Praca w Korei Południowej. W korporacji jak w wojsku

W Korei nie można spóźniać się do pracy. Nawet jednosekundowe spóźnienie rejestrowane jest na koncie pracownika. W Korei polecenia szefa wykonuje się nawet wtedy, gdy są absurdalne. W Korei nadliczbowe godziny pracy świadczą o lojalności i poświęceniu pracownika.

 – Szacuje się, że Polonia w Republice Korei składa się z kilkuset osób, z czego głównie są to osoby przebywające w tym kraju czasowo. Największą liczbę stanowią studenci i osoby pracujące w międzynarodowych korporacjach – poinformował redakcję Bankier.pl Grzegorz Kowal, sekretarz ds. politycznych i promocji w Ambasadzie RP w Seulu.

O szczegółach pracy w azjatyckich korporacjach redakcji Bankier.pl opowiedziała Polka od 12 lat mieszkająca w Seulu. – Niektórzy podczas koncertu wieńczącego pobyt w ośrodku [szkoleniowym dla nowo przyjętych pracowników Samsunga – red.] potrafią płakać ze wzruszenia, kiedy drżącymi ustami, ze świeczką w dłoni odśpiewują pieśni pochwalne na cześć firmy. To jest trochę przerażające – wspomina w rozmowie z cyklu #TamMieszkam Anna Sawińska, która ma za sobą kilka lat pracy w firmie uznawanej za ostoję najbardziej konserwatywnych wartości w Korei Południowej. Właśnie opublikowała swoją drugą książkę - „Za rękę z Koreańczykiem”. Prowadzi bloga "W Korei i nie tylko".

Malwina Wrotniak-Chałada, Bankier.pl: Czy firmę, w której obecnie pracujesz, nazwałabyś korporacją? 

Anna Sawińska: DSME [Daewoo Shipbuilding & Marine Engineering] to druga co do wielkości stocznia na świecie, w której aktualnie pracuje ponad 30 000 ludzi. Biznes skierowany jest w większości do klientów zagranicznych, przede wszystkim do gigantów naftowych i przewoźniczych.

To na pewno nie tylko korporacja, ale też i jeden z typowych koreańskich jaeboli  [jaebol, in. chaebol – nazwa przypisywana niektórym globalnym firmom południowokoreańskiego pochodzenia – przyp. red.] stworzonych w latach 70. jako rezultat strategicznego planowania gospodarki kraju.

praca w korei południowej

Zanim tu trafiłaś, przez kilka lat pracowałaś w samym sercu jednej z najbardziej znanych globalnych firm południowokoreańskiego pochodzenia. Z Twoich opowieści na temat tej firmy, które znam wynika, że jest to typowa koreańska korporacja.

Przez długi czas myślałam, że Samsung Electronics to faktycznie typowa koreańska korporacja. Miałam okazję pracować dla Systemów Telekomunikacyjnych, jednego z najstarszych, a więc i najbardziej konserwatywnych działów w firmie – kultura organizacyjna odzwierciedla tam reguły, jakie panują w koreańskim wojsku.

Duży szok przeżyłam po przeniesieniu się do DSME, gdzie atmosfera była już o wiele mniej rygorystyczna. Wtedy zrozumiałam, że Samsung to obecnie twór raczej wyjątkowy na koreańskiej scenie korporacyjnej. Potwierdziły to moje rozmowy ze znajomymi Koreańczykami. Samsung Electronics to bastion tradycyjnych koreańskich wartości, takich jak bezwzględne posłuszeństwo wobec wyższych rangą i wiekiem czy pełne poświęcenie się dla firmy, nawet kosztem życia rodzinnego. W DSME czy w innych koreańskich korporacjach podobny stosunek do pracy jest również wymagany, ale już w o wiele mniejszym natężeniu; podejście to jest o wiele mniej sformalizowane niż ma to miejsce w Samsungu.

Ale to właśnie o pracy w Samsungu marzą szkolone do korporacyjnego życia koreańskie dzieci?

Tak. Samsung to niezwykle sprawnie działający i odnoszący sukcesy na arenie międzynarodowej gigant, dla którego praca ciągle postrzegana jest w koreańskim społeczeństwie jako forma wyróżnienia. Dla młodych ludzi wejście w poczet pracowników Samsunga to spełnienie marzeń (czy też marzeń ich rodziców), choć niewiele osób decyduje się na pozostanie w firmie przez całe swoje życie, co było przecież oczywistością dla starszego pokolenia.

Jaebol, inaczej chaebol to koreańska forma globalnego koncernu o bardzo skomplikowanej strukturze organizacyjnej i własnościowej. Jaebole, takie jak Samsung, Hyundai, LG czy SK odegrały ogromną rolę w rozwoju ekonomicznym Korei, szczególnie za czasów dyktatury wojskowej, kiedy to polityka i biznes ściśle ze sobą współpracowały.

Praca przez kilka lat w „najlepszej firmie w Korei” stanowi dla młodych trampolinę w późniejszych próbach znalezienia bardziej ludzkiego miejsca zatrudnienia, bo doświadczenie zawodowe w Samsungu automatycznie przekłada się na przynależność do zawodowej śmietanki.     

Początki w takiej pracy nie należą  do kolorowych. Czy słynne obozy przygotowawcze dla nowych  pracowników, które potrafią trwać kilka miesięcy, gdzieś w innej miejscowości, są standardem, czy domeną tylko wybranych firm?

Takie obozy ciągle są standardem w Samsung Electronics. W innych korporacjach przysposobienie nowych pracowników ma bardziej praktyczny charakter, trwa też o wiele krócej.

Te w Samsungu - których efekty widać w internecie - są zupełnym odcięciem od rodziny i prywatnego życia. Jak rozumiem, obowiązkowym?

Nowi pracownicy Samsung Electronics wysyłani są do specjalnego ośrodka w górach, gdzie każdego dnia mają określone zadania do wykonania. Korzystanie z telefonów komórkowych czy internetu jest wtedy faktycznie mocno ograniczone. Przejście takiego kursu jest obowiązkowe, ponieważ każdy jest na koniec oceniany, a na podstawie takiej oceny przydzielany do danego działu w firmie.

To ważne nie tylko ze względu na rozwój osobistej ścieżki zawodowej, ale również i wysokość wynagrodzenia. W niektórych departamentach bonusy potrafią bowiem sięgać 40-50% rocznej wypłaty, w innych może to być jedynie 5-10%.

Ale podczas tych wyjazdów szkoleniowych młody narybek bynajmniej nie skupia się wyłącznie na zawodowym szkoleniu?

Oprócz zadań mających na celu podnieść kwalifikacje, nowego pracownika uczy się specyficznej kultury organizacyjnej, wpaja się mu lojalność wobec firmy oraz poczucie wyjątkowości, że został zapisany w poczet jej personelu – tak przynajmniej jest w Samsung Electronics. Trochę przypomina to niestety pranie mózgów.

Efekty potrafią być imponujące. Finał na stadionie, pracownicy we wspólnym synchronicznym układzie tanecznym – takie nagrania wideo są ogólnodostępne w internecie i – jak rozumiem – są całkiem serio?

Jak najbardziej. Osobiście miałam okazję uczestniczyć w takim koncercie inauguracyjnym i muszę powiedzieć, że było to wstrząsające doświadczenie. Poziom pokazów, a przede wszystkim ich skala i absolutne zaangażowanie młodych ludzi były nie do uwierzenia. Przecierałam oczy ze zdumienia. Do tego na koniec koncertu na ogromnej tablicy wyemitowano przekaz największych koreańskich celebrytów (był nawet Magic Johnson!) – podkreślali oni wyjątkowe szczęście nowicjuszy, ich ponadprzeciętność oraz gratulowali im otrzymania pracy w najlepszej firmie na świecie. Samsung wydaje na takie wydarzenia grube pieniądze, ale efekt jest piorunujący. Niektórzy podczas koncertu wieńczącego pobyt w ośrodku potrafią płakać ze wzruszenia, kiedy drżącymi ustami, ze świeczką w dłoni odśpiewują pieśni pochwalne na cześć firmy. 

Źródło:

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
6 0 ~Hahaha

To chyba kiepska reklama. To jakiś folwark.

! Odpowiedz
30 16 ~PracujTylkoDlaSiebie

Korea Południowa niczym nie różni się od północnej. Na północy mamy totalitarną monarchię dziedziczną, nawet gorszą od komunizmu, bo całkowicie bezproduktywną i autodestrukcyjną. Na południu mamy nazikapitalizm służący USA i całej osi zła wraz z Izraelem, Wielką Brytanią, Australią i Kanadą. (kolejność nieprzypadkowa - pierwsze państwa najbardziej powiązane). Wolność jednostki jest tam taka jak w filmie Equilibrium - polecam. Być może przyczyną nazikapitalizmu jest najmniejszy średni rozmiar penisa u mężczyzn na półwyspie koreańskim.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
6 21 ~freakyouranus

A ty byłeś w jednej albo drugiej że się tak wylewasz słownie?

! Odpowiedz
1 7 (usunięty)

(wiadomość usunięta przez moderatora)

! Odpowiedz
8 9 ~jola4

tania reklama samsunga wielka kupa jak chińskie podroby,czyste PRANIE MÓZGU

! Odpowiedz
0 3 ~lgt

mylisz sie, sam tu pracuje,. w korei bylem i faktycznie tak jest. ale wartosci i zasady panujace w firmie to jedno, a produkty to drugie i kazdy ma swoje zdanie na ten temat.

! Odpowiedz
11 4 ~sony

koreański shit jak wszystko

! Odpowiedz
3 10 ~fetek

MADE IN POLAND powinno być nazwe zmienić na POLSUNG i polskie murzyny przynajmiej by wiedziały że robią za minimalną 6000 euro

! Odpowiedz
3 20 ~olo

No i dlatego Koreańczycy mają Samsunga a Polacy portugalską Biedronkę. Może jeszcze UE, mogą pojechać na zmywak.

! Odpowiedz
4 9 ~trafic

tania jakość cena wysoka,firma nie godna polecenia,a co pisza na dole to prawda

! Odpowiedz
1 10 ~greg32

pekające szybki w SAMSUNGACH http://www.wykop.pl/ramka/1908342/pekajace-szkla-smartofnow-samsung-umywa-rece/ to jest firma

! Odpowiedz
2 1 ~raf2004

Najfajniejsze jest koreańskie słowo "jebol"

! Odpowiedz
2 4 ~as

Tytuł i pierwszy akapit idealnie pasuje mi do naszych realiów...

! Odpowiedz
0 21 ~kamiśka

Firmy koreańskie odnoszą olbrzymie sukcesy na skalę światową!Dzieki zastraszaniu pracownikow fizycznych zmuszajac ich non stoper do nadgodzin za marne grosze przynajmniej tak jest u nas w polsce Praca na akord za ktory nikt ci nie zapłaci bo i tak bedzie za mało Piszac krotko jestesmy niewolnikami we własnym kraju.

! Odpowiedz
7 13 ~pracuś

O czym tu pisać same cioty sprzedajne tu piszą i chwalą te koreańskie gówno,czyli pracownicy biurowi albo inzynierowie,tak zwane niewolnictwo mają za dawanie dupy!!!!! ale co im zrobić za dawanie dupy jeszcze nie wsadzają do pierdla w Polsce ale może sie doczekamy i na tych przyjdzie czas.

! Odpowiedz
2 11 (usunięty)

(wiadomość usunięta przez moderatora)

! Odpowiedz
9 2 ~Ssss

a kto ci tam karze pracować cioto, jak się im wystawisz to cie będą dymaćto dzisiaj całkiem normalna sytuacja, wystarczy nikać takich oboozów pracy

! Odpowiedz
1 4 ~Jung odpowiada ~Ssss

skąd wiesz że pracuje? poczytaj sobie byle jakie forum o zakładach koreańskich co tutaj jest jakie gówno,póżniej odpisuj cioto,pisze jak jest a nie jakie mają osiągi,osiągi i tak mają gówniane jaka praca taki towar jak płaca takie usługi także przekłamanie jest SAMSUNG pada powoli

! Odpowiedz
6 6 ~pracus

Firmy koreańskie odnoszą olbrzymie sukcesy na skalę światową. Przykłady to Samsung, LG, Hyundai i KIA. Ilu z Was przerzuciło się z Nokii na Samsunga? Ilu z Was przerzuciło się z Fiata, Opla czy Skody na Hyundaia i Kie ? Te firmy wypierają skutecznie konkurencję w europie. Może więc właśnie taki zaangażowanie korporacyjne to recepta na sukces?? Może właśnie firmy polskie powinny zaczerpnąć pewnych pozytywnych praktyk od firm koreańskich? Przypominam, że Polacy do niedawna zupełnie inaczej podchodzili do wykonywania swoich obowiązków w dużych firmach - "czy się stoi czy się leży to wypłata się należy" . Aha nigdy nie należy krytykować praktyki potwierdzone sukcesem ;)

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
5 7 ~jung

jakaś ciota biurowa to pisze co zero pojęcia ma o pracy fizycznej,2 lewe ręce o imprezach koreańskich napisz jak sie bawią w burdelach za pieniądze pracownikówma nie pierdolisz 3 po 3 cioto

! Odpowiedz
0 12 ~skrzatwaldek

dzieki niewolnictwie w USA, amerykanscy farmerzy produkowali najtansza i nalepszej jakosci bawelne. Tez odnosili sukcesy na skale swiatowa.

! Odpowiedz
1 16 ~wolny_strzelec

Mam za sobą 6 lat pracy w międzynarodowej korporacji, nie koreańskiej co prawda ale to i tak bez znaczenia. Powiedziałem sobie stop w pewnym momecie, zacząłem pracować na własny rachunek i nigdy w życiu do żadnej korporacji bym nie wrócił. Do tych gierek personalnych, wygryzania jeden drugiego i prania mózgu jaki to ja wybraniec losu jestem, że jest mi dane pracować w takiej wspaniałej firmie. 10 lat przeszło pracuję dla siebie i jestem szczęśliwy. Nie mogłem lepszej decyzji podjąć. Tu już nawet nie chodzi o pieniądze, zarabiałem w miare godziwie, prawie trzykrotność średniej krajowej ale o wolność chodzi i swobodę podejmowania decyzji, za które tylko przed samysm sobą się odpowiada.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
27 10 ~burzawa

"Szajsung" kopiuje na potęge rozwiązania z Apple, łącznie z detalami. Nic nowego nie wymyślają.

! Odpowiedz
3 21 ~bekazapplowcow

No zwłaszcza kopiuje takie rozwiązanie jak rysik S, smart stay, smart stop, smart scroll, pop up play (które apple ma wprowadzić w ios 8), air gestures no i co najważniejsze to prostokątny telefon xD

! Odpowiedz
0 6 ~Mandos_the_Ainur

Pozwolę sobie na dwie zasadnicze uwagi w kwestii "chaebol". 1) chaebol -w sensie organizacyjnym- przypomina strukturę holdingową typową dla form organizacyjno-prawnych dużego biznesu w krajach Zachodu, tudzież znane u nas tzw. grupy kapitałowe a w sensie profilu- są to konglomeraty złożone z firm działających w wielu (często niepokrewnych) branżach. Innymi słowy- chaebol to nie pojedyncza firma (korporacja), lecz 'rodzina' firm (korporacji) powiązanych ze sobą kapitałowo /np. krzyżowe udziały: jedni u drugich/, kontraktowo /umownie, alianse itd/ a niekiedy personalnie /chodzi o ludzi w organach nadzoru poszczególnych firm grupy itd/. Ponadto, o genezie takich firm, tj. wyrośnięciu z tego samego 'drzewa' świadczy to, iż firmy w ramach poszczególnych chaebol jako pierwsze słowo w nazwach mają 'główną' historyczną nazwę takiego tworu, np LG Chem, LG Electronics; Hyundai Motor; Hyundai Heavy Industries itd.). 2) w sensie historycznym, początkami wielu chaebol-i były rodzinne firmy, niektóre powstałe w Korei jeszcze przed II w.św.; po II w.św. i po zakończeniu wojny domowej w Korei w 1953 r. (formalnie jest tylko rozejm między obiema Koreami), gdy w Korei Pd. władzę przejęli wojskowi, pod opieką USA, realizowano kolejne kilkuletnie plany rozwoju , aby rozwinąć kraj i ustabilizować też sytuację społeczną. W rezultacie, już od lat 50-tych władze południowokoreańskie wspierały te rodzinne biznesy, które przetrwały zawieruchy wojenne , m.in. polityką subsydiów, aby one rozwijały się wielokierunkowo, gdyż miały w ten sposób stanowić trzon gospodarki południowokoreańskiej. Faktycznie tak się stało: wyrosłe w wielu przypadkach z firm rodzinnych chaebol stały się konglomeratami i 'lokomotywami' w procesie industrializacji kraju. Z drugiej jednak strony, z racji swojej przeszłości i specyfiki geopolitycznej sytuacji Korei Pd, w praktyce chaebol miały trochę cech japońskich zaibatsu /megakonglomeraty , zarządzane wg więzi klanowych; powstające w już na przełomie XIX i XX w., a przekształcane przez władze okupacyjne USA po II w.św./ i cech następców zaibatsu, tj. grup keiretsu, które bardziej przypominały zachodnie odpowiedniki holdingów, ale powiązanych bardziej kapitałowo /spółki publiczne/ i przez partnerskie kontakty menedżerów firm w ramach keiretsu, ale już nie poprzez rodzinne więzi. Wracając natomiast do chaebol, na początku lat 1990-tych na skalę międzynarodową działały korporacje/firmy funkcjonujące w ramach 30 chaeboli, a największe i najbardziej znane, które się rozwinęły, to 4 chaebol: LG, Samsung, Hyundai i Daewoo. Do dziś praktycznie w niezmienionej formie przetrwały trzy pierwsze z tej czwórki. Przy czym, tzw. kryzys finansowy we Wschodniej Azji (1997 r.) zarówno w przypadku japońskich keiretsu, jak i południowokoreańskich chaebol sprawił w niektórych przypadkach 'rozluźnienie' więzi kapitałowych (choć bardziej stało się w to japońskich rodzinach firm, w pd-kor. w mniejszym stopniu).

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
2 2 ~Małgorzata

Bardzo dobrze się czyta. Czekam na kolejne części.

! Odpowiedz
6 27 ~kris

Co za seksistowskie szowinstyczne stereotypy!"kobiety w Korei lepiej władają językami obcymi, mają o wiele lepsze umiejętności społeczne (co sprawdza się szczególnie w kontaktach z partnerami z zagranicy) i są bardziej wydajne niż koreańscy pracownicy płci męskiej".Panie feministki! Przecież to herezja! Przecież w/g was jesteśmy tacy samii. Czytacie i nie grzmicie?! Wyobrażam sobie, co by się tu działo, gdyby ktoś tak napisał o mężczyznach.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
6 8 ~fe

widoznie tak tam jest. na szczescie w europie dalej po staremu.

! Odpowiedz
3 3 ~Yasiu

Tam Kobiety same sobie wywalczyły odpowiednią pozycją. U nas potrzebują parytetów...

! Odpowiedz
11 15 ~Pracownik

Pani Sawinska chyba ma problem ze sobą, albo jest totalnie subiektywna... Byłem w Korei wiele razy, pracowałem w najwiekszej Koreanskiej korporacji i jak czytam takie brednie o płaczu pracownikow to smiac mi się chce... Fakt jest taki że pracują naprawde długo... ale jest to w większości przesiadywanie w pracy a nie praca. Pani A. Sawinska ma doświadczenia z jakiegos konkretnego teamu... gdzie moze bylo jak było... i porównuje swoje doświadczenia do całej Korei... a to jest zupełna nieprawdaMłodzi koreanczycy nie są tak bardzo przywiązani do pracy, są bardziej otwarci a w pracy juz nie jest tak sztywno jak pewnie kilka/kilkanascie lat temu.Jak czytam ciągle wypociny Pani Sawinskiej to juz mnie szlag trafia jak mozna przekazywać tak zakłamany obraz fajnego kraju.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
3 6 ~Poll

Pani Sawińska nie powiedziała, że Koreańczycy płaczą z powodu wydłużonego czasu pracy.... Czas pracy, który - jak sam napisałeś - jest niczym innym jak zwykłym przesiadywaniem, wynika z przesadnego postrzegania lojalności przez zarządzającego. Przecież to powiedziała w tej rozmowie i jedno wynika z drugiego.

! Odpowiedz
2 6 ~Pracownik odpowiada ~Poll

Ja tez nie napisałem że płaczą z powodu wydłużonego czasu pracy... poza tym niby dlaczego mieliby to robić? Skoro warunki pracy w Korei są o wiele lepsze niż w Polsce? Czepiam się takich zdań jak to: "potrafią płakać ze wzruszenia, kiedy drżącymi ustami, ze świeczką w dłoni odśpiewują pieśni pochwalne na cześć firmy"...to że ktoś widział(jeżeli widział i wie z jakiego powodu) łezke w oku zakręconej koreanki nie oznacza tego że jest to na pożadku dziennym. Pani Sawińska wg mnie ma jakiś zakłamany obraz Korei... dlaczego ludzie maja czytać nieprawde?:) nie rozumiem... kiedyś wciśnieto mi tej Pani książke... i jako juz mając doświadczenie... będąc mieszkańcem i bywalcem Korei... naprawde nie mogłem czytać tych bzdur... Wszystko jest tam wyolbrzymione, uogolnione itd... ..........Podsumowując... Korea to super kraj, bardzo rozwinięty, ludzie strasznie mili, troszke speszeni ale to normalne... jedzenie super. I droga Pani Sawinsko.... ludzie juz nie są tak bardzo przywiązani do swoich firm, pracy itd... zatrzymała się Pani 10lat temu

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
3 0 ~Stanisław odpowiada ~Pracownik

Jak można napisać ,, strasznie mili" ? Strasznie jesteś opóźniony w opanowywaniu j. polskiego...

! Odpowiedz
6 10 ~foxi

I jeszcze dodam, że mamy w polskiej armii więcej generałów w sutannach, jak generałów - wojskowych przed II wojną światową ...

! Odpowiedz
4 4 ~cr

Masz jakieś natręctwa? Ten artyukuł jest o czymś innym.

! Odpowiedz
11 12 ~ertre

Korea dogoniła śwait w 20-30 lat, teraz należą do najbogatszej czołówki a startowali z niższego pułapu niż my, -> teraz już wiecie jak dogonić zachód, tyrać, tryrać i jeszcze raz tyrać, ale Polak to oczywiście chciałby od razu zarabiac tyle co niemiec, mieć wszystko za free, i żeby czasami się nie przepracować, tak to se ne da

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
0 0 (usunięty)

(wiadomość usunięta przez moderatora)

! Odpowiedz
1 4 ~ererttr

i należało by dodać NIE KOMBINOWAĆ, przez "kombinatorykę" Polaków jesteśmy cały czas w czarnej dziurze,

! Odpowiedz
1 2 ~grens

Polacy tyrają. Problem w tym, że banda polityków - karierowiczów ten wysiłek marnotrawi.

! Odpowiedz
1 7 ~NOWAK

Wielki problem, Polska nie może eksportować kotletów i jabłek do Rosji !Śmiechu warta ta cała gospodarka w Polsce ! " ...hooj, doopa i kamieni kupa ... " , dodam tylko: tania siła robocza tanie piwko, chlebek i darmowe tanie imprezki na pustawych , zadaszonych stadionach ! ...W niemal każdym Pcimiu Małym filia UNIWERSYTETU i oczywiście dumny burmistrz, albo wójt co kasuje więcej jak MINISTER z warszawki...Tak robi się z polskiego społeczeństwa zidiociałych , spasionych głupoli.Tylko idioci tak zarządzają gospodarką i społeczeństwem !

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
0 3 ~Julek

Jaebol to po polsku czebol

! Odpowiedz
1 13 ~jkk

moze nie wszyscy wiedza ale korea byla w latach 63-64 na dnie gorszym niz na ukrainie w okolicach doniecka teraz - polska w tym czasie produkowala z wielkim sukcesem samochody statki a nawet maszyny kserograficzne i tranzystory o laserze nie wspominam bo mysle ze ludziska to wiedza - popatrzcie sie teraz na polske - leśniczy, malarz kominow, a wyniki sami widzicie

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
2 6 ~realista

"Hierarchia. Podejmowanie decyzji jest niesamowicie scentralizowane. Ostateczny głos ma osoba na najwyższym stanowisku i nic nie jest w stanie takiej opinii podważyć, nawet jeżeli większość ma na dany temat odmienne zdanie." - i to widać powoli w produktach samsunga.Nic nowego nie mogą wymyślić, umieją kopiować tylko sprawdzone pomysły. Tablet? Smartfon? To amerykańskie wynalazki z amerykańskim systemem (google, microsoft, apple).

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
Polecane
Najnowsze
Popularne

Kalkulator płacowy

Oblicz wysokość pensji netto, należne składki oraz podatek.