REKLAMA

RAPORTPolityka rolna UE zakładnikiem ideologii? Grozi to wzrostem cen żywności

2023-12-01 07:47
publikacja
2023-12-01 07:47

Dzisiejsza polityka rolna ma służyć przede wszystkim interesom środowiskowym i klimatycznym, a dopiero w drugiej kolejności bezpieczeństwu żywnościowemu; prowadzi to do sytuacji, w której nie opłaca się być rolnikiem - diagnozuje najnowszy raport brukselskiego think tanku MCC Brussels pt. "Cicha wojna z rolnictwem".

Polityka rolna UE zakładnikiem ideologii? Grozi to wzrostem cen żywności
Polityka rolna UE zakładnikiem ideologii? Grozi to wzrostem cen żywności
fot. Raland / / Shutterstock

Autor ekspertyzy, Richard Schenk, relacjonuje, jak w ciągu dziesięcioleci zmieniały się priorytety unijnej polityki rolnej.

"W pierwszej fazie jej istnienia bezpieczeństwo żywnościowe i przystępne ceny były głównymi celami polityki UE. Tak rozumiana, pozwalała ona rolnikom uzyskiwać odpowiednie dochody w zamian za wyżywienie Europy i świata" - przypomina raport.

Dzisiaj jest inaczej?

"Dzisiejsza europejska polityka rolna jest prawie nierozpoznawalna jako taka. Ma ona służyć przede wszystkim interesom środowiskowym i klimatycznym, a dopiero w drugiej kolejności bezpieczeństwu żywnościowemu. Cel tej nowej transformacji jest prosty: radykalnie zmniejszyć ilość rolnictwa w całej UE i zastąpić je systemami handlu uprawnieniami do emisji. Wysoce intensywne rolnictwo w Europie wytwarza produkty rolne przy najniższym możliwym wykorzystaniu zasobów i emisji szkodliwych dla środowiska. Przeniesienie produkcji rolnej z Europy do innych regionów świata byłoby sprzeczne nie tylko z naszymi własnymi celami klimatycznymi, ale także z naszą niezależnością" - ostrzega ekspert MCC.

Jak zauważa, w wielu przypadkach interwencje rządowe, spowodowane wdrażaniem regulacji unijnych, już doprowadziły do nieopłacalności rolniczego modelu biznesowego.

"W Holandii i Flandrii hodowla zwierząt stała się polem bitwy między ekologami a rolnikami. W innych przypadkach, formy rolnictwa praktykowane przez stulecia są zagrożone utratą rentowności przez nowe regulacje europejskie, tak jak ma to miejsce w Finlandii, gdzie przemysł leśny jest zagrożony podporządkowaniem się polityce łagodzenia zmian klimatycznych. W całej Europie istnieje ryzyko, że całe branże staną się nieopłacalne" - wylicza Richard Schenk.

Jak ocenia, "życzeniowe myślenie technokratyczne" osiągnęło swoje polityczne granice, ponieważ rolnicy i społeczności wiejskie zaczęły się buntować przeciwko narzucanym regulacjom.

"Holenderscy i flamandzcy rolnicy zademonstrowali swój potencjał do obalenia istniejących rządów i wygrywania wyborów. Przypadek Finlandii z kolei pokazuje, że państwa członkowskie zaczęły wyciągać wnioski z doświadczeń takich jak holenderskie. Zamiast czekać, aż zbyt ambitne polityki środowiskowe wejdą w życie, zaczęto z nimi walczyć na szczeblu europejskim. (...) Chociaż sama Finlandia nie mogła powstrzymać rozporządzenia o odbudowie zasobów przyrodniczych (NRL), to osłabiła wiele zapisów, które uniemożliwiłyby utrzymywanie się z leśnictwa wielu fińskim rodzinom" - podkreśla Schenk, przewidując, że narastające problemy rolników w kolejnych państwach członkowskich spowodowane wdrażaniem ideologii klimatycznej w rolnictwie, mogą odwrócić negatywny trend.

W tym tygodniu Komisja Ochrony Środowiska Naturalnego, Zdrowia Publicznego i Bezpieczeństwa Żywności (ENVI) Parlamentu Europejskiego zaakceptowała wynegocjowane wcześniej przez PE i Radę UE porozumienie dotyczące rozporządzenia o odbudowie zasobów przyrodniczych (NRL). Jak ostrzegała zasiadająca w ENVI z ramienia PiS europosłanka Anna Zalewska "największe zaniepokojenie budzą skutki proponowanych przepisów dla sektora rolno-spożywczego. Wymogi odtworzenia terenów będących osuszonymi torfowiskami, możliwość ingerencji państwa we własność prywatną; szczegółowe i ambitne cele w zakresie różnorodności biologicznej dla ekosystemów rolniczych i leśnych".

Jak dodała w Polsce realizacja tych przepisów "może doprowadzić do likwidacji lub w najlepszym razie do konieczności przeprofilowania działalności tysięcy gospodarstw rolnych – a w konsekwencji utraty źródła utrzymania wielu rolników i osłabienia konkurencyjności polskiego rolnictwa na wspólnym rynku".

Z Brukseli Artur Ciechanowicz (PAP)

asc/ jar/

Źródło:PAP
Tematy
Sprawdź kredyt hipoteczny w Citi Handlowy!

Sprawdź kredyt hipoteczny w Citi Handlowy!

Komentarze (11)

dodaj komentarz
dididif
dopuszczenie takich opinii do propagandy głównego nurtu sugeruje ruchawkę na zielonej sekcie.
samsza
"Zamiast czekać, aż zbyt ambitne polityki środowiskowe wejdą w życie, zaczęto z nimi walczyć na szczeblu europejskim."

Zamiast kręcić i łagodzić termonem "ambitne", trzeba napisać prawdę.
samsza
Po prostu jak rolnikowi na polu rośnie, to wyłapuje to CO2.
:)
jenak
Rolnik zaczął się buntować (vide Wilders), a kredens se chilluje.
jenak
Ceny autek już nie grożą wzrostem, a zrobiły już pokaźne uP, podobnie mieszkanka. A tu przewidują, że żywność też uP musi.

Śmich, czy ziiiiw.

Zdecydować się tego ranka nie mogE.
jenak
Z filmu "Back to the future" aktualnie stadami leci na Sci Fi w mej telewizorni, podoba mi się dość namolnie powtarzana tamże fraza, gdy jeden drugiego stuka w czółko, pytając z niedowierzaniem:

McFly, jest tam kto?
jenak
Autko nie, budownictwo nie, rolnictwo nie.
Sztuczna przecież niczego z tego nie potrzebuje.
Nie, kredens?
jenak
Że też taki temacik zupełnie swobodnie pomyka. Tak ewidentnie sformułowane.
Chyba maj0 w tyle głowy tę jedną myśl, że i tak filar wyborczy nie zakumi.
jenak
Dla mnie priorytetowy temat spośród wybranych na dziś.
A tu puchy będą.
jenak
Kredens, sam czytałeś.

Nie służy zabezpieczeniu żywnościowemu, a eko.

A ty tak wierzyłeś, że to o ciebie chodzi.

Powiązane: Rolnictwo

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki