REKLAMA

Pompeo: USA są gotowe dostarczać ropę Białorusi

2020-02-01 09:58, akt.2020-02-01 13:12
publikacja
2020-02-01 09:58
aktualizacja
2020-02-01 13:12

USA nie proszą Białorusi, by wybierała pomiędzy Wschodem a Zachodem – powiedział sekretarz stanu USA Mike Pompeo, który rozpoczął w sobotę wizytę w Mińsku. Zaznaczył, że USA są zaniepokojone kwestią przestrzegania praw człowieka na Białorusi.

/ fot. Leah Millis / Reuters

"Rozumiemy, że jesteście sąsiadami i że łączy was długa (wspólna-PAP) historia z Rosją, ale nie mówimy o wyborze między nami i nimi - mówimy o stosunkach dyplomatycznych" – oświadczył Pompeo przed rozpoczęciem rozmów z Alaksandrem Łukaszenką za zamkniętymi drzwiami.

Dodał, że wkrótce zostanie nominowany ambasador USA w Mińsku.

Sekretarz stanu USA wyraził nadzieję na rozwój wzajemnych relacji, stworzenia klimatu dla inwestycji, które wzmocnią suwerenność Białorusi.

Pompeo podkreślił, że Stanom Zjednoczonym zależy na tym, by na Białorusi były przestrzegane prawa człowieka i prawa obywatelskie. "Jesteśmy zaniepokojeni tą sprawą i będziemy działać na rzecz zmian, by prawa człowieka były respektowane" – powiedział sekretarz stanu USA.

"Jesteśmy gotowi dostarczać wam ropę"

"Nasi producenci są gotowi do zapewnienia wam 100 proc. potrzebnego surowca po konkurencyjnych cenach. Jesteśmy największym producentem surowców energetycznych na świecie i jedyne, co trzeba zrobić – to zwrócić się do nas w tej sprawie" – zadeklarował Pompeo w sobotę w Mińsku.

"Jeszcze nie doszliśmy do tego punktu (zniesienia sankcji - PAP), ale takie momenty, jak dzisiaj, przybliżają nas do tego celu" – powiedział Pompeo podczas wspólnej konferencji prasowej z ministrem spraw zagranicznych Białorusi, Uładzimirem Makiejem.

"Bylibyśmy zadowoleni z bardziej aktywnej roli USA na Białorusi, biorąc pod uwagę rolę i znaczenie, które odgrywają USA na arenie międzynarodowej" – powiedział szef białoruskiej dyplomacji.

Jak podkreślił, chodzi m.in. o zwiększenie amerykańskich inwestycji na Białorusi.

Białoruś poszukuje obecnie alternatywnych źródeł dostaw ropy w związku z tym, że nie udało się jak dotąd (z powodu sporu o cenę) osiągnąć porozumienia z Rosją o dostawach na bieżący rok.

Sankcje USA dotyczą 10 wysokich przedstawicieli władz Białorusi - w tym samego Alaksandra Łukaszenki. Sankcjami są też objęte białoruskie przedsiębiorstwa. W tym wypadku władze w Waszyngtonie stosują praktykę czasowego ich zawieszania w odniesieniu do części podmiotów gospodarczych.

Od 2008 roku ambasada USA w Mińsku funkcjonuje bez ambasadora. Doprowadzenie do odwołania ówczesnej ambasador i redukcji obsady placówki było odpowiedzią Białorusi na sankcje nałożone na Mińsk przez USA.

17 września 2019 r. podczas spotkania z prezydentem Białorusi zastępca amerykańskiego sekretarza stanu ds. politycznych David Hale zapowiedział, że kraje "wymienią się ambasadorami po tak długim okresie bez ambasadorów".

Prezydent Alaksandr Łukaszenka zapewnił, rozpoczynając spotkanie, że Białoruś "jest gotowa działać na rzecz stabilności i pokoju w regionie". Dziękując Pompeo za to, że przyjechał do Mińska, by zobaczyć, "co to za kraj, naród, co za dyktatura i ile tu jest demokracji", zażartował: "U nas jest taka dyktatura, że wszyscy w weekend odpoczywają, a prezydent - pracuje".

"Przyjechał Pan do normalnego kraju z normalnym społeczeństwem" – powiedział Łukaszenka.

Wizyta Pompeo w Mińsku miała się pierwotnie odbyć 4 stycznia, ale została przełożona, podobnie jak inne wizyty sekretarza stanu, w związku z rozwojem sytuacji na Bliskim Wschodzie po ataku na ambasadę USA w Iraku.

Strona amerykańska zapowiadała wcześniej, że Pompeo zamierza w Mińsku "podkreślić poparcie USA dla suwerennej, niezależnej, stabilnej Białorusi i potwierdzić chęć normalizacji relacji dwustronnych" – przypominało Radio Swaboda.

Portal TUT.by wskazał, że wśród omawianych tematów mogą się też znaleźć takie kwestie jak zniesienia sankcji USA wobec Białorusi (w tym - restrykcji nałożonych na Łukaszenkę osobiście).

Jest to pierwsza wizyta szefa Departamentu Stanu od 1994 r., gdy miała miejsce wizyta prezydenta Billa Clintona w tym kraju – przypomniał portal TUT.by.

Z Mińska Justyna Prus

Źródło:PAP
Tematy
Otwórz Konto w aplikacji mobilnej GOmobile.

Otwórz Konto w aplikacji mobilnej GOmobile.

Advertisement

Komentarze (8)

dodaj komentarz
ajwaj
Pompeo nie jest na biezaco, tam wachniecie w dól ceny gazu - to masowe bankructwo gazowców

"Gas Armageddon" dla Stanów Zjednoczonych: Bank of America skazał na smierc LNG

Amerykańscy eksporterzy gazu ziemnego są pozbawieni rynków zagranicznych, analitycy Banku of America są pewni. Europejskie magazyny
Pompeo nie jest na biezaco, tam wachniecie w dól ceny gazu - to masowe bankructwo gazowców

"Gas Armageddon" dla Stanów Zjednoczonych: Bank of America skazał na smierc LNG

Amerykańscy eksporterzy gazu ziemnego są pozbawieni rynków zagranicznych, analitycy Banku of America są pewni. Europejskie magazyny gazu są przepełnione z powodu anormalnie ciepłej pogody, podczas gdy epidemia koronaawirusa w Chinach spowolniła produkcję przemysłową i zmniejszyła zapotrzebowanie na energię. Nie ma powodów do podnoszenia cen gazu, więc na zamorskich producentów (USA) LNG czeka nieuchronne załamanie.

Tymczasem większość umów na dostawy amerykańskiego LNG do Europy ma charakter długoterminowy. Tylko w ubiegłym roku Stany Zjednoczone podpisały pięć umów (w tym cztery z Polską) na dostawy 22,3 mln ton LNG w ciągu piętnastu do dwudziestu lat.

"Analitycy Bank of America (BofA) ostrzegają, że z powodu tych wszystkich czynników, eksport może po prostu stać się nieopłacalny dla amerykańskich producentów gazu. W tym przypadku będą musieli sprzedawać surowce w Stanach Zjednoczonych, co doprowadzi do znacznego spadku cen.

Nawet teraz ceny gazu w Ameryce spadły do 1,8 USD za MMBtu (milion brytyjskich jednostek paliwowych) w porównaniu z prawie 11 USD we wrześniu 2018 roku. Do końca roku mogą znowu spaść o połowę, ostrzega BofA. Rezultatem będzie "gazowy Armageddon" - masowa upadłość spółek gazowych, a także ich akcjonariuszy i wierzycieli.""
itd.
znawca_wszystkiego
O! ciekawe, to już nie ma jest to reżim i usa może sprzedawać im ropę?
trybuch
Będą dostarczać ropę i rafinerie zbankrutują tak jak u nas PGNiG jak mu Amerykanie zaczęli sprzedawać gaz idzie w kierunku bankructwa akcje już tanieją 50%.
abcx
Mam takie marzenie żeby kiedyś Polska mogła się samo stanowić i samodzielnie dbać o swoje interesy. Na razie tylko czekamy na wskazówki najpierw Moskwy, potem Berlina a obecnie Waszyngtonu :(
pazdzioch_indastries
Czyli tak jak mówiłem nie było zgody z guberni żeby polscy wasale robili interes z Białorusią.
Poszukajcie mojego komentarza.
karkses
Przepraszam bardzo, a gdzie są polscy politycy? Dlaczego tam nie ma Prezesa Orlenu, który też zgłosiłby gotowość dostarczać ropę Białorusi? Nasi politycy jak zwykle sprowadzeni do parteru widać Wielki Brat zza Oceanu zabronił prowadzenia bardziej zdecydowanej polityki i budowania strefy wpływów.

Powiązane: Białoruś

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki