Polscy pracodawcy. Płacą pod stołem i bawią się w bogów

redaktor Bankier.pl

„Tak przecież robi pół kraju” - pisze do mnie znajoma w reakcji na mój post na Facebooku, w którym zachęcam do kontaktu osoby dostające część wynagrodzenia na konto, a część pod stołem. Najczęściej mają jeden wybór – albo niższa płaca, ale na umowie, albo wyższa – tylko że w kopercie przekazanej osobiście na początku miesiąca.

Państwowa Inspekcja Pracy nie prowadzi statystyk dotyczących zaniżania wynagrodzeń na piśmie i przekazywania pozostałej części do ręki. Co więcej, trudno też takie zmowy wykryć, ponieważ pracownicy godzą się, by zarobić więcej. – Inspektor pracy bez współpracy ze strony przedsiębiorców praktycznie nie ma możliwości samodzielnego dokonania ustaleń w tym zakresie – mówi w rozmowie z Bankier.pl Danuta Rutkowska z Głównego Inspektoratu Pracy.

(fot. Andrzej Hulimka / FORUM)

Przed napisaniem tego artykułu rozmawiałam z kilkunastoma osobami w różnym wieku, z różnym doświadczeniem zawodowym i pochodzącymi z różnych miast. Podczas wywiadów poza ogólnymi stwierdzeniami „tak robią wszyscy”, dało się słyszeć i historie pracodawców, którzy nie tylko przekazywali część płacy pod stołem, ale i uznawali się za bogów, zaniżając umawiane słownie płace w gotówce czy każąc stać cały dzień w kolejce pod gabinetem po wypłatę.

„Polski biznes, niech ich diabli wezmą”

Polska firma z polskim kapitałem, zatrudnia kilkaset osób, zaczynała od kilkunastoosobowej załogi. Pomimo zysków i stabilnej sytuacji wynagradza, nie pamiętając, że teraz być może stać ją na podpisywanie umów na pełne stawki.

– Polski biznes, niech ich diabli wezmą. W dwóch firmach tak pracowałam, po przejściu do tej drugiej, większej, która posiada już swoje fabryki i jest dużym zakładem pracy, na rozmowie zapytano mnie, o ile mogą mniej mi wypłacać na umowie. Zgodziłam się na minimalną krajową na papierze, bo tam, gdzie mieszkam, rynek pracownika nie dotarł. Ostatnio zwolnił się kolega, ponieważ szef z jakiegoś powodu nie wypłacił mu tego pod stołem, mówiąc, że to premia, a pensję już dostał na konto – mówi w rozmowie z Bankier.pl.

Choć cały proceder polegający na takim wypłacaniu wynagrodzenia nie jest już niczym niespotykanym, takie zachowanie niektórych pracodawców staje się już osobliwe. – Na zwolnienia nie chodzę, mam już kredyt i nie zależy mi na wyższej stawce na umowie. Jednak denerwuje mnie to, że pieniądze są tutaj wykorzystywane do poniżania ludzi. Wypłaca się je z opóźnieniem, ludzie czekają godzinami na korytarzach. Pracownicy około 11-12. dnia danego miesiąca gromadzą się pod gabinetem prezesa i dopytują siebie nawzajem, czy szef będzie dzisiaj płacił. Czasami zaczyna przyjmować po południu, po wydaniu pieniędzy połowie osób zdarza się, że idzie do domu, czasami też nie przygotował kopert dla wszystkich w danym dniu – mówi Anna.

– To mi się w głowie nie mieści. Jeśli szef chce komuś dowalić, to wypłaca mu mniej, niż było to umówione. Sama jestem w takiej sytuacji – mam dzisiaj kolejną rozmowę na temat premii, której nie dostałam. Na szczęście mam dowód w postaci wiadomości e-mail. Pod drzwiami słyszę, że szef nie ma czasu na rozmowę ze mną. Szantażuje mnie teraz, bo celowo na tę okazję nie dał mi nowej umowy. W kwietniu skończyłam okres próbny, teraz jest maj, jednak i tu gromadziłam dowody – mam kopię listy obecności, gdzie nie widnieje wyłącznie moje nazwisko – dodaje.

Czasami pracownicy zwracają się do zatrudniających, aby, po ludzku, nagięli swoje „przepisy” na rzecz np. zdolności kredytowej. – Nie opłaca się chodzić na urlop, nie myśli się o macierzyńskim, bo w końcu wszystko idzie od tego, co ma się na umowie. Kolega poszedł do szefa, bo miał zbyt niską zdolność kredytową. Prosił o podwyżkę tylko na papierze, nie chciał jej w rzeczywistości. Pracodawca zgodził się co prawda na fikcyjną podwyżkę, ale tylko o 250 zł brutto – opowiada Monika, pracująca w małej firmie z województwa łódzkiego. 

Za drogi polski pracownik

W 2019 roku minimalne wynagrodzenie z umowy o pracę wynosi 2250 złotych brutto. W związku z corocznym podnoszeniem minimalnej krajowej rosną również koszty ponoszone przez pracodawców. Obecnie całkowity koszt najniższego zatrudnienia wynosi 2710,81 zł – czyli 2250 zł podstawy i 460,81 zł dodatkowych kosztów związanych z ubezpieczeniami, na które wlicza się:

  • składkę na ubezpieczenie emerytalne (9,76 proc. podstawy pokrywane przez pracodawcę),
  • składkę na ubezpieczenie rentowe (6,50 proc.),
  • składkę na ubezpieczenie wypadkowe (1,67 proc.),
  • składkę na Fundusz Pracy (2,45 proc.),
  • składkę na Fundusz Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych (0,1 proc.).

Dość wysokie koszty pracy dla małych przedsiębiorców w Polsce to główny powód – tłumaczy swój punkt widzenia Hubert, który zatrudnia obecnie niewiele ponad 10 pracowników i wypłaca im część wynagrodzenia na konto, a część do ręki. – Przekazanie pracownikowi części wynagrodzenia "poza systemem" to albo mniejsze obciążenia dla przedsiębiorcy, albo wyższe wynagrodzenie dla pracownika, które byłoby trudne do osiągnięcia przy w pełni oficjalnym rozwiązaniu. Pamiętajmy, że na koszty pracy składają się nie tylko obciążenia podatkowe, ale też składki ZUS, co przy tych różnych modelach rozliczeń może się przekładać na różnicę w pensji nawet na poziomie powyżej 20 proc. A przecież większość z nas i tak nie wierzy w system emerytalny – argumentuje w rozmowie z Bankier.pl.

Kto zyska, a kto straci na podwyżce płacy minimalnej?

Rząd zaproponował podniesienie płacy minimalnej o 200 złotych, do poziomu 2 450 zł brutto. Warto się zastanowić, kto skorzysta, a kto straci na tej stricte arbitralnej i politycznej decyzji.

W system emerytalny nie wierzy nie tylko on. Jedni biorą część pensji „pod stołem”, bo pracodawca nie daje im wyboru, inni przeciwnie – bo dano im szansę i tak zdecydowali sami. – Szef wytłumaczył mi tę kwestię na samym początku. Powiedział, że będę miał podstawę 3000 zł plus 10 proc. od wypracowanej marży. Powiedział, że dla niego to wszystko jedno, czy całą kwotę przekaże mi do ręki, czy potraktuje to jak kwotę brutto i "odprowadzi" od niej wszystko tak jak trzeba, na koniec przelewając mi kwotę netto. To przede mną stał wybór i ja tak wybrałem. Tak samo wybrała reszta handlowców – mówi w rozmowie z Bankier.pl Kamil, który pracuje od początku kariery jako przedstawiciel handlowy.

Pytam, czy odczuł skutki takiego wypłacania wynagrodzenia i czy nie chciał negocjować zmiany warunków: – Nie potrzebuję, żeby sytuacja uległa zmianie. Jestem ubezpieczony i mam odprowadzane wszystkie składki. W grę mogłaby wchodzić kwestia wysokości emerytury, ale mam świadomość, że nasz system emerytalny jest już trupem, więc nie liczę, że przetrwa on w tej postaci 35 lat. Pozostaje kwestia wynagradzania w czasie zwolnienia lekarskiego. Teoretycznie może być to problem. Jestem jednak przekonany, że przez kilka lat otrzymywania dużej prowizji do ręki będę na plusie, nawet jeśli na kilkumiesięcznym zwolnieniu będę miał mniejszą wypłatę – uzupełnia.

Obok względów kosztowych pod stołem lądują także próby obejścia przepisów. Marta pracuje w firmie zajmującej się przetwórstwem warzyw i owoców, zatrudniającej około 500 osób. W rozmowie z Bankier.pl mówi, że „inaczej” wynagrodzenie było wypłacane tylko w sezonie letnim. – Było dużo roboty i nie wszystko dało się zrobić, trzymając się zasad wynikających z Kodeksu pracy. Wykonywaliśmy swoje obowiązki po siedem dni w tygodniu, w dni ustawowo wolne od pracy. Za ten czas mogliśmy rozliczyć się w dwojaki sposób – albo formalnie po sezonie, albo w danym miesiącu pod stołem – opowiada Marta. Jedynym remedium na taki stan rzeczy według pracodawcy było zatrudnienie większej liczby pracowników, którzy mimo dobrych stawek (w opinii Marty), nie chcieli się tym zajmować.

To tutaj typowe, ta branża tak ma

Kamil jest przedstawicielem handlowym na Śląsku, Agnieszka to przedszkolanka, a Milena pracuje jako kosmetyczka we Wrocławiu. Wszyscy zgodnie mówią, że w ich środowisku zawodowym taki rodzaj zatrudnienia jest „normalny”. – Robiono tak wszędzie, gdzie do tej pory pracowałam. Te  mniejsze firmy proponowały umowę na najniższą krajową i tyle przelewały na konto, a resztę - w zależności od uzgodnień. Umawiałam się na przykład na 2000 zł netto i tyle, ile wychodzi z umowy o pracę szło na konto, a reszta do ręki. Dopóki uczęszczałam na studia, nie zależało mi tak mocno na wyższej podstawie, teraz prowadzę własną działalność – mówi Agnieszka.

Nie inaczej jest w branży kosmetycznej. – Mam minimalną krajową na umowie i procent od obrotu, jaki wyrobię do koperty. W moim zawodzie jest to bardzo popularna forma wynagradzania, nie wiem, czy jakiś salon ma inaczej. Nie jest to owiane tajemnicą i nie negocjowałam, bo we wcześniejszej pracy miałam gorsze warunki i zdaję sobie sprawę, że w moim zawodzie nigdzie lepiej nie będę miała, chyba że pójdę na swoje – wyjaśnia kosmetyczka. – Nie znam salonu, gdzie dziewczyny mają na umowie wyższą kwotę; jeśli tak jest, to pewnie mają mniejszy procent od obrotu. I tak - umowa o pracę to luksus w tej branży; mnie dwukrotnie zatrudniano na podstawie umowy o dzieło, raz w Warszawie, a raz we Wrocławiu, świeżo po tym, jak tutaj przyjechałam – opowiada.

Kamil od początku pracy zawodowej również pracował w takim systemie. – W mojej branży, czyli handlu, jest to normalne. Wszyscy moi pracodawcy tak robili. Wyjątkiem była duża międzynarodowa korporacja, gdzie całość wypłaty szła przelewem – mówi.

Uszczelnić rozszczelnione

– Pomimo zmieniającej się podaży pracy w dalszym ciągu panuje przyzwolenie na tzw. zatrudnianie niezadeklarowane, zarówno po stronie pracodawców, jak i pracobiorców. Główną przyczyną takiego stanu jest dążenie podmiotów zatrudniających do zmniejszenia kosztów pracy - poprzez oszczędności na świadczeniach publicznoprawnych – mówi w rozmowie z Bankier.pl rzecznik prasowy Głównego Inspektoratu Pracy.

