REKLAMA

Kaczyński: Zwycięstwo Trzaskowskiego lub Sikorskiego w wyborach to paraliż państwa

2020-05-15 07:33
publikacja
2020-05-15 07:33

Żaden z tych panów nie nadaje się na prezydenta, zwycięstwo któregoś z nich doprowadziłoby do sparaliżowania państwa - powiedział prezes PiS Jarosław Kaczyński o spodziewanej nominacji prezydenckiej w PO dla Rafała Trzaskowskiego lub Radosława Sikorskiego.

fot. Łukasz Dejnarowicz / / FORUM

Prezes PiS w I programie Polskiego Radia był w piątek pytany o komentarz do spodziewanej rezygnacji Małgorzaty Kidawy-Błońskiej (PO) z kandydowania na prezydenta i zastąpienie jej przez prezydenta Warszawy Rafała Trzaskowskiego lub europosła Radosława Sikorskiego.

"To są kandydatury z naszego punktu widzenia mniej więcej równoważne, to znaczy ani jeden, ani drugi z tych panów nie nadają się na stanowisko prezydenta Polski. Doszłoby tutaj (gdyby wygrali) do bardzo poważnych zakłóceń, do sparaliżowania państwa, ciężkiego sparaliżowania państwa" - powiedział prezes PiS. "Czyli ostatniej rzeczy, której w tej chwili można sobie życzyć, jeśli się myśli o interesie zarówno zbiorowym, jak i interesach indywidualnych" - dodał Kaczyński.

Według niego będzie to niekorzystne dla wszystkich Polaków, "nawet tych, którzy nas bardzo nie lubią". "Nie daj Panie Boże, żeby ci ludzie mogli mieć jakiś poważny wpływ na cały kraj. Pan Trzaskowski ma taki wpływ na Warszawę, ale nie będę opisywał skutków, bo nie chcę być niegrzeczny" - zaznaczył polityk.

Pytany, czy Trzaskowski lub Sikorski mają szanse na lepszy wynik, niż Kidawa-Błońska, ocenił, że to zależy od tego "czy tacy kandydaci jak pan Hołownia mają poparcie wynikające tylko i wyłącznie z tego, że pani Kidawa-Błońska nie spełniała nadzieli elektoratu Platformy Obywatelskiej, czy jest to uwarunkowane jakoś głębiej". "Wydaje mi się, że nie jest wykluczone, iż jest to uwarunkowane głębiej i jeśli tak będzie, ci panowie nie mogą liczyć na wiele" - ocenił Kaczyński.

Prezes PiS nie wykluczył, że w związku ze zmianą kandydata PO Senat może przyspieszyć prace nad nową ustawą o wyborach prezydenckich, a nie stosować "kwarantanny" 30 dni.

"To jest pytanie do marszałka (Senatu Tomasza) Grodzkiego, czy będzie się decydował na kolejny zabieg, który jednak jest kompromitujący, czy też nie. Jego ostatnie wypowiedzi o tym, że Senat musi wypełnić te zadania, które w jego przekonaniu nie zostały wypełnione przez Sejm, wskazywałyby na to, że to będzie jednak ta +kwarantanna+. Ale zobaczymy, bo kiedy to mówił, to nie wiem czy wiedział, że nastąpi ta zmiana (kandydata)" - zaznaczył prezes PiS.

Zbierający się w piątek przed południem zarząd Platformy Obywatelskiej ma podjąć decyzję w sprawie wymiany kandydata na prezydenta. Z nieoficjalnych informacji wynika, że z kandydowania zrezygnować ma Małgorzata Kidawa-Błońska, a nowym kandydatem ma zostać Rafał Trzaskowski.

W grze, według informacji medialnych, była też kandydatura byłego szefa MSZ i byłego marszałka Sejmu Radosława Sikorskiego; gdyby jednak to on otrzymał nominację, najprawdopodobniej miałby duże problemy z uzyskaniem wsparcia innych podmiotów Koalicji Obywatelskiej. 

Prezes drwi z opozycji

Zmiana modus operandi jest poza granicami możliwości intelektualnych i emocjonalnych opozycji - ocenił w piątek prezes Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Kaczyński.

Kaczyński był pytany o działania opozycji, która - jak powiedziano w audycji - "była radykalnie przeciw wyborom prezydenckim", wykorzystała Senat, aby je "storpedować", a obecnie zarzuca rządowi, że ten nie zorganizował wyborów i ośmieszył Polskę na arenie międzynarodowej.

Prezes PiS ocenił, że to "nic nowego". "To wszystko mieści się w tym pojęciu opozycji totalnej, tzn. takiej, która odrzuca wszelkie zasady, zupełnie nie bierze pod uwagę interesu Polski jako całości, tylko po prostu walczy o wsparcie tej części społeczeństwa, która jest gotowa wierzyć we wszystko, która ma bardzo krótką pamięć, bo tylko ktoś o bardzo krótkiej pamięci może przyjmować na poważnie te ataki, albo ktoś, kto jest bardzo mocno emocjonalnie zaangażowany przeciwko tej obecnej władzy" - powiedział.

"To nie jest droga, która prowadzi do sukcesu. Przynajmniej dotychczas tak było i mam nadzieję, że dalej tak będzie, ale najwyraźniej zmiana modus operandi jest poza granicami możliwości i intelektualnych, i być może także emocjonalnych, opozycji" - ocenił Kaczyński.

W rozmowie przytoczono wcześniejszy cytat Kaczyńskiego, który w opublikowanej w środę rozmowie w "Gazecie Polskiej" mówił, że "opozycja nie uznaje demokracji". Zapytany w tym kontekście, jakie to ma konsekwencje dla obecnej sytuacji Polski w walce z epidemią i jednocześnie organizacji wyborów prezydenckich.

"Demokracja zakłada istnienie pewnej wspólnoty. Z punktu widzenia opozycji żadnej wspólnoty nie ma chyba, że rządzi opozycja. A to nie uznawanie demokracji polega na tym, że oni uważają, że co prawda pewne procedury mogą być przeprowadzone tak jak procedury wyborczy, ale oni muszą wychodzić z tego zwycięsko - jeśli nie wychodzą zwycięsko, to demokracji nie ma" - podkreślił.

Prezes PiS ocenił, że takie działania opozycji ma swoje skutki. "Są to istotne, negatywne skutki dla działań państwa, dla jego zdolności do przeciwstawiania się niebezpieczeństwu, a dzisiaj to niebezpieczeństwo jest naprawdę ciągle poważne" - powiedział.

Jak dodał, "ma to też ogromnie negatywne skutki dla świadomości społecznej". "Świadomość demokratyczna to jest coś takiego, co ciągle trzeba podtrzymywać, budować, umacniać w każdym państwie, nawet w tych bardzo starych demokracjach, a w państwie, w które przeżyło komunizm, gdzie ta tradycja demokratyczna jest co prawa bardzo stara i bardzo bogata, ale jednocześnie była przerwana na całe stulecia, to jest - można powiedzieć - jeszcze ważniejsze" - mówił lider PiS.

"Nie służy to wszystko, co robi opozycja totalna, ale na razie po prostu mamy z nią do czynienia i nie widać w tej chwili jakiejś wyraźnej perspektywy, że cokolwiek miało się zmienić. Mimo, że sukcesów nie ma to oni w dalszym ciągu idą tą drogą. Więc powtarzam: to jest kwestia z jednej strony rozeznania czy intelektu, ale z drugiej tego ogromnego nasilenia emocji negatywnych charakterystycznego dla ludzi - powiedzmy sobie - specyficznych" - stwierdził Kaczyński. (PAP)

autor: Grzegorz Bruszewski

gb/ par/

autor: Grzegorz Bruszewski

gb/ par/

Źródło:PAP
Tematy
Sprawdź jak zyskać nawet 420 zł z Kontem Jakie Chcę

Sprawdź jak zyskać nawet 420 zł z Kontem Jakie Chcę

Advertisement

Powiązane: Wybory prezydenckie

Komentarze (1)

dodaj komentarz
itsofunny
Żaden z nich nie nadaje sie na prezydenta fajnie jak by był z opozycji ale no by musiał dbać o nasze dobro, zdrowie, walczyć jak nas znieważa zagranica... a no i by musiał być bezstronny a ci panowie nie są. Wiec klops brak odpowiedniego człowieka.

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki