Poroszenko: Oskarżenia Rosji to pretekst do nowych gróźb

Prezydent Ukrainy Petro Poroszenko oświadczył w środę, że rosyjskie oskarżenia o próbę wtargnięcia przez Ukraińców na Krym i dokonania ataku terrorystycznego to fantazje i cyniczny pretekst do dalszych militarnych gróźb wobec Kijowa.

Poroszenko: Oskarżenia Rosji to pretekst do nowych gróźb
Poroszenko: Oskarżenia Rosji to pretekst do nowych gróźb (fot. Krystian Maj / FORUM)

"Obwinianie Ukrainy przez stronę rosyjską o terroryzm na okupowanym Krymie są tak samo bezsensowne i cyniczne jak oświadczenia rosyjskiego kierownictwa o nieobecności rosyjskich wojsk w Donbasie. To fantazje i tylko pretekst do kolejnych gróźb militarnych pod adresem Ukrainy" - oznajmił Poroszenko.

Zauważył, że Rosji nie uda się swoimi prowokacyjnymi oświadczeniami zdyskredytować Ukrainy w oczach społeczności międzynarodowej i doprowadzić do zniesienia "zasłużonych sankcji", nałożonych przez partnerów Ukrainy.

Poroszenko podkreślił, że Ukraina stanowczo potępia terroryzm we wszystkich jego przejawach i formach oraz "odrzuca praktykę stosowania jakichkolwiek środków terrorystycznych w celu odzyskania Krymu".

Przypomniał, że Ukraina zobowiązała się do przywrócenia swej integralności terytorialnej i suwerenności, w tym zakończenia okupacji Krymu, wyłącznie metodami polityczno-dyplomatycznymi.

"Rosja od dawna hojnie finansuje i aktywnie wspiera terroryzm na terytorium Ukrainy, podnosząc go do poziomu swojej polityki państwowej - zarówno na okupowanych obszarach Donbasu oraz na zaanektowanym Krymie, w stylu lat 30. ubiegłego wieku" - podkreślił prezydent Ukrainy.

Przypomniał, że Ukraina zobowiązała się do przywrócenia swej integralności terytorialnej i suwerenności, w tym zakończenia okupacji Krymu, wyłącznie metodami polityczno-dyplomatycznymi.

"Wzywam przywódców Rosji, aby w dobrej wierze skupić się zgodnie z podstawowymi normami prawa międzynarodowego przede wszystkim na poszanowaniu suwerenności, integralności terytorialnej i praw człowieka. Oczekuję także, że Federacja Rosyjska zapewni także właściwą realizację porozumień mińskich, w tym poprzez zastosowanie mechanizmów tzw. formatu normandzkiego" - podkreślił ukraiński prezydent.

W środę rosyjska Federalna Służba Bezpieczeństwa (FSB) podała, że Ukraińcy planowali przeprowadzić atak terrorystyczny na Krymie, którego celem byłaby infrastruktura krytyczna. Według FSB zlikwidowano tworzącą się ukraińską siatkę szpiegowską i udaremniono próbę przerzucenia innej grupy dywersyjnej z Ukrainy na Krym.

Po tych doniesieniach prezydent Władimir Putin oskarżył Ukrainę o stosowanie "praktyki terroru" dla sprowokowania nowego konfliktu i zdestabilizowania zajętego przez Rosję Krymu. Podkreślił, że w związku z "zatrzymaniem dywersantów" na Krymie nie mają sensu rozmowy tzw. czwórki normandzkiej (Rosja, Ukraina, Francja, Niemcy) na temat procesu pokojowego na Ukrainie, do których miało dojść w kuluarach szczytu G20 w Chinach.

Oświadczeniom rosyjskiej FSB zaprzeczyły kategorycznie ukraińskie Ministerstwo Obrony i wywiad wojskowy, który według Moskwy miał organizować dywersję. Ministerstwo uznało, że oświadczenia FSB są "próbą wybielania agresywnych działań oddziałów Federacji Rosyjskiej na terytorium zaanektowanego" Krymu i mają na celu odwrócenia uwagi "od przestępczych działań przekształcenia półwyspu w odizolowaną bazę wojskową".

Szef Zarządu Wywiadu Wojskowego (GUR) Ministerstwa Obrony Wadim Skibnicki zaprzeczył informacjom FSB o zatrzymaniu pracowników ukraińskiego wywiadu na Krymie.

Za kolejny element wojny hybrydowej i próbę zaostrzenia sytuacji na Krymie uznał twierdzenia FSB sekretarz Rady Bezpieczeństwa Narodowego i Obrony (RBNiO) Ukrainy Ołeksandr Turczynow.

Oświadczenia FSB ocenił jako "histeryczne i kłamliwe" i mające na celu "zaostrzenie sytuacji na czasowo zajętym ukraińskim terytorium". "To prowokacyjne brednie FSB, będące elementami wojny hybrydowej, którą prowadzi Rosja przeciwko naszemu krajowi" - oznajmił.

Jego zdaniem o dążeniu Moskwy do zaostrzenia sytuacji świadczy również wystąpienie Putina, które Turczynow uznał za "przedłużenie histerycznych wymysłów FSB". Według niego słowa Putina wskazują, że "Rosja celowo szykuje się do zaostrzenia sytuacji i zerwania porozumień mińskich".

Także ambasador Ukrainy przy Radzie Europy Dmytro Kuleba ocenił, że prezydent Rosji szuka dróg eskalacji konfliktu z Ukrainą. "Putin chce więcej wojny. Rosja eskaluje, dramatycznie szuka casus belli przeciwko Ukrainie, testuje reakcję Zachodu" - napisał Kuleba na Twitterze

Przedstawicielka komisji bezpieczeństwa narodowego i obrony ukraińskiego parlamentu Irina Jarosz oświadczyła, że "Rosja przejmuje nazistowskie metody walki". Według niej sytuacja przypomina scenariusz prowokacji gliwickiej z 1939 roku.

Przewodniczący samorządu Tatarów krymskich, Medżlisu, Refat Czubarow nie wykluczył, że twierdzenia FSB mogą być przykrywką do rozpoczęcia szerszej agresji przeciw Ukrainie. Jak napisał na Twitterze, jego zdaniem FSB kopiuje metody radzieckich służb bezpieczeństwa: NKWD i KGB.(PAP)

jo/ kar/

Źródło: PAP

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
1 2 ~razdwa

Ukraina to państwo zbankrutowane rządzone przez różnych cwaniaków. Właściwie wojenka to im teraz na rękę. I tak zwalą wszystko na rusa, walili z dział w blokowiska gdzie była ludność cywilna i zwalali na ruskich. Ukraina nie istnieje.

! Odpowiedz
2 2 ~ujv

A w Polsce już 1 mln u-kraińskich agentów

! Odpowiedz
0 1 ~bezczel

To FSB oskarża Ukraińców jakby nigdy nie byli w sklepie surviwalowym

! Odpowiedz
3 6 ~Kaczor

No kacapy,sprytnie to rozgrywacie,widać w tym rękę baciuszki Putina i jego bojara Lawrowa!

! Odpowiedz
5 11 ~olinek

Jak można oskarżyć kogoś o napaść na własny kraj,Krym należy do Ukrainy! Taka jest pokrętna logika Kremla.

! Odpowiedz
18 8 ~PIS_kradnie

Ukraina popiera terrorystów, faszystów i banderowców nie od dziś. Słuszne są oskarżenia pod adresem faszystowsko-banderowskiej kliki z Kijowa. Kijowscy banderowcy mają na rękach krew i życie 100 tysięcy Polaków a ile krwi innych narodów trudno nawet to policzyć. Należy postawić faszystów i banderowców z Kijowa przed Międzynarodowym Trybunałem do Spraw Zbrodni Wojennych oraz przed Międzynarodowym Trybunałem do Spraw Popierania Terroryzmu (jeśli taki istnieje, a jeśli nie należy taki Trybunał jak najszybciej powołać). Poroszenko i jego banderowscy kumple mają n rękach krew ponad 5000 osób zabitych w Donbasie. Jestem zdumiony i zniesmaczony że jakikolwiek kraj utrzymuje kontakty dyplomatyczne z faszystami z Kijowa.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
5 5 ~sasza

skolko rublej połucził ...?

! Odpowiedz
1 2 ~piana_na_pysku

to za oknem to sygnał erki. za chwilę kaftan i zastrzyk na uspokojenie. potem sen i terapia.

! Odpowiedz
1 3 ~Tantaloc

Ukraina to sztuczny twór banderowców. Polska z Rosją powinny sie nią podzielić i byłby spokój.

! Odpowiedz
2 15 ~pożyteczny_idiota

Sierpień 2008 - Gruzja napada na Rosję. Zmuszona do obrony Rosja kontratakuje.

! Odpowiedz
Polecane
Najnowsze
Popularne

Wskaźniki makroekonomiczne

Inflacja rdr 2,6% XI 2019
PKB rdr 3,9% III kw. 2019
Stopa bezrobocia 5,0% X 2019
Przeciętne wynagrodzenie 5 213,27 zł X 2019
Produkcja przemysłowa rdr 3,5% X 2019

Znajdź profil