Plan wiatraków na Bałtyku rozkręca się na dobre

PGE szuka zagranicznego, doświadczonego partnera, który pomoże jej zrealizować projekt farm wiatrowych na morzu - pisze w czwartek "Dziennik Gazeta Prawna".

(fot. brigg / YAY Foto)

Jak czytamy, na Bałtyku, na wysokości Łeby, największa polska firma energetyczna chce postawić wiatraki o łącznej mocy 2545 MW. Wystarczy, by zasilić nawet 4 mln gospodarstw domowych.

Koncern podzielił inwestycję między dwie spółki celowe. Łączna wartość projektu, razem z przyłączeniem do systemu energetycznego, to w dzisiejszych warunkach ok. 30 mld zł.

To stawia projekt na pozycji lidera, nie tylko w kontekście inwestycji na morzu, ale również wśród tych największych w historii całej polskiej energetyki. Dla porównania blok węglowy o mocy 1000 MW kosztuje ok. 5,56 mld zł. Farmy wiatrowe są za to tańsze w eksploatacji - nie potrzebują milionów ton węgla i nie emitują CO2, za co firmy muszą płacić.

PGE nie ujawniła listy podmiotów, do których trafiło wysłane w środę zaproszenie do rozmów. Można zakładać, że chodzi o czołowych europejskich graczy.(PAP)

sno/ jbp/

Źródło: PAP
Firmy:

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
0 3 prs

Nic tylko kupic łódź i obslugiwac wiatraki (a w weekendy dorabiac na wedkarzach).

! Odpowiedz
5 10 ajwaj

A gdzie plany nowych elektrowni konwencjonalnych ? :)

Do wiatraczków MUSZA równolegle pracowac el. weglowe, gazowe, atomowe... Kiedy slabo, albo nic nie wieje. Wiatr kreci nawet nie 20 % pracy skrzydlami wiatraków na pelnej mocy

! Odpowiedz
0 0 lelo1949

Nie znasz się ignorancie na tym....kibuc

! Odpowiedz