Prezes ZUS: Przyszła emerytura powinna opierać się na kilku źródłach, nie tylko na publicznym systemie

Aby nasza emerytura była w przyszłości wyższa, powinniśmy korzystać z różnych sposobów zabezpieczenia dochodu po zaprzestaniu pracy. Oprócz składkowania do systemu publicznego warto także gromadzić oszczędności np. w PPK lub na IKE – powiedziała PAP prezes ZUS prof. Gertruda Uścińska.

(fot. Matej Kastelic / Shutterstock)

Prezes ZUS zwróciła uwagę, że w przyszłych dekadach system emerytalny będzie musiał zmierzyć się z wyzwaniem malejącej stopy zastąpienia, wynikającej ze zmian demograficznych.

Wskazała, że w ostatnich kilku latach wzrosła liczba osób pobierających świadczenia poniżej gwarantowanej emerytury minimalnej (obecnie 1100 zł). Świadczenia w tej wysokości otrzymuje blisko 260 tys. osób. Z kolei przeciętna emerytura w Polsce wynosi prawie 2400 zł brutto. W sumie emerytury pobiera 5,8 mln Polaków.

Z prognoz ZUS wynika, że w 2040 r. relacja przeciętnej emerytury z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych do przeciętnego wynagrodzenia będzie wynosiła ok. 40 proc. Z kolei w 2060 r. już tylko niespełna 30 proc. "Obecnie ta relacja kształtuje się na poziomie ok. 56 proc. A jeszcze pięć lat temu stopa zastąpienia wynosiła 63 proc., czyli obserwujemy tu systematyczny spadek" – zauważyła prezes ZUS.

Ostatnie roczniki z dobrą emeryturą. Następnym się to nie uda

Polscy baby boomers odchodzą na emeryturę. To prawdopodobnie ostatnie pokolenie mogące utrzymać się za emeryturę z ZUS-u. Ale nawet ono gotowe jest pracować dłużej, niż przewiduje ustawa. To ostrzegawczy sygnał dla młodszych pokoleń.

Prof. Uścińska przypomniała, że wpływ na wysokość świadczenia ma przede wszystkim wysokość składek opłaconych przez całą karierę oraz wiek, w którym osoba przechodzi na emeryturę.

Podkreśliła, że jeśli chcemy, by nasza emerytura była w przyszłości wyższa, powinniśmy korzystać z różnych form zabezpieczenia.

"Ważnym elementem jest zróżnicowanie źródeł, z których mają pochodzić pieniądze na okres emerytury. Część dochodu na starość będzie pochodzić z publicznego systemu emerytalnego, a część z dodatkowego oszczędzania, np. z lokat i inwestycji, ale także z pracowniczych planów kapitałowych (PPK), czy też indywidualnych kont emerytalnych (IKE)" – powiedziała.

Dodała, że dochód gospodarstw domowych emerytów w ponad 80 proc. pochodzi ze środków publicznych, w szczególności z FUS. "Udział innych źródeł jest niewielki" – skomentowała prezes ZUS.

Prof. Uścińska podała, że obecnie 22,5 mln osób ma konta ubezpieczonego w ZUS. Z kolei liczba osób oszczędzających w ramach IKE i indywidualnych kont zabezpieczenia emerytalnego (IKZE) to jedynie ok. 1,7 mln, z czego tylko 30 proc. dokonuje jakiejkolwiek wpłaty w danym roku. Również pracownicze programy emerytalne (PPE) nie zdołały się upowszechnić.

"Pokazuje to, że od około 20 lat nie dokonaliśmy w Polsce znaczącego postępu w dobrowolnym oszczędzaniu na starość. Dlatego ważne, że państwo nie poddaje się i reformuje ten obszar, korzystając ze światowych wzorców. Z uwagą obserwuję efekty wprowadzanych stopniowo PPK" – powiedziała szefowa ZUS.

"Po 2040 r. system emerytalny będzie już przyznawał emerytury praktycznie bez udziału tzw. kapitału początkowego, który odzwierciedla składki wpłacone do systemu przed 1999 r." – wskazała prof. Uścińska.

Jej zdaniem malejące znaczenie kapitału początkowego dla przyznawanych i wypłacanych świadczeń będzie prowadziło do poprawy sytuacji Funduszu Ubezpieczeń Społecznych. "Zgodnie z naszymi prognozami już w kolejnej dekadzie deficyt funduszu emerytalnego FUS w relacji do PKB może przestać rosnąć i zacząć maleć z poziomu ok. 2,3 proc. do nawet 0,5 proc." – powiedziała.

Szefowa ZUS zwróciła także uwagę, że odroczenie emerytury i kontynuowanie pracy po przekroczeniu wieku emerytalnego przez rok może pozwolić na przyznanie świadczenia wyższego nawet o 8-10 proc.

"Dodatkowe wynagrodzenie to kolejne odprowadzone składki. Ponadto zgromadzone składki podlegają waloryzacji, ostatnio bardzo wysokiej. W tym roku wyniosła 9,2 proc. Z każdym rokiem dodatkowej pracy zmniejsza się także przyjmowane do obliczeń wysokości emerytury tzw. przeciętne dalsze trwanie życia. Z tych powodów im później przechodzimy na emeryturę, na tym wyższe świadczenie możemy liczyć" – przypomniała.

Zwróciła uwagę, że rozwiązaniem, które dość często pojawia się w debacie publicznej jest tzw. emerytura obywatelska, czyli świadczenie w równej dla wszystkich, niskiej kwocie, niepochodzące z systemu składkowego, oparte na kryterium zamieszkiwania. Funkcjonuje m.in. w Nowej Zelandii i w Kanadzie.

"To jest świadczenie, które gwarantuje minimalny dochód na starość, który jednak nie może się równać ze stopą zastąpienia, jaką prognozujemy dla Polski choćby w 2060 r. Wyższa emerytura w Nowej Zelandii czy w Kanadzie to efekt przede wszystkim dodatkowego zabezpieczenia na starość, czyli indywidualnych i grupowych programów emerytalnych. W obu wskazanych państwach dodatkowe oszczędzanie jest powszechne" – powiedziała prof. Uścińska. Zaznaczyła, że w Polsce nie ma rozwiniętej tradycji oszczędzenia na starość ani tak rozbudowanego rynku finansowego.

"Koncepcja emerytury obywatelskiej jest wykorzystywana w społeczeństwach, w których ludzie masowo oszczędzają na starość. To nie jest tak, że emerytura obywatelska w istotnym stopniu zastępuje dochody utracone po przerwaniu aktywności zawodowej. Ona jedynie zabezpiecza źródło zaspokojenia podstawowych potrzeb. Natomiast w krajach europejskich głównym źródłem emerytury jest świadczenie z systemów składkowych, czyli oparte na dochodach uzyskiwanych z aktywności ekonomicznej, która jest konieczna ze względu na zmiany demograficzne i na rynku pracy" – powiedziała.

Prezes ZUS podkreśliła, że nie ma prostej odpowiedzi na wyzwania, które stoją przed systemami emerytalnymi. "Reforma wprowadzona w 1999 r. nie zrywała związku systemu z pracą i opłacaniem składek. Zakładała natomiast dywersyfikację źródeł dochodu na starość, ale ta część założeń nie została do dzisiaj zrealizowana" – oceniła.

Zdaniem prof. Uścińskiej istniejące w Polsce formy dobrowolnego oszczędzania na emeryturę czeka jeszcze rozwój.

"Zadaniem na najbliższą przyszłość jest edukowanie i wskazywanie, że każdy powinien myśleć o swoim zabezpieczeniu finansowym na starość. Oszczędzanie nie jest modne, a powinno być jak najbardziej na topie z punktu widzenia wyzwań demograficznych" – powiedziała.

Autorka: Karolina Kropiwiec

Źródło: PAP
Tematy:

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
0 1 molenda333

Akurat jeśli chodzi o ppk to bardzo dobry program, który pozwoli abyśmy mieli więcej pieniędzy na przyszłe emerytury. Polacy zostaną w pewien sposób zmobilizowani aby zaczac oszczędzać.

! Odpowiedz
3 2 zycienakredyt

Do marxs - masz gdzieś na piśmie i masz umowę z Państwem, że idziesz na emeryturę w wieku 65 lat? Wiesz, że solidarność społeczna nie polega na tym, że moje pokolenie będzie musiało pracować do 80tki by teraz ludzie pracowali do 60-65. Ani na solidaryzowaniu się tylko z nieswoją kasą? Jak tak dalej pójdzie, to będziecie sobie sami emeryci siedzieć w tym kraju i ustawą wprowadzać wysokie emerytury od 50tki. Nie wiem tylko kto Wam na to zapracuje :)

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
1 5 warszawskiburak

Uwierzylibyście prezesowi AMBERGOLD?

! Odpowiedz
1 12 paull2

Zamknąć ZUS (znikną koszty utrzymywania działania ZUS) zostawić tylko informatyczny program księgowy który odda sumę wszystkich zwaloryzowanych składek w chwili osiągnięcia 65 roku życia i każdy będzie zadowolony.

! Odpowiedz
1 1 silvio_gesell

W ZUSie jest tylko 40mld aktywów, co wystarcza na 2 miesiące emerytur. Obecnie płacone składki są na bieżąco wypłacane obecnym emerytom. Likwidacja ZUS oznacza, że obecni emeryci przestają dostawać emerytury. Jeśli nie mają oszczędności lub dorosłych dzieci to idą wcześniej do piachu.

Też jestem za likwidacją ZUS, ale na takiej zasadzie, że to dzieci płacą emerytury rodzicom, i musi minąć pokolenie, żeby ta zasada była jasna i ludzie zdążyli się przygotować.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
1 17 antek10

Niech prezes ZUS powie ile zarabia miesięcznie? Ile ZUS wydaje na wycieczki szkoleniowe za granicę.

! Odpowiedz
0 20 loosac

Czyli nawet prezes ZUS przyznaje, ze ZUS jest g... warty. Im mniej tam pieniedzy moich trafi -tym bede bogatszy na emeryturze.

! Odpowiedz
0 35 cowabunga

Wczoraj był wujek Mateusz i doradzał a dzisiaj Ciocia Dobra Rada z ZUS. Nosz qrva mać. Zabierają całą kasę ludziom nic nie zostaje na oszczędności a ona mi doradza.... To już nawet nie jest śmieszne.

! Odpowiedz
0 24 samsza

Najpewniejszy sposób to poprosić polityków aby uchwalili daninę od twoich przychodów, aby wystarczyło na 15-tą i 16-tą emeryturę dla obecnych beneficjentów. Nic tak pozytywnie nie wpływa na demografię jak inwestycja w emerytów.

! Odpowiedz
14 8 jarunia

ZUS to filar niepodległości Państwa, może nie mieć armii policji ani sadów, ale emerytury musi wypłacać.
Każdy patriota musi wspierać ZUS w każdy możliwy sposób. Pai prezes ZUS oczywiście bredzi bo powinna zając się tym czym zarządza czyli ZUS i FUS. Walczyć o większe dochody FUS, likwidację przywilejów oskładkowanie sędziów, policji i wojska i wszelkiej maści pasożytów. Przejąć od rządu akcje spółek giełdowych, Lasy Państwowe.
Niech to wypracowały pokolenia pracuje na ich rzecz

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
Polecane
Najnowsze
Popularne