Policja masowo zatrzymuje prawa jazdy

Od poniedziałku do niedzieli po południu policja zatrzymała 454 prawa jazdy. To prawie 70 dziennie, 28 razy więcej niż dotąd. To efekt zmiany przepisów, które weszły w życie 18 maja.

(fot. Piotr Kamionka / EastNews)

Jeśli takie tempo się utrzyma, to do grudnia prawo jazdy straci... ponad 20 tys. kierowców - czytamy w "Gazecie Wyborczej".

Zaostrzone przepisy dotyczą również kierowców z zagranicy. Dotąd za przekroczenie prędkości groził im najwyżej mandat, teraz również zatrzymanie prawa jazdy.

Na Słowacji za przekroczenie prędkości o 40 km/godz. grozi 650 euro (2,7 tys. zł) kary plus ew. zakaz prowadzenia pojazdów do... trzech lat. W Szwecji zaś takiego kierowcę poddaje się obowiązkowym badaniom psychiatrycznym. (PAP)

sto/

Źródło: PAP

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
2 2 ~WM

A jaki jest problem w przestrzeganiu przepisów? Korona spadnie z głowy? Jest 50 jadę 50, 70 to 70... i po co dorabiać do tego ideologię :P

! Odpowiedz
4 0 ~Darwin

bo niestety 80% kierowcow to rasa slabsza i ogarniaja do tych 50 ledwo co. a powinnismy isc wg teorii darwin, wiec jezeli nie ogarniaja i wpadaja pod samochody czy tez powoduja wypadki powyzej tej predkosci to niech bedzie slabsi wygina lepiej przystosowani zostana i wygraja.

nieogary w polandi

! Odpowiedz
0 0 ~pytam odpowiada ~Darwin

a co jesli slaby zabije lepiej przystosowanego ?

! Odpowiedz
4 7 ~Kinoman

ludzie bez przesady. Zabierac prawa jazdy takim idiota. To jest przekroczenie predkosci o 50 km/h w zabudowanym!! jak masz 50 i chodniki po bokach to ktos jechal ponad 100 km/h A jak ci wyskoczy dziecko? Drogi robi sie lepsze ale autostrady i drogi ekspresowe. Jak maja ulepszyc ulice w srodku miasta?? Nikt nie rozumie ze przy predkosci 100 km/h juz nie panuje nad samochodem, poslizg i koniec, wpadasz na przystanek i zabijasz ludzi. A jak jest ograniczenie do 60km/h na ladnej drodze to jedz 100 km/h i nie zabiora ci prawka.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
9 4 ~Mig

I tak te nowe kary niezbyt wysokie w porównaniu do Zachodu, szaleństwo na drogach trwa nadal.

! Odpowiedz
17 22 ~dociekliwy

Mam propozycję! Zmniejszmy ograniczenia prędkości do 0 km/h i kary 5 000 PLN za każde 5 km/h przekroczone. Wtedy w ogóle nie będzie wypadków!

Czy nie widzicie, że nakładanie kolejnych kar do niczego nie prowadzi? Tu trzeba pakować kasę w lepsze drogi, bo samochody są coraz lepsze. To nie prędkość zabija, ale je niedostosowanie do warunków drogi, samochodu i kierowcy. Prędkość jest tak na prawdę względna. Jeśli by nie była, to w F1 jest obecnie tak mało śmiertelnych wypadków? Dlatego, że są tam zapewnione warunki do szybkiej jazdy. Rozwój infrastruktury transportowej mógłby doprowadzić do tego, że zmienilibyśmy w przyszłości jednostki pomiaru prędkości z km na mahy. No ale jak się socjaliści dorwą do pisania ustaw, to zakażą wszystkiego, bo przecież uważają, że ludzie nie myślą samodzielnie.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
13 14 ~leszek

Bardzo, bardzo dobrze! Jakim trzeba być idiotą, żeby w mieście przekraczać ograniczenie o 50 km/g.

Zabierać!

! Odpowiedz
4 13 ~dociekliwy

tadaam - przenosimy się w czasie i jesteśmy w tym samym miejscu,ale w roku 1915. Na ulicy słyszymy: "jakim trzeba być idiotą, żeby pędzić automobilem 35 km/h w mieście!? Powinni takim zabierać te automobile". Ale nie zabierali samochodów. A wiesz co robili? Ulepszali drogi i konstrukcje samochodów, tak by wytrzymywały coraz większe prędkości.

Wiesz kiedy wymyślono ograniczenia prędkości? w latach 1950, w USA, bo jeden pismak napisał książkę o tym, że samochody zabijają i są niebezpieczne. Pisał tam, że 40 lat wcześniej było mniej wypadków i trzeba coś z tym zrobić. Tylko nie wziął po uwagę tego, że wtedy było też znacznie mniej samochodów. No ale nikt mu tego nie wytykał i fala ograniczeń prędkości zalała USA, a potem Europę. A dziś Pan Sokołowski może przekonywać społeczeństwo, że 10 km mniej ratuje życie. Prędkość jest chyba najbardziej względnym pomiarem wymyślonym przez człowieka. 100 km/h na ciasnej uliczce to zupełnie coś innego, niż 100 km/h na przykład na trzypasmowej ulicy Puławskiej w Warszawie (gdzie jest oczywiście ograniczenie do 50 km/h). A trasa siekierkowska? 80 km/h...dlaczego tak mało? Co tam jest niebezpiecznego? Te wysokie bariery po lewej i po prawej? Czy te szerokie pasy do jazdy? Jedyne co jest tam niebezpieczne, to video-tajniaki. Człowiek więcej patrzy w lusterko, niż przed siebie, bo się boi że go zaraz złapią za 110 km/h na 80 km/h.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
0 12 ~roger45

Na obwodnicy ekspresowej Wwy (3-4 pasy w jedna strone) jest takie miejsce gdzie stoi 60.
Swietne miejsce dla budzetu. Stoi na drodze od wezla Opacz w strone Bluecity

! Odpowiedz
0 8 ~Antyradar

Podobnie było z nami rok temu na obwodnicy Bochni - "teren zabudowany" w postaci drogi otoczonej ekranami akustycznymi. Ojciec dostał tam pierwszy raz od kilkunastu lat mandat za prędkość, padając tym samym ofiarą oszustwa.
Pozdrawiam.

! Odpowiedz
Polecane
Najnowsze
Popularne