Prezes NFZ: Będziemy płacić za dbałość o zdrowie

Profilaktyka to nie kwiatek do kożucha. Polityka zdrowotna polegająca tylko na reakcji na chorobę prowadzi donikąd. Za 20 lat czekałaby nas katastrofa - mówi w wywiadzie dla "Dziennika Gazety Prawnej" prezes NFZ Adam Niedzielski.

(NFZ)

Niedzielski w opublikowanym w czwartek wywiadzie powiedział, że jest w trakcie rozmów z lekarzami rodzinnymi. Na pytanie "DGP", czy lekarze oczekują większych środków, odpowiedział, że już na wstępie zapowiedziano, że nie będzie negocjowana wysokość stawki kapitacyjnej - kwoty określonej przez NFZ, jaką lekarz otrzymuje na leczenie pacjenta (red. "DGP").

"Chcemy rozmawiać o płaceniu za jakość, w większym stopniu uzależnić finansowanie od osiągania konkretnych wyników. Nie chcemy mówić, o ile mielibyśmy dać więcej środków, tylko co chcemy osiągnąć" - zaznaczył Niedzielski.

Dopytywany przez "DGP", czy chodzi o efekty w leczeniu odpowiedział, że trudno je dziś oceniać. "Wiemy, ile i jakich badań, również profilaktycznych, wykonano. Chodzi o to, żeby lekarz rodzinny objął swoich podopiecznych konkretnymi badaniami. Już to robimy na przykład w programie leczenia chorób krążenia – określiliśmy, ile osób powinno być przebadanych pod tym kątem. Teraz chcemy promować mammografię. Płacimy premię za zwiększenie liczby wykonanych badań" - wskazał.

Prezes NFZ podkreślił, że jest "za płaceniem za dbałość o zdrowie, a nie tylko za leczenie choroby". "Na razie nie ma jeszcze dobrych narzędzi do właściwej weryfikacji takiego działania. Jeśli jeden lekarz ma tylko starszych pacjentów, a inny tylko młodych, to tym samym miałby duże lepsze wyniki" - zaznaczył.

Wyjaśnił, że chodzi o to, żeby zmienić filozofię działania. "To, jak zadba również o tego młodego podopiecznego, jeszcze niechorującego, przełoży się na to, jaki będzie jego stan zdrowia za kilkadziesiąt lat. A co za tym idzie i to, jakim obciążeniem dla budżetu NFZ będzie leczenie jego chorób. Lekarz powinien widzieć swojego pacjenta choć raz w roku" - uważa Niedzielski.

"Norwegowie wydają 10 proc. PKB na zdrowie – to potężna suma – z której połowę wydają na profilaktykę. U nas około 10 proc. całego budżetu jest przeznaczane na lekarzy rodzinnych, a na profilaktykę kilka procent" - wskazywał.

Jego zdaniem, "pasywna polityka zdrowotna, że reagujemy dopiero, gdy pojawia się choroba, prowadzi donikąd". "Za 20 lat większość populacji nie będzie miała 40–50 lat, tylko o wiele więcej. I jeżeli to będą osoby schorowane, które nie zadbały o zdrowie odpowiednio wcześnie, to czeka nas katastrofa. (...) Jak będziemy zajmować się tylko bieżącymi rzeczami, tylko medycyną naprawczą, przestaniemy widzieć, jaki jest cel zarządzania naszym systemem opieki zdrowotnej. Nie można patrzeć na profilaktykę z przymrużeniem oka, twierdzić, że to kwiatek do kożucha" - podkreślił prezes NFZ.

"Nikt nie dyskutuje z tym, że na ochronę zdrowia potrzeba dodatkowych środków. I nikt nie neguje istnienia obecnych problemów. Ale jak nie będziemy równolegle zmieniać sposobu myślenia o zdrowiu, to nikt nie nadąży z zasypywaniem dziur. Dlatego trzeba działać dwutorowo: zdefiniować problemy, ale i ścieżki ich rozwiązania" - dodał.

kkr/ krap/

Źródło: PAP
Tematy:

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
0 9 marianpazdzioch

Nieźle musi się to już sypać, skoro wyskakują z takimi tekstami.

! Odpowiedz
0 7 sztos1

profilaktyka w POLSCE ha ha ha . BYŁEM U LEKARZA W PAŹDZIERNIKU i dostałem skierowanko na zabiegi . NFZ wprowadził obowiązkową konsultacje z fizjoterapeuta przed zabiegami i mam ja ustalona na 16 grudnia . Wstępny zapis [ w razie pozytywnej konsultacji ] na zabiegi to połowa lutego . Zatem tylko " nieudacznik" może mówić o profilaktyce etc.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
0 4 nostsherlock

Z tą profilaktyką ma racje, ale ta profilaktyka leży, skoro osoby we wczesnym stadium choroby muszą czekać 2 lata na wizytę u specjalisty. Do tego czasu postęp choroby jest na tyle znaczny, że leczenie jest już drogie i bardziej kompleksowe. Jedną z opcji byłoby zmniejszenie biurokracji, bo taki lekarz musi dłużej wypełniać papiery niż zajmować się swoją pracą

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
0 0 mkx

Nie zrozumiałeś artykułu.

! Odpowiedz
0 2 samsonn

a to wpisywanie oczekujacych do kolejek jak przy stawach biodrowych wyglada na zemste aby tylko dorobic FIZJOTERAPEUTOM roboty- czyzby tak jak u poprzedniego ministra Ciemna TETRADA ?

! Odpowiedz
0 12 samsonn

oczywiscie systemu nie zreformujemy bo elektorat moze sie odwrocic - ale grzbac w tym szambie aby udawac reformy to bedziemy bez przerwy- az do zupelnego upadku

! Odpowiedz
0 19 kkk1111

następna bzdura i strata pieniędzy co z tego ze lekarz wypisze skierowanie do specjalisty jak na wizytę czekam 3-6 miesięcy pieniądze powinny isc z pacjentem wtedy będzie im płacone za przyjęciu pacjenta i dobrym leczeniu bo inaczej pójdzie gdzie indziej a tak wiem to na swoim przykładzie obecne leczenie to tylko napędzanie biurokracji i chodzenie od jednego do drugiego i powtarzanie badan z których i tak w szpitalu nie korzystają bo robią swoje od nowa a po wyjściu ze szpitala z zaleceniem o kontrole u kierującego lekarza znowu czekanie na termin

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
0 19 krecikopulos

Ok, pytanie tylko, czy program profilaktyki wymyślony w centrali sprawdzici się na poziomie przychodni. Prawda jest taka, że nikt nie zadba o twoje zdrowie, jak sam o nie nie zadbasz.

! Odpowiedz
Polecane
Najnowsze
Popularne

Wskaźniki makroekonomiczne

Inflacja rdr 4,7% II 2020
PKB rdr 3,1% IV kw. 2019
Stopa bezrobocia 5,5% II 2020
Przeciętne wynagrodzenie 5 330,48 zł II 2020
Produkcja przemysłowa rdr 4,9% II 2020

Znajdź profil