Polska z 7,1 mld zł deficytu w handlu zagranicznym

Pogłębia się ujemne saldo Polski w obrotach towarowych z zagranicą. W pierwszych siedmiu miesiącach roku deficyt przekroczył 7 mld zł, podczas gdy na koniec maja wynosił 1,5 mld zł.

(fot. pixelman / YAY Foto)

Wartość eksportu towarów od stycznia do lipca wyniosła 530,3 mld zł, a importu - 537,4 mld zł - podał Główny Urząd Statystyczny. Pierwszy wzrósł o 4,7 proc. rdr, a drugi o 6,9 proc. rdr. W efekcie saldo obrotów towarowych z zagranicą było ujemne - wyniosło 7,1 mld zł, w porównaniu do 3,5 mld zł nadwyżki w analogicznym okresie ubiegłego roku.

W latach 2015-17 Polska notowała nadwyżkę w handlu towarami, wcześniej saldo regularnie było ujemne. Z najnowszych szacunków Ministerstwa Przedsiębiorczości i Technologii wynika, że w tym roku powróci deficyt - ma przekroczyć 10 mld zł. Warto podkreślić, że dane dotyczą wyłącznie handlu towarami, podczas gdy bardzo dynamicznie rośnie eksport i nadwyżka w wymianie usług. Z wyliczeń NBP (różniących się od wyliczeń GUS) wynika, że o ile deficyt w handlu towarami wyniósł w I kwartale 3,7 mld zł, to w handlu usługami nadwyżka przekroczyła 19,1 mld zł.

Po słabszym początku roku, w ostatnich miesiącach przyspiesza dynamika eksportu i importu, ale równocześnie pogłębia się deficyt w handlu towarami. W okresie styczeń-maj eksport rósł o zaledwie 2,7 proc., a import 4,5 proc. Do czerwca było to już odpowiednio 3,3 proc. oraz 5,5 proc. Natomiast deficyt do maja wynosił 1,5 mld zł, a miesiąc później już 5,2 mld zł.

W ujęciu dolarowym eksport i import wzrosły o odpowiednio 19,2 proc. oraz 21,5 proc., a deficyt sięgnął 2 mld dol. Natomiast dynamika w euro ukształtowała się na poziomie 6,5 proc. oraz 8,7 proc, a ujemne saldo wyniosło 1,6 mld euro.

O ile większy wzrost importu (a co za tym idzie pogłębienie ujemnego salda) łatwo uzasadnić podwyżką cen surowców energetycznych, to w przypadku eksportu sprawa jest bardziej zagadkowa.

Kliknij, aby przejść do notowań
Kliknij, aby przejść do notowań (Bankier.pl)

Najprostsze wytłumaczenie wskazywałoby na pogarszającą się koniunkturę u naszych zachodnich sąsiadów i głównych parterów handlowych. Jednak bardziej szczegółowe dane nie wskazują na to, by z Polski sprzedawano do Niemiec mniej towarów. Jest wręcz przeciwnie - liczonych w złotych eksport wzrósł o bardzo przyzwoite 7,9 proc. (szybciej niż w analogicznym okresie 2017 r.), a udział Niemiec w eksporcie z Polski zwiększył się z 27,2 proc. do 28 proc. Skurczyła się za to sprzedaż do 2 z 5 głównych odbiorców naszego eksportu - w przypadku Wielkiej Brytanii spadła o 2,3 proc., a Włoch o 3,6 proc. Nie sposób nie połączyć tych odczytów z brexitem i osłabieniem funta oraz problemami gospodarczymi w kraju pizzy.

Tymczasem nieznacznie wzrósł eksport do Czech i nasi południowi sąsiedzi wrócili na pozycję wicelidera w rankingu odbiorców towarów znad Wisły. Na czwartym miejscu utrzymali się Francuzi. W pierwszej dziesiątce najszybciej rosła sprzedaż do Rosji i USA.

Ciekawe zmiany zachodzą również po stronie importu. Najwięcej towarów trafiających do Polski tradycyjnie pochodzi z Niemiec (22,8 proc. całkowitego importu). Natomiast Rosja powoli goni Chiny - udział pierwszej wzrósł z 6,3 proc. po lipcu 2017 r. do 7,2 proc. w tym roku do lipca, a drugich spadł z 11,5 proc. do 11 proc. Import z Rosji wzrósł w tym roku aż o 21,6 proc. Za 3/4 importu z tego kierunku odpowiadają ropa i węgiel.

Obroty handlu zagranicznego według ważniejszych krajów
Wyszczególnienie I - VII 2018 2017 2018
w mld ZŁ w mld USD w mld EUR I - VII 2017 = 100 I - VII  
USD EUR struktura w %
EKSPORT
1. Niemcy     148,6 42,5 35,2 107,9 122,9 109,8 27,2 28,0
2. Czechy  33,4 9,6 7,9 103,6 118,0 105,4 6,4 6,3
3. W. Brytania 32,0 9,1 7,6 97,7 111,3 99,4 6,5 6,0
4. Francja  30,5 8,7 7,2 105,0 119,6 106,8 5,7 5,7
5. Włochy 25,1 7,2 5,9 96,4 109,6 98,0 5,1 4,7
6. Holandia  23,8 6,8 5,6 104,9 119,5 106,7 4,5 4,5
7. Rosja   15,9 4,5 3,8 108,3 122,5 109,8 2,9 3,0
8. Stany Zjednoczone 14,7 4,2 3,5 108,2 122,9 109,9 2,7 2,8
9. Szwecja  14,6 4,2 3,5 104,0 118,7 105,9 2,8 2,7
10. Hiszpania 14,4 4,1 3,4 103,9 118,6 105,8 2,7 2,7
IMPORT
1. Niemcy   122,8 35,1 29,1 106,2 120,8 108,0 23,0 22,8
2. Chiny  59,0 16,9 14,0 102,0 116,1 103,8 11,5 11,0
3. Rosja  38,5 11,0 9,1 121,6 138,3 123,7 6,3 7,2
4. Włochy   27,7 7,9 6,6 100,6 114,3 102,3 5,5 5,2
5. Francja 20,5 5,9 4,9 103,7 118,0 105,5 3,9 3,8
6.  Holandia     20,3 5,8 4,8 104,4 118,9 106,2 3,9 3,8
7. Czechy 18,5 5,3 4,4 101,3 115,6 103,2 3,6 3,4
8. Stany Zjednoczone  17,0 4,9 4,0 114,4 129,4 116,1 3,0 3,2
9. Belgia 13,7 3,9 3,3 103,7 118,0 105,5 2,6 2,6
10. Hiszpania 12,9 3,7 3,1 111,1 126,4 113,0 2,3 2,4

Największą nadwyżkę w handlu dwustronnym odnotowaliśmy w wymianie z Niemcami (25,8 mld zł), a najwyższy deficyt z Chinami (blisko 55 mld zł, obecnie brak dokładnych danych).

Przy okazji warto również zajrzeć do danych dot. struktury geograficznej importu według kraju wysyłki. W tym ujęciu wyraźnie wyższy niż według kraju pochodzenia (choć niższy niż przed rokiem) jest udział Niemiec (27,3 proc. vs 22,8 proc.) i Holandii (5,7 proc. vs 3,8 proc.), niższy natomiast w przypadku Chin (7 proc. vs 11 proc.). Oznacza to, że wiele towarów wytworzonych za Murem trafia do Polski przez porty u naszych zachodnich sąsiadów i kraj tulipanów.

Maciej Kalwasiński

Źródło:
Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
34 14 shadeback

Tylko, że większość tego eksportu jest wygenerowane przez zakłady zagraniczne ulokowane w Polsce. A na tym nie zarabiają Polacy.

! Odpowiedz
8 26 aleks__

Z usługami to trzeba się zgodzić. Przyjeżdża do naszego kraju bardzo dużo ludzi z zachodu np leczyć zęby, albo korzystać z oferty towarzyskiej polskich dziewczyn. Także usługi kwitną.

! Odpowiedz
20 9 john-eire

Rynek nie lubię EM kraj/waluta który ma deficytu.

! Odpowiedz
9 23 nikolapolov

Nasz handel z chinami wygląda tak że nawet nie ma ich w top 10 eksportu . Bravo polska gospodarka .

! Odpowiedz
1 18 siwy_janek

Rzetelny artykuł

! Odpowiedz
4 4 silvio_gesell

Zgadzam się, brawo panie Macieju.

! Odpowiedz
59 82 fakty

Ktoś mi wytłumaczy logikę wstaniętych z kolan ? Trump chce wywołać wojnę handlową bo USA ma deficyt w handlu z całym światem. Polski rząd robi łaskę USA, z którym to mamy deficyt w handlu zagranicznym. Polski rząd pluje również na Niemcy z którymi Polska ma nadwyżkę w handlu. Z postępowania pisowskiego rządu wynika, że deficyt to coś dobrego. Trump twierdzi, że jest zły. Jak to w końcu jest, czy ktoś w tym rządzie potrafi myśleć i dbać o interesy Polaków, czy liczy się tylko ideologia, w końcu rząd sam się wyżywi.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
6 38 _jasko

Jest dużo innych nielogiczności.
Trump krytykuje Niemcy za handel z Rosją, z którą mają ok. 10 mld Euro deficytu rocznie,
podczas gdy USA handlują z Chinami, z którymi w ubiegłym roku deficyt wyniósł według danych amerykańskich 375 mld dolarów

! Odpowiedz
52 24 ajwaj

To juz nie wiadomo cieszyc sie cie smucic :)

Magdalenka i Okragly zarznie POLSKE JAK Ukraine

! Odpowiedz
51 57 madarot

Zapytaj się Morawieckiego on jest ekspert, za je bi ście kłamie!

! Odpowiedz
Zapisz się na bezpłatny newsletter Bankier.pl