Polacy rzadko zmieniają sprzedawcę prądu. Sprawdziliśmy, dlaczego

W stosunku do zarobków Polacy płacą jedne z najwyższych rachunków za prąd. Mimo to większość z nas nigdy nie przeszła do nowego sprzedawcy, ale tylko 8% z powodu zadowolenia z obecnej firmy energetycznej - wynika z badania przeprowadzonego przez portal WysokieNapiecie.pl. Co więc sprawia, że jesteśmy jednymi z najbardziej biernych klientów w UE?

(fot. Daniel Dmitriew / FORUM)

Ceny prądu dla gospodarstw domowych w Polsce nominalnie należą do najniższych w Europie, ale po uwzględnieniu naszych zarobków okazuje się, że płacimy trzecie najwyższe rachunki w Unii Europejskiej. To powinno nas mobilizować do wyboru tańszych ofert. Tymczasem należymy do najbardziej biernych klientów firm energetycznych. W ubiegłym roku nowego sprzedawcę prądu wybrało niespełna 94 tys. klientów w Polsce. Dla porównania w Wielkiej Brytanii do nowej firmy przeniosło się w tym czasie niemal 5,2 mln odbiorców energii elektrycznej, a w czterokrotnie mniejszych od nas Czechach każdego roku sprzedawcę zmienia ok. 300 tys. rodzin.

Nasza bierność na rynku energii jest zaskakująca, szczególnie że po tańsze o 10 gr paliwo na stacjach przy hipermarketach ustawiają się kolejki, choć przeciętny kierowca może na takim tankowaniu zaoszczędzić 4 zł. Wielokrotnie częściej zmieniamy też dostawców internetu czy operatorów sieci komórkowych, chociaż za telefon płacimy o połowę mniej niż za prąd.

Dlatego dziennikarze portali WysokieNapiecie.pl i Interia.pl postanowili zadać grupie ponad tysiąca Polaków pytania o zmianę sprzedawcy energii elektrycznej. W badaniu wzięło udział 1294 czytelników obu portali.

Wiemy, ile płacimy

Zaskakiwać może bardzo dobre rozeznanie Polaków w wysokości miesięcznych rachunków za energię elektryczną i to pomimo, że często dostają faktury raz na pół roku z płatnościami co dwa miesiące. 90% respondentów wskazało przedział cenowy, a 8% podało konkretną kwotę rachunku. Z badania wynika, że najczęściej płacimy od 100 do 150 zł miesięcznie. Trzy czwarte z nas nie wydaje na elektryczność więcej niż 200 zł na miesiąc.

Rzadko zmieniamy

Do tej pory co czwarta rodzina otrzymała ofertę podpisania nowej umowy z obecną firmą energetyczną (zwykle są to oferty lojalnościowe - gwarancja stałej ceny w zamian za trzyletni kontrakt z karami za wypowiedzenie). Do jednego na pięciu odbiorców dotarła oferta od konkurencyjnego sprzedawcy energii. Jedynie 14% Polaków szukało możliwości zmiany sprzedawcy energii na własną rękę. Pozostała połowa respondentów nigdy nie szukała, ani nie otrzymała ofert zmiany firmy lub taryfy.

(WysokieNapiecie.pl)

W efekcie, jak wynika z danych Urzędu Regulacji Energetyki, dotychczasowa liczba zmian sprzedawcy energii niewiele przekroczyła 750 tysięcy, co oznaczałoby 4,4% wszystkich odbiorców prądu w Polsce, ale z pewnością statystykę zawyżają klienci, którzy zdążyli zmienić sprzedawcę już kilka razy. Sytuację ratuje fakt, że co piąty respondent zadeklarował, iż przynajmniej raz zmienił warunki umowy z dotychczasowym sprzedawcą energii elektrycznej (zwykle wybierając inną taryfę lub podpisując umowę na czas określony w zamian za niższą cenę energii). Nadal jednak trzech na czterech klientów firm energetycznych jest zupełnie biernych na tym rynku.

Czego się boimy?

Aż 38% respondentów boi się, że przy zmianie sprzedawcy zostanie oszukanych, a 36% nie potrafi ocenić, czy zmiana będzie dla nich korzystniejsza, niż obecne warunki umowy. Tyle samo osób uważa, że na zmianie zaoszczędziłoby zbyt mało, by opłacało im się robić cokolwiek. 15% respondentów w ogóle nie chciało tego sprawdzać, a 14% obawia się, że proces zmiany sprzedawcy będzie zbyt skomplikowany.

Czy zmiana sprzedawcy energii w ogóle się opłaca? O tym w dokończeniu artykułu na portalu WysokieNapiecie.pl

Bartłomiej Derski

Źródło:
Tematy:

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
1 1 jacek-19

Jezeli wezmiemy ze w rachunku za prad , tylko 35% tej sumy to prad reszta to przesyl, odczyty , inwestycje i podatek to dla paru zlotych i dwoch rachunkow , bo nie zmienimy sieci zasilajacej to sie nie oplaca . Wiem co pisze bo raz zmienilem i zysk byl gowniany .

! Odpowiedz
1 6 pluto85md

Prad mozna kupowac i 15% taniej, problemem jest stawka dystrybucyjna z oplata przejsciowa, a wkrotce mocowa. W efekcie mozna zaoszczedzic na rachunku 6%, nie bede zmienial dostawcy do 60 zl rocznie.

! Odpowiedz
0 18 jacho1804

Celowe ogłupianie swołoczeństwa z równoczesną ułudą możliwości wyboru. Jest to coraz częstsze i nagminne, oczywiście wszystko zgodnie z prawem :)))... tylko szarak zostaje skutecznie ogłupiony i ubezwłasnowolniony.

! Odpowiedz
0 16 niepelnosprawny_org

jaką mamy konkurencje? płacic 5 procent mniej by przejsc do innego dostawcy? co to za konkurencja? moze oligopol?...

! Odpowiedz
0 12 rekin1986

Zabawa w zmiany sprzedawców energii elektrycznej to nie jest takie proste jak by się mogło wydawać na to się składa 7 czynników

1 Każdy operator ma swój rejon działania w przypadku świadczenia usług na obszarze innego operatora płaci opłatę za korzystanie z jego infrastruktury przesyłowej dla klientów z obszaru zewnętrznego stawka za samą energię może być niższa ale za przesył będzie wyższa bo korzysta z nie swojej sieci przesyłowej
2 Moc i zabezpieczenie przedlicznikowe im wyższa moc i zabezpieczenie przedlicznikowe tym wyższa opłata za przesył w przypadku zabezpieczenia typu 32 A 50 A lub 63 A stawka za przesył w górę o 10 procent
3 Odległość od elektrowni im dalej tym dłuższa trasa przesyłu im dalej tym drożej
4 Podział prądu na jednofazowy i trójfazowy ten drugi jest droższy bo wymaga bardziej skomplikowanego licznika
5 Podział na taryfy dzienną i nocną w nocy jest tańsza o 50 procent w dzień droższa o 100 procent patrz ciągle na zegarek kiedy użytkować intensywniej by nie przepłacić według taryfy dziennej
6 Licznik czy jest on przedpłacowy czy zwykły ten pierwszy stosuje się w przypadku osób zalegających z płatnościami częściej niż 3 razy w roku jest on trzykrotnie droższy od zwykłego
7 Udział OZE w wytworzonej energii im wyższy tym mniejsza opłata środowiskowa oraz akcyza

Z prądem nie jest tak łatwo jak by się komuś mogło wydawać jak ktoś nie ma pojęcia o tym co się składa na cenę prądu to nie zmienia taryf bo po co ma sobie pogorszyć

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
0 13 truenemezis

Ja nie zmienię dostawcy, bo mam rachunek na moją babcię (która nota bene już odeszła), a gdy nastanie ten podatek na telewizję od licznika prądu to ona przecież jest zwolniona z racji wieku (i w sumie z racji tego, że odeszła)...

! Odpowiedz
1 23 frank_deleos

A ja wam powiem dlaczego ludzie nie chcą zmieniać. Po pierwsze już sam na rachunku masz opłatę za energię i opłatę stałą. Opłata za energię jest w tysiącach taryf których ludzie nie ogarniają i wolą " bezpiecznie" zostać przy tym co jest. Prąd to jeszcze nic, ale zobacz co się dzieje z gazem. Masz licznik zużyłeś ileś tam jednostek i żeby policzyć kwotę to trzeba zastosować wzór i jeszcze znać kaloryczność gazu w danym miesiącu. Nie ma przełącznika 1 m za 1.5 zł tylko jest to skomplikowane. No i oczywiście opłata za przesył. W sumie dochodzi do tego że nie wiesz na podstawie licznika nic. Ludzie boją się nie jasnoci i to w każdej dziedzinie. Zresztą każdy chyba woli zapłacić 5% więcej będąc pewnym że nie będzie żadnych " jaj" niż zmieniać i masz przedstawione milion taryf i dwa miliony gwiazdek do nich małym drukiem. Chcę dodać jeszcze ze w przypadku gazu do ludzi po zmianie operatora przychodziły po dwa rachunki.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz