REKLAMA

Posiadłość Romana Giertycha - spokojna okolica w etruskim miasteczku

2020-10-24 14:02
publikacja
2020-10-24 14:02
fot. Andrzej Hulimka / Forum

Posiadłość Romana Giertycha w pod rzymskiej miejscowości Velletri, do której w piątek weszli karabinierzy z funkcjonariuszami polskiego Centralnego Biura Antykorupcyjnego, położona jest w cichej okolicy na jej uboczu. W stronach tych dominuje pragnienie spokoju.

Dom wraz z dużą działką otoczony jest wysokim murem z ogrodzeniem na górze, a brama wjazdowa znajduje się przy drodze, prowadzącej do kilku posesji. Teren ten leży na obrzeżach Velletri, w rejonie dość skromnych rezydencji otoczonych drzewami.

Za szaro-zielonym ogrodzeniem jest wejście do otoczonego przez drzewa domu, prowadzące przez werandę. Widać talerz anteny satelitarnej i zamknięte okiennica. Przed wejściem stoi drabina. Na terenie za murem jest mały basen i niewielki drewniany domek przy nim.

Dom wydaje się opustoszały, podobnie jak budynek w najbliższym sąsiedztwie Giertychów, za drewnianym ogrodzeniem w odległości kilku metrów. Domy w okolicy mają podobny standard. Na ich tle rezydencja wyróżnia się czerwono-różowym kolorem.

„Od wczoraj widzę w tej wyjątkowo cichej okolicy pewne poruszenie, ale trudno mi powiedzieć, co tu się działo” - powiedział PAP mężczyzna zmierzający do jednego z domów w pobliżu. Jak przyznaje, nie widział wejścia karabinierów na teren posiadłości.

„Widzę natomiast, że czasem podjeżdża tu jakiś samochód, ktoś z niego wysiądzie, podejdzie do furtki. Ponieważ jesteśmy trochę na uboczu, w cichej i spokojnej okolicy, pytam te osoby, czy kogoś tu szukają”- podkreślił mieszkaniec Velletri. „W odpowiedzi- dodał- słyszę, że oglądają dom".

„To ciche, żyjące powoli miasto, w którym nie ma luksusowych rezydencji ani światowego życia, żyjemy tu spokojnie, mało teraz wychodzimy z domu z powodu pandemii” - zaznaczyła kobieta spacerująca drogą, która prowadzi w stronę rezydencji Giertycha.

Pytana o to, czy mieszkańcy wiedzą, kto jest właścicielem rezydencji za wysokim murem, odpowiada, że słyszała, że to rodzina z Polski.

„W tym miejscu jest zazwyczaj tak cicho, że słyszelibyśmy jakieś większe poruszenie albo dowiedzielibyśmy się o nim od sąsiadów. Nigdy nie słyszałam nic specjalnego o tym domu, który z wyjątkiem widoku od strony bramy wjazdowej jest dość dobrze schowany; tak, jak zresztą tu wiele” - dodała kobieta.

Zwróciła uwagę na to, że największą zaletą i atrakcją domów, w większości letnich rezydencji, znajdujących się na obrzeżach Velletri jest piękna, gwarantująca całkowity relaks okolica.

"Tu luksusem jest cisza i malownicze widoki, także w drodze z Rzymu" - podkreśliła. Jedzie się tam wśród lasów krętą via dei Laghi, czyli drogą jezior. Jej nazwa pochodzi od mijanych na trasie jezior Albano i Nemi, jednych z najpiękniejszych w stołecznym regionie Lacjum.

Mieszkańcy dumni są ze starożytnej historii Velletri z 50-tysięczną ludnością. Jego prastara nazwa jest etruska i według badaczy znaczyła : "miejsce, gdzie się uprawia".

Do chwili wyboru na papieża biskupem tytularnym Velletri był kardynał Joseph Ratzinger.

Miejscowi karabinierzy odmawiają rozmowy na temat piątkowego wejścia do domu polskiego obywatela. Odsyłają do dowództwa w Rzymie, które również milczy w tej sprawie.

Biuro prasowe CBA poinformowało w piątek, że karabinierzy razem z funkcjonariuszami jego delegatury z Wrocławia przeszukali nieruchomość Romana Giertycha.

W trakcie działań – jak podano – funkcjonariusze zabezpieczyli dokumenty oraz sprzęt elektroniczny. Przeszukanie nieruchomości pod Rzymem odbyło się na polecenie Prokuratury Regionalnej w Poznaniu, w związku ze śledztwem dotyczącym działań na szkodę spółki notowanej na GPW.

Z Velletri Sylwia Wysocka(PAP)

sw/ par/

Źródło:PAP
Tematy
Zapytaj eksperta o kredyt hipoteczny

Zapytaj eksperta o kredyt hipoteczny

Komentarze (1)

dodaj komentarz
itso_konstytucja_nie_urzadza
i na takich ludzi głosujecie trochę refleksji ludzie !!!

Powiązane

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki