REKLAMA

Rodzice o programie "Za życiem": Skandal, ani jednego słowa prawdy

2020-10-27 13:41, akt.2020-10-27 15:13
publikacja
2020-10-27 13:41
aktualizacja
2020-10-27 15:13
Sejm RP

Program "Za życiem" działa od 2017 r. i skorzystało z niego kilkanaście tysięcy rodzin; państwo polskie dołoży wszelkich starań, aby ten program był rozszerzany - deklarowały podczas wtorkowej konferencji prasowej w Sejmie posłanki Prawa i Sprawiedliwości.

We wtorek minister rodziny Marlena Maląg przedstawiła w Sejmie informuję o pomocy dzieciom z niepełnosprawnościami m.in. w ramach programu "Za życiem". Podczas późniejszej konferencji prasowej posłanki Prawa i Sprawiedliwości podkreślały, że program ten działa od 2017 r. i skorzystało z niego kilkanaście tysięcy rodzin.

Anna Milczanowska (PiS) podkreślała, że pomoc była oferowana w różnych obszarach. "W obszarze medycznym, psychologicznym, paliatywnym, hospicyjnym. Chcemy dalej nad tym programem pracować i w tych miejscach, gdzie można go rozszerzyć będziemy robić wszystko, aby ten program mógł docierać tam, gdzie na świat przychodzi dziecko z niepełnosprawnością. Aby takie dzieci wspierać, a zwłaszcza ich matki, ich ojców, ich rodziny" - zapewniła Milczanowska.

Posłanka Teresa Wargocka zwracała uwagę, że budżet programu to ponad 3 mld zł. Dodała, że program będzie bardzo głęboko analizowany. "Myślę, że wskutek tych analiz będziemy nakładać na pewne jednostki, czy służby zdrowia, czy samorządy, obowiązki realizacji tego programu. Nie może być tak, że są środki na opiekę wytchnieniową, a nie ma wniosków samorządów, aby tę opiekę wytchnieniową dla rodziców dzieci niepełnosprawnych zrealizować" - zaznaczyła.

Jak dodała społeczeństwo bardzo często uważa, że rząd rozwiąże wszystkie problemy, ale w ochronie życia, w pomocy rodzinom wychowującym dzieci niepełnosprawne "jest potrzebna praca wszystkich". "A samorząd jest elementem władzy państwowej i będziemy się starali, żeby te już działające formy pomocy bardzo potrzebne były realizowane na terenie całego kraju" - oświadczyła Wargocka.

Posłanka podkreśliła, że "państwo polskie dołoży wszelkich starań, żeby ten program +Za życiem+ był rozszerzony". "I żeby edukować i młodzież, która dzisiaj nie wie co robi na tych ulicach, i młode matki, że bycie wrogiem własnego dziecka zniszczy macierzyństwo, zniszczy kobietę, zniszczy rodzinę" - dodała Wargocka.

Niepełnosprawni i ich matki: rząd nie ma pojęcia o problemach osób z niepełnosprawnościami

"Skandalem" i "kompletną bujdą" osoby z niepełnosprawnościami i ich matki nazwali we wtorek przedstawioną przez minister rodziny Marlenę Maląg informację nt. funkcjonowania programu "Za życiem". Rząd nie ma pojęcia o sytuacji osób z niepełnosprawnościami - ocenił Andrzej Sucholewski.

Przedstawioną przez szefową MRiPS informację skrytykowali we wtorek uczestnicy sejmowego protestu osób niepełnosprawnych sprzed dwóch lat: posłanka KO Iwona Hartwich, Andrzej Sucholewski i jego mama Teresa oraz Adrian Glinka wraz ze swoją matką Anną.

"To, co ja dzisiaj usłyszałam od minister Maląg, w tym nie było ani słowa prawdy. To jest kłamstwo - nie mamy żadnej pomocy; wręcz przeciwnie - ograbili nas z Funduszu Solidarnościowego, zabrali nam pieniądze na opiekę, zabrali nam pieniądze na opiekę wytchnieniową, nie mamy żadnej pomocy - ani psychologicznej, ani finansowej, ani fizycznej, praktycznej. Żadnej" - przekonywała Anna Glinka na konferencji prasowej.

Wtórowali jej: syn Adrian i Andrzej Sucholewski. "To, co się dzisiaj stało, pokazuje hipokryzję rządu PiS, który mówi, że jest taka wielka pomoc. Nie ma żadnej pomocy, nie ma turnusów rehabilitacyjnych, musimy dalej żyć za 1025 zł renty socjalnej; 500 plus nie jest bezwarunkowo, trzeba stawiać się na komisję. Ile razy można na komisji orzeczniczej mówić o swojej niepełnosprawności?" - pytał Sucholewski.

Informację zaprezentowaną przez minister Maląg nazwał "skandalem". "Tam nie było ani jednego słowa prawdy, oni nie mają pojęcia o sytuacji osób z niepełnoprawnościami" - ocenił. Przekonywał, że jego niepełnosprawność ma wpływ nie tylko na jego życie, ale również całej jego rodziny. "Zachęcam wszystkich posłów PiS, by się przeszli do hospicjum, czy żeby się zaopiekowali chociaż przez tydzień osobą z niepełnosprawnością. To jest praca 24 godziny na dobę" - zaznaczył Sucholewski. Jak dodał, są rodzice, którzy od 50 lat nie mieli urlopu, ponieważ całe życie poświęcili na opiekę nad niepełnosprawnym dzieckiem.

Andrzej Glinka określił wypowiedzi szefowej MRiPS jako "kompletną bujdę". "Z żadnym jej słowem się nie zgadzam. Rząd powinien podać się do dymisji, bo z takimi obywatelami jak my, sobie nie radzi" - powiedział.

Zarzucił ponadto rządowi, że również w trudnym okresie pandemii pozostawił osoby z niepełnosprawnościami i ich opiekunów bez odpowiedniej pomocy. "Nasze mamy są dla nas przyjaciółkami, asystentkami, pielęgniarkami, wszystkim, co możliwe. W pewnym momencie człowiek już nie wie co ma myśleć - uśmiechać się czy płakać. Czasami wstyd mi, że jestem Polakiem" - powiedział Glinka.

Obaj mężczyźni i ich matki poparli trwające od zeszłego czwartku protesty przeciwko orzeczeniu Trybunału Konstytucyjnego, który uznał, że przepis tzw. ustawy antyaborcyjnej z 1993 r., dopuszczający przerwanie ciąży w sytuacji ciężkiego i nieodwracalnego uszkodzenia płodu jest niezgodny z konstytucją. "To jest hańba, popieram kobiety, bo ja też chcę się czuć jako pełnoprawny obywatel. Chcę, żeby Polska mnie traktowała tak, jak innych obywateli tego kraju. Ja też czuję, decyduję, mam swoją godność i chcę, żeby kobiety walczyły o swoją godność i swoje prawa" - oświadczył Sucholewski.

Iwona Hartwich po raz kolejny wyraziła oburzenie, że uczestnikom wtorkowej konferencji odmówiono przed południem wstępu do Sejmu. 

Opozycja: program "Za życiem" to "stek cynizmu i hipokryzji"

Program "Za życiem" to "stek cynizmu i hipokryzji"; raz dacie zapomogę i zapominacie o istnieniu osób niepełnosprawnych - mówili we wtorek posłowie opozycji w czasie debaty w Sejmie. Zarzucali PiS, że w kwestii aborcji "chowa się za pseudo-Trybunałem Konstytucyjnym".

Małgorzata Tracz (KO) oceniła, że wtorkowa debata to "próba odwrócenia uwagi od piekła, które PiS zgotował kobietom wydając polecenie, aby pseudo-Trybunał Konstytucyjny Julii Przyłębskiej wydał w samym środku pandemii skandaliczny wyrok, w praktyce całkowicie zakazujący aborcji w Polsce". "Chcieliście odebrać młodym Polkom i Polakom kolejny fragment ich wolności, lecz padliście ofiarą swoich działań. Nikogo dziś tak naprawdę nie interesuje, co ma do powiedzenia pani minister Maląg, nikogo nie interesuje kit, który będzie wciskać poprzez swoją tubę propagandowa TVP PiS. Ludzie mają was dość co bardzo dosadnie wyrażają na ulicach od sześciu dni" - mówiła Tracz.

"Żądamy legalnej aborcji bez kompromisów" - oświadczyła Katarzyna Kretkowska (Lewica). Według niej program "Za życiem" to "stek cynizmu i hipokryzji". Dopytywała, kiedy zostanie przyznany zasiłek opiekuńczy dla rodziców opiekujących się dziećmi niepełnosprawnymi, które obecnie nie chodzą do szkół. "Kiedy to zostanie zrobione? Mówicie piękne słowa a nie potraficie zmienić rozporządzenia, by rodzice mogli opiekować się niepełnosprawnymi dziećmi, które dzisiaj zostają w domu" - powiedziała.

"Pytam was jako matka katoliczka: kto dał wam prawo do wchodzenia w ludzkie sumienia? Na ulice polskich miast i miasteczek wychodzi tysiące kobiet, matek, katoliczek, które mają swoją wiarę i swój światopogląd, ale wiedzą, że nie mogą go narzucać innym, nie mogą zmuszać do heroizmu" - pytała Marzena Okła-Drewnowicz (KO).

Katarzyna Lubnauer (KO) stwierdziła, że w mamy obecnie kilkanaście tysięcy zakażeń koronawirusem dziennie, "środek pandemii a tchórzliwy podpalacz Jarosław Kaczyński przy pomocy Trybunału Konstytucyjnego podpala Polskę". "Ale nie możemy potraktować praw kobiet jako tematu zstępczego. Ich pomysł na tragedię kobiet, tragedię rodzin to +trumienkowe+ - urodź, ochrzcij, pochowaj. Tak traktujecie kobiety" - mówiła Lubnauer. Podkreśliła, że kobiety muszą mieć prawo do wyboru a nie zakaz.

Monika Wielichowska (KO) oskarżyła prezesa PiS o to, że "podpalił emocje w czasie pandemii, wyręczył się pseudo-Trybunałem Konstytucyjnym". "I myśli, że dokręcił śrubę, ale to nie śruba, to sprężyna, która napięcia więcej nie wytrzyma, bo to początek naszego wspólnego gniewu. On już wie, że wypowiedział wojnę, której nie wygra" - powiedziała. Przekonywała, że protestujące kobiety chcą "praw i wolności, empatii i wsparcia, chcą decydować o swoim życiu". "Kaczyński wiedział, że nie oddamy naszych praw walkowerem, że będziemy protestować, że na okrucieństwo, zmuszanie do heroizmu, na wchodzenie z buciorami w nasze życie nie będzie naszej zgody i będzie reakcja, będzie protest i nic już nas nie zatrzyma, bo chcemy mieć wybór nie zakaz" - oświadczyła Wielichowska.

Iwona Hartwich (KO) dopytywała, kiedy zostanie zmienione prawo, by dostawać je do wyroku TK dotyczącego wysokości świadczeń dla opiekunów osób z niepełnosprawnością. Przepisy uzależniają wsparcie dla opiekuna osoby z niepełnosprawnością od tego, na jakim etapie życia ta niepełnosprawność została stwierdzona; wparcie jest wyższe, jeśli niepełnosprawność została nabyta w dzieciństwie, w porównaniu do sytuacji, gdy stało się to już w wieku dorosłym. W wyroku z 2014 r. Trybunał Konstytucyjny uznał takie rozwiązanie za sprzeczne z konstytucyjną zasadą równego traktowania.

Aleksandra Gajewska (KO) przypomniała protest opiekunów dorosłych osób niepełnosprawnych, który miał miejsce w Sejmie w 2018 r. "Pamiętamy, jak poseł Żalek mówił o ich rodzicach +zwyrodnialcy+, jak posłanka Krynicka - której ciekawe dlaczego już tutaj dzisiaj nie ma, chyba ją wyborcy zweryfikowali - odwróciła się do niepełnosprawnych plecami, a pan marszałek Terlecki mówił, że trzeba nie mieć serca, by trzymać niepełnosprawnych w Sejmie. To wy nie macie serca, to was nie ma tu dzisiaj na sali, kiedy dyskutujemy o tym waszym pseudoprogramie" - mówiła Gajewska.

Oskarżyła rządzących, że chowają się za Trybunałem Konstytucyjnym, bo nie mają odwagi wyjść naprzeciw kobietom. "Skazujecie całe rodziny, odbieracie nam wybór a sednem waszego programu jest to, że raz dacie zapomogę i zapominacie o istnieniu osób niepełnosprawnych. Chcemy wyboru a nie zakazu" - oświadczyła posłanka KO.

Wanda Nowicka z Lewicy oraz Jacek Protasiewicz z KP PSL-Kukiz'15 wskazywali na jednorazowość świadczenia proponowanego przez program MRiPS. Protasiewicz wskazał, że kwota 4000 zł nie wystarczy na zaspokojenie potrzeb rodzin opiekujących się osobami z niepełnosprawnościami.

Posłanki Lewicy Agnieszka Dziemianowicz-Bąk oraz Katarzyna Kotula, a także Barbara Nowacka z KO wyraziły poparcie dla uczestniczek i uczestników trwających od ubiegłego czwartku protestów. Na sali wznoszone były okrzyki "piekło kobiet!".

"Polskie kobiety, te same, które protestują na ulicach miast i miasteczek, znają lepiej realia opieki nad bliskimi z niepełnosprawnością. To one najlepiej wiedzą, jak naprawdę wygląda ta opieka. Wiedzą, że przez pięć ostatnich lat nic się nie zmieniło" - oceniła Kotula.

