Pracownicy Google'a poskarżyli się na pracodawcę. Nie mogli w pracy rozmawiać o pracy

Do ubiegłego tygodnia pracownicy Google'a nie bardzo mogli w pracy wyrażać swój światopogląd czy omawiać z innymi zatrudnionymi swoje warunki współpracy z firmą. Jednak po skardze do Narodowej Agencji ds. Pracy (NLRB) każdy będzie mógł śmiało wypowiadać się na tematy, które uzna za stosowne. 

(fot. REUTERS/Aly Song / FORUM)

Jak donosi "The Verge", Google musiał poinformować pracowników o ich prawach do wolności słowa w miejscu pracy, jednak firma nie musi przyznawać się do niewłaściwego postępowania, wynika z zaleceń NLRB. Działania podjęto po serii skarg, między innymi jednego z pracowników, Kevina Cernekee, który twierdził, że został zwolniony rzekomo za wyrażanie poglądów konserwatywnych. 

"Zgodziliśmy się na opublikowanie zawiadomienia dla naszych pracowników, przypominającego im o ich prawach wynikających z ustawy o krajowych stosunkach pracy" - powiedział rzecznik cytowany przez The Verge. 

Wcześniej w regulaminie pracy widniał zapis, że pracownikom sugeruje się unikanie poruszania kontrowersyjnych tematów w miejscu pracy. Dodatkowo w sierpniu pojawiła się wewnętrzna informacja o odpowiedzialności zatrudnionych za ich słowa - jednak gigant technologiczny zaprzecza, jakoby miało to związek ze skargami do NLRB. 

WS

Źródło:
Firmy:

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
2 13 spaceavenger

To niech zatrudnią wszystkich lewaków i będzie po krzyku. Z resztą niewiele im brakuje do czegoś takiego. Głupota u Homo Sapiens jest wprost proporcjonalna do IQ.

! Odpowiedz
Polecane
Najnowsze
Popularne