Polacy uciekają przed inflacją w obligacje skarbowe

W lipcu Polacy kupili obligacje oszczędnościowe Skarbu Państwa o łącznej wartości nominalnej blisko 500 mln zł. Skumulowana sprzedaż od początku roku przekroczyła już 3,4 mld zł i w porównaniu do analogicznego okresu ubiegłego roku była wyższa o ponad jedną trzecią - komentuje Piotr Nowak, podsekretarz stanu w Ministerstwie Finansów.

Największą popularnością cieszyły się papiery o najkrótszym terminie zapadalności. Udział dwulatek rósł czwarty miesiąc z rzędu i sięgnął 56,5 proc., co dało budżetowi przychody rzędu 278,1 mln zł. Od kwietnia spada za to udział obligacji czteroletnich: z 47,6 proc. w czwartym miesiącu roku do 33,6 proc. w lipcu. Pierwsze są obligacjami o oprocentowaniu stałym wynoszącym 2,1 proc. rocznie. Z kolei oprocentowanie "czterolatek" oparte jest o inflację - w pierwszym roku wynosi 2,4 proc., a w kolejnych jest równe inflacji i stałej marży wynoszącej 1,25 proc. Warto pamiętać, że od wypłaconych odsetek trzeba zapłacić 19-procentowy podatek Belki.

(Ministerstwo Finansów)

Polacy rzadziej wybierali "dziesięciolatki" (7,7 proc., 38,1 mln zł) i "trzylatki" (2 proc., 9,9 mln zł). Rodziców nie przekonała za to oferta obligacji dedykowanych beneficjentom programu "Rodzina 500+", na zakup których przeznaczono nieco ponad 1 mln zł, co stanowiło 0,2 proc. łącznych zakupów.

W tym roku Polacy przeznaczyli na obligacje oszczędnościowe ponad 3,4 mld zł. Średnia wartość miesięcznych zakupów jest bliska 500 mln zł, co jest najwyższym poziomem od 2008 r.

Średnia miesięczna wartość sprzedaży obligacji oszczędnościowych [w mln zł]
Średnia miesięczna wartość sprzedaży obligacji oszczędnościowych [w mln zł] (Ministerstwo Finansów)

Narodowy Bank Polski utrzymuje stopy procentowe na rekordowo niskim poziomie od początku 2015 r., podczas gdy w grudniu ubiegłego roku po ponad dwóch latach deflacji powróciła inflacja CPI, co sprawiło że w pierwszych miesiącach tego roku Polska weszła w okres ujemnych realnych stóp procentowych.

Oferta lokat w bankach komercyjnych jest niezbyt atrakcyjna, co skłania Polaków do innych metod lokowania oszczędności. - Obligacje oszczędnościowe gwarantują zysk i najwyższe bezpieczeństwo. Jest to przejrzysta i łatwo dostępna forma oszczędzania dla wszystkich. Dobre wyniki sprzedaży potwierdzają, że Polacy doceniają zalety obligacji skarbowych" – komentuje Piotr Nowak.

MKa

Źródło:

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
0 4 (usunięty)

(wiadomość usunięta przez moderatora)

! Odpowiedz
14 15 madarot

dlaczego baranie usunąłeś mój post! Co było w nim obraźliwego? prawda boli? To przypomnę jeszcze raz. Trzeba być idiotą aby kupowaś od PiS rządu obligacje, skoro kłamliwy GUS podaje inflację 1,9% (a tak naprawde to 5%). Przewidywania na przyszłość to inflacja: 2018 - 2%, 2019 - 2,5% a 2 letnie obligacje 2,1% minus 19% od zysku kapitałowego i co? Ano dopłacacie do obligacji. Ten rząd chcąc miec kase sprzedaje obligi na rynku światowym po przeszło 4% oprocentowaniu a swoim obywatelom płaci 2,1% a tak na prawde to obywatele do nich jeszcze . Wyznawcy PiSu proszę bardzo bierzcie obligi jak świeże bułeczki. Głupich nie sieją!

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
1 30 jakubeczko

Z artykułu wynika że rośnie sprzedaż dwulatków a spada udział w sprzedaży 4 i 10cio latków - na tyle co się orientuję to właśnie te 2 ostatnie są indeksowane inflacją - skąd wiec wniosek że Polacy uciekają przed inflacją do obligacji? Skąd wniosek że zamiana lokat na 2,1% dwuletniego bonda to ucieczka przed inflacją?

! Odpowiedz
1 31 karbinadel

Dokładnie, przy obecnym poziomie inflacji dwulatki zapewne przyniosą straty

! Odpowiedz
3 12 mhm

Dokładnie, ja kupuję głównie 10- i trochę 4-latek właśnie dlatego, że jest to instrument w jakiś sposób zabezpieczający długoterminowo przed wzrostem CPI; kompletnie nie rozumiem kupowania 2-latek na 2,1%, skoro bez łaski można założyć lokatę 2,5%, wprawdzie przeważnie na krótszy okres, ale to akurat zaleta, bo za kilka miesięcy oprocentowanie lokat z dużym prawdopodobieństwem wzrośnie.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
23 11 kapitaneo

Wykres roczny powyżej znakomicie pokazuje zaufanie obywateli do własnego państwa.

! Odpowiedz
6 26 karbinadel

Raczej pokazuje obawy przed brakiem stabilności systemu finansowego. Poprzednio taka duża sprzedaż miała miejsce w 2008 roku, tuż po wybuchu kryzysu finansowego (który zresztą zbiegł się z początkiem rządów PO)

! Odpowiedz
25 21 vlad_palownik

Ja uciekam przed Cebullionem. Właśnie poszło się walić 5 mcy umacniania tej śmieciospekulacyjnej waluty na parze EURPLN.

PLN to taki śmieć, że przy niej BTC wygląda jak safe heaven.

! Odpowiedz
22 16 vlad_palownik

Oj, widać bezkrytyczny beton PiSowski zaczęły swędzieć kukle i minusuje.
@sel
@oko1
mają rację, kupowanie polskich obligacji to spuszczanie własnych pieniędzy w klopie.
A ja żeby nie być gołosłownym podam tylko statystykę:
-- ok. 1% straty wartości PLN do waluty "rekina gospodarczego" czeskiej korony w 6 dni(!)
-- tyle samo do innego tygrysa Europy Środkowo-Wschodniej -- Forinta.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
3 39 sel

Uciekają z deszczu pod rynnę..

! Odpowiedz
Zapisz się na bezpłatny newsletter Bankier.pl