Prezes PFR: Pracownicze Plany Kapitałowe to tani system oszczędzania

Pracownicze Plany Kapitałowe są tanim systemem oszczędzania, średnia wysokość opłaty za zarządzanie wynosi 0,37 proc. - mówił we wtorek prezes PFR Paweł Borys. Fundusz nie ma informacji, by któryś z pracodawców nie wywiązał się z obowiązku stworzenia PPK - dodał.

(fot. Michał Dyjuk / FORUM)

"Najbardziej się cieszymy, że PPK są systemem tanim, średnia opłata za zarządzanie wynosi 0,37 proc. Patrząc na poziomy opłat pobierane w podobnych programach na świecie - nie mówiąc o tym, co było pobierane w Polsce przy różnych produktach - jest to bardzo atrakcyjny, niski poziom" - powiedział prezes PFR na konferencji prasowej.

Borys dodał, że dopuszczonych do obsługi programu jest obecnie 20 instytucji finansowych.

Partycypacja w PPK w firmach 250+ wynosi 39 proc.

Partycypacja w PPK w największych firmach, czyli zatrudniających powyżej 250 pracowników, wyniosła 39 proc. - poinformował na wtorkowej konferencji prezes PFR Paweł Borys. Dodał, że bazową dla PFR partycypacją jest 41 proc., uwzględniającą również firmy, które utworzyły PPE zamiast PPK.

"Szacunkowa partycypacja w firmach 250+ wynosi 39 proc. Jeśli uwzględnimy te firmy, które wybrały PPE po wejściu w życie ustawy o PPK, partycypacja to 41 proc. i to jest efekt wdrożenia ustawy o PPK. Biorąc pod uwagę wszystkich pracowników korzystających z PPK czy PPE, partycypacja wynosi 44 proc. ogółu zatrudnionych w tych dużych firmach" - powiedział PFR Paweł Borys.

Poniżej dane o liczbie pracowników, uczestników i partycypacji, zaprezentowane przez PFR na wtorkowej konferencji:

Liczba pracowników Liczba uczestników Partycypacja
Partycypacja w PPK w firmach 250+ 2,9 mln 1,1 mln 39 proc.
Partycypacja w PPK w firmach 250+ oraz programach PPE utworzonych po 1.12.2018 w 250+ 3,1 mln 1,3 mln 41 proc.
Partycypacja w PPK w firmach 250+ oraz we wszystkich programach PPE 3,6 mln 1,55 mln 44 proc.

Z prezentacji przedstawionej na konferencji wynika, że 1,1 mln osób wśród 2,9 mln zatrudnionych w największych firmach zdecydowało się pozostać w PPK, co daje partycypację na poziomie 39 proc. Z kolei partycypacja w PPK oraz w programach PPE w firmach 250+ utworzonych po 1 grudnia 2018 roku wynosi 41 proc. (1,3 mln uczestników), natomiast partycypacja w PPK w firmach +250 oraz we wszystkich programach PPE wynosi 44 proc. (1,55 mln uczestników).

Borys dodał, że ze względów metodologicznych poziom partycypacji jest podany w przybliżeniu. "Proszę traktować dane o liczbie uczestników jako pewne, a poziom partycypacji jako przybliżenie. Zakładamy, że poziom ten może on podlegać pewnym zmianom, a błąd może wynosić około 2-3 proc." - powiedział.

"Można powiedzieć, że to 41 proc. to efekt wdrożenia ustawy o Pracowniczych Programach Kapitałowych" - powiedział prezes PFR.

Borys wskazał, że partycypacja wśród pracowników poniżej 55 roku życia objętych zapisem do PPK wyniosła 46 proc. Ponadto negatywnie na poziom partycypacji przełożył się niski wynik w firmach zatrudniających cudzoziemców. Z prezentacji wynika, że o 1,7 pkt. proc. obniżyło partycypację uwzględnienie w niej cudzoziemców. W firmach 250+ pracuje 185 tys. cudzoziemców, a do PPK zapisało się ich 32 tys. (17 proc.)

"Dużo większa partycypacja jest w firmach z kapitałem zagranicznym. W firmach z kapitałem polskim jest ona o średnio 10 pkt. proc. niższa. Firmy z kapitałem zagranicznym znają już te programy i przyjęły je jako standard pracy. Często te firmy funkcjonują w dużych miastach, oferują lepsze zarobki i ten efekt dochodowy może również decydować za tym, że więcej pracowników decyduje się na wejście do PPK" - powiedział Borys.

"Oczywiście analizujemy dane, które mamy o partycypacji w PPK i staramy się zrozumieć różnice w poziomach uczestnictwa i ich przyczyny" - dodał.

Borys wskazał, że większość - 55 proc. z osób, które zdecydowały się pozostać w PPK - stanowią kobiety.

Borys ocenił, że w spółkach pośrednio lub bezpośrednio powiązanych ze Skarbem Państwa dane o partycypacji są neutralne, a jej poziom jest minimalnie poniżej średniej całego rynku.

"Sama niższa partycypacja nie jest powodem, żebyśmy podejmowali działania o charakterze prawnym (wobec pracodawcy - PAP). To, że jest niska partycypacja wcale nie musi znaczyć, że program nie został prawidłowo wdrożony. Są branże, np. górnicza, gdzie ze względu na różne czynniki poziom tej partycypacji jest niższy. (...) Przez kolejne lata będziemy prowadzić kampanię informacyjną zachęcającą do uczestnictwa i promującą pracodawców (którzy mają wysoką partycypację - PAP)" - wskazał.

Dodał, że liczba firm, w których zgłoszono nieprawidłowości, że pracodawca mógł zniechęcać pracowników do programu, jest marginalna.

Zapytany o poziom dobrowolnych wpłat pracodawców ponad obowiązkowe 1,5 proc. powiedział, że nieduża liczba pracodawców zdecydowała się na dodatkowe wpłaty.

Ocenił, że na kolejnych etapach wdrażania programu może być trudniej, a partycypacja może być niższa, jednak ten efekt może być zrekompensowany potencjalnie wyższą partycypacją w sektorze publicznym, tak jak miało to miejsce w Wielkiej Brytanii.

"Dajemy sobie cel partycypacji na poziomie 40 proc. po wdrożeniu całego Programu. (...) To oznaczałoby około 4 mln uczestników PPK czy PPE i to jest jak najbardziej realistyczne" - powiedział.

Opublikowane we wtorek dane uwzględniają 3.864 firm, które wdrożyły PPK, 209 największych firm, które po 1 grudnia 2018 roku wdrożyło Pracownicze Programy Emerytalne, oraz 309 firm 250+, które miały PPE przed tą datą. Zgodnie z ustawą o PPK, posiadanie przez firmę PPE zwalnia z konieczności wdrażania PPK.

Czym jest PPK?

PPK to dobrowolny i powszechny system długoterminowego oszczędzania, który ma być tworzony wspólnie przez pracowników, pracodawców oraz państwo. Od 1 lipca tego roku jako pierwsze do systemu weszły największe przedsiębiorstwa zatrudniające co najmniej 250 osób. Potem, co pół roku - do stycznia 2021 r. - system będzie wprowadzany w coraz mniejszych firmach. Polski Fundusz Rozwoju, który jest odpowiedzialny za uruchomienie i wdrożenie PPK zakłada, że systemem docelowo zostanie objętych nawet 7-8 mln osób.(PAP)

autor: Michał Boroń, Ewa Wesołowska

mick/ ewes/ pad/

Źródło: PAP

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
0 0 karmelino

Zdania zawsze będą podzielone. Nie ma nawet co się łudzić, że program przypasuje każdemu. Poza tym został opracowany głównie z myślą o pracownikach zarabiających średnią krajową. Dla nich comiesięczna 2% wpłata to ponad 60tys. oszczednosci do wybrania po 60 r. ż.

! Odpowiedz
2 2 sawkaa

Człowiek czy może prędzej pracownik nie ponosi w zasadzie żadnych kosztów jeśli chodzi o uczestnictwo. A właśnie może za to sporo zyskać, bo pracodawca no i państwo jemu dokłada. Sami raczej nigdy byśmy takiej kwoty nie uzbierali

! Odpowiedz
6 1 molenda333

Dobre jest to w tym oszczędzaniu to ze kazdy ma taka możliwość .Bez względu na swoje zarobki odkłada 2%. Wiadomo ze jedni beda mieli więcej drudzy mniej.Ale ważne ze będziemy oszczędzać. Bo jak wiadomo u nas to różnie bywa. a dobrze miec potem na stare lata trochę wiecej emerytury.

! Odpowiedz
0 0 (usunięty)

(wiadomość usunięta przez moderatora)

! Odpowiedz
0 5 po_co

Warto zdać sobie sprawę, że człowiek żyje ok. 70-80 lat bez względu na to czy będziesz oszczędzał czy też nie, Twoje życie w całości zależy od tego jak produktywny będziesz. Jeżeli wolisz oddawać pieniądze państwu, za które mógłbyś kupić poprawiające Twoją sytuację artykułu to Twoja sprawa.
Może jednak warto wydać te 2% na lepszej jakości jedzenie, bo to w czasie gdy będziesz starszy znacznie bardziej będzie się liczyło niż ilość gotówki na koncie.

Moja mama ma blisko 70 lat i ciągle pracuje, państwo w czasie lat składkowych zabrało jej grubo ponad milion złotych, a od raptem 10 lat oddaje jej miesięcznie 1200 zł, po śmierci taty mama przejęła jego emeryturę czyli od 3 lat dostaje 1800 zł.
W tym momencie państwo oddało jej 165 tyś. zł z czego 25 tyś. zł ponownie zabrano na poczet podatków.

Gdyby moi rodzice zainwestowali swoje wypłaty (pełne) w mieszkania, domy, kruszce to dzisiaj posiadali by równowartość ok. 10 kg w złocie czyli ok. 2 milionów złotych.
Taka kwota pozwoli żyć przez 30 lat bez żadnych wyrzeczeń za pieniądze równe średniej krajowej. Inwestując w nieruchomości mogli by dzisiaj posiadać ich kilka i albo żyć z wynajmu albo sprzedać korzystnie.

Ostatecznie mogli by te pieniądze przehulać na wygodniejsze życie i świetnie bo to były ich pieniądze, teraz nie ma o czym gadać bo państwo swoje zabrało, a tata już pożegnał się z tym światem i na co było mu to oszczędzanie na starość ?
Jeszcze oszukano nas przy wypłacie ubezpieczenia z PZU, tata zmarł 7 dni przed moimi urodzinami ale PZU uznało że rocznikowo osiągnąłem wiek zwalniający ich z wypłaty (tata zmarł w styczniu, a co miałby "rocznikowo" powiedzieć mój siostrzeniec urodzony pod koniec grudnia ?).

Chcesz to oszczędzaj, Twoje pieniądze, Twoje życie i Twój wybór. Ja chcę żyć za swoje i ponosić tego konsekwencje, a nie mogę bo rocznie państwo zabiera mi od 50 do 70 tyś. zł które wykorzystałbym na lepszą edukację dzieci - wszystko przez to, że ludzie tacy jak Ty boją się żyć i zmuszają ludzi takich jak ja aby zapewniali wam bezpieczeństwo na siłę.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
0 3 po_co

Zawsze można obniżyć podatek dochodowy, w końcu został on wprowadzony w obliczu wojen Napoleońskich których dzisiaj nie doświadczamy.
Te 17% które są co miesiąc odbierane pracownikom to gigantyczny zastrzyk dla gospodarki - szacując na podstawie średniej krajowej daje to 13,5 miliarda złotych co miesiąc w obrocie.

To znacznie silniejsze narzędzie oszczędzania i co najważniejsze nie wymaga tworzenia nowej biurokracji (wręcz dramatycznie ją redukuje, ponieważ obsługa PIT to 70% czasu pracy urzędu skarbowego).

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
4 17 pluto85md

1,1 mln uczestników, przy średniej krajowej (okolo 5 tys zł) i przy zalozeniu minimalnych wpłat (3.5%) to niespełna 200 mln zł miesięcznie, do tego 275 mln zł powitalnej doplaty i 264 mln zł rocznej doplaty. Niespełna 3 mld zł po I roku. Slabawo, praktycznie pomijalna wartość dla rynku kapitałowego w PL. Należy założyć że partycypacji w mniejszych firmach będzie niższa, a w firmach poniżej 50 osób zapewne znikoma. Ciężko będzie dobić do 10 mld zł rocznie, a to byłoby symboliczne, ale wciąż mało znaczące. Lepszy jednak rydz niż nic.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
8 36 anty12

39 % HAHAHAHA. A bedzie jeszcze mniej,jak ludzie zorientuja sie po pierwszej wyplacie ze hajs sie nie zgadza.

! Odpowiedz
4 32 gwisniew

Jakie to prywatne środki skoro nawet nie mam wpływu na wybór instytucji, która będzie "zarządzała" moimi pieniędzmi. Jak nie będzie konkurencji to i nie będzie wyników i zarządzanie niepotrzebne, więc nawet te 0,37% to bardzo dużo, jeżeli to za nic.

! Odpowiedz
22 40 search

Za 0,37% czy sa wyniki czy nie ma to konie ze stajni Morawieckiego sie wyzywia.
i jestem na 95% pewien ze nawet przy takiej prowizji wyciagnie sie mniej PPK niz sie wplacalo a ryzyko nacjonalizacji bardzo duzo. Przypomne ze 15% Pinokio juz subnal. A o ironia Donalinio uchronil choc wirtulanie polowe bo zapisano to w ZUS.

! Odpowiedz
Polecane
Najnowsze
Popularne

Partnerem sekcji o PPK jest: