Polacy wydali na wino 3,2 mld zł przez rok

Na rynek wina docierają trendy z rynku wódki. Dowód? Sprzedaż butelek o małych pojemnościach wzrosła w ostatnich 12 miesiącach aż o 58 proc. – informuje w środę "Gazeta Wyborcza".

(fot. Jacek Lagowski / FORUM)

Gazeta podnosi, że to niejedyny dowód na to, że jesteśmy skorzy do eksperymentowania z alkoholem.

Według najnowszych danych firmy Nielsen, sprzedaż wina w Polsce w ciągu ostatnich 12 miesięcy (do sierpnia 2019 r.) wzrosła o 9 proc., ustanawiając rekord pod względem wydatków - 3,2 mld zł. W rzeczywistości wydaliśmy jeszcze więcej, bo dane nie uwzględniają sektora gastronomicznego i imprez masowych.

"Można się spodziewać, że w kolejnych latach spożycie wina będzie wzrastać, bo w dalszym ciągu jesteśmy jednym z krajów o najniższej konsumpcji tego trunku w Europie. Przeciętny Polak wypija go 3,5-4 litry rocznie, podczas gdy w winiarskich krajach UE, takich jak np. Francja, wypija się powyżej 40 litrów" - mówi na łamach "GW" Magdalena Zielińska, prezes Związku Pracodawców Polska Rada Winiarstwa.

Gazeta zauważa, że kto myśli jedynie o winie czysto gronowym - jest w błędzie. Prawdziwy boom przeżywają wina aromatyzowane, czyli z aromatami truskawki, brzoskwini, porzeczki. W ostatnich 12 miesiącach ich sprzedaż wzrosła aż o 32 proc.

"GW" zauważa, że na rynek wina docierają też trendy z rynku wódki. "Mamy szybki rozwój małych pojemności. Segment winnych +małpek+ wzrósł o 58 proc. w ciągu ostatnich 12 miesięcy" - zapewnia Adam Dużyński z Nielsena.

"Małpki" są od dawna doceniane przez branżę spirytusową. Butelki o pojemności 100 i 200 ml to jedna trzecia rynku wódki. "Małpka", jak zapewnia były szef Państwowej Agencji Rozwiązywania Problemów Alkoholowych Krzysztof Brzózka, przy wódce stanowi już nową kategorię, która wykreowała zupełnie nowe zachowania, sposoby użycia i zwyczaje konsumentów. (PAP)

ktl/ krap/

Źródło: PAP
Tematy:

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
0 0 zenonn

Zakładając cenę normalnego wina obiadowego 32zł za flaszkę 3/4l da sie takich kupić 100mln flaszek, to wychodzi 2l na łeb rocznie. Ja tyle nie konsumuje. Francuzi 20l? 50ml dziennie?

! Odpowiedz
0 1 dziki_losos

Nawet nie wiem, skąd się bierze miniaturki wina. Albo Polacy pokochali hurtownie gastronomiczne, albo w sklepach monopolowych, do których nie chodzę, da się dostać takie cuda...

Dodam jeszcze komentarz:
> "Małpka", jak zapewnia były szef Państwowej Agencji Rozwiązywania Problemów Alkoholowych Krzysztof Brzózka, przy wódce stanowi już nową kategorię, która wykreowała zupełnie nowe zachowania, sposoby użycia i zwyczaje konsumentów.

Czy jakikolwiek z tych "sposobów użycia" i zwyczajów jest chociaż trochę pozytywny? Jakbym się dorwał do legislacyjnej maszyny, to pierwszym, co bym zrobił, byłoby zakazanie sprzedaży "małpek" w tym kraju. Dla alkoholi mocnych minimum pół litra, dla wina gronowego niewzmacnianego 0.2l (lepiej byłoby 0.375, ale niektóre dobre wina deserowe są tak niestety butelkowane), dla wzmacnianego jak dla wódki 0.5. Nie ma żadnego usprawiedliwienia dla kupowania i podpijania na ulicy czy w pracy.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
0 0 gronostaj

Lobby alkoholowe jest zbyt mocne w tym kraju i żadna władza tego nie zmieni :(

! Odpowiedz
0 0 zenonn

W marketach są flaszki na 1 kieliszek 187ml do 250ml

! Odpowiedz
2 7 cowabunga

Przeliczając na tanie wino to wychodzi ćwierć miliona flaszek. To całkiem sporo. Wiwat pincet plus !

! Odpowiedz
0 0 zenonn

"Zacny trunek niezwykłych smakoszy winnych Amarena dostępny właśnie teraz w promocyjnej cenie w Biedronce. Teraz przy zakupie 2 butelek tego specyfiku zapłacimy 3.69 zł za 1 sztukę"
3,2mld/3,69=0,87mld, prawie miliard flaszek a nie ćwierć miliona.

! Odpowiedz
Polecane
Najnowsze
Popularne