REKLAMA

Zaprojektuj z nami krasnala Bankier.pl

2020-02-13 15:00, akt.2020-02-15 14:21
publikacja
2020-02-13 15:00
aktualizacja
2020-02-15 14:21
Bankier.pl

Broda zrobiona z dolarów? W rękach sztabki złota? A może stanie naprzeciwko byka jak dziewczynka z Wall Street? Zgodnie z wrocławską tradycją, nadszedł czas na postawienie bankierowego krasnala. Jak będzie wyglądał - zależy od naszych czytelników. Pomożecie?

/ Bankier.pl

Skąd się wzięły wrocławskie krasnale?

Krasnali jest we Wrocławiu ponad 300, są prawdziwą atrakcją turystyczną, a historii ich pojawienia się w mieście jest kilka. Jedna z nich  głosi, że zostały sprowadzone do miasta przez samych wrocławian, aby pomóc w pojmaniu złośliwego Chochlika Odrzańskiego, który uprzykrzał życie mieszkańcom. A to związał komuś sznurówki na przystanku autobusowym, a to barwił wodę w fontannach. Krasnale pomogły przegonić nieproszonego gościa, otrzymując w zamian zaproszenie do osiedlenia się we Wrocławiu.

Inna historia mówi o krasnalach z kwiatkiem w dłoni malowanych na murach przez działaczy Pomarańczowej Alternatywy, którzy przy pomocy humoru i krasnoludków walczyli z absurdami komunistycznych czasów. A może i same skrzaty miały w malowaniu swój udział? Trudno bowiem przemknąć przez miasto niezauważonym z kubełkiem pomarańczowej farby i pędzlem...

Kolejna historia mówi o tym, że pierwszy skrzat, senior skrzaciego rodu, pojawił się na tych ziemiach, gdy Wrocław był jeszcze niewielką wioską. Papa Krasnal, bo o nim mowa, pomagał mieszkańcom w prowadzeniu gospodarstw domowych i przy uprawach zbóż – poprawiały ubrania strachów na wróble, łatały dziury w płóciennych workach i dbały o odpowiednią ostrość narzędzi rolniczych. W zamian za dach nad głową, bezpieczeństwo i parę okruchów chleba, chętnie spędzały czas z ówczesnymi mieszkańcami. Zapoczątkowana wtedy przyjaźń trwa do dziś.

Krasnale są bardzo towarzystkie. Nic więc dziwnego, że opracowały nawet specjalne mapki (dostępne m.in. w Informacji Turystycznej we Wrocławiu), które prowadzą ciekawskich ich śladami. Każdy zobaczony krasnal, to kolejna naklejka w przewodniku. By poznać je wszystkie, trzeba byłoby spędzić w stolicy Dolnego Śląska kilka dni. 

/ Krasnale.pl

To niewielkie istotki, ale z charakterem

Jeśli chodzi o rzeźby, ograniczenie stanowi tylko... wyobraźnia. We Wrocławiu są bowiem krasnale, które uciekają przez okna, wybierają pieniądze z bankomatu, gaszą pożar czy zajadają się pierogami, a nawet piorą brudne portki w Odrze.

Sięgają one średnio do kolan i są umieszczone w różnych częściach miasta i na różnej wysokości. Przez znaczną część roku są one jednokolorowe (najczęściej zrobione są z brązu), choć czasami w zimie mieszkańcy miasta ubierają je dodatkowo w szaliki. Gdzie stanie nasz bankierowy? To tajemnica - możemy jednak zapewnić, że miejsca będzie dość.

Pomóżcie nam stworzyć krasnala portalu Bankier.pl

Od początku redakcja Bankier.pl jest nierozerwalnie związana ze stolicą Dolnego Śląska. Po 20 latach warto to zaakcentować, stawiając "naszego" krasnala. 

Chcemy, by nasi czytelnicy mieli swój udział w projektowaniu bankierowego krasnala, dlatego przygotowaliśmy wyjątkowy konkurs: opiszcie, jak Waszym zdaniem powinien wyglądać krasnal portalu Bankier.pl, jakie powinien mieć charakterystyczne cechy, a my odwdzięczymy się ciekawymi nagrodami. A najlepsze pomysły oczywiście zrealizujemy!

Może broda powinna być utkana z dolarów? W rękach sztabki złota albo dzwon wieszczący debiut na GPW? Powinien być ubrany w garnitur z banknotów lub trzymać laptop z wykresami danych makroekonomicznych? Czekamy na wasze zgłoszenia: TUTAJ.

/ Bankier.pl

AW, KWS

Źródło:
Tematy
Zapytaj eksperta o kredyt hipoteczny

Zapytaj eksperta o kredyt hipoteczny

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Powiązane: Podróże

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki