Potrzebny będzie sztab tłumaczy

"Nasz Dziennik" alarmuje, że Polska może nie zdążyć wnieść ewentualnych zastrzeżeń do raportu końcowego moskiewskiego Międzypaństwowego Komitetu Lotniczego w sprawie katastrofy smoleńskiej. Problemem może okazać się brak czasu na tłumaczenie dokumentów.

Jeśli nasza strona nie zastrzegła sobie prawa do otrzymania raportu końcowego MAK przetłumaczonego na język polski równocześnie z raportem w jednym z oficjalnych języków, możemy nie zdążyć zgłosić uwag w ciągu 60 dni, a tyle czasu dają nam przepisy.

"Nasz Dziennik" zwraca uwagę, że raport może liczyć nawet kilka tysięcy stron, a językami oficjalnymi Międzynarodowej Organizacji Lotnictwa Cywilnego są: angielski, arabski, francuski, hiszpański, rosyjski i chiński. Doświadczenia Wojskowej Prokuratury Okręgowej w Warszawie pokazują, że na przetłumaczenie około 1300 kart akt rosyjskiego śledztwa potrzeba ponad dwóch miesięcy.

Więcej w "Naszym Dzienniku ".

Informacyjna Agencja Radiowa/IAR/"Nasz Dziennik"/kl/ab
Źródło: IAR

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Jeszcze nikt nie skomentował tego artykułu - Twój komentarz może być pierwszy.

Nowy komentarz

Anuluj
Polecane
Najnowsze
Popularne

Wskaźniki makroekonomiczne

Inflacja rdr 4,4% I 2020
PKB rdr 3,1% IV kw. 2019
Stopa bezrobocia 5,5% I 2020
Przeciętne wynagrodzenie 5 282,8 zł I 2020
Produkcja przemysłowa rdr 1,1% I 2020

Znajdź profil