Posłowie pytali premiera m.in. o jego odpowiedzialność ws. KNF

O odpowiedzialność szefa rządu i podległych mu urzędników za aferę związaną z - KNF, o podwyżki prądu w 2019 r., a także o to, kiedy dojdzie do przesłuchania senatora PiS Grzegorza Biereckiego ws. "afery SKOK-u Wołomin" - pytali w środę posłowie premiera Mateusza Morawieckiego. Tuż przed 18:00 rząd otrzymał od Sejmu wotum zaufania.

(fot. Rafał Zambrzycki / Sejm RP)

Sejm udzielił w środę wotum zaufania rządowi premiera Mateusza Morawieckiego. Z takim wnioskiem szef rządu wystąpił do Sejmu w środę przed południem, prosząc Izbę o "ocenę ostatniego roku i ostatnich trzech lat" rządu Zjednoczonej Prawicy.

Za wnioskiem głosowało 231 posłów, przeciw było 181; 2 wstrzymało się od głosu.

Podczas swojego wystąpienia przed głosowaniem premier mówił, że dla rządu podstawowym zadaniem jest podnoszenie standardu życia Polaków do poziomu zachodnioeuropejskiego. Szef rządu w swoim wystąpieniu przekonywał również, że w przyszłym roku nie dojdzie do podwyżki cen prądu, podkreślał związek Polski z Unią Europejską, apelował o współpracę do opozycji i dziękował swoim ministrom za dotychczasową działalność.

Po wystąpieniu szefa rządu Morawieckiemu pytania zadawali posłowie.

Marta Golbik (PO-KO) zapytała, dlaczego rząd PiS - jak mówiła - "objął parasolem ochronnym uczestników sprawy KNF i nie chce wyjaśnia tej afery", a także dlaczego w tej sprawie nie została powołana komisja śledcza, o którą wnioskowali posłowie opozycji.

Posłanka prosiła o wyjaśnienie, czy premier ma - a jeśli tak, to jakie - związki z b. szefem KNF Markiem Chrzanowskim i Grzegorzem Kowalczykiem (prawnikiem, którego zatrudnienie w Getin Noble Bank miał proponować Leszkowi Czarneckiemu Chrzanowski); pytała też szefa rządu, czy wiedział o tzw. planie Zdzisława Sokala (przedstawiciela prezydenta w KNF i szefa Bankowego Funduszu Gwarancyjnego).

"Proszę, by pan odpowiedział dzisiaj na wszystkie te pytania, bo to, że politycy PiS wyrażą wotum zaufania dla pana nie oznacza, że Polacy panu ufają" - powiedziała Golbik.

Wyrok Trybunału Konstytucyjnego z 2011 r. jasno określa, że KNF jest organem niezależnym, niezawisłym i bez możliwości kontroli przez premiera - podkreślił w środę premier Mateusz Morawiecki, odpowiadając w Sejmie na pytania posłów.

Szef rządu zwrócił uwagę, że wśród pytań pojawiły się takie, które dotyczyły Komisji Nadzoru Finansowego. Premier przywołał w tym kontekście wyrok Trybunału Konstytucyjnego z 2011 r., zgodnie z którym - jak cytował - KNF "jest szczególnym organem administracji państwowej, o dużym stopniu niezależności, usytuowanym poza strukturą administracji rządowej".

"Prezes Rady Ministrów nie ma w istocie kompetencji kontrolnych nad Komisją, ponieważ ustawy nie upoważniają do żądania informacji, tak jak w przypadku organów administracji rządowej. Ustawa o nadzorze nad rynkiem finansowym nie daje mu (premierowi) możliwości reagowania na roczne sprawozdanie KNF" - dodał Morawiecki.

Jak podkreślił, TK "jasno stwierdził", że KNF jest "organem niezależnym, niezawisłym, bez możliwości kontroli przez premiera".

Szefowa Nowoczesnej Katarzyna Lubnauer, oceniając wystąpienie premiera, powiedziała, że premier nie ma już nic do zaproponowania Polakom. "A jak będziemy pamiętać lata rządu - zobaczmy: afery plus, drożyzna plus, o 60 proc. wzrosły koszty utrzymania rodzin w ostatnich trzech latach, kłamstwo plus - dwa wyroki pana premiera, +Rydzyk plus+ - mnóstwo pieniędzy dla Rydzyka, smog plus, ASF plus" - mówiła. Według niej to, co przyniósł polski rząd przez trzy lata rządów, to "deforma edukacji, inwestycje minus i widmo polexitu". "Wy potykacie się o własne nogi (...) realnie rzecz biorąc, wy się już de facto kończycie" - oceniła Lubanuer.

