„Widać zmianę w strukturze konsumpcji. Wcześniej w naszych wydatkach większe znaczenie miała żywność, teraz coraz istotniejsze są dobra trwałego użytku - mówi Monika Kurtek, ekonomistka Banku BPH.
Według badań Głównego Urzędu Statystycznego w 2006 r. już prawie jedna trzecia polskich gospodarstw domowych miała odtwarzacz DVD, prawie trzy czwarte - telefon komórkowy, a połowa - samochód. To spora zmiana w porównaniu z 2004 r. - wtedy telefon komórkowy miało tylko 54 proc. gospodarstw, a DVD - 11,7 proc.” czytamy w Gazecie Wyborczej.
„Tymczasem ekonomiści sądzą, że konsumpcja może bardziej wystrzelić po lipcu, gdy w życie wejdzie obniżenie składki rentowej. Dzięki temu wszystkim pracownikom płacącym składki na ubezpieczenie społeczne zostanie trochę więcej pieniędzy w portfelach. - Obniżenie składki oznacza, że w II półroczu Polacy będą mieli o około 3,5 mld zł więcej w kieszeniach. Część z tych pieniędzy na pewno przeznaczą na konsumpcję - mówi Monika Kurtek, ekonomistka Banku BPH.
Problem w tym, że to m.in. konsumpcja podsycana przez szybko rosnące kredyty bankowe i coraz lepszą sytuację na rynku pracy wzbudza obawy wśród ekonomistów o przyszłą inflację. Już dzisiaj Rada Polityki Pieniężnej podejmie decyzję, czy po raz drugi w tym roku podnieść stopy procentowe, by nie dopuścić do gwałtownego wzrostu cen w perspektywie kilku kwartałów. Członkowie Rady mają powody do przemyśleń, bo w maju [dynamika - red.] wydajności pracy w przemyśle mocno spadła i rosła wolniej niż płace” podkreśla Gazeta Wyborcza.
Po kilku latach chudych nadeszły dla Polaków lepsze czasy. Coraz mniej obawiamy się utraty zatrudnienia, mając świadomość że to pracodawca będzie miał problem ze znalezieniem odpowiedniego pracownika na nasze miejsce. Rosną nam pensje, ponieważ podwyżka wynagrodzenia to jeden z najczęściej stosowanych sposobów na zatrzymanie pracownika w firmie. Swoje do ogólnego budżetu dokładają też Polacy pracujący za granicą, głównie na Wyspach Brytyjskich, zasilający finansowo bliskich którzy pozostali w kraju. W końcu też, po latach przeznaczania większości zarobków na żywność zaczęliśmy część zarobków przeznaczać na dobra trwałe. Niemal we wszystkich gospodarstwach domowych jest już pralka, lodówka i telewizor, a ponad 40 proc. ankietowanych deklaruje posiadanie samochodu czy komputera.
Więcej informacji na ten temat w dzisiejszej Gazecie Wyborczej, w artykule Leszka Baj „Szalejemy na zakupach”.



























































