Polski konsument szczęśliwy jak nigdy

Wskaźniki nastrojów konsumenckich w Polsce nigdy wcześniej nie były tak dobre – wynika z danych opublikowanych przez Główny Urząd Statystyczny. Trudno nie powiązać tych danych z zapowiedzianą w lutym tzw. piątką Kaczyńskiego.

(FORUM)

Zapewne mało komu mówią takie skróty jak BWUK czy WWUK. To dość mało popularne wskaźniki ufności konsumenckiej sporządzane co miesiąc przez Główny Urząd Statystyczny. Oba mierzą nastroje gospodarstw domowych i ich gotowość do dokonywania wydatków konsumpcyjnych.

(Bankier.pl na podstawie danych GUS.)

W marcu bieżący wskaźnik ufności konsumenckiej (BWUK) osiągnął najwyższą wartość w historii, wspinając się do 8,2 pkt. i przebijając poprzedni rekord z kwietnia 2018. Tuż poniżej rekordu wszech czasów znalazł się także WWUK – czyli wyprzedzający wskaźnik ufności konsumenckiej.

BWUK jest średnią sald ocen zmian sytuacji finansowej gospodarstwa domowego, zmian ogólnej sytuacji ekonomicznej kraju oraz obecnego dokonywania ważnych zakupów. Wskaźnik ten może się wahać w przedziale od -100 do +100. Wartość dodatnia oznacza przewagę liczebną konsumentów nastawionych optymistycznie nad konsumentami nastawionymi pesymistycznie, natomiast wartość ujemna oznacza przewagę liczebną konsumentów nastawionych pesymistycznie.

Tak dobrych nastrojów konsumenckich nie odnotowano nawet w szczycie kredytowego boomu w 2007 roku. Co więcej, nigdy wcześniej BWUK nie utrzymywał się powyżej zera przez taki długi okreswskaźnik ten przyjmuje wartości dodatnie dopiero od maja 2017 roku. Odczyty wyższe od zera oznaczają przewagę optymistów nad pesymistami. W przeszło 20-letniej historii BWUK-a taka sytuacja przed rokiem 2017 zdarzała się niezmiernie rzadko.

Na wykresie BWUK-a widać jeszcze jedną tendencję. Otóż od jesieni wskaźnik ten zaczął stopniowo maleć, w grudniu schodząc do najniższego poziomu od kwietnia 2017. Sugerowało to, że konsumenci powoli tracą ochotę do zakupów, co sugerowało spowolnienie konsumpcji w 2019 roku.

Marcowa poprawa zarówno BWUK-a jak i WWUK-a może oznaczać przełamanie negatywnego trendu z ostatnich miesięcy. Takie odczyty można też interpretować jako reakcję ankietowanych na lutowe zapowiedzi Jarosława Kaczyńskiego, który obiecał istotny wzrost wydatków socjalnych: przede wszystkim 500+ na każde dziecko oraz 13. emeryturę. Oznaczać to będzie dodatkowy napływ dodatkowych 30-40 mld złotych do kieszeni konsumentów.

Poprawa nastrojów konsumentów poprzez tzw. bodziec fiskalny to najbardziej namacalny, lecz zarazem krótkoterminowy efekt zwiększenia wydatków socjalnych rządu. W konsekwencji zapewne wzrośnie konsumpcja, co na krótką metę poprawi statystyki PKB. Nie można jednak zapominać o kosztach w postaci dość istotnego wzrostu deficytu fiskalnego (do ok. 3% PKB w 2020 roku) i związanych z tym efektach długoterminowych, takich jak wyższy dług publiczny, konieczność zwiększenia wpływów podatkowych (lub cięcia innych wydatków) oraz demoralizacji społeczeństwa „rozpieszczanego” pieniędzmi otrzymywanymi za nic.

Krzysztof Kolany

Źródło:

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
57 60 zenonka

Jeszcze trochę, jeszcze troszkę... :) Stara zasada mówi, że im wyżej wskaźnik, tym bardziej bolesny upadek.

! Odpowiedz
29 27 devroo

Pijany też jest zasadniczo szczęścliwszy od trzeźwego.

! Odpowiedz
24 24 zamknackw

Skończy się inflacją i tyle.

! Odpowiedz
28 14 marxs

mamy prawie milion frankowych kredyciarzy i kredyciary którzy 10 lat temu też byli bardzo szczęśliwi teraz będziemy mieć nie miliony ale dziesiątki milionów jeszcze "szczęśliwszych" konsumentów jadących tak jak poprzednicy na kredycie i długu bo Pan Magister Historii(genialny propagandzista i świetny bajkoopowiadacz) powiedział że sytuacja gospodarcza kraju(jakiego kraju nie powiedział) jest rewelacyjna

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
3 11 open_mind

Wcale się nie dziwię bo: Polski system finansowy dzięki słabości globalnej gospodarki (Jak i cały światowy rynek konsumpcyjny) znalazł się w okresowo dobrym położeniu przypadkowo. Ponieważ wielcy tego świata pompują inflację w giełdy światowe. Któregoś „poranka” nastąpi „cofka” z giełd światowych kredyt ustanie i inflacja rozleje się po rynkach detalicznych jak ogień po prerii. I to jest „wyryte w marmurze”. Ponieważ nawet pijani ze szczęścia obecnie bankierzy dobrze zdają sobie sprawę że od 2008 roku nic nie naprawiono w światowej gospodarce a dodatkowo Fiat Money jeszcze bardziej rozwodniono, za co świat powinien ich ulokować w więźniach.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
1 12 open_mind

A licznik światowego długu Tika Tik Tak Tik Tak, powiększając zadłużenie do pierdylion-owych sum.
Graficznie tak to wygląda. https://pokazywarka.pl/zrnj4a/

! Odpowiedz
1 0 (usunięty)

(wiadomość usunięta przez moderatora)

! Odpowiedz
10 10 bha

Im bliżej wyborów tym coraz bardziej kraina Niby mlekiem i miodem płynąca....Żałosne

! Odpowiedz
Polecane
Najnowsze
Popularne

Wskaźniki makroekonomiczne

Inflacja rdr 2,9% VII 2019
PKB rdr 4,4% II kw. 2019
Stopa bezrobocia 5,2% VII 2019
Przeciętne wynagrodzenie 5 182,43 zł VII 2019
Produkcja przemysłowa rdr -2,7% VI 2019

Znajdź profil