Praca w Korei Południowej. W korporacji jak w wojsku

Po tym rozpoczyna się właściwy okres zatrudnienia, który - z tego, co mówiłaś - na początku mocno zaskoczył i Ciebie. Które elementy kultury pracy są w Korei są najbardziej oddalone od europejskich standardów?

Punktualność. W Korei nie można spóźniać się do pracy. Nawet jednosekundowe spóźnienie rejestrowane jest na koncie pracownika i dodawane jako kryterium w późniejszej jego ewaluacji.

Długie godziny pracy. W Korei nadliczbowe godziny pracy świadczą o lojalności i poświęceniu pracownika. Rezultaty schodzą poniekąd na dalszy plan, bo te i tak przypisywane są albo grupie, albo osobie najwyższej rangą.

Posłuszeństwo. W Korei polecenia szefa wykonuje się nawet wtedy, gdy są absurdalne. Praca bardzo często ma mechaniczny charakter – są szefowie, którzy nie trudzą się wyjaśnieniami czy przedstawieniem kontekstu danego zadania, a i tak trzeba je wykonać.

(Bankier.pl)

Hierarchia. Podejmowanie decyzji jest niesamowicie scentralizowane. Ostateczny głos ma osoba na najwyższym stanowisku i nic nie jest w stanie takiej opinii podważyć, nawet jeżeli większość ma na dany temat odmienne zdanie.

Kolacje firmowe. W Korei ważną częścią kultury organizacyjnej są mocno zakrapiane kolacje firmowe, często obowiązkowe dla wszystkich. To czas, kiedy pracownicy mogą wyrzucić swoje żale, rozwiązać konflikty, a przede wszystkim nawiązać bliskie relacje, które są podstawą współpracy.

Osobiste relacje. W Korei bliskie relacje są podstawą współpracy między ludźmi. Biznes prowadzi się na bazie zaufania i zasady wzajemności, a nie w oparciu o obiektywne, przejrzyste kryteria. Czasem odnieść można wrażenie, że relacje są ważniejsze niż dobro danego przedsięwzięcia.

Dodajmy jeszcze, że telefon od szefa odbiera się zawsze. Zawsze.

Dokładnie. Jest tak dlatego, że nieodebranie telefonu może zostać poczytane za duży afront. Dlatego połączenia odbiera się nawet podczas spotkań i nawet w toalecie.

Znane są ci statystyki na temat tego, jaka część zatrudnionych przykładowo w Samsungu w Korei to obcokrajowcy?

Nie znam dokładnych statystyk, ale wartość ta mierzona jest na pewno w tysiącach. Liczba ta będzie powiększała się w stopniu geometrycznym w najbliższej dziesięciolatce, szczególnie jeżeli chodzi o działkę inżynieryjną oraz badania i rozwój. Co ciekawe, na całym świecie liczba cudzoziemców pracujących dla Samsunga przewyższyła liczbę Koreańczyków już w roku 2012.

Zastanawiam się, czy Koreańczycy są świadomi tego, w jakim tempie ich świat łączy się z Zachodem i wobec tego potrafią szukać kompromisów i dostosowywać się do warunków wspólnej pracy z innymi kulturami.

W świadomości Koreańczyków ciągle dominuje poczucie wyższości, duma z kulturowych i gospodarczych osiągnięć swojej nacji, nie owijając w bawełnę – mocno zaakcentowany etnocentryzm. Informacja zwrotna płynąca od partnerów lokalnych rzadko kiedy uważana jest za źródło istotnej wiedzy czy brana pod uwagę przy podejmowaniu decyzji w koreańskich centralach. Koreańczycy potrafią być niezwykle uprzejmi, ale w rezultacie i tak robią wszystko po swojemu.

Z drugiej strony gospodarka Korei opiera się na eksporcie i Koreańczycy coraz bardziej zdają sobie sprawę, że ich sukces tak naprawdę zależy od klienta zagranicznego. Szczególnie dało się to zauważyć w ostatnich latach, kiedy kryzys gospodarczy mocno nadwyrężył popyt na koreańskie produkty. Coraz więcej widać więc w zachowaniu Koreańczyków pokory, wychodzenia naprzeciw potrzebom obcokrajowców.

Co jednak chyba nigdy się nie zmieni, to stołowanie się Koreańczyków podczas podróży służbowych w przeważnie koreańskich restauracjach. (śmiech) Tutaj Koreańczycy zdolni do kompromisów na pewno nie są.

Jak współpracuje się później z takimi ludźmi?

Koreańczycy - i to akurat w nich bardzo lubię – są  przede wszystkim konkretni i pragmatyczni. Nie tracą czasu na gadanie o wszystkim i o niczym. Niestety dużym problemem jest myślenie poza przyjętym schematem – Koreańczycy nie czują się w tym za dobrze i jest to akurat jeden z negatywnych efektów tutejszego systemu edukacyjnego, który nie uczy i nie nagradza kreatywności. Zauważyłam, że kuleje również myślenie koncepcyjne – mnie nie przeszkadza brak wykształcenia inżynieryjnego, żeby rozumieć i sprzedawać nowe technologie, podczas gdy Koreańczycy muszą najpierw przeanalizować wszystko w najmniejszych szczegółach, żeby być w stanie łączyć ze sobą kropki.

Na podstawie własnego doświadczenia muszę powiedzieć też, że kobiety w Korei lepiej władają językami obcymi, mają o wiele lepsze umiejętności społeczne (co sprawdza się szczególnie w kontaktach z partnerami z zagranicy) i są bardziej wydajne niż koreańscy pracownicy płci męskiej. Z tego chyba względu wiele firm zagranicznych działających na rynku koreańskim zatrudnia właśnie kobiety

Koniec części 1.

Rozmawiała Malwina Wrotniak-Chałada

Źródło:

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
6 0 ~Hahaha

To chyba kiepska reklama. To jakiś folwark.

! Odpowiedz
30 16 ~PracujTylkoDlaSiebie

Korea Południowa niczym nie różni się od północnej. Na północy mamy totalitarną monarchię dziedziczną, nawet gorszą od komunizmu, bo całkowicie bezproduktywną i autodestrukcyjną. Na południu mamy nazikapitalizm służący USA i całej osi zła wraz z Izraelem, Wielką Brytanią, Australią i Kanadą. (kolejność nieprzypadkowa - pierwsze państwa najbardziej powiązane). Wolność jednostki jest tam taka jak w filmie Equilibrium - polecam. Być może przyczyną nazikapitalizmu jest najmniejszy średni rozmiar penisa u mężczyzn na półwyspie koreańskim.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
6 21 ~freakyouranus

A ty byłeś w jednej albo drugiej że się tak wylewasz słownie?

! Odpowiedz
1 7 (usunięty)

(wiadomość usunięta przez moderatora)

! Odpowiedz
8 9 ~jola4

tania reklama samsunga wielka kupa jak chińskie podroby,czyste PRANIE MÓZGU

! Odpowiedz
0 3 ~lgt

mylisz sie, sam tu pracuje,. w korei bylem i faktycznie tak jest. ale wartosci i zasady panujace w firmie to jedno, a produkty to drugie i kazdy ma swoje zdanie na ten temat.

! Odpowiedz
11 4 ~sony

koreański shit jak wszystko

! Odpowiedz
3 10 ~fetek

MADE IN POLAND powinno być nazwe zmienić na POLSUNG i polskie murzyny przynajmiej by wiedziały że robią za minimalną 6000 euro

! Odpowiedz
3 20 ~olo

No i dlatego Koreańczycy mają Samsunga a Polacy portugalską Biedronkę. Może jeszcze UE, mogą pojechać na zmywak.

! Odpowiedz
4 9 ~trafic

tania jakość cena wysoka,firma nie godna polecenia,a co pisza na dole to prawda

! Odpowiedz
Polecane
Najnowsze
Popularne

Kalkulator płacowy

Oblicz wysokość pensji netto, należne składki oraz podatek.