Polka rozkręca duży biznes w Stanach. "Nietrudno tu coś osiągnąć" [Tam mieszkam]

Oprócz tego, że dla firm takich jak Amazon czy Dell wizerunkową korzyścią jest samo pomaganie, co jeszcze z tego mają?

Właśnie pracujemy nad dodatkowymi benefitami dla nich. To pudełko, w którym Amazon wysyła towar, jest przez firmę później odpisywane jako dotacja. Ale to samo pudełko pod banderą Give Back Box pełni funkcję swoistego „pojazdu dostarczającego pomoc charytatywną”. Potencjalnie jest więc możliwość uzyskania dla tych firm dodatkowych korzyści podatkowych.

"Biorąc po uwagę, że Amazon wysyła każdego dnia 4 mln paczek, to wydrukowanie ulotek do tych wszystkich pudełek kosztowałoby 200 tys. dolarów dziennie."
"Biorąc po uwagę, że Amazon wysyła każdego dnia 4 mln paczek, to wydrukowanie ulotek do tych wszystkich pudełek kosztowałoby 200 tys. dolarów dziennie." (YAY Foto)

Inny profit – każda z tych firm ma internetowy podgląd na to którzy z ich klientów odesłali używane rzeczy charytatywnie (pod warunkiem, że wydrukowali etykietę do nadania paczki ze strony internetowej), ilu ich jest, z jakiego pochodzą terytorium itd. To pozwala tym firmom na sprofilowanie oferty dla grupy klientów, którzy chcą pomagać innym. Tutaj bardzo to lubią.

Ale jest jeszcze jedna korzyść, o której nie miałam pojęcia, a która okazała się w zasadzie najważniejsza. Każda z tych dużych największych firm wysyła do klientów towary w pudełkach, które później trafiają na wysypiska śmieci. A znane marki bardzo nie lubią, kiedy na wysypiskach zalegają tony śmieci z ich logotypem. Czym większa firma, tym ten problem większy. Pamiętam jak na spotkaniu z Target powiedziano mi, że firma od dwóch lat zastanawia się w jaki sposób zabrać swoje logo z wysypisk śmieci i że rozważano nawet nadrukowywanie logotypu farbą, która później się ulotni. Give Back Box rozwiązuje ich problem, bo każde pudełko, które wraca do organizacji charytatywnych musi później zostać poddane recyklingowi.

Dokąd trafiają wszystkie odsyłane przez klientów dary? Do jednego miejsca, skąd dalej są redystrybuowane?

Tak było przez pierwsze dwa lata, kiedy testowaliśmy Give Back Box. Teraz mamy podpisaną umowę z największą organizacją non-profit w Stanach Zjednoczonych - Goodwill Industry International, która ma 156 oddziałów w całym kraju. W związku z tym, jeśli ktoś drukuje etykietę do wysyłki w Los Angeles, jego paczka trafi prosto do tej organizacji w Los Angeles. Wszystko dzieje się więc w skali lokalnej, my nie prowadzimy żadnego centrum redystrybucji.

I rozumiem, że bez względu na to, czy odeślę niepotrzebne mi buty, książki, czy pościel – wszystko zostanie przyjęte?

Tak. Mamy z tą organizacją podpisaną umowę, na mocy której żadna z tych rzeczy nie trafia na wysypisko – wszystko musi być reuse albo recycle, to tzw. zero-waste policy, polityka nie generowania odpadów. Nawet jeśli ktoś odeśle popsuty kubek albo coś ulegnie po drodze zniszczeniu, powinno zostać poddane recyklingowi.

Opłaca się to firmom, korzyści dla organizacji są oczywiste, a klientom ma się chcieć pomagać, bo nic ich to nie kosztuje?

Współpracujemy z UPS, co oznacza, że jeśli otrzymana etykieta jest z logiem tej firmy, można ją nadać dowolnemu kierowcy UPS albo w popularnych tutaj The UPS Stores. A jeśli wysyła się pocztą – można zamówić sobie usługę darmowego odbioru z domu, co właściwie wiąże się tylko z koniecznością wystawienia pudełka przed dom.

Taka przedpłacona etykieta znajduje się w każdym pudełku przysłanym przez firmy współpracujące z Give Back Box?

Nie, można ją sobie przede wszystkim wydrukować ze strony internetowej. Biorąc po uwagę, że Amazon wysyła każdego dnia 4 mln paczek, to wydrukowanie ulotek do tych wszystkich pudełek kosztowałoby 200 tys. dolarów dziennie. Kiedy więc rozmawiałam pierwszy raz z Amazonem, sam pomysł bardzo im się podobał, ale od razu powiedzieli, że trzeba poszukać innego sposobu niż wkładanie czegokolwiek do pudełek. Niektóre firmy, jak Newegg, wysyłają nasze ulotki w każdej paczce (20 tys. stuk dziennie), ale ja chciałabym od tego odejść.

"Moim problemem jest to, że chciałabym bardzo dużo i bardzo szybko. Natomiast czym większe firmy zostają naszymi partnerami, tym wolniej cały proces postępuje."
"Moim problemem jest to, że chciałabym bardzo dużo i bardzo szybko. Natomiast czym większe firmy zostają naszymi partnerami, tym wolniej cały proces postępuje." (fot. Give Back Box / )

W większości przypadków osobie robiącej zakupy przez Internet wyświetla się powiadomienie o statusie zamówienia – i tam zachęta do wydrukowania naklejki i odesłania paczki.

Jakie są statystyki? Ile osób odsyła paczki, pomagając innym?

W najlepszym momencie, w zeszłym roku, odsyłanych było 30% pudełek – działo się tak za sprawą dużej akcji promocyjnej zorganizowanej przez newegg.com. Normalnie return rate utrzymuje się na poziomie 5%, ale to tak naprawdę nie jest ważne, bo czym więcej będzie się o tym programie mówić, tym liczba tych paczek będzie większa.

Na razie program jest w Stanach jeszcze bardzo młody, i jest to ledwie kropla w morzu potrzeb. Dużo pracy przede mną, myślę, że zajmie mi to jeszcze z 5 lat. Po wejściu w ten rynek dotacji stwierdzam, że jest to jeden z niewielu obszarów, który nie doczekał się innowacji, mimo że innowacje pojawiają się wszędzie indziej. Fundacje działają dziś tak samo, jak działały 50-60 lat temu. Pamiętam, że kiedy przyjechałam do Stanów bardzo się dziwiłam, że tutaj ktokolwiek może żyć w biedzie. Ludzie mają tutaj tyle pieniędzy i tyle rzeczy, że mogą sami sobie pomóc, tylko są dość leniwi, więc trzeba im pewne rozwiązania podsunąć pod nos i tak maksymalnie uprościć, żeby chcieli z nich korzystać.

To wszystko brzmi jako korzyść dla każdej ze stron, ale przecież jest też biznesem, w który trzeba włożyć pieniądze. Z czego mają pochodzić?

Przez pierwsze trzy lata finansowałam wszystko z własnej kieszeni. Teraz szczęśliwie jestem w sytuacji, kiedy to inwestorzy zgłaszają się z propozycjami zainwestowania w ten pomysł pieniędzy. Natomiast znalazłam sposób na finansowanie tego biznesu jeszcze przez dwa, trzy lata, to nazywa się tutaj bootstrapping [w uproszczeniu - finansowanie własnymi siłami]. Chcę po prostu oszczędzać i nie decydować się na razie na żadne środki inwestorów, póki projekt nie osiągnie większej skali.

Tutaj w Stanach jest tak – jeśli ktoś chce uruchomić biznes i potrzebuje na niego nawet kilku milionów dolarów, zwykle nie ma z tym wielkiego problemu. Szczególnie widzę to na tym wybrzeżu. Przyznam, że dla mnie ten mechanizm jest trochę szalony, bo większość tych projektów upada, a z nimi przepadają pieniądze. Ale tak w Ameryce robi się biznes – tutaj nie polega się na swoich pieniądzach. Mnie w Polsce przyzwyczajono do tego, że we własny biznes wkłada się najpierw własne pieniądze. Tutaj nikt nie wkłada swoich pieniędzy, tutaj bierze się pieniądze od inwestorów. Ponieważ nie byłam pewna jak ten biznes będzie działał, poszłam w trochę inną stronę.

Na ten moment to zainteresowanie inwestorów jest bardzo miłe, ale oczywiście nie zawsze tak było. Dwa lata temu podczas jednej z konferencji spotkałam się człowiekiem z UPS, którego chciałam przekonać do jednej decyzji. Odmawiał wtedy, mówiąc, że nie ma szans, nie da się, nie można. Dwa miesiące temu byłam na kolejnej edycji tej konferencji. Jeden z naszych partnerów, Goodwill, podczas swojej prezentacji wymieniał Give Back Box jako jedną z nowych, interesujących metod pozyskiwania dotacji. Siedział tam też ten sam człowiek z UPS. Zaraz po zakończeniu sam podszedł z hasłem „Musimy porozmawiać”. To było niesamowite uczucie. Przyznał mi wtedy szczerze, że nie wierzył te dwa lata temu, że cokolwiek uda mi się zdziałać. Po tych pierwszych sukcesach jest więc o wiele łatwiej. Kilka dni temu na Twitterze zgłosiła się do mnie firma Kenneth Cole – bez namawiania chcą u siebie Give Back Box.

Jak udało się Polce namówić do współpracy Amazona i Della? Czytaj na następnej stronie »

Źródło:

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
0 0 lulu1

Dochodowy biznes zaczyna sie od pomysłu tu jest kilka sprawdzonych http://trendion.pl/najbardziej-dochodowe-pomysly-na-biznes/

! Odpowiedz
0 0 (usunięty)

(wiadomość usunięta przez moderatora)

! Odpowiedz
0 0 (usunięty)

(wiadomość usunięta przez moderatora)

! Odpowiedz
0 0 ~lulcany90

http://www.ripoffreport.com/r/Monika-Wiela/Chicago-Illinois/Monika-Wiela-US2POL-Bucikowo-Styleupgirlcom-givebackboxcom-fraudLLC-theftdeseipti-1135481

! Odpowiedz
4 2 ~inna

Oszustka

! Odpowiedz
3 5 ~gall

Ta pani oszukała mnie na butach

! Odpowiedz
0 4 ~gjhvxs

wiza na 10 lat?? chyba promesa wizowa pozwalajaca w ciagu 10 lat na wylot do usa.

! Odpowiedz
0 6 ~globetrotter

"Urząd Celny w Warszawie też nigdy wcześniej nie miał klienta, który pocztą lotniczą wysyła tysiące par butów. " lol czy to żart??

! Odpowiedz
0 6 ~wiza

Wiza na 10 lat to ciekawe raczej chodzi o turystyczną z prawą do wielokrotnego wjazdu w ciągu 10 lat a sama wiza jest na max 6 miesięcy ale jako że jest ładna to widać znalazła męża i stąd zielona karta..

! Odpowiedz
4 1 ~jebacwas

Oh polaczku jak dobrze, ze nie ma tak sporo was w USA... juz bylby tam syf

! Odpowiedz