REKLAMA

Podwyżki cen prądu i gazu. Kogo dotkną najmocniej? Sprawdzamy

Alan Bartman2021-09-28 06:00, akt.2021-09-28 08:38Redaktor
publikacja
2021-09-28 06:00
aktualizacja
2021-09-28 08:38
Podwyżki cen prądu i gazu. Kogo dotkną najmocniej? Sprawdzamy
Podwyżki cen prądu i gazu. Kogo dotkną najmocniej? Sprawdzamy
fot. Alex Yeung / / Shutterstock

Nadchodzący rok przyniesie ze sobą podwyżki rachunków za prąd oraz gaz. Najdotkliwiej mogą to odczuć osoby ogrzewające swoje domy przy pomocy pieców gazowych, ale w budynkach mieszkaniowych z centralnym ogrzewaniem energia cieplna też podrożeje.

Ceny na giełdach surowców osiągają swoje rekordowe wyniki. We wrześniu zanotowano najwyższe stawki za prąd oraz gaz na Towarowej Giełdzie Energii w jej 20-letniej historii. Energia elektryczna w szczytowym momencie kosztowała nawet o 70 proc. więcej niż w ubiegłym roku, natomiast gaz podrożał pięciokrotnie. Prezes Enei Paweł Szczeszek zapowiedział na konferencji prasowej chęć zgłoszenia 40 proc. podwyżki cen prądu. Ta, po akceptacji Urzędu Regulacji Energetyki, mogłaby wynieść 20 proc. więcej na rachunku dla gospodarstwa domowego. PGNiG podwyższyło już w tym miesiącu trzeci raz taryfę za gaz.

Trzecia podwyżka za gaz w ciągu roku

Zgodne z ostatnim wnioskiem PGNiG ceny gazu w obrocie detaliczny wzrosną o 7,4 proc. Jest to już trzecia podwyżka zaakceptowana przez URE na wniosek dystrybutora. Poprzednie wynosiły kolejno 5,6 proc. w kwietniu br. oraz o 12,4 proc. w sierpniu br. Podwyżki dotyczą ceny zakupu paliwa, nie zaś cen dystrybucyjnych, które stanowią ok. 50 proc. wartości rachunku.

Z obliczeń udostępnionych przez URE wynika, że „kuchenkowicze” korzystający z gazu do gotowania zapłacą średnio o 72 gr miesięcznie, czyli o 8,64 zł w skali roku (podwyżka o 3,36 proc.), natomiast osoby ogrzewające wodę zapłacą średnio o 4,48 zł miesięcznie więcej, co w ciągu roku przełoży się na rachunek wyższy o 53,76 zł więcej (wzrost o 4,63 proc.).

Ceny ogrzewania już wzrosły

Najdotkliwiej podwyżki cen odczują osoby, które ogrzewają swoje domy przy pomocy gazu. URE wskazuje w swoich wyliczeniach, że średnio oznacza to wyższy rachunek o 13,76 zł miesięcznie, czyli rocznie 165,12 zł (wzrost o 4,8 proc.).

Skutki podwyżek ciepła dotknęły już mieszkańców bloków z centralnym ogrzewaniem. Jak podaje w rozmowie z Bankier.pl Marek Dera, prezes Spółdzielni Mieszkaniowej Wrocław-Południe, w zarządzanej przez niego spółdzielni koszty związane z energią cieplną wzrosły w ciągu ostatnich 12 miesięcy łącznie o 15 proc.

– Największe zagrożenie dla budżetów gospodarstw domowych upatrujemy w podwyżkach ciepła. Patrząc na nasze zobowiązania za 2014 rok, a na te z 2020 roku, to jako spółdzielnia zapłaciliśmy o 2,2 mln zł brutto więcej za energię cieplną przy takim samym zużyciu – powiedział Marek Dera.

Podwyżki za prąd też nas nie ominą

– Ceny energii wzrosną i to dosyć znacząco. Mówi się, że podwyżka samej energii może wynieść około 40 procent, co przeniosłoby się na rachunek o 20 procent wyższy za energię w gospodarstwie domowym, o ile nie zmienią się opłaty sieciowe. Spółki energetyczne są spółkami giełdowymi. Muszą realizować zyski. W przypadku, w którym Urząd Regulacji Energetyki nie zgodziłby się na podwyżki dla gospodarstw domowych, wówczas jeszcze bardziej wzrosłyby ceny dla mniejszych przedsiębiorców, co byłoby niesprawiedliwe i mogłoby przynieść jeszcze większy wzrost cen wytwarzanych produktów – zauważa w rozmowie z Bankier.pl Grzegorz Onichimowski, ekspert rynku energii, współpracownik Instytutu Obywatelskiego i były szef TGE.

Podwyżki cen energii są jeszcze przed nami. Lecz patrząc na ceny na TGE oraz ruch spółek energetycznych wydają się być nieuniknione. W szczytowym momencie we wrześniu ceny energii wynosiły 541,57 zł za MWh, choć teraz otrzymują się one na poziomie ok. 450 zł za MWh. Zgodnie ze stawkami za ubiegły rok gospodarstwa domowe kupują energię po 300 zł za MWh, co składa się na 35 zł opłaty dystrybucyjnej, w której skład wchodzi m.in.: akcyza oraz koszt zakupu certyfikatów na OZE, a 265 zł to opłata za zakup energii.

– Ceny energii wzrosną. Wszystkie spółki energetyczne przedkładające taryfy do zatwierdzenia też to komunikują. Choćby Enea, która zapowiedziała, że będzie wnioskować o 40 procentowy wzrost. Na ceny rachunku składają się też koszty dystrybucyjne, choć te nie powinny wzrosnąć. Wedle naszych szacunków rachunek za energię powinien średnio wzrosnąć o 12 procent – tłumaczy nam Bartłomiej Derski, dziennikarz portalu wysokienapiecie.pl.

Dlaczego tak drogo?

Zdaniem ekspertów na podwyżki wpływa kilka czynników. Pierwszym są uprawnienia do emisji CO2, czyli opłaty za energię pozyskiwaną z węgla. Ta wzrosła i utrzymuje się na poziomie 60 euro za tonę wyemitowanego dwutlenku węgla.

– Problem cen uprawnień dotyczy wszystkich krajów, ale nas najbardziej. A dlaczego tak jest? Dlatego, że nie zreformowaliśmy energetyki w odpowiednim czasie. W Polsce dalej do produkcji 1 MWh potrzebujemy ok. 0,8 tony CO2, podczas gdy w innych krajach te wartości są mniejsze. Dlatego tam koszty emisji CO2 mają mniejsze znaczenie – jak zauważa Grzegorz Onichimowski.

Po ubiegłorocznym przestoju w gospodarce przemysł stara się nadrobić stracony czas. Wzmożone zapotrzebowanie na energię, przekłada się na zwiększoną pracę elektrowni. Jak wynika z danych za 2020 r., opublikowanych przez portal wysokienapiecie.pl, to 70 proc. wytworzonej energii pochodzi z węgla, co w połączeniu z wyższymi uprawnieniami do emisji CO2 powoduje wzrost kosztu samego prądu. 

Zauważalny jest też zwiększony popyt na gaz, który jest mniej emisyjny od węgla. Przedłużająca się zima na początku 2021 r. spowodowała wyczyszczenie magazynów z paliwa. A Rosja, będąca głównym dostawcą surowca na Europę, nie uzupełniła jeszcze magazynów zgodnie z wysokim popytem.

Jak możemy uchronić się przed podwyżkami?

– Najtańsza jest ta energia, której nie zużyjemy – jak zauważa Grzegorz Onichimowski. – Warto sprawdzić, jak ocieplony jest nasz dom, jaką ma wentylację, jaką mamy jakość okien, czy nie ucieka nam przy nieszczelnych ramach ciepło? Czy nasze żarówki są ledowe, czy tradycyjne? Czy nasz sprzęt domowy jest w wysokiej klasie efektywności energetycznej?

– W przypadku podwyżek cen energii elektrycznej można zdecydować się na zainstalowanie fotowoltaiki, która na obecnych zasadach jest korzystna dla prosumentów. Jeżeli chodzi o koszty ogrzewania, to też można pomyśleć nad zmianą gazu na pompę ciepła. W niektórych przypadkach, nawet wymiana starego kotła węglowego na nowoczesny piec gazowy może obniżyć koszty energii. Możemy też zmieniać strefy poboru energii, na przykład na taryfę dwustrefową lub trzystrefową. I przenieść te energochłonne urządzenia na czas „tańszej energii” – radzi Bartłomiej Derski.

Źródło:

Redaktor Bankier.pl. Absolwent dziennikarstwa i komunikacji społecznej na Uniwersytecie Wrocławskim. Zajmuje się domowymi finansami i rynkiem pracy.

Tematy
​Otwórz Konto z Kartą Otwartą na Dzisiaj i ciesz się nią bezpłatnie!

​Otwórz Konto z Kartą Otwartą na Dzisiaj i ciesz się nią bezpłatnie!

Advertisement

Komentarze (67)

dodaj komentarz
yaro137
U mnie w okolicy ceny gazu wzrastają z ok 8gr/kWh do niemal 22gr/kWh. Łatwo policzyć, że to prawie 175% nie 17, nie 40. Podwyżka wchodzi od 1 października i została przyklepana przez URE. Oj będą ludzie płakać. Szczególnie ci, którzy dali się wpuścić w darmową wymianę kopciucha na kocioł gazowy. Tylko czekajmy U mnie w okolicy ceny gazu wzrastają z ok 8gr/kWh do niemal 22gr/kWh. Łatwo policzyć, że to prawie 175% nie 17, nie 40. Podwyżka wchodzi od 1 października i została przyklepana przez URE. Oj będą ludzie płakać. Szczególnie ci, którzy dali się wpuścić w darmową wymianę kopciucha na kocioł gazowy. Tylko czekajmy na podobne informacje na temat cen prądu.
jpelerj
No tak, mamy drogi gaz, ale musimy dotować USA, więc nie wybrzydzajmy. Orban załatwił tańszy, ale od Rosji, więc, jak nasz przekonuje nasz dzielny rząd, Polak woli marznąć niż ogrzewać się przy takim gazie.
(usunięty)
(wiadomość usunięta przez moderatora)
the_mind_renewed
Tymczasem, gdy czekamy, aż zielone marzenie Europy uniesie się w ciężkim dymie węglowym, ponieważ kontynent nie ma innego wyboru, jak tylko zniszczyć jego cnotę i rozkręcić elektrownie węglowe, zostawiamy ostatnie słowo Javie Blasowi z Bloomberga, który pisze, że. Widziałem wielką gospodarkę, taką jak Europa (Wielka Tymczasem, gdy czekamy, aż zielone marzenie Europy uniesie się w ciężkim dymie węglowym, ponieważ kontynent nie ma innego wyboru, jak tylko zniszczyć jego cnotę i rozkręcić elektrownie węglowe, zostawiamy ostatnie słowo Javie Blasowi z Bloomberga, który pisze, że. Widziałem wielką gospodarkę, taką jak Europa (Wielka Brytania + UE), śpiącą w kryzysie energetycznym (może nazwijmy to kryzysem, ponieważ duże firmy przemysłowe muszą zamknąć) i wydaje się, że żaden polityk się tym nie przejmuje. Niewiarygodne”..
mario_80
To na ch...j nam prawie darmowa energia odnawialna, jak musimy za to słono placic.?
the_mind_renewed
Europejskie ceny gazu poszybowały na północ po tym, jak rosyjskie dostawy gazu spadły o 57% w ciągu nocy na prośbę (Brukseli.?) W e-mailu, który dotarło do Bloomberga, Gazprom powiedział, że nadal w pełni wypełnia zobowiązania wynikające ze swoich kontraktów na dostawy, dodając, że obecny spadek dostaw rosyjskiego Europejskie ceny gazu poszybowały na północ po tym, jak rosyjskie dostawy gazu spadły o 57% w ciągu nocy na prośbę (Brukseli.?) W e-mailu, który dotarło do Bloomberga, Gazprom powiedział, że nadal w pełni wypełnia zobowiązania wynikające ze swoich kontraktów na dostawy, dodając, że obecny spadek dostaw rosyjskiego gazu przez Mallnow wynika z prośby klienta i jest tymczasowy.
Europe czeka bardzo nieprzyjemna zima, przynajmniej do czasu uruchomienia omijającego Ukrainę Nord Stream 2 – tak jak chce Putin..

To zbrodnia Brukseli przeciwko ludzkości. A na Kremlu ktoś ma niezłą bekę!!!!!!!
ertom
"wymiana starego kotła węglowego na nowoczesny piec gazowy może obniżyć koszty energii" Jasne, w tym roku już 28% podwyżki za gaz. Ja się zastanawiam nad kupnem starego kopciucha i zamontowaniu go obok kotła gazowego, który pójdzie w odstawkę.
the_mind_renewed
Naucz się że chociażbyś zużywał gram paliwa to cenę dostosują taką że będziesz bulił więcej jak obecnie. Ludzie zacznijcie myśleć.
the_mind_renewed
Dzisiejsi politycy nie rozumieją technologii, historii, ekonomii, natury ludzkiej ani tego, co napędza cywilizację. To skorumpowani głupcy.

Powiązane: Podwyżki cen prądu

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki