Plany zarządzających TFI: Co można zmienić na rynku funduszy?

Patrząc na rosnące aktywa, którymi zarządzają polskie TFI, można byłoby sądzić, że żadne zmiany nie są właściwie potrzebne. Rynek się rozwija, przybywa funduszy i klientów, czyli w myśl zasady, że lepsze jest wrogiem dobrego, może nie należałoby niczego zmieniać? Jednak segmentowi funduszy przydałoby się chyba kilka zmian, które nie w swoim założeniu nie będą stanowi żadnej rewolucji, lecz tylko pozwolą na usprawnienie działalności towarzystw. Warunek musi być tylko jeden - klienci funduszy nadal powinni czuć się bezpiecznie.

Nowy prezes Izby Zarządzających Funduszami i Aktywami (IZFiA), dr Marcin Dyl, plany na najbliższy okres ma dość ambitne. Dotyczą one zmian w prawie dotyczącym funkcjonowania rynku funduszy, ale nie będą zmierzały do rozluźnienia przepisów. Mają raczej na celu uproszczenie pewnych zapisów i złagodzenie wymogów proceduralnych nakładanych na fundusze lub zarządzające nimi towarzystwa. - Zastanawiamy się nad możliwością uproszczenia obowiązującego prawa, aby przy zachowaniu wysokiego poziomu bezpieczeństwa uczestników funduszy, uprościć i nieco odformalizować działalność funduszy inwestycyjnych. Nasze pomysły to m.in. zminimalizowanie obciążeń formalnych funduszy otwartych, np. zniesienie konieczności szczegółowego opisywania polityki inwestycyjnej w statucie i prospekcie informacyjnym funduszu, jeśli zasady tej polityki regulują przepisy obowiązującego prawa - mówi Marcin Dyl.

Ustawa o funduszach inwestycyjnych dokładnie reguluje zasady funkcjonowania funduszy. Powielanie tych samych zapisów w statucie lub prospekcie funduszu nie wydaje się zatem konieczne. Im prostsze zapisy tym mniejsza będzie konieczność ewentualnych zmian i aktualizacji, które czasami trwają dość długo i niosą ze sobą określone koszty. Prostsze przepisy nie oznaczają bynajmniej ich rozluźnienia. Uczestnik funduszu nadal musi mieć gwarancję, że jego oszczędności inwestowane są w zgodzie z zapisami ustawy o funduszach, a pieniądze są bezpiecznie przechowywane w banku depozytariuszu.

Poza ewentualnymi zmianami dotyczącymi działalności funduszy, IZFiA chciałaby także doprowadzić do sytuacji, w której zasady działania oraz obowiązki informacyjne byłyby takie same zarówno dla funduszy polskich, jak również tych zagranicznych, których coraz więcej pojawia się w naszym kraju. Obecnie wydaje się, że to właśnie funduszom z zagranicy znacznie łatwiej jest funkcjonować na rodzimym rynku. Nie spoczywają na nich tak liczne obowiązki rejestracyjne i konieczność przedkładania Komisji Papierów Wartościowych i Giełd odpowiednich dokumentów oraz bieżących informacji np. o polityce inwestycyjnej. Wprowadzenie takiego obowiązku dla podmiotów zagranicznych pozwoliłoby inwestorom na stworzenie jasnych i przejrzystych kryteriów porównywania np. rentowności funduszy polskich i obcych.

Przedstawiciele IZFiA będą starali się także wprowadzić zmiany dotyczące funkcjonowania Indywidualnych Kont Emerytalnych (IKE). Zmiany w tym zakresie wydają się wręcz niezbędne, aby cały pomysł oszczędzania na emeryturę w ramach kont, mógł być realizowany. Jak na razie sytuacja wygląda nieciekawie. Duże oczekiwania co do IKE w żaden sposób nie przyniosły wymiernych rezultatów. - Niecałe 300 tysięcy umów o prowadzenie IKE to wynik bardzo słaby. Bez zmian ustawowych konta z całą pewnością nie będą się rozwijać. Uważamy, że należy wprowadzić znacznie poważniejsze zachęty podatkowe niż tylko zwolnienie z podatku od dochodów kapitałowych. Będziemy postulować wprowadzenie możliwości odpisania wpłat na IKE od podatku dochodowego. Tylko takie rozwiązanie spowoduje zwiększenie zainteresowania tą formą oszczędzania i przyczyni się do wyrobienia nawyku systematycznego odkładania pieniędzy - uważa Marcin Dyl.

Aby jednak taki nawyk mógł się wśród Polaków upowszechnić należy rozpocząć aktywną edukację i to już na poziomie szkół. Takie oswajanie się z rynkiem kapitałowym i przyswajanie sobie zasad planowania finansowego już od najmłodszych lat, pozwoli na „wychowanie” świadomego inwestora, który nie tylko będzie znał różne rodzaje produktów i usług finansowych, ale będzie miał świadomość potrzeby oszczędzania, np. z myślą o przyszłej emeryturze. A taki inwestor to wręcz wymarzony obiekt dla każdej instytucji finansowej, nieważne czy jest to bank, funduszy czy towarzystwo ubezpieczeniowe.

Jak widać zadań stojących przez IZFiA jest na tyle dużo, że będzie miała ona co robić przez najbliższe miesiące, a może i lata. Nie należy się chyba spodziewać, że wszystko uda się przeprowadzić szybko, tym bardziej, że same procesy legislacyjne w Polsce niestety trwają dość długo. Ważna jest zatem konsekwencja w działaniu i trochę uporu, gdyż bez nich nigdy nie uda się osiągnąć zamierzonego celu. A warto się postarać, ponieważ niewielkim wysiłkiem można sprawić, że rynek funduszy zacznie rozwijać się jeszcze dynamiczniej.

Grzegorz Piotrowski
Źródło:

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Jeszcze nikt nie skomentował tego artykułu - Twój komentarz może być pierwszy.

Nowy komentarz

Anuluj
Polecane
Najnowsze
Popularne
WIG -3,99% 51 318,69
2020-02-27 17:15:02
WIG20 -4,29% 1 850,61
2020-02-27 17:15:00
WIG30 -4,02% 2 145,34
2020-02-27 17:15:01
MWIG40 -3,15% 3 686,78
2020-02-27 17:15:01
DAX -3,16% 12 371,11
2020-02-27 17:35:00
NASDAQ -2,45% 8 761,13
2020-02-27 17:35:00
SP500 -2,17% 3 048,92
2020-02-27 17:35:00

Znajdź profil

Przejdź do strony za 5 Przejdź do strony »

Czy wiesz, że korzystasz z adblocka?
Reklamy nie są takie złe

To dzięki nim możemy udostępniać
Ci nasze treści.