Głos zabrał też lider PSL Władysław Kosiniak-Kamysz. Ocenił, że premier "cały jest jak z Barei". "Fundamentem waszych rządów, pana wypowiedzi, działania jest kłamstwo. To najgorszy z możliwych fundamentów, bo na nim nic trwałego nie powstanie. Te kłamstwa, które pan opowiadał, powtarzał je też w kampanii wyborczej, dotyczą chęci współpracy. Wszystkie projekty prospołeczne, dla emerytów, rodziny odrzucacie w I czytaniu" - mówił.

Według szefa ludowców premier "nie jest dzisiaj w stanie pojechać do rolników, tylko zabawia się w hocki klocki polityczne, żeby tylko przykryć problemy". "Nie rozmawiał pan z pielęgniarkami protestującymi; pana empatię do niepełnosprawnych widzieliśmy w Sejmie, a dzisiaj rolnicy wzywali pana do debaty. Wysłał pan ministra (Jana Krzysztofa Ardanowskiego-PAP), który ich tylko i wyłącznie obrażał" dodał Kosiniak-Kamysz w trakcie pytań nad wnioskiem o wotum zaufania.

Pytania zadawał też Ryszard Petru z koła TERAZ! "Panie premierze, propaganda nie przesłoni faktów. Nie powiedział pan, że w ciągu trzech lat waszych rządów dług publiczny wzrósł o 100 mld zł. Zamiast 100 tys. mieszkań w ramach Mieszkanie plus, wybudowaliście tylko 480. W tym roku urodziło się o 10 tys. dzieci mniej niż w zeszłym" - mówił

Petru pytał premiera, "dlaczego umywa ręce od afery KNF". "Za tę instytucję pan osobiście był odpowiedzialny. Dlaczego nie wymusił pan dymisji na prezesie NBP Adamie Glapińskim, tak jak na Marku Chrzanowskim? Dlaczego nie zdymisjonował ministra (sprawiedliwości, Zbigniewem ) Ziobro, który chciał aresztować urzędników, którzy wykryli aferę SKOK? Dlaczego nie ma reakcji z państwa strony? dopytywał Petru. "Wasze rządy to afera plus, +Misiewicze+ plus i węgiel plus" podsumował.

Paulina Hennig-Kloska (Nowoczesna) stwierdziła z kolei, że rząd Morawieckiego jest "rządem afer schowanych pod dywan". Pytała premiera m.in., kiedy dojdzie do przesłuchania senatora PiS Grzegorza Biereckiego i innych członków zarządu Kasy Krajowej SKOK ws. "afery SKOK-u Wołomin". Dopytywała też, "kiedy dowiemy się, jaka była rola szefa NBP w aferze KNF" oraz kiedy zarzuty usłyszą osoby propagujące zakazane ideologie na Marszu Niepodległości, a także kiedy zostanie przedstawiona informacja, "na co zostały wydane pieniądze zebrane przez PCK we Wrocławiu".

"To są twarde pytania - na odpowiedzi czekają obywatele" - podkreśliła Henning-Kloska.

"Panie premierze, chcę zapytać z przykrością, bo sama sobie zadaję to pytanie, jakim jest pan tak naprawdę człowiekiem? Dlaczego w wielu sprawach posługuje się pan obłudnym kłamstwem? Dlaczego oszukuje pan rodaków w sprawach rolnictwa, przecież nie wypłaciliście odszkodowań za susze i ASF" - pytała z kolei posłanka PSL Genowefa Tokarska.

Andrzej Maciejewski (Kukiz'15) zaznaczył, że ma pytanie do premiera "w imieniu +frankowiczów+". Jak mówił, 600 tys. polskich rodzin zostało "wpuszczonych w maliny", co obecny rząd i rządy poprzednie "przyjęły milczeniem". "Kiedy rząd PiS zajmie się tą sprawą?" - pytał.

"Mówił też pan, że nie będzie podwyżek energii; dlaczego nie powiedział pan, że będzie podwyżka dla przemysłu, za którą zapłacą też samorządy?" - zwrócił się do Morawicekiego Maciejewski.

Joanna Scheuring-Wielgus (Teraz!) mówiła, że Morawiecki nie jest skuteczny, bo nadal 270 tys. osób w Polsce ma głodową rentę i żyje za 878,12 zł. Według niej premier nie jest wiarygodny, bo wbrew deklaracjom pomocy kobietom, nie wdrożył Konwencji Antyprzemocowej. "I nie jest pan europejski, ponieważ 11 listopada stanął pan ramię w ramię z radykalnymi prawicowcami, faszystami, którzy nie przestrzegają wartości europejskich" - powiedziała Scheuring-Wielgus.

Grzegorz Puda (PiS) pytał premiera, czy jego rząd planuje kolejne działania, które pomogą zwalczać smog w naszym kraju. Jednocześnie zwrócił uwagę, że występujący w Polsce problem smogu, nie jest problemem nowym, bo - jak stwierdził - "to wina wielu lat zaniedbań poprzednich rządów".

Łukasz Rzepecki (Kukiz'15) stwierdził, że PiS porzuciło swój program wyborczy z 2015 roku i wbrew deklaracjom mamy obecnie podwyżki m.in. cen paliw, prądu, wody oraz cen za odprowadzenie ścieków.

Krzysztof Paszyk (PSL) pytał Morawieckiego, jak chce zrekompensować Polakom wzrost cen energii elektrycznej, jak chce pomóc protestującym rolnikom oraz polskiej branży transportowej.

Krzysztof Truskolaski (PO-KO) pytał Morawieckiego, dlaczego stale podnosi podatki; mówił, że kiedy spadają ceny ropy na świecie, w Polsce ceny paliwa stoją "na ekstremalnie wysokim poziomie". Podkreślił, że od stycznia 2019 r. zostanie wprowadzona opłata paliwowa i o 10 gr. paliwa będę droższe. Pytał, jaka będzie cena paliw w Polsce od 1 stycznia przyszłego roku.

Jerzy Kozłowski (Kukiz'15) chciał wiedzieć, ile szpitali na koniec 2018 r., zanotuje wynik finansowy ze stratą.

Marcin Horała (PiS) powiedział, że rząd jest fałszywie oskarżany przez opozycję o wrogość wobec demokracji, wolności i społeczeństwa obywatelskiego. "Tymczasem jest dokładnie odwrotnie, to rząd PiS zwiększył uprawnienia obywatelskie w sposób niezwykle konkretny - to budżety obywatelskie w miastach na prawach powiatu i gwarancja ich wysokości, to obywatelska inicjatywa uchwałodawcza, łatwo dostępna i zakaz odrzucania jej bez dyskusji, (...) to prawo obywateli do nagrań obrad rad miast, do rejestru głosowań radnych, żeby każdy obywatel mógł sprawdzić, jak głosuje jego radny" - wyliczał Horała. (PAP)

autor: Wiktoria Nicałek, Anna Tustanowski, Karol Kostrzewa

wni/ amt/ kos/ ann/

Źródło: PAP
Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
9 10 grzegorzkubik

To nie jest opozycja. To obcy wywiad zainstalowany w sejmie. Z Polską oni nie maja nic wspólnego.

! Odpowiedz
6 9 jurijkalevra

Opozycja potrafi tylko przypier się do wszystkiego. W sejmie jedyne wnioski jakie mają to o przerwy. Nie przekładają niemal żadnych projektów ustaw

! Odpowiedz
8 12 lelo1949

Zgoda ,jak z Barei tylko to ta cała śmieszna opozycja co tylko potrafi pluć jadem

! Odpowiedz
4 13 dyszel_bialo_czerwony

Nie ma żadnej afery KNF.Po co siać pesymizm. NBP czuwa.Niech to wszystko co się dzieje mobilizuje nas jeszcze bardzo do (jakby to powiedział Eryk Łon z Rady Polityki Pieniężnej) ,,konsekwentnej obrony i promocji tego, co polskie" (fragment jego wypowiedzi z kwietnia 2016 roku)

! Odpowiedz
8 33 siunek

Jednym słowem opozycja wylała na Morawieckiego szambo, w którym na codzień pływa.

! Odpowiedz
6 24 jkendy

Problem polega na tym, że wszyscy, rząd i opozycja maja głowy podniesione tak dumnie i wysoko, ze nie zauważają ze stoją po kolana w szambie.

! Odpowiedz
17 6 jes

NIc nowego mu nie powiedzieli, dobrze wie jakie afery, a raczej zaplanowane przekręty, kryje. Nie po to rezygnuje się z dziesięciokrotnie wyższej pensji by się to nie zrównoważyło. Na stanowisku premiera "zarabia" się dużo więcej niż w banku.

! Odpowiedz
3 2 marxs odpowiada jes

nie przejmuj się nim na pewno morgany i goldmany jakoś mu "wynagrodzą" tą "głodową" pensyjkę premiera

! Odpowiedz