Poseł PiS Piotr Kaleta odnosząc się do trwających protestów podziękował on kibicom, którzy - jak mówił - "biorą udział w obronie polskich świątyń" i "bronią polskich wartości". "Trzeba obronić polskie, katolickie wartości" - powiedział poseł PiS. (PAP)

autor: Marzena Kozłowska, Mikołaj Małecki

mzk/ mml/ mok/

Źródło:PAP
Tematy
Zapytaj eksperta o kredyt hipoteczny

Zapytaj eksperta o kredyt hipoteczny

Komentarze (10)

dodaj komentarz
antybolszewik
Dlatego jestem za tym aby było jak w państwach Europejskich. Decydujesz czy chcesz urodzić a nie, że Cie zmuszają bo będą dziesiątki tysięcy dzieci niekontaktujących, które ktoś będzie musiał utrzymywać. Fajnie to powiedzieć damy radę ale demografia jest okrutna. Baronowie PiSowscy teraz jakoś nie dzielą się rodzinami Dlatego jestem za tym aby było jak w państwach Europejskich. Decydujesz czy chcesz urodzić a nie, że Cie zmuszają bo będą dziesiątki tysięcy dzieci niekontaktujących, które ktoś będzie musiał utrzymywać. Fajnie to powiedzieć damy radę ale demografia jest okrutna. Baronowie PiSowscy teraz jakoś nie dzielą się rodzinami niepełnosprawnych.
grzegorzkubik
Rodzice dostali 500 plus na zdrowe dziecko plus drugie 500 zł na chore. Wprowadzono szereg ułatwień dla rodziców dzieci niepełnosprawnych i tylko wielcy niewdzięcznicy mogą zwijać głupoty. Nikt wcześniej tak nie przejął się dziećmi zdrowymi i niepełnosprawnymi jak obecny rząd. Warto o tym Rodzice dostali 500 plus na zdrowe dziecko plus drugie 500 zł na chore. Wprowadzono szereg ułatwień dla rodziców dzieci niepełnosprawnych i tylko wielcy niewdzięcznicy mogą zwijać głupoty. Nikt wcześniej tak nie przejął się dziećmi zdrowymi i niepełnosprawnymi jak obecny rząd. Warto o tym pamiętać.
antybolszewik
Jakie 500+ na zdrowe i 500+ na chore? 500+ i rentę socjalną, która już była. Dodatkowo 500+ jest na kredyt. W ogóle w tym roku wszystko jest na kredyt i chore dzieci tego nie spłacą a zdrowe wyjadą
dlaczego_nie
Jaruś uciekł z podkulonym ogonem. Prawda tego człowieka drażni...
antybolszewik
To taki program jak Mieszkanie+ Wszyscy słyszeli a nikt nie widział
jacyna2017
Brzmi jak 'wszyscy rodzice', a mnie i znajomych nikt nie pytał!? Brawa za propagandowy tytuł - wujek Joseph G związany z 'całym-SS' w odróżnieniu od 'pół-SS = S', które grasuje po ulicach byłby dumny z 'naszych GW-olnych mediów'! 'Wszystkie kobiety' są też na protestach i żadna Brzmi jak 'wszyscy rodzice', a mnie i znajomych nikt nie pytał!? Brawa za propagandowy tytuł - wujek Joseph G związany z 'całym-SS' w odróżnieniu od 'pół-SS = S', które grasuje po ulicach byłby dumny z 'naszych GW-olnych mediów'! 'Wszystkie kobiety' są też na protestach i żadna z tych co znam!?
and-owc
Prawda (gazeta) Was wyzwoli. "Cierp ciało, jakżeś chciało".
grab
Katolickie wartości? To bajka od 2000 lat. Człowiek musi mieć w co wierzyć bo ma lęk przed śmiercią. Ale nikt naprawdę nie wie co jest po...
itso_konstytucja_nie_urzadza
tylko słaby człowiek musi, silny i mądry się niczego nie boi, wiara jest dojona przez kościół jak ich wyznawcy przykre ale to ich biznes szkoda tylko ze utrzymują pasożytów szkodników ale ich biznes, jestem za tym żeby kościół zbankrutować to jedyne wyjście żeby ludzie zaczęli wierzyć a jak nie to tez nic nie tylko słaby człowiek musi, silny i mądry się niczego nie boi, wiara jest dojona przez kościół jak ich wyznawcy przykre ale to ich biznes szkoda tylko ze utrzymują pasożytów szkodników ale ich biznes, jestem za tym żeby kościół zbankrutować to jedyne wyjście żeby ludzie zaczęli wierzyć a jak nie to tez nic nie szkodzi sytuacja win win bo i pieniądze zaoszczędzone, aktualnie kościół to komuniści kościół jest tak samo lewicowy jak wszystkie partie w sejmie
dlaczego_nie
SCzrgolnie ze katolicka wiara to zlepek wielu religii i wierzeń pogańskich

Powiązane: Strajk Kobiet

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki