Polscy dłużnicy wychodzą z tarapatów

analityk Bankier.pl

Średnio 17 tysięcy złotych są winni bankom, firmom pożyczkowym i dostawcom usług dłużnicy spłacający swoje zobowiązania z co najmniej 60-dniowym opóźnieniem. Z raportu BIG InfoMonitor wynika, że sytuacja poprawia się – zmalała zarówno suma zadłużenia, jak i liczba klientów wysokiego ryzyka.

Z analizy danych zgromadzonych w bazach BIK, Bankowego Rejestru Związku Banków Polskich oraz Rejestru Dłużników BIG InfoMonitor wynika, że Polacy będący w finansowych tarapatach stopniowo się z nich wydobywają. Po raz drugi w 6-letniej historii publikacji raportów InfoDług odnotowano spadek łącznego zadłużenia Polaków. W ciągu ostatnich trzech miesięcy kwota ta obniżyła się o 0,82 mld zł, do 39,03 mld zł. Za efekt ten odpowiadają po części transakcje wierzytelnościami, ale również spłacanie przez klientów zaległości.

Łączna kwota zaległych płatności klientów czasowo niewywiązujących się ze zobowiązań w okresie od sierpnia 2011 do września 2013 r. (w mld zł)

Źródło: BIG InfoMonitor, BIK, ZBP.

Ubyło dłużników

Grono niespłacających zobowiązań zmniejszyło się od czerwca o ponad 10 tysięcy osób. Ostatni raz spadek tego wskaźnika odnotowano w sierpniu 2011 r. Może to być sygnał, że poprawia się kondycja finansowa gospodarstw domowych, chociaż na rozstrzygnięcie należy poczekać jeszcze co najmniej pół roku. W okresie rocznym, mierzonym od września 2012 r., nadal widoczny jest wzrost liczby dłużników – przybyło ich ponad 70 tysięcy.

Portret przeciętnego dłużnika nie zmienił się znacząco w ostatnich kwartałach. Najczęściej jest nim mężczyzna, w przedziale wiekowym 30-39 lat, mieszkający w województwie śląskim. Mieszkańcy Śląska odpowiadają za co piątą złotówkę spośród zaległych płatności Polaków. Po przeliczeniu liczby dłużników na 1000 mieszkańców palmę pierwszeństwa dzierży województwo zachodniopomorskie, a za nim lubuskie i kujawsko-pomorskie. Najmniejszy odsetek klientów podwyższonego ryzyka odnotowano, podobnie jak w poprzednich kwartałach, w województwach podkarpackim, podlaskim i małopolskim.

Długi spłacamy coraz lepiej


Dominują niewielkie zaległości

Zaległości w spłatach rat kredytowych i rachunków są zazwyczaj niewielkie. Ponad 250 tysięcy dłużników (7,21 proc. ogółu) ma do oddania mniej niż 500 zł. Zobowiązania nieprzekraczające progu 5 tys. zł ma niemal 64 proc. klientów podwyższonego ryzyka. Odsetek dłużników mieszczących się w tej grupie wzrasta – od czerwca przybyło ich o 1 pp.

Za sporą część całości niespłacanego zadłużenia odpowiada niewielka garstka najbardziej obciążonych Polaków. Pierwszą dziesiątkę „rekordzistów” otwiera mieszkaniec Mazowsza zalegający ze spłatą ponad 108 mln zł. Jego dług przyrósł od czerwca o kolejne 1,14 mln zł. W sumie „top 10” dłużników ma do oddania ponad 400 mln zł, czyli jeden procent wszystkich zaległości Polaków.

Michał Kisiel, analityk Bankier.pl

Michał Kisiel

Źródło:

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
0 0 ~endi

Ja bym nie używał słowa dłużnicy , lepiej napisać kredytobiorcy . Dłużnikiem jest osoba posiadająca prawomocne orzeczenie sądu stwierdzającego istnienie długu . Przykładowo matka z dziećmi w wyniku zmiany wysokości czynszu o 1000 % przez nowego właściciela domu , który chce odebrać jej mieszkanie by wynająć je pod np kancelarię adwokacką staje się dłużnikiem , później państwo chcąc wspomóc "biednego właściciela domu " dokłada tej kobiecie jeszcze 13% odsetek ustawowych i to jest dłużnik ...

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
0 0 ~Robsi

A ja wyczytałem na tym portalu, że Polacy w 60-70% nie mają żądnych oszczędności. Widać wiele wersji jednej sprawy można się dopatrzyć.

! Odpowiedz
0 0 ~kas.z

@zielonawyspa
Ty tak serio czy downa masz ?
Każdy bierze kredyt na własne życzenie. Nikt nikomu tego nie nakazuje. A jak ktoś jest niesumienny i nieuczciwy to nie płaci. To nie jest wina uczciwych.

! Odpowiedz
0 0 ~Zielona wyspa

A kilka dni temu pisali na jakimś portalu że statystyczny Polak ma 9 tyś EURO oszczędności tj.ok 36 tys zł.To chyba pokazuje coraz większą przepaść między bogatymi a biednymi.POLSKA-Raj na ziemi.

!
Polecane
Najnowsze
Popularne