Premier zapewnia, że budżet będzie zrównoważony

Zachowanie zrównoważonego budżetu w 2020 r. ma odbyć się poprzez zmniejszenie wydatków i zwiększenie dochodów - wynika z wypowiedzi premiera Mateusza Morawieckiego na czwartkowej konferencji po posiedzeniu rządu.

(fot. Adam Guz / KPRM / Flickr)

Premier, zapytany, jak rząd zamierza zapewnić zrównoważony budżet w 2020 r. po wycofaniu się ze zniesienia limitu 30-krotności, i czy odbędzie się to przez zwiększenie dochodów, czy zmniejszenie wydatków, powiedział: "I tak i tak, po stronie dodatkowych oszczędności na skutek zmniejszenia obciążeń biurokratycznych, ale również usprawnienia administracji w szerszym kontekście. Przystępujemy do tych prac, rozmawialiśmy o tym na Radzie Ministrów, ministrowie wiedzą, że takie jest moje oczekiwanie".

"Ale również po stronie dochodów, bo rzeczywiście ten ubytek będzie musiał być kompensowany, gdyż chcemy utrzymywać na poziomie budżetu państwa tę równowagę, którą zaanonsowaliśmy. A na poziomie sektora finansów publicznych, około 0,4-0,5 proc. (PKB - PAP) deficyt" - dodał.

PiS we wtorek wycofał z Sejmu projekt ustawy znoszący limit 30-krotności składki na ZUS. Stało się tak, bo do projektu nie udało się przekonać wszystkich partnerów w Zjednoczonej Prawicy, a sprawa wywołała potrzebę szerokiej dyskusji - argumentują posłowie Prawa i Sprawiedliwości.

We wtorek poseł PiS Marcin Horała w imieniu klubu PiS wycofał z Sejmu projekt ustawy znoszący limit 30-krotności składki na ZUS. Oświadczenie o wycofaniu projektu ustawy skierowane do marszałek Elżbiety Witek zostało po południu opublikowane w wykazie prac legislacyjnych.

"Na razie projekt 30-krotności został przekazany do konsultacji. (...) Dobrą praktyką jest spróbować bez zbędnej eskalacji wypracować konsensus i jeśli będą nowe propozycje, bardzo chętnie będę je analizował" - mówił premier. Dodał, że dochodzą do niego sygnały, "nie tylko od naszych partnerów z Zjednoczonej Prawicy, ale również od NSZZ Solidarność i od pracodawców" o takiej potrzebie konsultacji.

Sejm miał zająć się projektem we wtorek wieczorem. Wcześniej brak poparcia dla projektu zadeklarowali nie tylko przedstawiciele Koalicji Obywatelskiej, ale także koalicjant PiS ze Zjednoczonej Prawicy - Porozumienie Jarosława Gowina. Ugrupowanie to przyjęło uchwałę, która zobowiązuje posłów i senatorów Porozumienia do głosowania przeciwko projektowi. Prezydent Andrzej Duda pytany we wtorek w Sejmie, jak podchodzi do propozycji zniesienia tego limitu odparł: "Sceptycznie patrzę na tę sprawę".

Projekt PiS zakładający likwidację od 2020 r. górnego limitu przychodu, do którego płaci się składki na ubezpieczenia emerytalne i rentowe, który wynosi 30-krotność prognozowanego przeciętnego wynagrodzenia w gospodarce miał przynieść dodatkowe 7,1 mld zł. (PAP Biznes)

pat/ asa/

Źródło: PAP Biznes

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
4 31 konik_garbusek

Problemem jest juz nawet nie to ze 30-krotnosc, ale to ze takie zmiany ci lduzie na serio planuja na kilka TYGODNI - zmiana mialaby wejsc od 2020. Kazda zmiana w podatkach i obciazeniach, bez wzgledu czy firma czy osoba fizyczna, powinna miec 2-3 LETNIE vacatio legis. To co ci ludzie wymsylaja, to maskra, to sa standardy juz nawet nie z 3 swiata.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
5 25 a-zet

"Dobrą praktyką jest spróbować bez zbędnej eskalacji wypracować konsensus"

I wpadliście na to jak ustawa miała być głosowana za parę godzin? Jaja sobie robisz premierze.

! Odpowiedz
53 7 silvio_gesell

Problem z demokracją jest taki, że raz dany przywilej trudno jest zlikwidować. Limit 30-krotności to oczywisty przywilej.

! Odpowiedz
30 42 elon80

Przywilej? Przywilejem jest to, że zarabiając 3 tys. płacisz 4-krotnie niższe podatki niż ten kto zarabia 10 tys. a kosztujesz system tyle samo.

! Odpowiedz
19 4 silvio_gesell odpowiada elon80

Tak, to też jest przywilej, który należy zlikwidować, ale jest to politycznie niewykonalne.

! Odpowiedz
9 12 januszbizensu odpowiada silvio_gesell

Żałosne po prostu.

! Odpowiedz
7 11 pan_stanislaw_bezdomny odpowiada silvio_gesell

Politycznie niewykonalne? Zarabiający powyżej 8k na rękę są w Polsce ciagle w mniejszości także śmiało towarzyszu :D

! Odpowiedz
0 0 silvio_gesell odpowiada pan_stanislaw_bezdomny

Oczywiście, że politycznie niewykonalne jest wprowadzenie podatku liniowego zamiast progresywnego, bo mniej zarabiających jest więcej. Czerwone łapki to potwierdzają.

! Odpowiedz
11 14 pluto85md

Co z tego ze z4ownowazymy budzet centralny, jak w zamian musi zaciagnac zobowiazanie fundusz solidarnosciowy na 13ta emeryture, ruszamy fundusz rezerwy demograficznej, przejadamy fundusz gwarantowanych swiadczen pracowniczych, fundusz drogowy zaciaga kolejne zobowiazania -mimo podniesienia od 1 stycznia 2020 oplaty paliwowej deficyt fd bedzie najwyzszy w histori, szpitale sie zadluzaja systemowo -3 mld tylko w 10 miesiecy 2019 roku. A subwencja oswiatowa nie wystarcza nawet na pensje dla nauczycieli, o innych kosztach szkol nie wapominajac.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
23 21 psokal

Zamiast na siłę równoważyć budżet centralny, rząd mógłby wypłacić samorządom uczciwą subwencję oświatową. Co z tego że na papierze nie będzie deficytu jeżeli odbędzie się to kosztem rujnowania finansów miast i gmin?

! Odpowiedz
Polecane
Najnowsze
Popularne

Wskaźniki makroekonomiczne

Inflacja rdr 2,6% XI 2019
PKB rdr 3,9% III kw. 2019
Stopa bezrobocia 5,0% X 2019
Przeciętne wynagrodzenie 5 213,27 zł X 2019
Produkcja przemysłowa rdr 3,5% X 2019

Znajdź profil