Polacy kłócą się o inflację, obligacje oszczędnościowe biją rekord za rekordem

Obligacje oszczędnościowe biją rekord za rekordem - w lutym Polacy przeznaczyli na ich zakup ponad miliard złotych. To pierwszy taki przypadek od wyjątkowej oferty z listopada 2015 r. 

W ubiegłym roku Ministerstwo Finansów pozyskało ze sprzedaży oszczędnościowych obligacji skarbowych rekordową kwotę 6,86 mld zł, o blisko 50 proc. więcej niż rok wcześniej. Najlepszy wynik ostatniej dekady blednie jednak w obliczu odczytów z roku bieżącego. W styczniu Polacy przeznaczyli na zakup rządowych papierów aż 976 mln zł, a w lutym w końcu udało się przebić miliard - sprzedaż sięgnęła 1,088 mld zł. 2,1 mld zł pozyskane przez MF w raptem dwa miesiące 2018 r. to niemal tyle samo co w całym 2011 r.

Sprzedaż obligacji oszczędnościowych [mld zł]
Sprzedaż obligacji oszczędnościowych [mld zł] (Bankier.pl na podstawie danych MF)

Z czego wynika rekordowe zainteresowanie taką formą lokowania oszczędności? Z jednej strony dobra koniunktura gospodarcza sprawia, że poprawia się sytuacja finansowa Polaków i i mogą coraz więcej oszczędzać na przyszłość. Równocześnie RPP utrzymuje stopy procentowe na najniższym poziomie w historii, co skutkuje bardzo niskim oprocentowaniem depozytów bankowych. Obligacje skarbowe są przy tym bezpieczniejszą i łatwiejszą formą lokaty kapitału niż choćby inwestycja w akcje oraz nie wymagają zgromadzenia tak dużych środków czy zaciągnięcia kredytu jak w przypadku zakupu nieruchomości.

Na podstawie danych o sprzedaży poszczególnych typów obligacji można wnioskować, jak zdaniem Polaków będą się zmieniały ceny w nadchodzących latach. Papiery o najkrótszym terminie zapadalności - 3-miesięczne i 2-letnie - mają stałą stopę zwrotu, natomiast te o dłuższym terminie - 3-, 4- i 10-letnie - uzależnioną od inflacji. W danych miesięcznych widać, że raz popularniejsze są jedne, a raz - drugie. Oczywiście trzeba wziąć pod uwagę, że oczekiwany zysk nie jest jedynym czynnikiem wpływającym na wybór lokaty kapitału - należy również wziąć pod uwagę skłonność do "zamrożenia" środków na dłuższy okres, choć obligacje można przecież sprzedać przed terminem wykupu i nie zawsze się na tym straci.

Wraz z wyraźnie zwalniającą inflacją rośnie popularność papierów o krótkim terminie zapadalności ze stałą, z góry znaną stopą zwrotu. W lutym oszczędzający przeznaczyli na zakup obligacji dwuletnich 406,1 mln zł, a trzymiesięcznych - 282 mln zł. W przypadku "dwulatek" jest to najwyższy wynik od października 2015 r., kiedy MF zaoferowało Polakom promocyjne warunki zamiany obligacji. Teraz obyło się bez specjalnej oferty - wystarczyły zapewnienia prezesa Glapińskiego, że inflacja nie przyspieszy znacząco oraz faktyczne spowolnienie wzrostu cen - do 1,9 proc. w styczniu i 1,4 proc. w lutym. Spadek inflacji sprawił, że posiadacze "dwulatek' w końcu realnie zarobili - oprocentowanie papierów wynosi 2,1 proc., ale od zysku należy jeszcze odliczyć 19-proc. podatek Belki, więc stopa zwrotu sięga 1,7 proc.

Papiery trzymiesięczne wciąż przynoszą za to stratę - uzyskany z nich zysk po opodatkowaniu (1,215 proc.) jest niższy od inflacji. Nie zniechęca to jednak inwestorów - 282 mln zł to drugi najwyższy wynik w krótkiej historii tych papierów. Można przypuszczać, że część osób, które kupiły trzymiesięczne obligacje w październiku i listopadzie ubiegłego roku, postanowiło ponownie ulokować w ten sposób oszczędności, stąd świetny wynik.

Czyżby zatem Polacy przestali obawiać się inflacji? Niekoniecznie - sprzedaż papierów czteroletnich sięgnęła bowiem w lutym 280,9 mln zł wobec 269,2 mln zł miesiąc wcześniej. Jest to również najlepszy wynik w historii. Oprocentowanie "czterolatek" jest oparte o inflację. W pierwszym roku oszczędzania wynosi 2,40 proc., ale w kolejnych latach  jest równe inflacji i marży wynoszącej 1,25 proc. Dużym zainteresowaniem cieszyły się również "dziesięciolatki" - w lutym nie udało się co prawda przebić poziomu 100 mln zł drugi miesiąc z rzędu, ale sprzedaż sięgająca 96,1 mln zł to poza styczniem najwyższy wynik od lat. Chętnie kupowano również obligacje rodzinne, przeznaczone dla beneficjentów programu "Rodzina 500+", choć popularność papierów osłabła wobec wyników zanotowanych w ostatnich dwóch miesiącach -sprzedaż spadła o pół miliona złotych, do 2,3 mln zł.

(Ministerstwo Finansów)

W lutym Świętokrzyska pozyskała łącznie ze sprzedaży obligacji oszczędnościowych ponad miliard złotych. Do rekordu z listopada 2015 r. zabrakło niecałych 50 mln zł. Rekordowy wynik sprzed dwóch lat był jednak efektem popularności wyjątkowej emisji - papierów jedenastomiesięcznych. Teraz MF po raz pierwszy w historii udało się zebrać ponad miliard złotych bez specjalnej oferty.

Choć kwoty pozyskiwane przez państwo od inwestorów indywidualnych rosną, to ta forma inwestycji wciąż cieszy się stosunkowo niewielkim zainteresowaniem Polaków. W 2017 r. oszczędności w obligacjach skarbowych lokowało średnio 8335 osób miesięcznie. Wyraźny wzrost liczby kupujących odnotowano w IV kwartale, gdy do oferty weszły papiery trzymiesięczne. Na koniec ubiegłego roku obligacje oszczędnościowe posiadało przeszło 94 tys. osób - informowało Ministerstwo Finansów.

Niedawno do zakupów obligacji skarbowych przekonywał premier Mateusz Morawiecki, który stwierdził, że lokowanie oszczędności w obligacjach "to najpewniejsza inwestycja na świecie".

Maciej Kalwasiński

Źródło:

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
1 9 spedytor

Nie no jasne Polacy rzucili sie bo to interes zycia obligacje oprocentowane 2,1 po zaplaceniu belkowego pozostaje 1,7% inflacja na pozomie 2,2 %/ to tak delikatnie/ czyli Kowalski doklada do interesu . wniosek Panstwo Polskie nadal mysli ze Kowalski to analfabeta poslugujący sie liczydlem Pozdrawiam Ministra Finansów życzac dobrego humoru

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
0 0 (usunięty)

(wiadomość usunięta przez moderatora)

! Odpowiedz
3 5 silvio_gesell

W zestawieniu brakuje obligacji rodzinnych ROS i ROD.

! Odpowiedz
3 7 mhm

W tekście jest wspomniane, że sprzedaż wyniosła 2,3 mln zł, a to jest wartość śladowa...

! Odpowiedz
Rozlicz PIT za 2017
szybko i bez błędów

lub uruchom online teraz

Zapisz się na bezpłatny newsletter Bankier.pl