Jednym z pomysłów na uszczelnienie systemu i ograniczenie szarej strefy było wprowadzenie od tego roku konieczności przelewu wynagrodzenia wyłącznie na rachunek pracownika. Ustawodawca tak uzasadniał konieczność zmian: „Płatności gotówkowe, w przeciwieństwie do elektronicznych, nie pozostawiają śladu, umożliwiając ukrycie przekazania środków. Tym samym wprowadzenie regulacji zmniejszającej rolę gotówki w gospodarce na rzecz płatności elektronicznych może przyczynić się do ograniczenia szarej strefy w gospodarce i – w efekcie – do poprawy sytuacji konkurencyjnej uczciwych podmiotów i zwiększenia dochodów sektora finansów publicznych” – czytamy w uzasadnieniu.

Jednak, jak potwierdza Państwowa Inspekcja Pracy, trudno jest wykryć taką zmowę i ukarać nieuczciwych pracodawców. – Wskazane nieprawidłowości najczęściej występują przy współdziałaniu obu stron. Ujawnienie zmowy następuje najczęściej w przypadku złożenia skargi przez osobę, która z pewnych względów nie otrzymała kwoty ustnie umówionej – dodaje rzecznik prasowy GIP. –  Praktycznie niemożliwe jest dokonanie ustaleń w tym zakresie przez inspektorów pracy bez współpracy ze strony przedsiębiorców – dodaje na koniec. Przekonywaniem niewierzących w system nie zajmuje się jednak żaden resort.

Weronika Szkwarek

Źródło:

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
0 6 ks505

dokładnie

! Odpowiedz
11 14 peace

Pracownik niema wyboru jak na rynku panuje stawka minimalna pod stołem a reszta w kopercie. I jak później można mieć złość kredytowa? PIP ma możliwość sprawdzenia kto oszukuje, wystarczy kierować się logiką, bo jeszcze nie słyszałem o wykwalifikowanym cieśli, murarzy, zbrojarzy, czy operatorze ciężkich maszyn, który zarabiałby minimalną krajową. A jednak do do ZUS wpływają składki naliczone od minimalnej krajowej stawki na powyższe stanowiska i nikogo, aboslutnie nikogo to nie dziwi.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
8 14 glos_rozsadku

zawsze jest wybór.

! Odpowiedz
9 3 glos_rozsadku

a kredyty są dla patologii

! Odpowiedz
8 71 januszbizensu

Skoro każdy tak robi to trzeba obniżyć podatki bo to sygnał ,że przekroczyliśmy punkt krytyczny na krzywej Laffera.

! Odpowiedz
4 5 glos_rozsadku

wg dr nauk ekonomicznych Sławomira Mentzena niestety jesteśmy wciąż po lewej stronie krzywej i podnoszenie podatków powoduje wzrost przychodw budżetu.

! Odpowiedz
14 16 tomi44g

Jestem programistą i w Polsce pracowałem w 4 firmach. Żadna nie płaciła w 100% normalnie. Jena gotówkę z premią, druga kazała wystawiać fikcyjne delegacje, trzecia niby prawa autorskie od wytworzenie go dziela, czwarta na fakturę na firmę. Godziłem się na to bo to było najkorzystniejsze ale to było chore. W ostatniej firmie gdzie miałem umowę na min. a reszta na fakturę zalegali z płatnościami nawet 3 miesiące. A VAT musiałem zapłacić. W Wielkiej Brytani mała firma informatyczna 100% na umowę, przelew zawsze 28go jest. Nie powiem robi to różnicę na plus. Choćby to że się nie boje ze US mi zrobi kontrolę.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
12 5 glos_rozsadku

co z Ciebie za programista? Żaden programista by się na coś takiego nie zgodził a znam ludzi z branży. Zarabiają po 15 k na fakturach lub UoP

! Odpowiedz
20 114 piotrpoznan

Piszacy ten artykul pominal fakt, ze w malych firmach takie same praktyki stosowane sa w Niemczech, Francji co sam wiem i jak podejrzewam w innych krajach Unii. Problemem jest zbyt wysokie opodatkowanie pracy w calej Unii.

! Odpowiedz
0 1 tbielik

https://independenttrader.pl/jak-nie-dac-sie-okradac-panstwu.html?fbclid=IwAR2P5pwoXhsnSEJK47OHZ2hBeB5bYb3DvkeQI6SQdF2X_LbEzw3oeLr5RTg

! Odpowiedz
72 52 xyzzzz

Praca za najnizsza krajowa + jakies nedzne ochlapy w kopercie pod stolem to najgorszy akt upodlenia sie pracownika wobec pracodawcy, to frajerzenie sie na maksa, wieksze frajerstwo to tylko praca za gola najnizsza...takich ludzi nie mozna żałowac bo oni sa sobie winni . Glupich ludzi sie nie załuje, pamietajcie! Ja moge zalowac i wspolczuc jesli ktos walczy o swoje, trafilo mu sie ze na chwile poszedl do pracy i tak go traktuje pracodawca ale wnioskuje o podwyzke raz drugi,jesli nie ma efektu to trzeba sie zwolnic.Nie mozna robic z siebie idioty, naprawde. Ludzie szanujcie sie troche, bo jesli sami sie nie szanujecie to inni tym bardziej pracodawcy was nigdy nie beda szanowac, nigdy !!!!

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
6 35 loosac

Najgorszy akt upodlenia to uwierzyć, że lepiej wpłącić 3zł na ZUS żeby na starość dostać z tego 1zł, niż dostać pod stołem te 3zł.

! Odpowiedz
2 7 loosac odpowiada loosac

Uzupełnię: to tak jakby uwierzyć w sens własnego niewolnictwa.

! Odpowiedz
12 13 glos_rozsadku odpowiada loosac

przesadziłeś, z tych 3 zł dostaniesz 50 gr.

! Odpowiedz
0 4 loosac odpowiada glos_rozsadku

Starałęm się nie być zbytnim pesymistą ;)

! Odpowiedz
26 131 --__hubert__---__--__--__--__-

Jestem za tym aby każdy przez rok poprowadził własną działalność wówczas społeczeństwo zrozumie gdzie jest problem czy w ZUS-ie czy w podatkach .

! Odpowiedz
71 65 zenonn

Społeczeństwo nie zrozumie. Ciemny lud. Myśleć nie kazano

! Odpowiedz
13 44 caesar_m

patologiczne "elity" produkują patologiczne prawo które generuje patologię...Rozwiązania są naprawdę prostsze od sznurka w kieszeni , banalne do wprowadzenia i tylko ustawodawcy udają (co niełatwe) głupszych niż są....Pierwsze : kwota minimalna dochodu zwolniona ze "wszystkiego" (przeliczana na osoby we wspólnym gospodarstwie), drugie - po przekroczeniu tej kwoty wpłata na ubezpieczenie zdrowotne (do kwoty podstawowej) powiedzmy 25% nadwyżki , po opłaceniu UZ, wpłata dalsza 25% na ubezpieczenie emerytalno-rentowe (do kwoty podstawowej) . Po opłaceniu UZ i UE-R podatek od przychodów (od nadwyżki) 2-3%.
Dla firm - 2-3% podatek od przychodów (firmy jednoosobowe - rozliczane jak pracownik).
I można od ręki przesunąć do deficytowych zawodów kilkaset tysięcy urzędników i pracowników księgowości...

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
8 31 zenonn

Proste rozwiązania już były.
Tabuny funkcjonariuszy i prawników muszą na czymś żerować.
Pomysły upraszczania są pro społeczne, ale najpierw trzebaby wybić milion w środę, milion w sobotę!
Jest kolejna rocznica rewolty, i co z tego.

! Odpowiedz
15 79 nowerozdanie

A co za problem pod stołem? przecież i tak nit pieniędzy płaconych na zus nie zobaczy.
Pracujesz 30-40 lat a potem ile pożyjesz? 20? dostając całe g.

Bądźmy szczerzy gdyby była możliwość nie płacenia zus, krus to tylko osoby bezradne życiowo decydowały by się na uiszczanie tych opłat i grzeczne czekanie aż im państwo przerobi rękami setek urzędników te pieniądze i odda za x lat odpowiednio mniej.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
35 56 krecikopulos

Chciwość pracodawców + wysoki klin podatkowy = dziadostwo na rynku pracy
Ktoś zaskoczony? Winni i rządzący, i pracodawcy

! Odpowiedz
11 13 --__hubert__---__--__--__--__-

Rządzący dają +500 itp , bo naród wyciąga rękę , sektor publiczny co trochę strajkuje i żąda po 1000 zł podwyżki , więc nie jest to tylko wina rządzących, co do reszty zgoda :)

! Odpowiedz
49 72 jacek-19

No i znalezlismy mafie podatkowa (dziure fiskalna) Ziobry . To suweren nie placi podatkow od zarobionych pieniazkow . To suweren jest mafia fiskalna .

! Odpowiedz
62 47 marxs

to juz kolejna PISia nagonka tym razem na pracodawców "płacących mityczną kasę pod stołem" oj brakuje PISom rozpaczliwie kaski na 500 plusy i trzeba powiedzieć kto jest winien że ciemnemu ludowi Pana Kurskiego tak cieżko się zyje otóż kiedyś był to kułak a teraz jest pracodawca "płacący pod stołem"

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
46 65 Raffmo

Prawda jest taka, że pracodawcy tak traktują pracowników bo Ci się na to po prostu godzą (z różnych przyczyn). Jeśli jeden, drugi, trzeci itd. pracownik nie godził się na takie warunki i zmieniał pracę albo nawet poszedł do sądu pracy to szybko skończyłaby się taka patologia.

A zwalanie wszystkiego na wysokie koszty pracy to bzdura. W wielu krajach obciążenie kosztów pracy jest wysokie i pracodawcy nie januszują tak jak w Polsce.

Janusze biznesu wypłacając pod stołem, nie płacąc za nadgodziny etc. zgarniają sobie dzięki temu ekstra zysk do kieszeni. i niech mi nikt nie mówi, że tylko dzięki temu ten biznes istnieje. jeśli tak to taki biznes powinien być zaorany jeśli kilkaset złotych na pracowniku utopiłoby firmę.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
71 53 marxs

ale w czym masz problem załóż firmę płać rzetelnie ZUSy i USy i płać do tego po 10 tys. zł miesięcznie czy tygodniowo swoim pracownikom pokaż że się da wtedy na pewno od morawenbauma dostaniesz zaszczytny tytuł Jelenia Roku

! Odpowiedz
29 51 jasiek2017 odpowiada marxs

Nigdy nie zalozy firmy bo by splajtowal po tygodniu. Najwieksi krzykacze sa zawsze za cudze pieniadze.

! Odpowiedz
49 48 bogdandz

Bo nasz Rząd zamiast podnosić minimalną płacę powoli do 8 euro za godzinę albo chociaż jakieś 4000zł miesięcznie to daje 500 plus. Widząc że jest bardzo niskie bezrobocie łatwo podnosić pensję minimalną. Podam Wam dwa przykłady:

Przykład 1
Kelnerka w centrum Londynu podaje kawę za 8 ZŁOTY dostaje 8 FUNTÓW za godzinę. Inna kelnerka w centrum Warszawy podaje kawę za 8 ZŁOTY dostaje 8 ZŁOTY za godzinę no może dziś 13zł i setno jest w tym że właścicielowi kawiarni w Londynie wcale nie jest źle, a nasz polski właściciel był już w Himalajach i w Afryce na księżyc by poleciał, dzieciom kupił domy samochody.

Przykład 2
W fikcyjnej fabryce młotków pracuje 10 ludzi - składają młotki ręcznie dostają minimalną pensję. Wyobraźmy sobie sytuację kiedy pensja była by europejska 8 euro za godzine. Państwo zmusiło by właściciela fabryki do zakupu maszyny robiącej młotki zatrudniał by tylko 3-4 ludzi. Miałby mniejszy zysk produkcja była by nawet większa. Pracownicy zadowoleni. Ale po co ma to robić skoro Państwo każe mu płacić tylko minimalną, a i jeszcze firmy by własne pozakładali.

Wnioski.
Mamy silne lobby przedsiębiorców - blokują podwyżkę pensji minimalnej która mogła by rosnąć np co trzy miesiące o 50-100zł. W naszym Państwie pracodawcy mają za dobrze, ale chyba każdy by chciał by jego dzieci nie tylko dzieci pracodawcy zarabiały 8 euro za godzinę na start by mogli "żyć" oddając to co mają najcenniejsze za godziwe pieniądze wyprowadzając się od rodziców itd

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
34 34 jasiek2017

Glupoty piszesz nie znajac realiow. Idz i szukaj pracy jako kelner w Warszawie. Powiedz, ze chcesz 25 zl/h. Pracodawca przyjmie Ciebie od razu za tak niska stawke, szczegolnie jak masz jakies doswiadczenie w tym fachu.
Po co piszesz farmazony nie majace nic wspolnego z zyciem ? Aby popisac, ponarzekac?
Rozumiem, ze Polak musi ponarzekac ale po co klamac?

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
16 35 bogdandz odpowiada jasiek2017

a ja rozumiem że jesteś pracodawcą, bo kto by nie chciał by jego dziecko wchodząc w dorosłość zarabiało jak europeiczyk.

Wydajność polskiego pracownika to 78% tej z krajów w cudzysłowiu Zachodu. Czemu minimalna pensja to zaledwie trochę ponad 35%?

! Odpowiedz
23 27 zenonn

Po co marudzisz? jak zwiazkowiec. Załóz firmę, zatrudnij kolegów, rodzinę, obcych. Płać godziwie jak żądasz od innych.
Nie potrafisz? to stul pysk, ruki pa szwam

! Odpowiedz
18 18 jasiek2017 odpowiada zenonn

dokladnie tak, smiesza mnie te narzekania na innych. Jesli mysla, ze sa och i ach to niech sami zakladaja firme i placa po 10 tys miesiecznie. Ktos im broni? Sami doskonale wiedza, ze niczego nie potrafia samodzielnie zrobic tylko wycigaja lapy po cudze.

! Odpowiedz
6 15 andregru

"Przykład 2"
Pracodawca po automatyzacji zysk będzie miał większy bo odpadną mu koszty płacy , ZUS i podatków dla 6-7 pracowników , a tych 6-7 pracowników którzy nie będą już mieli pracy pójdzie na zasiłki które Państwo ściągnie z nas wszystkich ? Jestem przedsiębiorcom ale nie pracodawcą , pracuję sam w małej firmie-serwisie i nie stać mnie na zatrudnienie pracownika właśnie z powodu wysokich kosztów . A te wzrosty pensji o których piszesz powodują u mnie wzrost ZUSu co rok i obietnicę Państwa iż otrzymam za 10 lat 1600zł emerytury - jak dożyję . W latach 90 gdy zaczynałem działalność miałem nadzieję na inną Polskę .

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
66 35 jasiek2017

Kazdy przedsiebiorca widzi jak rzadzaca Polska patologia rozdaje nasze skladki i podatki. Nikt o zdrowych zmyslach tego nie akceptuje i szuka wlasnych rozwiazan. A jak ktos wierzy, ze za 40 lat dostanie dobra emeryture to jest zwyklym naiwniakiem.

Lepiej wziac pod stolem i samemu inwestowac.

! Odpowiedz
18 25 bogdandz

Większości przedsiębiorców jest bardzo dobrze i chcą zachować stan rzeczy (staus quo).

Niestety zwykły pracownik (niekoniecznie kelnerka) żyje od pierwszego do pierwszego a Wam przedsiębiorcom to się podoba bo nie założą własnej firmy bo łatwiej biednymi pracującymi sterować, zwolnić itd

Dlatego trzeba podnieść pensję minimalną byście się nie czuli jak na szlacheckim folwarku

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
12 12 zenonn odpowiada bogdandz

Jesteś wybitny, należy ci się, to zrób to sam.
Są miliony działaczy gospodarczych, dlaczego nim nie jesteś, dlaczego każesz dziecku pracować na innych?
Ucz sie od innych https://www.fakt.pl/wydarzenia/polityka/daniel-obajtek-nauczyciele-wciaz-pamietaja-prezesa-orlenu-za-mlodu/kfbq86s#slajd-2

! Odpowiedz
27 15 jasiek2017 odpowiada bogdandz

Widac jak na dloni, ze nigdy niczego nie osiagniesz. Potrafisz tylko narzekac i wyciagac lapy co cudze pieniadze. Tak pracujesz i takie myslenie przekazesz dziecku. Bycie roszczeniowcem to najgorszy typ czlowieka.
Sam niczego nie osiagnie a zaradniejszym by zabral. Taki mentalny plebs.

! Odpowiedz
10 16 bogdandz odpowiada jasiek2017

Ja już osiągnąłem i potrafię stanąć za słabszymi - Ty za to jesteś egoistą i pasożytem - w dodatku się tym szczycisz.

! Odpowiedz
7 10 talmud

patologia :(

! Odpowiedz
26 27 jasiek2017

Patologia sa wysokie skladki bez wzgledu na dochody

! Odpowiedz
12 45 mjwhite

Płacenie pod stołem wynika głównie z wysokich kosztów pracy... a rząd zamiast obniżać to jeszcze je podnosi wymyślając jakieś PPE. Te 2-3% po stronie pracodawcy znowu będzie kosztem pracownika.

! Odpowiedz
14 14 jasiek2017

Pracownik dostanie mniejsza premie itp i tak w 100% za to zaplaci pracownik.

! Odpowiedz
26 42 wrocek65

Proceder o którym mowa jest stosowany przez pracodawców nagminnie. Im mniejszy pracodawca tym większa pewność że tak właśnie będzie. Powód jest prosty. Pracodawca w ten sposób maksymalnie zwiększa swój zysk a pracownik jak mu nie pasuje to może zmienić firmę (gdzie będzie podobnie). Niektórzy piszą brednie że ludzie są "chciwi" bo zaciągają kredyty i muszą pracować np. shadow_xx. Pewnie że nie muszą, mogą żyć w kałuży i patrzeć w niebo, ale taki ich wybór że mogą coś chcieć od życia. To też nie wina polityków. Pracodawcy zawsze chcą zwiększać zysk, to dla nich jak narkotyk i zrobią to bez względu na wszystko. Widziałem takich przypadków mnóstwo.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
3 27 innowierca

To o czym pisze shadow__ xx jest tez zwiazane z ostatnim miejscem w swiadomosci finansowej
ktore zajmuja nasi rodacy.
Wielu takich co " chcialo miec cos od zycia" i zakredytowali sie pracuje u nas w firmie.
Sa przydatni. Robia na nas. Jak sa zlecenia na niedziele, to do nich sie dzwoni, bo oni nigdy nie odmawiaja a my odpoczywamy. Dyrekcja jak prosi o znalezienie nowego pracownika to zawsze prosi o kogos na hipotece.
Z obserwacji wynika ze czesto sie nie dorabiaja, chociaz robia bez przerwy.
Splacaja, kupuja remontuja i zawsze na cos gromadza ale nigdy nie maja oszczednosci.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
2 7 sel

Do tego każda taka firemka ma kredyty i musi pokazać zyski.., a bez zysku na papierze znika bo traci kredyt....

! Odpowiedz
1 4 sel odpowiada sel

Oczywiście kary tez powodują ,że się zamyka i zwalnia wszystkich z dnia na dzień...

! Odpowiedz
9 6 glos_rozsadku

nie jest tak w każdej firmie, bo ludzie by kablowali.

! Odpowiedz
20 19 jacek-19

"Pracodawcy zawsze chcą zwiększać zysk, to dla nich jak narkotyk " - a ty wrocek65 , mniemam latasz do roboty bo lubisz pracowac , ciebie pensja nie interesuje .

! Odpowiedz
9 19 wrocek65 odpowiada jacek-19

Nie rozumiesz tego że pracodawca osiąga zysk wielokrotnie wyższy od swojego pracownika. To jest oczywiste, ponosi ryzyko, ma pomysł, jest kreatywny, inwestuje. Tylko niech nie robi tego kosztem pracownika i jego przyszłej emerytury. Najczęstszym grzechem pracodawcy jest przeinwestowanie firmy, banki kładą łapę na firmie, wszystko trwa wiele miesięcy a konsekwencje ponoszą najpierw pracownicy.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
2 1 (usunięty)

(wiadomość usunięta przez moderatora)

! Odpowiedz
5 15 wrocek65 odpowiada (usunięty)

Stwierdzenie "głupi" zastępuje u Ciebie merytoryczną treść? Być może te 19 w nicku tłumaczy brak nabytej kultury. Przywołanie jako argumentu TVP jest zupełnie nietrafione bo faktycznie głównym zadaniem TVP nie jest zwiększanie zysku tylko misja publiczna, prorządowa w kontrze dla telewizji komercyjnych zdecydowanie antyrządowych. A te inwektywy są zupełnie nie na miejscu...

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
9 6 jacek-19 odpowiada wrocek65

wrocek65 zapamietaj sobie do konca twoich dni , ze pracodawca- przedsiebiorca ma na celu dochodowosc firmy - przedsiebiorstwa , kramu , stoiska . Firma (przedsiebiorstwa , kramu , stoiska ) ma przynosic zysk i to jest jedyny powod dla ktorego powstala . ZYSK ! I najzabawniejsze jest to (czego ty nie rozumiesz) , ze kazdy pracownik "musi" dbac o firme , bo w innym wypadku tenze pracownik bedzie bezrobotnym . To jest paradoks kapitalizmu : pracownik musi dbac o pracodawce . Jezeli ci sie to nie podoba mozesz zawsze zmienic prace .
A slowo "głupi" moglem zastapic slowem "inaczej madry" , tak jak w stosunku do premiera mowi sie , ze mija sie z prawda , chociaz wszyscy wiedza , ze beszczelnie klamie .

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
2 48 kyd

Największa sprawa to fakt, że w polskiej firmie to jest często taka "robota u Janusza", nawet jak jest to wielka marka i teoretycznie dużo zatrudnionych.
Kto posmakował pracy w zachodniej poważnej firmie wie o czym mówię. Chodzi o całą kulturę pracy, która na zachodzie jest standardem i u nas dla młodziezy też jest standardem.
I nie mam na myśli jakiejś filii, do której wstawili polskiego "managera - psychopatę, który ma się bawic jak chce", tylko oddział, gdzie jest standard firmy matki. :-)

Naprawdę wtedy już nie ma do czego wracac w porównaniu do polskich firm.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
3 22 kris105

Każda firma zachodnia w Polsce ma filie. To tak wyjaśnieniem. Pracuję w dużej firmie która przyszła z zachodu. Ogólnie jakaś kultura pracy jest. Tylko że o każdą podwyżkę trzeba się szarpać , i jak zaczyna im się rotacja to dopiero zaczynają płacić więcej . Żaden pracodawca czy to polski czy zachodni póki ma chętnych do pracy to płaci tyle ile musi . I tak na marginesie znam kilku jak to Ty piszesz "Januszów" i płacą uczciwie i często lepiej niż w korpo

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
2 27 zenonn

Są ludzie i ludziska. Byznesmen - domyślnie złodziej. Są pracodawcy współpracujący z pracobiorcami. Są antyspołeczne mendy. Występuje to w korporacjach i fitulitengeszeftach.
Nie każdy szef to sku*wysyn, nie każdy pracownik zasługuje na szacunek.

! Odpowiedz
20 36 zenonn

Olaboga, zaskoczeni.
Wysrańcy narodu lud gnebią. (P)osły maja wysoką kwotę wolną od podatku PIT.
Nie mogą zmienić bo trzeba na kiełbase wyborczą.
Uchachany kraj i jego mieszańcy.
Fuj

! Odpowiedz
10 12 glos_rozsadku

posłowie to akurat mało zarabiają. Inaczej się dorabiają.

! Odpowiedz
0 1 andregru odpowiada glos_rozsadku

Masz rację dorabiają inaczej "pod stołem" a od zwykłych obywateli oczekują czegoś innego .

! Odpowiedz
7 42 shadow_xx

Chciwość i wykorzystywanie przez pracodawców to jedno.
Jednak sytuacji opisanej w artykule w wielu przypadkach ludzie sami są sobie winni. "Chciałbym mieć własny dom, nowy samochód, wycieczki 2 razy w roku". A to kredycik jeden, drugi i później taki człowiek staje się niewolnikiem banku. Zobowiązania spłacać trzeba, a wtedy podejmują pracę byle jaką, za byle jaką pensję, żeby tylko bank nie odebrał tego co już się ma. Nawet na święta bierze się kredyty, co jest dla mnie bardzo niezrozumiałe. Po co? Żeby pokazać się przed znajomymi?

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
25 29 andre_van_danswijk

Z artykułu nie wynika właściwie NIC. Prawie cały tekst to anegdoty, które znając standardy dziennikarskie, wątpię czy nie zostały wymyślone w trakcie pisania w celu ilustracji zjawiska. Zjawisko na pewno realne, tzn. istnieją ludzie pracujący w ten sposób. Nie podano żadnych danych, nawet szacunkowych, na temat skali zjawiska. Może więc to jest powszechne, a może marginalne. Jedynymi wiarygodnymi informacjami jest stwierdzenie PIPu, że takie sytuacje są (znów pytanie - jak powszechne?) i że trudno wykryć.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
5 43 sublt2

Proponuję zastanowić się dlaczego jest taka sytuacja, że się tak opłaca robić.
Może po prostu zmniejszyć obciążenia, żeby płaca nie była już opodatkowana jak paliwo, wóda i papierosy.
Na umowie średnia krajowa, a z tego co wpływa do portfela netto trzeba dobrze liczyć, żeby wszystko opłacić.
Obawiam się, że po postach na Face mogą tych dobrowolnie zgłaszających się po prostu namierzać. :-)

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
8 25 (usunięty)

(wiadomość usunięta przez moderatora)

! Odpowiedz
3 22 (usunięty)

(wiadomość usunięta przez moderatora)

! Odpowiedz
1 6 zenonn odpowiada (usunięty)

Kibuc

! Odpowiedz
4 9 an26

U mnie zmiana stanowiska skutkowała tym, że najniższa krajowa na umowę na czas nieokreślony. Kolejna umowa to "kontrakt" na czas nieokreślony, a resztę pod stołem. Miło, bo najniższa została już podniesiona dwa razy przez 2 lata. Do tego będzie kolejna podwyżka. Sukcesy pracodawca docenił i jeszcze dodał do koperty tzn. dodaje jeszcze więcej niż było ustalone. Jedyny problem polega ma tym, że za moment będę starać się o kredyt na mieszkanie i nie wiem czy umowa zwykła + umowa "kontrakt" na czas nieokreślony pozwolą na własne "M". Jeśli nie, to będzie trzeba odłożyć z 5 lat i zabrac kredyt. Mimo, że kwotowy wychodzę na większy plus niekoniecznie podoba mi się takie rozwiązanie. Szczególnie, ze jestem jeszcze młody i chciałbym mieć wyższe świadczenia tzn. emeryturę (tak wiem, może za 35 lat jej nie będzie). Ale mimo wszystko. Firma dość duża - zatrudnia z 300 osób i zarabia kilka milionów. Rozliczenia takie przechodzi z 15 osób w firmie.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
13 7 jasiek2017

U mnie bylo tak, ze jak ktos chcial brac kredyt to dogadywal sie z pracodawca i doplacal wlascicielowi do wiekszego zusu itp przez kilka miesiecy. Po otrzymaniu kredytu wszystko wracalo do normy. Nikt nie narzekał, wszyscy zadowoleni.

! Odpowiedz
4 60 nostsherlock

Każdy wie jak wygląda rynek pracy w Polsce, a mimo to cały czas ZUS jeszcze nie został zlikwidowany, a kwota wolna od podatku jest na jakimś śmiesznie niskim poziomie

! Odpowiedz
6 27 bt5

Do marek 1980. Ta różnica się bierze stąd że w Polsce 8- godzinny dzień pracy realnie nie istnieje w sektorze prywatnym. Te godziny ponad 8 h dziennie czyli formalnie nadgodziny to jest właśnie to mityczne pod stołem. Nie dość że bez 50- tek i 100 - tek te nadgodziny to jeszcze bez zusu. To tzw. pod stołem to w przeważającej większości przypadków to nic ekstra rzucone od pana z dobrej woli , lecz to nadgodziny bez zusu.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
53 43 fred_

Bylismy, jestesmi i bedziemy Eastern Europe - czy to sie nam podoba czy tez nie. Chyba nic juz tego nie zmieni.

! Odpowiedz
4 19 marek-1980

W każdym województwie różnica pomiędzy wpływami PIT a deklaracjami w firmach powyżej 9 osób to aż 30%. Czyli ok 25%-30% pensji w Polsce jest płacone pod stołem. Wprowadzenie wyższej pensji minimalnej może spowodować szybki wzrost wpływów z PIT lub szarą strefę....zobaczymy co pokaże przyszłość.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
6 63 rekin1986

Nasi rządzący nieważne z której strony sejmu nie nauczą się do czego służy krzywa Laffera
im wyższy kaganiec podatkowy tym więcej lewizny

Podatki podatkami składki składkami ale mentalność naszych przedsiębiorców to jest pańszczyzna XXI wieku tylko zamiast w polu przy pługu to we fabryce przy taśmie albo przy biurku przed kompem to jedna cholera

Już 15 rok mi leci na krzywy ryj czyli minimum papier i reszta pod stołem dobrze , że już kupiłem mieszkanie z przeznaczeniem na wynajem i mam dodatkową kasę do gry na GPW bo za te 1700 pln wypłaty na papierze to bym z głodu zdechł

Przy ujemnym przyroście naturalnym nie ma szans by system emerytalny przetrwał

Ja chomikuję kasę w papiery wartościowe i nieruchomości boję się zbyt dużo inwestować w nieruchomości bo jak zmienią opodatkowanie z PIT i CIT na kataster to ceny nieruchomości polecą na łeb na szyję a nie mam ochoty płacić wyższych podatków od majątku trwałego niż od kasy którą widzę na oczy

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
34 34 kasanowaistara

To jest skandal, czlowiek uzbiera troche pieniedzy zeby zalozyc wlasny biznes, na wsi wszyscy blagaja zeby otwierac i zeby dac ludziom prace, ok, decydujesz sie otwierac liczac na to ze bedziesz mial wiecej zysku niz na koncie a tu nie dosc ze Ci dowala podatkow, zusu, vatu to jak ludziom zaczniesz placic pod stolem jako ze alternatywa jest zamkniecie biznesu (czyli bezrobocie dla pracownikow) to ci jeszcze wygarna ze to ty jestes "nieuczciwym pracodawca". Najgorsze przeklenstwa sie na usta cisna. Nic dziwnego ze caly kapital ucieka z tego dziwnego kraju....

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
5 42 karbinadel

To wcale nie jest polska specjalność. Takie zjawiska występują wszędzie tam, gdzie państwo za mocno ingeruje w rynek - albo jest zbyt pazerne (lub jedno i drugie). Na początku lat 90-tych pracowałem kilka miesięcy w Niemczech. Tyle że tam było odwrotnie: oficjalna stawka na umowie była wyższa, niż to co do ręki. Bo państwo nie pozwalało płacić mniej. U nas pewnie też się zaczną takie praktyki

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
4 9 zenonn

Np dozorcy po 3zł/h do ręki. Teraz po 13zł/h brutto ale sami sobie płaca za ubranko i narzedzia pracy.

! Odpowiedz
3 27 innowierca

@bt5
Duzo racji. Nie tylko w Polsce i bo i za granica w takich mniejszych , prywatnych przedsiebiorstwach , firmach doplaca sie pod stolem. Ewentualnie niektore prace wykonuje sie za gotowke.Bo jak inaczej czlowiek ma zarobic , na ten reklamowany przez media styl zycia ??::)) Czyli wycieczki za granice w coraz to ciekawsze miejsca, nowe auto na kredyt wymieniane co 2-3 lata zeby byly zdjecia na FEJSBOOK .
Moze lepiej by bylo zastanowic sie w artykule nad tymi wiekszymi przedsiebiorstwami w ktorych pracuje pol Polski , a zarobki wachaja sie w przedziale 500-700 EUR NETTO i nie istnieje zadne placenie pod stolem i nie mozna znalezc pracownikow ::))Dlaczego nie chca pracowac ??

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
11 44 tomitomi

zus do likwidacji ! natychmiast i nieodwołalnie !! dla dobra Polski i Polaków ! ! !

==========

.....jeśli już ...... to tylko dobrowolny ! jak kto chce .
amen .

! Odpowiedz
19 25 kezsunaj

Czyli, technicznie rzecz biorąc, chciałbyś zlikwidować w Polsce: zasiłek chorobowy, zasiłek macierzyński, zasiłek opiekuńczy, zasiłek wyrównawczy, świadczenie rehabilitacyjne, renta z tytułu niezdolności do pracy, renta szkoleniowa, emerytura, dodatek pielęgnacyjny do emerytur i rent, renta rodzinna, dodatek do renty rodzinnej dla sieroty zupełnej, jednorazowe odszkodowanie, zasiłek chorobowy z ubezpieczenia wypadkowego, świadczenie rehabilitacyjne, świadczenia zdrowotne z zakresu stomatologii i szczepień ochronnych, zwrot kosztów poniesionych na zakup przedmiotów ortopedycznych, zasiłek pogrzebowy, renta socjalna, świadczenie przedemerytalne, rehabilitacja lecznicza w ramach prewencji rentowej. Brawo Ty :)

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
6 51 bt5

Tam gdzie można zarobić czy to pod stołem czy nad stołem to nie ma braków kadrowych. Pracowałem za granicą na 1/2 etatu , a realnie na cały etat i było dopłacone pod stołem za drugie pół etatu. Powiem tylko że najpierw było 10 chętnych na miejsce , a potem ciągle ziomale z Polski się dopytywali czy są wakaty. Wakatów nie było. A w Polsce coraz częsciej są długotrwale nieobsadzone etaty i nikt się nie chce zgłosić bo dobrze wiadomo że pod stołem nic ekstra się nie dostanie lecz co najwyżej nadgodziny po 11-12 zł /h. Byłem za pracą w fabryce okien to jest po prostu tak że minimalna bo "pan się musi wdrożyć" i premia wg uznania, z tego co się dowiedziałem z portalu o pracodawcach na temat tej premi to zawsze się kij znajdzie jak chce się psa uderzyć i w praktyce to pod stołem w połowie przypadków równa się 0.00 , a w drugie połowie przypadków to kwota 200 zł. Od tego mitologicznego hajsu pod stołem to nikt nie chce tam robić bo go po prostu nie ma albo stanowi minimalne grosze. Gdyby ludność miała ten mityczny hajs spod s stołu to by była przy forsie . A obecnie jest tak że mocno rośnie tendencja że ludnośc zalega z regulowanie rat i rachunków bo po prstu nie ma kasy ani znad stołu ani spod stołu.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
Polecane
Najnowsze
Popularne