Polskie społeczeństwo coraz bardziej się bogaci, ale nadal oszczędza zachowawczo

Miesięczny dochód w wysokości 7500 zł netto jest jednoznaczny z przynależeniem do grupy najzamożniejszych Polaków. Jest to także kwota, która pozwala zaoszczędzić część pieniędzy bez większych wyrzeczeń. Gdzie są lokowane? Głównie na kontach oszczędnościowych i lokatach. 

(YAY Foto)

Jako społeczeństwo z roku na rok coraz bardziej się bogacimy. Jeszcze kilkanaście lat temu średnia pensja w sektorze przedsiębiorstw wynosiła według GUS-u nieco ponad 1,9 tys. zł brutto miesięcznie. Obecnie jest to 4,5 tys. zł. Ponad milion Polaków zarabia powyżej 85 tys. zł rocznie, co łącznie daje zysk 171 mld zł netto. Kwota imponująca, która daje możliwość swobodnego oszczędzania.

– Najbogatsi klienci banków w Polsce korzystają od lat z tzw. private banking. Jednocześnie z roku na rok rośnie grupa klientów o nieco niższym, ale zdecydowanie przekraczającym średnią statusie majątkowym. W naszej ocenie właśnie ta grupa i jej potrzeby związane z możliwościami pomnażania zgromadzonych oszczędności będą z każdym rokiem rosnąć – mówi Monika Szlosek, Dyrektor Bankowości Detalicznej i Inwestycyjnej Deutsche Bank.

Chcą oszczędzać, ale się boją

Badanie wykonane na potrzeby raportu Deutsche Bank „Portret zamożnego Polaka – Klienta Premium” pokazało, że co piąta osoba zarabiająca powyżej 7,5 tys. zł netto miesięcznie nie odkłada, ani nie inwestuje oszczędności z myślą o budowaniu kapitału na przy­szłość. Co i tak nie jest najgorszym wynikiem, gdyż w całej populacji nie oszczędza dwa razy więcej osób. – Może to wynikać z niskiej tolerancji na ryzyko albo po prostu z wygody – komentuje prof. Małgorzata Bombol ze Szkoły Głównej Handlowej.

Więcej niż co piąty badany (22 proc.) ocenia, że kwota, którą może odłożyć co miesiąc, nie ponosząc przy tym większych wyrzeczeń, sięga do 500 zł. Mniej więcej tyle samo osób (21 proc.) wskazuje, że trudności nie stanowi dla nich zaoszczędzenie nawet 3000 zł. Tylko 8 proc. badanych zadeklarowało niemożność odłożenia jakichkolwiek pieniędzy.


- Klienci zamożni są mocno konserwatywni, jeśli chodzi o wybór produktów oszczędnościowych. W dużej mierze są to osoby, które po wejściu w dorosłość wchodzą w wiek regularnej akumulacji kapitału – zauważa Monika Szlosek. Jej zdaniem z czasem wybory dotyczące rozwiązań służących budowie kapitału będą w tej grupie klientów szły w kierunku produktów bardziej złożonych, stwarzających większe możliwości osiągnięcia zysków.

Według firmy KPMG w 2019 roku w Polsce będzie mieszkać już blisko 1,3 mln osób zamożnych i bogatych, a ich dochód netto sięgnie około 220 mld zł.

DU

Źródło:

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
0 0 arystoteles86

Oszczędzanie na czarną chwilę jest kluczowym czynnik zapewnienia sobie bezpieczeństwa finansowego w przyszłości. Ja od jakiegoś czasu również prowadzę swój budżet domowy. Wg. mnie to bardzo ważna czynność, dzięki której mogłem w pewnym momencie zweryfikować czy stać mnie na odejście z korporacji i rozwijać dalej własną firmę. Uskuteczniłem również o tym wpis na moim blogu.
http://piaskownicameksa.pl/oszczedzanie-i-kontrola-wydatkow/
Zachęcam :)

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
1 0 olska

Tutaj więcej informacji o tym jak dokładnie Polacy inwestują w nieruchomości:
http://www.reas.pl/komentarze/czy-nadal-warto-inwestowac-w-mieszkania-na-wynajem
Wg danych Reasa to nadal bardzo opłacalne

! Odpowiedz
0 1 norbert_norbert

apropos "bogacenia" sie polskiego spoleczenstwa, to najlepiej bogaci sie ono przez zbiednienie....
"Przez brak ustawowego rozwiazania finansowego przekretu ""na franka"" znanego na świecie od 40 lat cała Polska traci BEZPOWROTNIE rocznie 20 mld zł (wg badań NISS z 2016 r.) jako kapitał wywyożony przez zachodnie banki w postaci dywident. Wszyscy jestesmy frankowiczami czy chcemy czy nie. Dla porownania caly program 500+ to 19 mld zł, pozyczony od tych bankow na procent, ktory wszyscy Polacy beda musieli splacic.
--
http://niss.org.pl/negatywny-wplyw-pseudokredytow-frankowych-na-wzrost-gospodarczy-i-dochody-budzetowe/"

Ubytek PKB z tytułu zaniechań legislacyjnych wobec banków udzielających kredyty pseudofrankowe, nie licząc spreadów, wynosi 21,97 mld zł co równa się stracie na poziomie 1,22% PKB. Natomiast ubytek podatkowy budżetu państwa z tego tytułu wynosi 3,85 mld zł czyli równowartość np. 500+ również na pierwsze dziecko.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
2 25 ~polski_standard

"produkty oszvzednosciowe" sa tylko po to, by oskubac klienta.
polisolokaty sie skonczyly wiec trzeba szukac frajerow dalej... a tu pech - nie chca sie dac nabrac...
pewnie ze zamiast stracic pieniadze lepiej pojechac sobie na wczasy do Tajlandii

! Odpowiedz
0 15 ~elwer

"Ponad milion Polaków zarabia powyżej 85 tys. zł rocznie, co łącznie daje zysk 171 mld zł netto."
Miliardy przed oczami do zajumania
85 rocznie brutto to zamożny? 5 tys miesiecznie netto. Może szaleć.
Bogaty to ten co ma 1,5 raza wiecej 7,5tys miesiecznie na konto? Panisko!

! Odpowiedz
1 27 ~Marek

można powiedzieć, że na magazynie na zachód od Odry to sami książęta!

! Odpowiedz
2 37 ~złodziejstwo

Zarządzający funduszami mają w d.. polskiego klienta. Oni zawsze wypłacą sobie kasę "za zarządzanie" . Gdyby w Polsce był choćby jeden taki fundusz jakie są s USA , a więc gdy inwestorzy nie zarabiają to wtedy zarządzający żre kit z okna i na bruk szukać roboty to byłoby normwlnie. U nas fundusze generują straty a zarządzający wypłacają sobie bajońskie sumy.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
21 28 ~CROW

Przecież Polakom brak podstawowej wiedzy z zakresu finansów. W systemie edukacji ważniejsza jest wiedza w zakresie cosinus i sinusa niż funkcjonowanie giełdy.

! Odpowiedz
10 39 ~dobranoc

trzeba mieć zdrowo nawalone w głowie aby oszczędzać na giełdzie, szczególnie jej polskiej wersji.

! Odpowiedz
14 19 ~CROW odpowiada ~dobranoc

Problem nie jest giełda ale brak elementarnej wiedzy Polaków z zakresu finansów.
PS. Znam takich co zarabiają na giełdzie np. pisząc o niej książki :D

! Odpowiedz
Polecane
Najnowsze
Popularne