Pieniądze będą spadać z nieba. "Helicopter money" nadlatują

analityk Bankier.pl

Pieniądze spadające z nieba – oto nowy pomysł na wyciągnięcie zadłużonego po uszy świata z gospodarczego marazmu. Żaden helikopter z pieniędzmi do lotu jeszcze się nie poderwał, ale w hangarach banków centralnych słychać ożywione dyskusje. Kiedy śmigła naprawdę zaczną się kręcić, nic już nie będzie takie jak dawniej.

Opracowanie pierwszego projektu maszyny latającej działającej na zasadzie helikoptera przypisuje się Leonardo Da Vinciemu. Wśród licznych dziedzin nauki, którymi zajmował się renesansowy geniusz, nie było wprawdzie ekonomii, jednak nawet gdyby było inaczej – w końcu żył i tworzył w północnych Włoszech, jednej z kolebek kapitalizmu - to można wątpić czy wpadłby on na pomysł wykorzystania latającej maszyny do uzdrawiania gospodarki. Pół tysiąca lat po śmierci włoskiego mistrza takie pomysły krążą w głowach prezesów banków centralnych.

Pieniądze będą spadać z nieba. Helicopter money nadlatują
Pieniądze będą spadać z nieba. Helicopter money nadlatują (FORUM)

O ile helikopter to urządzenie skomplikowane, o tyle zyskująca na popularności koncepcja "helicopter money" jest znacznie prostsza. Władza rozdaje nowo wytworzone pieniądze ludziom i w ten sposób rozwiązuje problemy gospodarcze. Problemy te to zazwyczaj niedostatecznie wysoki wzrost i/lub niedostateczna inflacja i/lub wysokie bezrobocie.

Ekonomiczny helikopter w podstawowej wersji oznacza przekazywanie obywatelom pieniędzy (w formie fizycznej gotówki lub zapisów na kontach). W wersji zmodyfikowanej oznacza powszechne obniżenie podatków i pokrycie luki w budżecie (bo wydatki pozostałyby bez zmian) przy pomocy nowych pieniędzy. Efekt ma być ten sam – teoria zakłada, że po otrzymaniu pieniędzy w prezencie, ludzie zaczną wydawać, przedsiębiorcy zaobserwują wzrost popytu, zatrudnią nowych pracowników, którzy odprowadzą wyższe podatki i w ogóle wszystko w gospodarce będzie się lepiej kręcić.

Tyle tytułem wstępu. Zanim doszczętnie rozmontujemy ekonomiczny helikopter na części pierwsze, zajmijmy się jego konstruktorami i pilotami.

Milton Friedman i Ben Bernanke
Milton Friedman i Ben Bernanke

Pojęcie "helicopter money" do ekonomii wprowadził Milton Friedman, choć korzeni zastosowanego przez niego eksperymentu myślowego szukać można zarówno u Johna Maynarda Keynesa (zakopywanie i odkopywanie butelek napełnionych pieniędzmi), czy jeszcze wcześniej, u Davida Hume’a (co by było, gdyby pewnej nocy podwojono podaż pieniądza).

- Załóżmy, że pewnego dnia helikopter przelatuje nad miastem i zrzuca z nieba banknoty o nominale 1000 dolarów, które oczywiście szybko zbierane są przez mieszkańców. Załóżmy też, że wszyscy są przekonani, że to wydarzenie jednorazowe, które nigdy się nie powtórzy – pisał Friedman w „The Optimum Quantity of Money” (1969).

Pamięć ludzka jest ulotna, a nie wszyscy sięgają po książki klasyków ekonomii. Z tego względu przez ostatnie lata koncepcja pieniędzy z helikoptera kojarzona była z Benem Bernanke.

Były przewodniczący Rezerwy Federalnej użył tego sformułowania w 1999 r. podając własną receptę na rozwiązanie problemów gospodarczych Japonii, która już wtedy zmagała się z deflacją. Słowa o helikopterze powtórzył w 2002 r., czyli na 4 lata przed objęciem sterów najpotężniejszego banku centralnego, kiedy prowadził teoretyczne rozważania o przeciwdziałaniu złym – jego zdaniem – skutkom deflacji poprzez masową obniżkę podatków połączoną z równie masową kreacją pieniądza.

Na marginesie - dwie wypowiedzi i jedna decyzja (o niej za chwilę) wystarczyły, aby do przewodniczącego Rezerwy Federalnej przylgnął przydomek „Helikopterowy Ben”. Przylgnął mocno, czego dowodem są niezliczone karykatury, a nawet gra komputerowa bazująca na tym skojarzeniu.

Decyzją, która na zawsze złączyła nazwisko Bernankego z helikopterem było uruchomienie programu skupu aktywów, zwanego w fachowej terminologii luzowaniem ilościowym (ang. quantitative easing, QE). Nie było to jedyne niekonwencjonalne działanie Rezerwy Federalnej (programów-akronimów było znacznie więcej), jednak z pewnością budziło najwięcej kontrowersji.

Oto bowiem bank centralny za świeżo wykreowane pieniądze skupował rządowe obligacje z rynku wtórnego. Celem miało być ustabilizowanie i zwiększenie płynności w sektorze finansowym oraz obniżenie stóp procentowych dla gospodarki, co miało dać jej wzrostowy impuls. Jak się stało, wszyscy wiemy. 3,5 biliona dolarów wspólnie z utrzymywaniem stóp na rekordowo niskim poziomie nie wystarczyło, aby szybko i na trwałe wyciągnąć amerykańską gospodarkę z kryzysowego dołka.

(Federal Reserve Bank of St. Louis)

Owszem, sytuacja banków została ustabilizowana, a rynki finansowe zaliczyły kilka dobrych rajdów, lecz wciąż nie można powiedzieć, że gospodarka zostawiła kryzys za sobą. Dodatkowo, co ważne ze względów politycznych, przeciętny Amerykanin wciąż nie powie, że QE poprawiło jego los. Trwająca kampania prezydencka dostarcza aż nadto dowodów.

Cudowny helikopter

Kluczową „przewagą” +helicopter money+ nad poprzednimi nadzwyczajnymi programami (np. QE) ma być to, że drukowane w jego ramach pieniądze nie muszą przechodzić przez cały mechanizm transmisji monetarnej, o którego zawodności w ostatnich latach napisano całe tomy. Pośrednik w postaci banku, do którego konsumenci i przedsiębiorcy mają udać się po kredyt na konsumpcję, zostałby wyeliminowany. Nowe środki, miast pompować bilanse banków, czy wycenę instrumentów na rynkach finansowych, od razu znalazłyby się w kieszeniach obywateli, a stąd droga do zwiększenia wydatków i wywołania inflacji (koniecznej wg ekonomicznego mainstreamu dla wzrostu) już bliska.

Wzięcie kredytu, nawet w sytuacji, gdy jest on, tak jak dzisiaj, rekordowo tani, nadal jest podjęciem pewnego ryzyka, na które nie wszyscy chcą się zdecydować w imię zwiększenia konsumpcji. Co będzie, gdy stracę pracę i nie będę miał z czego zapłacić rat? Co będzie, gdy rząd uchwali prawo, które uderzy w mój biznes? Co będzie, gdy koniunktura w mojej branży drastycznie się odmieni? Gotówka transferowana prosto do kieszeni jest wolna od tego typu rozterek – można śmiało ruszyć na zakupy.

Skoro pieniądze po prostu zostają tworzone i rozdawane obywatelom, nie trzeba też zwiększać długu publicznego. Obecnie państwa np. strefy euro emitują obligacje, które trafiają na rynek pierwotny, a następnie skupowane są przez EBC. Środki pozyskane w ten sposób przeznaczane są na wydatki rządowe (w ten sposób trafiają do obywateli), zaś zyski – w ramach finansowego kamienia filozoficznego – które bank centralny osiąga z faktu posiadania obligacji, są odprowadzane z powrotem do rządowej kasy.

Jednak rzeczywistość każe sądzić, że rządy zwykły utrzymywać deficyty i rolować kolejne transze zadłużenia. Tymczasem gotówka, która wchodzi w skład pasywów banku centralnego, nigdy nie musiałaby być ściągana z rynku, a jej wzrost – przynajmniej początkowo – nie musiałby być odbierany tak negatywnie, jak wzrost długu publicznego, czy utrzymywanie deficytu.

Warto też wspomnieć, że traktaty zabraniają wielu bankom centralnym bezpośredniego monetyzowania długu (to temat na osobny artykuł), lecz nie są tak ostre w przypadku bezpośredniego wspierania samych obywateli. Monetyzowanie długu świat już wielokrotnie przećwiczył i boleśnie się na tym przejechał -  przykładów można szukać od XIX wiecznej Ameryki po współczesne Zimbabwe. "Helicopter money" to teoria na tyle nowa, że traktaty jej (jeszcze?) nie obejmują.

Czytaj dalej: Najpierw bazooka, potem Eurocopter >>

Źródło:

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
0 0 ~Tomasz

Rozdawanie pieniędzy bezpośrednio do porfeli obywateli wydaje się lepszym pomysłem niż QE. Na marginesie, ekstremalną wersję "helikoptera" czyli gwarantowany dochód podstawowy testuje już Finlandia, a przygląda się temu kilka innych krajów. Przyglądają się też technokraci z Doliny Krzemowej jak YCombinator czy Elon Musk. Nie należy tych tematów rozpatrywać dogmatycznie. Wkraczamy w epokę robotyzacji gdzie podaż pracy może ulec znacznej redukcji, a jednocześnie zapewnienie socjalnego minimum może bardzo stanieć (z tego samego powodu).

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
0 0 ~Michał_

Jest s$p na nowych szczytach a to dopiero początek za Trampa to urośnie szybko i wysoko będzie kasa na jego obietnice i możecie panowie zaklinac rzeczywistość to nie spadnie bo nie spadło kiedy powinno.

! Odpowiedz
0 4 ~Mlodymilioner

Bo helikopter money nie spowoduje wcale wielkiego bezrobocia.. Wcale.... Przecież wszystkie Janusze pracujące za najniższe krajowe na całym świecie rzuca prace.. A niestety to oni sa fundamentem piramidy ludzkości.. Wykonują czarna robotę

! Odpowiedz
0 1 ~pragmatyk

W moim rozumieniu chodzi o to aby te sumy były za małe by rezygnować z pracy a na tyle duże by podkręcić gospodarkę.

! Odpowiedz
0 0 ~kola odpowiada ~pragmatyk

A może inaczej, może zastosować MMT i płacić ludziom za pracę np. 16 zł/h za wykonywanie tzw. gwarantowanej pracy przez rząd przy czymkolwiek. Budowie infrastruktury lub innych prostych pracach.

! Odpowiedz
0 3 ~Gala

Jak ma być tak będzie i nikt z nas nie ma na to wpływu . Możemy tylko zabezpieczyć się na tą ewentualność. Kto jest inteligentny wie o czym pisze

! Odpowiedz
0 6 ~silvio_gesell

Pieniądze maja wartość tylko i wyłącznie dlatego, że po drugiej stronie ktoś ma dług i dlatego pracuje dla dysponujących pieniędzem, by go spłacić. Jeśli drukuje się pieniądze i nie mają one pokrycia w większej ilości zadłużonych, to po prostu zmniejsza się tylko realna wysokość wynagrodzeń. Ponadto QE nie jest dodrukiem pieniądza, bo banki nie mogą go pożyczać.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
2 2 ~Wer

Hiperinflacja w Europie oznacza zamęt, anrchię i ruskie czołgi na ulicach Berlina,Paryża, Madrytu i darmowe bilety na Kołymę dla nas z Europy Wschodniej. Czas chyba zrobić niewielkie zapasy na trudne czasy, niekoniecznie papierowych pieniędzy i zimnych kawałków złota. Na Syberii są bezwartościowe.

! Odpowiedz
0 7 ~winsdomWizard

Hiperinflacja lat 30 wita nas:)

! Odpowiedz
1 2 ~rttyuiop

no to teraz ten wykres za Trumpa znów zacznie wędrować w górę, z czegoś musi finansować to co obiecał (m. in. odbudowa infrastruktury), no i wiadomo Trump musi wyciągnąć do góry S&P

! Odpowiedz
0 0 (usunięty)

(wiadomość usunięta przez moderatora)

! Odpowiedz
0 8 ~ggg

a prawo jest jak płot. bydło nie przejdzie a żmija się prześlizgnie...

brawo ja.

! Odpowiedz
0 3 ~Ani

Odpowiedz na pytanie dlaczego doprowadzono ten swiat do takiego stanu. Jesli chcesz cos rozumiec , to musisz postudiwac troche filozofie , realistyczna filozofie - nie ideologie . Polecam takich gigantow umyslu jak : Tadeusz Guz, Mieczyslaw A. Krapiec, Henryk Kiers , Piotr Jaroszynski , Andrzej Maryniarczyk .... Inaczej bedziemy sie bujac od bandy do bandy jak stado baranow.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
3 1 ~otco

"Kasa z nieba leci, bawi sie cholota."

! Odpowiedz
2 3 ~ePL

a może poprostu zlikwidować podatek od pracy :D tak do zarobków hmmm do 5tysi? 10tysi?
Nie widzę nic sensownego w produkcji pieniądza, który i tak w dużej mierze pójdzie do Chin(tanie dobra za tą gotówkę) i Rosji(paliwa)

! Odpowiedz
2 4 ~Reporter

„Władza rozdaje nowo wytworzone pieniądze ludziom” Obserwuje te pohukiwania od dłuższego czasu i - mógłby mnie ktoś uszczypnąć bo ja chyba śnię. Czyżby ludzkość można było doprowadzić do wszystkiego ? Używając umiejętnej propagandy ? Na tej podstawie zaczynam rozumieć jak mogło dojść do okropności II wojny światowej, oraz Np. kompletnej rozwałki nikomu nie wadzącej Syrii. Np. Na pytanie sieci CNN Hilary Clinton o śmierć Libijskiego przywódcy Muammar Gaddafi. Odpowiedziała. “We came, we see, he is dead” Hihihhi to była jej reakcja. Czy może mi ktoś powiedzieć np. Co robią obecnie specjalne siły USA na Litwie ? Tak to wina Putina bo nie chce poddać Rosji tak?

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
1 0 (usunięty)

(wiadomość usunięta przez moderatora)

! Odpowiedz
0 10 ~sdaasdasd

dlatego trzeba inwestować. W rozwój. Uczyć się zyć bez prądu, ropy i TVNu. Uczyć się produkcji żywności i jej magazynowania. Do tego jednak potrzebny jest otwarty umysl a ten niestety 99% spoleczenstwa ma zamkniety. Klutnie nienawisc i zazdrosc miedzy ludzmi powoduje ze każdy pędzi do coraz większego matrixa. Macie jeszcze trochę czasu.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
1 1 ~Michał_

Aby rynki finansowe dalej rosły i nie było korekty to najlepsza rozrywka dać kasę tylko to będzie krótko a co za chwile jak ktoś się przyzwyczai ze dają za nic kasę to będą protesty na ulicach i zamieszki

! Odpowiedz
0 3 ~Obornick

Jak się nawozi to lepiej rośnie

! Odpowiedz
1 3 ~Rolnick

Prawdziwy Geniusz Ekonomii wymyślił Money Śmigłowiec. Uważam że raz na 12 lat należy się obywatelom solidny zastrzyk gotówki, szkoda tylko, że to nie stało się w minionym 2016

! Odpowiedz
0 5 ~Brr

Friedman i Bernanke to Żydzi. Trzech ostatnich szefów FED to Żydzi.

! Odpowiedz
0 6 ~Jan

Od Friedmana to z daleka Proszę. Friedman głosił realna ekonomię zdrowego rozsądku i przez całe życie do znudzenia powtarzał że darmowe obiady nie istnieją. Dla refleksji przypomnę Ci stary kawał zagadkę. Czy lepiej być głupim czy łysym? Lepiej być głupim, to nie rzuca się tak w oczy.

! Odpowiedz
0 2 ~mehmettt

który z prezesów prywatnego FED (w łapach rotszyldów) NIE był żydem?!!!

! Odpowiedz
0 6 ~Oz

To jeszcze nic - Jezus to Żyd;

! Odpowiedz
4 2 ~kkk11

po otrzymaniu pieniędzy w prezencie, ludzie zaczną wydawać, przedsiębiorcy zaobserwują wzrost popytu, zatrudnią nowych pracowników, którzy odprowadzą wyższe podatki czyli takie 500 + tak krytykowane przez PO

! Odpowiedz
1 2 ~22lata

Chcą brać przykład z Wenezueli komuchy.

! Odpowiedz
3 13 ~zuzel

500+ to tez swojego rodzaju 'helicopter money'.

! Odpowiedz
0 2 ~Michał_

Ten helikopter na fotce to jest helikopter ratowniczy gasi pożar wiec się pali

! Odpowiedz
0 0 ~mikolaj_

Super zapraszam al. Niepodległości 69 przy woronicza Warszawa najlepiej ok 12 w dni robocze

! Odpowiedz
1 2 ~pytanie

Jak będą rozdawać pieniądze za darmo to po co pracować?

! Odpowiedz
0 7 ~Oz

By żyć na poziomie wyższym niż minimalny?

! Odpowiedz
2 10 ~TW-BALBINA

Helicopter money byłby takim ostatnim akordem takim apogeum obecnie panującego ZIDIOCENIA , po którym doszłoby do czegoś w rodzaju końca cywilizacji a przynajmniej cofnięcia się daleko poza średniowiecze.Idą ponure czasy, to widać i słychać i czuć.

! Odpowiedz
1 12 ~Bombadil

Obecny system bankowy jest po prostu zly. Zreszta jakim prawem polityk czy ekonomista ma decydowc i ksztaltowac to jak wyglada podaz pieniadza czy struktura popytu I podazy ogolnie?!

! Odpowiedz
0 13 ~RICO

Nie wierzę,że obowiązujący system finansowy doprowadzi do pozytywnych zmian gospodarczych,które uskutecznią rozwój !To jest już jego totalny koniec.Przedłużanie jego agonii jest tylko w interesie zwyrodnialców banksterskich,którym śni się ciągła kontrola i terror tego sektora jako sposób na rządzenie ! Tylko nowe Bretton Woods może dać tu nową szansę o ile gangrena banków na to pozwoli.Może trzeba będzie z nimi podjąć nawet walkę wręcz !

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
0 2 ~niepelnosprawny_org

chyba co po niektórzy będą spadać z nieba i to mocno, i wyzej tym mocniej i szybciej...

! Odpowiedz
8 2 ~PozytywnyPieniądz

Przed II WŚ banki centralne, w tym także Bank Polski, "drukowały" pieniądz i jakoś ten system dobrze funkcjonował, a Polska się rozwijała co niestety przerwała wojna.

! Odpowiedz
0 0 ~goj

Twórcą był Marks i Engels nie Bernanke.Eksperyment zapoczątkowano w 1017 roku w Rosji,a teraz mamy ciąg dalszy.Wtedy nazywało sie to komunizm.

! Odpowiedz
2 4 ~Observer

Przypominam że przedwojenna złotówka to ok. 5 zł./$ i był wymienialny na waluty światowe i złoto

! Odpowiedz
2 0 ~PozytywnyPieniądz odpowiada ~Observer

Rezerwy walutowe wynosiły wtedy 40% emisji pieniądza a dziś wynoszą 100% co powoduje, że ilość pieniądza w Polsce zależy od tego ile walut przypłynie do Polski.

! Odpowiedz
1 8 ~Jojo

A pozniej sie zrobi wojne zeby walczyc z inflacja. Patrz niemcy przed druga wojna swiatowa. Dodruk wykorzystali na produkcje militarna. Zeby gospodarka nie zdechla trzeba to bylo komus sprzedac. Ze nikt nie chcial kupic - dostarczyli towar sila a zaplate sami sobie wzieli. Przeciez to nie byla grabiez tylko rynkowy mechanizm sprzedazy bezposredniej pod przymusem.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
1 18 ~alpop

Według mojej teorii nad którą pracowałem wiele lat obserwując mojego brata pusty pieniądz tworzy pusty kapitał ,Przedmiot traci wartość jeżeli nie jest używany ,Nasze domy zawalone są niepotrzebnymi przedmiotami które koniec końców lądują na śmietniku .Kapitał w ten sposób jest niszczony a główna przyczyna niszczenia kapitału to pusty pieniądz .Pusty kapitał podobnie jak pusty pieniądz może w krótkim okresie wywołać wrażenie prosperity ale w dłuższej perspektywie jest przyczyną kłopotów..Mimo to że jego zarobki od wielu lat sięgają 40tyś zł jest koszmarnie zadłużony i przyjeżdża do Polski by pożyczać pieniądze nawet od mamy emerytki która ma 1500 emerytury.Jednym z miejsc w którym przetrzymuje pusty kapitał to zadłużone mieszkanie w Polsce ,co się w nim znajduje?
Zawalone jest zabawkami z lat 90 jeszcze nierozpakowane, obrusy z metkami ręczniki żarówki
wazoniki buty markowe koszulki perfumy suszarki do włosów prostownice żelazka wszystko
nowe nierozpakowane a mieszkanie mimo że od lat żyje w zagranicą nie jest wynajmowane
bo służy jako magazyn Dokładnie taka sytuacja panuje w gospodarkach krajów zachodnich
Mimo ogromnych dochodów grozi nam bankructwo

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
0 4 ~Lopez

Ja takich ludzi nazywam chomikami. Z moich obserwacji wynika, że chomikowanie jest dość popularne wśród starszego pokolenia.

! Odpowiedz
2 10 ~Observer

Ten helikopter spowoduje tylko wielką inflację czyli ograbianie naiwnych posiadaczy fiducjarnych papierków czyli - sztucznej waluty...

! Odpowiedz
0 13 ~rer

W tym kraju już częściowo działa helikopter, taki składak skręcony z korupcji politycznej i prymitywnego populizmu. Obdarowują niewielu a jednocześnie zadłużają wszystkich na parę pokoleń. Oby ten helikopter jak najszybciej się rozleciał.

! Odpowiedz
0 8 ~agata

W 1366 r. Oresmiusz wydaje "Traktat o powstaniu, istocie, prawach i zmianach monet" (Tractatus de origine, natura, iure et mutationbus monetarum), w którym występuje przeciwko teorii nominalistycznej pieniądza.
Głosiła ona, że funkcja pieniądza jako miernika wartości opiera się na autorytecie państwa, wynika z przepisów prawnych. Prawo bicia monety ma panujący, który przez wybicie na niej stempla nadaje jej wartość. Stąd też wartość pieniądza może być dowolnie zmieniana.
Teoria nominalistyczna była u schyłku średniowiecza wykorzystywana przez władców dla uzasadnienia emisji niepełnowartościowych monet kruszcowych. Psucie monet, ich "podszacowywanie" stało się szczególnie silnym zjawiskiem wraz ze znacznym wzrostem produkcji towarowej i wymiany międzynarodowej. Koncepcje nominalistyczne wyrażające interesy panującego nie odpowiadały interesom mieszczaństwa, a zwłaszcza kupców oraz feudalnych właścicieli ziemskich. Byli oni zainteresowani istnieniem pieniądza o stałej sile nabywczej, który zapewniał stabilizację cen. Skłaniali się, więc ku teorii metalicznej, dowodzącej, że siła nabywcza pieniądza jest określona zawartością kruszcu.
Za pieniądzem, o którego wartości decyduje substancja kruszcowa, opowiadał się również Oresmiusz. Twierdził w Traktacie, iż Książe ma prawo do bicia monet tylko jako przedstawiciel społeczności, nie może ich bić dla własnych korzyści. Książę nadużywający swoich praw i psujący monetę "rzuca państwo na zgubę, albo sprawia, że przechodzi ono pod obce panowanie lub ulega rozbiciu".
Nawiązując do Arystotelesa, Oresmiusz kwalifikuje pieniądz do bogactw sztucznych, które same w sobie nie mogą zaspokoić ludzkich potrzeb. W celu właściwego wypełniania wyznaczonego mu zadania pieniądz powinien być wykonany z materiału, cennego w sobie i wartościowego. Wartość monety nie może się zmieniać, powinna być stała. Pieniądze nie są dobrem prywatnym, lecz publicznym, należą do całego społeczeństwa, władca więc nie może samowolnie zmieniać kursu monety i zmniejszać w niej ilości kruszcu. Dowolnie zmieniany pieniądz przestaje być właściwym miernikiem wartości i pośrednikiem wymiany.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
2 9 ~kimkoland

Wygląda na to,że źródłem wszelkich problemów są nadmierne wydatki rządów. Dlatego uczciwą,wydajną pracę obywateli,która jest mało eksplozyjna ( nie eksploduje nadzwyczajną efektywnością w krótkim czasie) próbuje się zastąpić kuglarskimi sztuczkami w rodzaju wyciągania królików z pustego kapelusza. Należy więc zadać sobie pytanie - dlaczego rządom wciąż brakuje pieniędzy i zadłużają się? Odpowiedź nasuwa się jedna. Politycy,w imię osiągania popularności,a co za tym idzie lukratywnych posad rządowych, fundują obywatelom poziom życia,na który obywateli zwyczajnie nie stać. Rząd daje im iluzję,że dobry wujek zapłaci. I wujek płaci. Tyle,że szamoce się rozpaczliwie we wciąż zaciskającej się pętli długów. Dawne wysiłki władców,by nadworni alchemicy wyprodukowali złoto z gliny odeszło do lamusa,więc próbuje się wyprodukować dobrobyt w drukarni.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
1 14 ~KIMDZONGTUSK

re Perico 1984
100% racji, problem w tym, że helikopter już zrzuca kasę ale "przypadkowo" trafia ona tylko do kasty uprzywilejowanej , trgo symoblicznego 1%. Mimo gigantycznego kreowania pustego pieniądza i nowych rekordów na tzw. rynkach finansowych nie ma inflacji. Dlaczego ? Ano dlatego, że kasy nie dostaje tzw. ulica, tylko kasta. A kasto moze se najwyżej kupić kolejny jacht, wziąc na utrzymanie koeljną panienkę ale nie nakręci koniunktury i tym samym inflacji.
W bankach centralny "pracują" albo debile albo świadomi złodzieje

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
6 12 ~lolopindolo

Gdzieś przecxytałem że dług globalny osiągnął 52 biliony dolarów. Wyobraźcie sobie że FED a potem EBC, BOJ i SBC podnoszą stopy tylko o 0,25%. Banksterka globalna nic nie robiąc zarobi 120 mld dol. rocznie. To jest kapitalizm

! Odpowiedz
2 7 ~Johny

To nie jest kapitalizm. W kapitaliźmie nie ma rządowych banków centralnych i manipuliowania kosztem pieniądza. Pudło.

! Odpowiedz
0 1 ~niepelnosprawny_org

to jest "helikopter w ogniu"...

! Odpowiedz
3 2 ~Ciekawski

"Skoro pieniądze po prostu zostają tworzone i rozdawane obywatelom, nie trzeba też zwiększać długu publicznego. " A jak można stworzyć pieniądze nie poprzez dług?

! Odpowiedz
13 9 ~silvio_gesell

Dochód bezwarunkowy przerabialiśmy już w PRL - "czy się stoi, czy sie leży, 500zł się należy". Efekt był taki, że większość udawała, że pracuje.

Natomiast świadczenia na dzieci, jak 500+, nie zniechęcają do pracy, gdyż rodzice rzeczywiście mają wyższe bezwarunkowe wydatki, związane z wyżywieniem, ubraniem itd.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
1 2 ~asdf odpowiada ~silvio_gesell

PRL nie dawał dochodu bezwarunkowego, tylko właśnie zmuszał do zatrudnienia. Jest to więc odwrotność w kwestii wolności wyboru, co taki człowiek będzie robił. Można zakładać, że przy dochodzie bezwarunkowym nie będzie miał motywacji do udawania pracy.

! Odpowiedz
17 2 ~Perico1984

Nie trzeba wielkich Polityków czy Ekonomistów żeby wiedzieć, że żeby "gospodarka zaczęła się kręcić" to ludzie muszą mieć pieniądze. Pieniądze są potrzebne do ich "wydawania", gospodarka wtedy nabiera tempa, budżet odnotowuje większe wpływy z podatków, następuje wzrost popytu, po prostu ludzie zaczynają inwestować i zaspokajać swe potrzeby. W grę wchodzą wszystkie sektory przemysłu, budownictwa, motoryzacji, spożywki itd..
Pieniądz "rodzi" pieniądz.
Gospodarka potrzebuje pieniędzy !!!
Dziwię się, że ludzie dopiero teraz dochodzą do takich wniosków.
hee

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
0 11 ~sisio

Niektórzy ekonomiści uważają, że niewielka inflacja pozytywnie wpływa na rozwój gospodarczy kraju. Jeżeli założymy, że tak rzeczywiście jest, to wtedy natychmiast okazuje się, że ten rozwój jest finansowany przez okradanie społeczeństwa za pomocą ukrytego podatku inflacyjnego. Środki są przesuwane od społeczeństwa do skarbu państwa, który inkasuje zysk z dodatkowo wydrukowanych pieniędzy (oczywiście za pośrednictwem banku centralnego, który skupuje obligacje państwowe i przekazuje swoje zyski do skarbu państwa itd.), a stamtąd do instytucji państwowych i dalej do prywatnych przedsiębiorców. W największym stopniu okradane są najuboższe warstwy społeczeństwa o stałych dochodach jak pracownicy najemni, emeryci i renciści. Jaki oni mają zysk w tym, że płacą więcej za tą samą ilość towaru?

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
6 8 ~sisio

Jeżeli ludzie chcą mieć więcej pieniędzy, to muszą więcej pracować i wtedy gospodarka rzeczywiście nabiera tempa. Natomiast więcej pieniędzy bez zwiększonej pracy powoduje tylko inflację i wzrost cen towarów.

! Odpowiedz
4 8 ~sisio

Najpoważniejsi ekonomiści twierdzą, że światowy system finansowy doszedł już do ściany i jest bezwzględnie potrzebna nowa polityka finansowa. Wysuwa się m.in. pomysł tzw."helicopter money" czyli drukowania pustych pieniędzy bez pokrycia i rozdawania ich ludności za darmo (!) w formie zasiłków w celu pobudzenia konsumpcji a w konsekwencji i rozwoju gospodarczego. Będzie to jednocześnie zrobienie durniów z tych ludzi, którzy na swoje oszczędności długo i ciężko pracowali. Teraz zobaczą oni na własne oczy, jak różne nieroby dostają pieniądze za friko. Taka polityka finansowa zdemoralizuje społeczeństwo i jest wstępem do hiperinflacji.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
0 4 ~ttrr odpowiada ~sisio

Najbardziej jest okradana klasa średnia, która trzyma duże oszczędności w gotówce, ponieważ ta gotówka jest jednak zbyt mała na poważne inwestycje. Ale jeśli przegną z kreowaniem pieniądza to ludzie się rzucą na złoto

! Odpowiedz
7 19 ~rRa

socjalizm żyje z pracy, kapitalizm z przejęcia zysków. Celem kapitalizmu jest nie pracowanie! to oczywiste! RENTIER na pokolenia To CEL. Niewolnik byłby bogaczem gdyby praca była sposobem na dobrobyt. Oczywiście trzeba mówić że praca bla bla i weź kredyt bla bla bla ,żeby na kimś zarabiać, i mieć na niego bat, ale my musimy wiedzieć o co chodzi.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
5 8 ~KIMDZONGTUSK

i jeszcze pierdy "od pucybuta do milionera" :-)))

! Odpowiedz
0 0 ~malkontent

Platon powiedział: "nie ma demokracji ateńskiej bez niewolnictwa"...

! Odpowiedz
4 4 ~an

To najzwyklejsze PERPETUUM MOBILE. Tylko , jak wiadomo, ono nie działa.

! Odpowiedz
3 14 ~ZC

Jak nie wiadomo o co chodzi to chodzi o wyzysk. Żeby bogaci byli jeszcze bogatsi, a biedni jeszcze biedniejsi.

! Odpowiedz
2 14 ~seth

W polsce to najlepiej jakby rzucali franki.

! Odpowiedz
2 31 ~młotydoroboty

a wystarczyłoby obniżyć podatki, ale wtedy nowotwór polityczno- urzędniczy musiałby znaleźć sobie uczciwą pracę.

! Odpowiedz
5 3 ~KIMDZONGTUSK

bez jakichs ostatecznych rozwiązań do tego nie dojdzie, system sam się nie zreformuje; w historii ludzkości zawsze tak było i niby dlaczego teraz by mialo być inaczej ?

! Odpowiedz
2 3 ~usd odpowiada ~KIMDZONGTUSK

a karabin już kupiłeś?

! Odpowiedz
7 25 ~nihilnovi

socjalistyczny rząd Kaczyńskiego prawie od roku rozdaje pieniądze za nic, tylko, że najpierw zabiera je tym, którym chce się pracować.

! Odpowiedz
7 2 ~hehe

"władza na dłuższą metę może zrobić z pieniądzem wszystko"

...bo ten "pieniądz" jest ... nic nie warty. Rozdają coś, co produkują z powietrza.
ale róbcie tak dalej - za rok bitcoin przebije nie 2 tyś, a 10 tyś dolarów za sztukę. A że kilka mam, to się cieszę :)

! Odpowiedz
3 8 ~his

A potem sie go zakaże i posiadaczy zamorduje

! Odpowiedz
2 6 ~2d13

Jedna zasadnicza wada - musisz mieć jak go w przyszłości wymienić, a w czasach totalnej inwigilacji wszystko będzie sprawdzane

! Odpowiedz
2 3 ~seth

a w której kieszeni go masz? wyjmij i pokaż

! Odpowiedz
5 4 ~Wykrztałcony

Banksterzy karzą nam spłacać kredyty to zamach na demokracje!!

! Odpowiedz
4 9 ~adam

Friedmana to zakamuflowany komuch tzn popierał banki centralne .....druk na masową skale makulatury a tym samym rabowanie oszczędnych którzy w porę nie zamienili uciułanych świstków trzymanych w tzw banku np na złoto fizyczne lub coś innego wartościowego...elementarz

! Odpowiedz
2 15 ~KIMDZONGTUSK

Banksterzy wypowiadający się o wolnym rynku i o kapitaliżmie to tak, jak by Talibowie albo ci z Daesh z ISIS mówili o milości i tolerancji. Kapitalizm i wolny rynek ( ponoszenie odpowiedzialności za zle decyzje ) jest dla plebsu, dla ubermenschen jest socjalizm, czyli pokrywanie ewentualnych strat przez plebs a zyski i owszem jak są to prywatne.
Komu będa spadać pieniądze z nieba temu będą, na pewno juz spadają 1% uprzywilejowanych ubermenschen . Sektor tzw. usług finansowych, czyli po ludzku banksterski, już w udziale PKB w USA przerósł ( nominalnie) realną gospodarkę. A ta gadla, że nie ma darmowych obiadów to pieprzenie w bambus.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
2 17 ~fox

To są rojenia wariatów i kombinacje oszustów, które całkowicie pogrzebią zachodnią cywilizację.
Nic nie da, pieniądze rozdawane spowodują inflację, przeżeranie ich, dalsze siedzenie bez roboty i jeszcze większe żądania, a co najważniejsze zaprzestanie jakiegokolwiek oszczędzania i ograniczania się w wydatkach.

Z pustego w próżne i Salomon nie naleje, a to są właśnie takie próby.

Sedno jest gdzie indziej.
Rządy nazatrudniały miliony ludzi, kolejnym milionom zafundowały bezsensowną pracę, i to wszystko chcą utrzymać, a jeszcze się nakraść.

Rząd pieniądze może mieć tylko z rabunku poddanych (zwane podatkami, składkami, itp.), zadłużania się, wyprzedaży zasobów kraju.

INNEJ MOŻLIWOŚCI NIE MA.
"Helikopter money" to ten pierwszy sposób.

A rada jest jedna.
Wywalić z roboty niepotrzebną i szkodliwą biurokrację (90% won), zwrócić ludziom ich własność (moje pole, mieszkanie, samochód, dziecko, a nie rządu), drukować tylko zabezpieczone wartością (złoto, węgiel, las, itp.) pieniądze.
I to wszystko.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
2 22 ~Jan

Jest ogromna różnica pomiędzy rozdawaniem pieniędzy a radykalną redukcją podatków i pozwoleniem na to żeby ludzie którzy pracują się bogacili. A wspomniany na początku Milton Friedman nie ugięcie stał na stanowisku że, darmowych obiadów nie ma, nie istnieją. Oczywiście pozwolenie ludziom na bogacenie się swoją własną pracą jest bardzo niebezpieczne, no bo co będzie jak im się to spodoba i będą chcieli żeby już było tak zawsze?

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
2 29 ~TKMspieprzać-dziady

T~Realista--- pisze:
Przecież to wszystko co piszą to już działa dla wąskiej kasty promila populacji, którzy dostają miliardy, nie wiadomo za co? Podobno "fachowcy", tak mówią o sobie. Bogactwo i biedactwo. Ale bogaci podpierają się bogiem i mamią biedactwo szczęśliwością w zaświatach. Banksterzy przyznają sobie olbrzymie premie, nie wiadomo za co. No właśnie, za co i po co? Taki pierwszy z brzegu przykład.

Tak wlasnie jest:

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
1 11 ~orskileon

O pomyśle tzw. „helicopter money”

Marek Belka, który przed kilkoma dniami zakończył kadencję na stanowisku prezesa Narodowego Banku Polskiego, w wywiadzie udzielonym dla „Polityki” (Nr 25, 15.06-21.06.2016) wyjaśnia, że ponieważ w krajach wysoko rozwiniętych „faktycznie od dawna nic nie działa i gospodarka tkwi w stagnacji … powstał pomysł tzw. helicopter money. To znaczy, na przykład, że bank centralny kupi od rządu obligacje i je potem umorzy. W efekcie rząd będzie mógł dawać ludziom pieniądze. To może zadziałać. Zwłaszcza w sytuacji krytycznej. Ale opory są duże. Ryzyko jeszcze większe. Bo tego nikt jeszcze nie testował” (podkreślenia – LO). W wyżej przedstawionej postaci żaden bank centralny nie udzielał jeszcze kredytu państwu na sfinansowanie deficytu budżetowego. Utarła się bowiem opinia, że taka możliwość stanowiłaby pokusę dla rządzących do nadmiernych wydatków, co skutkowałoby inflacją i w skrajnych wypadkach powodowałoby rozprzężenie systemu monetarnego oraz prowadziło do zapaści gospodarczej. Polscy zwolennicy doktryny neoliberalnej tak bardzo przejęli się tezą, iż bezpośrednie kredytowanie państwa przez bank centralny jest szkodliwe dla gospodarki, że wymogli wprowadzenie do Konstytucji Rzeczpospolitej Polskiej zakazu „pokrywania deficytu budżetowego przez zaciąganie zobowiązania w centralnym banku państwa” (Art. 220. punkt 2.). Polska jest bodajże jedynym krajem, w którym taki zakaz został wprowadzony do konstytucji!

Tymczasem z punktu widzenia celu, jakiemu w zamyśle operacja helicopter money miałaby służyć, nie ma żadnej różnicy pomiędzy tym, gdy bank centralny skupuje z rynku finansowego państwowe lub korporacyjne papiery dłużne i w ten sposób zasila banki komercyjne i korporacje gospodarcze w dodatkową płynność finansową, a następnie dopiero państwo, korzystając z obniżonego tą operacją poziomu stopy procentowej, emituje i sprzedaje nowe papiery dłużne, a z pozyskanych pieniędzy budżet wypłaca zasiłki dla bezrobotnych względnie też organizuje i finansuje roboty publiczne, a tym gdy „bank centralny kupi od rządu obligacje (bez pośrednictwa rynku, czyli nie poprzez prywatne podmioty – LO) i je potem umorzy, (by) … rząd mógł dawać ludziom pieniądze”. Zarówno w jednym jak i w drugim wypadku celem finansowania z kredytów deficytowych wydatków państwa jest wzrost popytu na towary i w ten sposób pobudzanie, nakręcanie koniunktury gospodarczej. Natomiast twierdzenie, iż finansowanie deficytowych wydatków przez państwo pożyczkami zaciąganymi na rynku prywatnym może stanowić skuteczne ograniczenie dla rozmiarów tych wydatków ze względu na to, że są one obciążone kosztem oprocentowania oraz że stopa ich oprocentowania, czyli koszt wzrasta, gdy zwiększony popyt państwa na kredyty musi konkurować na wolnym rynku z popytem na kredyty z innymi podmiotami w stosunku do danej ograniczonej podaży tych kredytów, jest nieporozumieniem.

W warunkach, gdy obieg pieniężny nie jest już związany z zabezpieczającymi go rezerwami złota i banki centralne mogą wykreować dowolne rozmiary wartości rezerw pieniądza M0, które stanowią dla banków komercyjnych bazę do udzielania dodatkowych kredytów, które nie są pokryte lokatami oszczędnościowymi i emitowania w ten sposób pieniędzy depozytowych w postaci zapisów na otwieranych rachunkach kredytobiorcom, dalsze utrzymywanie i przekonywanie, że państwo nadal powinno pokrywać swoje długi oprocentowanymi kredytami zaciąganymi u podmiotów prywatnych jest nie tylko nieporozumieniem, jest oszustwem, na którym tuczą się wąskie grupy finansowych rekinów!

W tekście pt.: „O zadłużeniu generowanym przez kredytową kreację pieniądza obiegowego” ( https://drive.google.com/file/d/0B7WpSY_44Cnod29xelVWYkh3eUU/view) przedstawiłem dowód, że kreacja kredytowego pieniądza w każdym wypadku, gdy część naliczanego i realizowanego oprocentowania od udzielanych kredytów, kreujących nowy pieniądz obiegowy jest kapitalizowana, powoduje systematyczny wzrost udziału ogólnego długu w dochodzie narodowym. Niezależnie, jak bardzo bank centralny obniży referencyjną stopę procentową, nawet poniżej zera, banki komercyjne będą zawsze udzielały kredytów obciążonych dodatnią stopą. Ponieważ swoje bieżące koszty funkcjonowania pokrywają z pobieranej prowizji, więc pobierane oprocentowania od wykreowanych kredytów jest w lwiej części kapitalizowane. Nie ma znaczenia, czy oprocentowanie to jest kapitalizowane przez same banki, czy też przez ich udziałowców z otrzymywanych dywidend. Szczególnie szybko wzrasta udział długu w dochodzie, gdy gospodarka znajduje się w stagnacji lub w fazie niewielkiego wzrostu. Właśnie dlatego prowadzona przez Fed a ostatnia też przez EBC polityka Quantitative Easing, czyli wykupywanie z rynku długoterminowych papierów dłużnych państwa a nawet prywatnych korporacji po to, aby poprzez obniżenie długoterminowych stóp procentowych obniżyć krótkoterminowe stopy do zera a nawet poniżej zera, okazała się zupełnie bezskuteczna. Ten zamysł prowadzenia polityki pieniężno-finansowej nie sprawdza się, albowiem nie ma chętnych do dalszego zadłużania się; odwrotnie zadłużeni spłacają swoje długi. Spłacają swoje długi nie tylko podmioty prywatne ale i państwa. Wszyscy przeszli na zasadę samoograniczania wydatków! Nie ma więc wzrostu popytu i dlatego koniunktura jest niemrawa, gospodarka nie wzrasta dynamicznie.

Od pewnego czasu krąży nieoficjalny pogląd, że można by aktywizować dodatkowy popyt poprzez rozdawanie specjalnie dodatkowo wydrukowanych pieniędzy . Wydaje się, że podobnym zamysłem kierowali się organizatorzy referendum w Szwajcarii, które odbyło się 5 czerwca 2016 r. i w którym Szwajcarzy w zdecydowanej większości wypowiedzieli się przeciwko propozycji wypłacania zasiłku w kwocie 2500 franków każdemu dorosłemu obywatelowi, którego roczny dochód kształtuje się poniżej 60 proc. średniego dochodu. Projektodawcom niewątpliwie chodziło o stymulowanie popyt. Jednak sposób, jaki na to wymyślili urąga przyzwoitości i zasadom, na których opiera się współczesna cywilizacja włączania sił i zdolności jak najszerszego kręgu jednostek do tworzenia dóbr materialnego bytu i kultury duchowej ludzkiej społeczności. Jest prawdą, że nie zawsze podział efektów jest adekwatny i sprawiedliwy do wkładu pracy. Jednak rozwiązań trzeba poszukiwać nie w sferze tzw. równościowej, demagogicznej ideologii a w coraz wnikliwszym zgłębianiu działania praw ekonomii.

Zamiast zastanawiać się nad tym, jak przetestować helicopter money, prezesi banków centralnych powinni zaprzestać skupowania państwowych papierów dłużnych i w ten nieskuteczny już sposób usiłować pobudzać koniunkturę gospodarczą, a przystąpić do bezpośredniego udzielania państwu kredytów na finansowanie deficytów budżetowych. W warunkach politycznej niezależności banku centralnego, to jego prezes i organ doradczy mogą bowiem prawidłowo oceniać i decydować, do jakiej wartości deficyt budżetowy może być finansowany bezprocentowym kredytem kreowanym przez bank centralny, aby nie wywołać inflacji.

W książkach: „Pieniądz endogeniczny czy egzogeniczny?” (1999 r.) oraz „Produkcja i sprzedaż towarów oraz obieg pieniężny w gospodarce dynamicznej” (2013 r.) wykazałem i dowiodłem, że każda gospodarka znajdująca się w fazie wzrostu wytwarza nadwyżkę podaży towarów w stosunku do popytu określonego dochodami/przychodami pieniężnymi realizowanymi przy produkcji i obrocie towarów. Wartość tej nadwyżki jest określona przez trzy parametry: 1)długość cyklu obrotu rezerw pieniędzy transakcyjnych, 2) strumienia sprzedawanej wartości produkcji globalnej, 3) stopy wzrostu produkcji globalnej. Wartość nadwyżki podaży to po prostu przyrost wartości sprzedanych towarów w okresie bilansowym. Właśnie na ten przyrost podaży banki komercyjne udzielają kredytów i kreują pieniądz depozytowy. Banki komercyjne, które działają w rozproszeniu, prowadzą akcję udzielania dodatkowych kredytów w sposób nieskoordynowany: jeżeli udzielą kredytów na wartość większą od wartości nadwyżki podaży, wystąpi inflacja, a jeżeli na mniejszą deflacja. Ponadto cała nadwyżka podaży nie powinna być upłynniana na realizowanie inwestycji komercyjnych, bo podnosi to tempo wzrostu produkcji i podaży towarów w stosunku do tempa realizowanego z inwestycji finansowanych z oszczędności z dochodów. Powstaje wtedy boom inwestycyjny i bańka spekulacyjna, które narastają, kumulują się w miarę, jak w nowym cyklu pierwotna nadwyżka podaży zostaje zainwestowana w najniższych fazach procesów produkcji i potem przesuwa się przez kolejne pośrednie fazy aż do faz produkcji dóbr finalnych. Gdy ta wezbrana fala dóbr finalnych dociera i zalewa rynek, nie ma na nią popytu. Dlatego ceny gwałtownie załamują się, spadają i gospodarka pogrąża się w recesji.

Z powyższego wynika, że banki komercyjne nie powinny mieć w ogóle prawa kreowania kredytowego pieniądza obiegowego. Prawo kreowania pieniądza obiegowego powinno być zastrzeżone do wyłącznej kompetencji banku centralnego. Bank centralny: p o p i e r w s z e, posiada bieżącą pełna informację o stanie gospodarki i dlatego może stosunkowo bezbłędnie dostosować kreację i przyrost wartości podaży pieniądza do wartości przyrosty podaży towarów na rynek, p o d r u g i e, udzielając kredytu państwu na sfinansowanie określonej wartości deficytu budżetowego zapewni w ten sposób upłynnienie nadwyżki podaży wyłącznie na cele niekomercyjne i tym samym nie będzie realnej, materialnej podstawy do wywoływania boomów inwestycyjnych oraz powstawania baniek spekulacyjnych, i p o t r z e c i e, udzielając państwu bezprocentowego kredytu zapewni, że nie będzie stałego wzrostu udziału długu w dochodzie z tytułu kreacji pieniądza i wzrostu jego obiegu.

Finansowanie przez bank centralny emitowanym pieniądzem obiegowym określonej wartości wydatków budżetowych będzie zapewniało kreowanie stałego wzrostu popytu oraz stymulowanie zrównoważonego wzrostu gospodarczego. Polska może być pierwszym krajem, który może pozytywnie przetestować pomysł helicopter money w postaci zmodyfikowanej, tj. wyżej przedstawionej. Ale wcześniej trzeba będzie usunąć nieszczęśliwy zapis z Konstytucji Rzeczpospolitej Polskiej o zakazie „pokrywania deficytu budżetowego przez zaciąganie zobowiązania w centralnym banku państwa” (Art. 220. punkt 2.).

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
4 18 ~reit

Przecież w Polsce to właśnie trwa i nazywa się 500+.

! Odpowiedz
9 6 ~sskora

JEsteś kretynem. A poza tym ktoś sprytnie chce wyprać niesamowite pieniądze patrzcie głębiej na 6 dno

! Odpowiedz
17 3 ~Sylvi91

A ja myśle, że to dobry pomysł. Wpłacić każdemu narodzonemu po dniu xx.yy.zz na konto po 1000 złotych jednorazowo i niech sobie ma na wydatki. Ale jeszcze lepiej aby ten pieniadz mógł być zainwestowany wspólnie w jakąś polską firmę. Np. tak.:
1: NBP(albo ECB) emituje każdemu 1000 złotych na zakup akcji.
2: Na przykład PLL Lot emituje nowy pakiet akcji na łaczną wartość powiedzmy 40 miliardów.
3: Wiekszość kupuje akcje i staje się udziałowcami, a spółka zyskuje pieniądze na inwestycje.
4. Budujemy wreszcie Megalotnisko (CPL) pod Łodzią większe niż Berlin do lotów międzykontynentalnych i zamykamy Okęcie... reszta lotnisk może da sobie radę.

Nie wyobrażam sobie helikopterów zrzucających pliki banknotów o tak dużych nominałach, to rozwaliłoby gospodarkę. Ale sam pomysł rozdania pieniedzy, wart uwagi.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
0 5 ~he

"zainwestowany wspólnie w jakąś polską firmę"
Ale dyrdymaly. Inwestują inwestorzy a nie dupki
Polska firma to nadani polityczni funkcjonariusze
Póki skorumpowanych zarządów nie bedzie sie zabijać inwestowanie w polskie firmy nie ma sensu

! Odpowiedz
2 24 ~abc

Buahaha, to zamiast tych suto opłacanych prezesów niech sobie wezmą Wałęsę, który już dawno temu chciał iść na całość - 300 milionów dla każdego ;)

A na poważnie - ci goście swoimi chorymi pomysłami całkiem rozwalą system. Przez Zachód po prostu musi przejść fala bankructw, praw natury nie da się oszukać. I lepiej dla wszystkich by było aby był to proces stopniowy i jakoś kontrolowany niż żywiołowy. Tyle że wówczas wyparuje znaczna część sztucznego bogactwa i związanej z tym władzy, a to im nie w smak, więc wolą zniszczyć wszystko.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
3 24 ~zdroworozsądkowy

Ja sądzę, że giełdy są już napompowane do granic możliwości, nieruchomości są przewartościowane, gospodarki są przeinwestowane, czego dowodem jest wymyślanie przez polityków cudownych leków, które nie uleczą gospodarki tylko w dłuższej perspektywie pogorszą jej stan.

! Odpowiedz
2 4 ~fox

Taa.
Napompowane.
Spółki płacące 5-10% dywidendy przy lokatach 1,5% i deflacji napompowane.

! Odpowiedz
3 20 ~rabinhood

Jeśli chcą rozdawać pieniądze, to znaczy że te pieniądze są nic niewarte. Ja też mogę sobie narysować jedynkę z za nią kwintylion zer, ale bogatszy od tego nie będę.

Co ja proponuję, to rozdawnictwo działek na Marsie. Co prawda nie będzie to ziemia, tylko marsja, ale zawsze jakiś grunt pod nogami. No i da efekt halo, wow i wszystkie inne: biedniejszy będzie mógł swoją działkę sprzedać, albo ubezpieczyć, albo wydzierżawić. Rozwinie się przemysł kosmiczny, dolecimy wreszcie na tego j*nego Marsa i zatkniemy tam naszą ziemiańską flagę.

A później rozdać działki na Keplerze, na wszystkim co się da. Sugeruję również rozdawnictwo koncesji na asteroidy celem wydobycia minerałów: każda odkryta asteroida będzie należeć do całej ludzkości, przy czym udziały można będzie sprzedać.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
1 7 ~Sylvi91

Spokojnie. Pieniedzy elektronicznych wystarczy aby kupić całą meterię znanego nam Wszechswiata. Wszystkie planety, gwiazdy... całe galaktyki. Nie trzeba ich rozdawać, można sprzedawać. Działki na Księżycu zyskały już swoich właścicieli, przyjdzie czas na Marsa.

! Odpowiedz
3 24 ~Realista---

Przecież to wszystko co piszą to już działa dla wąskiej kasty promila populacji, którzy dostają miliardy, nie wiadomo za co? Podobno "fachowcy", tak mówią o sobie. Bogactwo i biedactwo. Ale bogaci podpierają się bogiem i mamią biedactwo szczęśliwością w zaświatach. Banksterzy przyznają sobie olbrzymie premie, nie wiadomo za co. No właśnie, za co i po co? Taki pierwszy z brzegu przykład.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
12 5 ~rippe

A taki - dajmy na to - Mospilan 20 sp zwalcza szkodniki przez cały okres wiosennej wegetacji.
Działa skutecznie i podnosi plony.
I co wy na to?
Tak 3mać, damy radę!

! Odpowiedz
1 18 ~Dżejms

Preparat z tą samą substancją czynną produkuje polska firma - zatem dlaczego promujesz japońską? Głupiś czy sprzedajny?

! Odpowiedz
5 3 ~ripppe odpowiada ~Dżejms

Miałem nie odpowiadać, ale....
Nie jestem sprzedajny, tylko przekupny.
Dlatego też jeżdżę Toyotą a nie Polonezem.
Choć moje patriotyczne serce mi krwawi...
Tak 3mać, damy radę!

! Odpowiedz
2 29 ~sss

Chinole ciężko pracują i sprzedają swoje towary zachodowi i reszcie świata. USA drukuje piniądze bo nie ma ochoty na recesję która im się należy jak psu zupa. Europa nie jest w tak uprzywilejowanej pozycji bo EURO znacznie zmniejszyło swój udział w wymianie międzynarodowej (za sprawą intryg USA). Bez pracy nie ma kołaczy, chyba że się ma drukarnię pieniędzy i wojsko by zmusić roboli do akceptowania tej chorej sytuacji. Generalnie grozi nam upadek na własne głupie życzenie.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
4 1 ~Amerykanin

D3aczeg6 nam tak zle zyczysz SS'manie

! Odpowiedz
4 4 ~Amerykanin odpowiada ~Amerykanin

Dlaczego nam tak zle zyczysz SS'manie?

! Odpowiedz
1 6 ~Sylvi91

Człowieku, co do tego ma drukarnia, jak około 3% podaży światowego pieniądza stanowi gotówka. Pozostałe 97% pochodzi z banków i jest to pieniadz dłużny w formie elektronicznej, tworzony w momencie akcji kredytowej. Polecam materiały Positive Money UK i Sensible Money Ireland oraz Pieniądz Pozytywny Polska.

! Odpowiedz
0 0 ~BartoszW odpowiada ~Sylvi91

Co słychać Sylvi? :-)

! Odpowiedz
7 22 ~tissol

Wypisz wymaluj 500+, a i tak wszyscy dopatrują się w tym programie celów czysto demograficznych.

! Odpowiedz
1 16 ~Co_Wy_Na_To

Coś mi to wygląda na plan (projekt? koncepcję?): 'Zeitgeist "PL"' -. Gadanie takie. A przecież na Syberii jest mnóstwo wolnego miejsca jeszcze. Nie zagospodarowanego. Nie można przeprowadzić eksperymentu? Posypać trochę pieniędzmi i kto chce niech tam rusza tworzyć nowe obszar oparty na tym "Zeitgeist" czy czymś podobnym - ale na ochotnika tylko i z możliwością powrotu. Banki posiadają nieograniczone zasoby pieniędzy, tylko społeczeństwo jest biedne. A prawda jest taka, że banki nigdy nie zrezygnują z pieniędzy jakie dzięki kredytom przegarnęły na swoją stronę bo to stwarza im doskonały mechanizm oparty na niewolnictwie.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
31 37 ~Mr-Yon-Derco

W Polsce to już działa. Wielokrotnie widziałem "helicopter money" krążące nad biskupstwami i plebaniami. A nad ubogą chałupką pewnego zakonnika z Torunia taki helikopter krąży codziennie.

! Odpowiedz
5 47 ~LinuxMint_17_3_User

Tak szczerze to świat ma pełne prawo w obecnej chwili odsunąć siłą od władzy tych psychopatów bankowych i osadzić ich w więzieniach z długoletnimi wyrokami za przestępstwa przeciwko ludzkości dokonane za pomocą ekonomii !

! Odpowiedz
1 20 ~Qwertz

Jakie prawo? Przecież prawo tworzą właśnie oni, nie bądź śmieszny. Raczej chodzi ci o sprawiedliwość, a nie prawo, bo te dwie rzeczy nie oznaczają tego samego.
Dodam że ten problem będzie się zapętlał bo plebs będzie myślał ekonomia = kapitalizm i już polecą skandować jacy to kapitaliści źli mimo iż to jest wina trendu lewackiego jak socjalizm - ingerencja. Wtedy jak zawsze, jakiś lewak wyjdzie na mównice, zdobędzie poparcie ludu i wprowadzi jeszcze bardziej absurdalne rozwiązania. W tym punkcie pojawia się problem demokracji.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
4 12 ~LinuxMint_17_3_User

Tak ten desperacki pomysł jest całkiem na poważnie omawiany, a w Japonii chyba już funkcjonuje. Ci desperaci za wszelką cenę chcą świat doprowadzić do szalonej inflacji, czyli republika weimarska bis ale globalna. No mają chociaż jakiś realny plan który z pewnością skończy się pełnym sukcesem. Ja jednak bym wolał aby zamiast helikoptera banki wysłały kurierów ze złotymi monetami bulionowymi.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
5 27 ~PieniądzPozytywny

Zapoznajcie się Państwo z ideą pieniądza suwerennego to otworzy Wam to oczy na błędną konstrukcję obecnego światowego systemu pieniężnego. Pieniądz oparty na coraz większym zadłużaniu musi w końcu doprowadzic do katastrofy.

! Odpowiedz
1 3 ~Marta

nic nie musi, po prostu ludzie nie maja co robic, stac ich (nas) na to,zeby rozdawac kase i tyle. Zamiast rozdawac oficjalnie ludziom pieniadze, bez pracy - wciska sie ciemnote, ze trzeba pracowac (chociaz mysle,ze 40% ludzi kompletnie nic tworczego nie robi, np urzednicy przekladajacy papiery z lewa na prawo) i wola rozdawac pieniadze za siedzenie i nabijanie godzin.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
0 0 ~fox odpowiada ~Marta

@Marta

"nic nie musi, po prostu ludzie nie maja co robic, stac ich (nas) na to,zeby rozdawac kase i tyle. Zamiast rozdawac oficjalnie ludziom pieniadze, bez pracy - wciska sie ciemnote, ze trzeba pracowac (chociaz mysle,ze 40% ludzi kompletnie nic tworczego nie robi, np urzednicy przekladajacy papiery z lewa na prawo) i wola rozdawac pieniadze za siedzenie i nabijanie godzin."

Proszę Pani - szacunek za spostrzeżenie.
Kiedyś, ze 3-4 lata temu wałkowałem temat z kolegą.
Wyszło, że jak w Polsce 2 miliony ludzi wykonuje pracę użyteczną (nie spowodowaną bezsensownymi rządowymi pomysłami i biurokracją) to wszystko.
To jest 80% pracy bezsensownej.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
7 48 ~remix

niestety i znow zmierzamy wielkimi krokami w strone idei tow Lenina Marxa i Engelsa ,sa już kraje które wprost chcą placic obywatelom po pareset euro za nic tak bo państwo jest bogate ,to prosta droga do upadku przedewszystkim moralnego ,i etycznego ,dziś już patrząc na wypowiedzi tzw pozytycznych idiotow czy ---patriotycznych- --lewakow z partyjki RAZEM ,można wniskowac ze tow Lenin jest ciagle zywy ,od jego chorych pomyslow mija już 100 lat wiec mimo ze rany się nie zagoily ,już sa następne legiony tych co chcą nas uszczesliwiac na sile ,obu im się to nigdy nie udało,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
23 10 ~poco

Dodam tylko, że Leninowskie idee nawet nie przystawały do Marksistowskich.
Socjalizm to utopia której większość ludzi nie rozumie - jesteś tego idealnym przykładem.

W socjalizmie nie chodzi o rozdawanie czegokolwiek - to jest rola kościoła nie państwa - chodzi o wspólne gospodarowanie dobrami. Innymi słowy jeżeli na rynku są dwa bochenki chleba i dwóch konsumentów to jeden i drugi powinni dostać (kupić - ale socjalizm wyklucza stosowanie pieniądza) po jednym.

To jest ustój przyszłości, kiedy pracę przejmą roboty, a człowiek nie będzie musiał się już wysilać. Nie myl tego z ustrojami typu Stalinizm, Nazizm czy Azjatycki komunizm. Te "próby" opierały się na reżimie (Marks w latach młodzieńczych) ale to nie jest socjalizm, socjalizm zakłada rezygnację z władzy, a tym samym nie można mówić o wywieraniu nacisków.

Tak naprawdę to jest dyskusja na dobry wykład.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
2 13 ~remix odpowiada ~poco

poco........................widać trafiłem w sedno ,to ty jesteś marzącym o ustroju socjalistycznym możesz to zwac jak chcesz przedstawiać jak chcesz ,i robic wykłady dla takich jak ty ----lewackich umyslow--- co to przedewszystkim chcą zabrać żeby później dac/bo komunista nic nie wytworzy./ ,oczywiście zlapac jak najwięcej dla siebie ,widać ze te lata które przez ten chory system /zwij go pajacau jak chcesz/narobily tyle nieszczec ludzkich dalej nic nikogo nie nauczyly ,i rodza się grupy które znow na sile chcą uszczesliwiac miliony na swiecie ,a ze swiat obfituje w takich lewackich nieudacznikow wiec popyt jest mega ,a kto by nie chciał nic nie robic a mieć ,zadaj sobie trudu przeczytaj dziela Lenina może wyciągniesz wnioski ,zrerszta polemika z lewakami nigdy nie miała sensu

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
0 15 ~remix odpowiada ~poco

poco......................a jeszcze ci dodam ,bo dales przykład tych 2 bochenkow chleba Lenin w jednym tomie swoich dziel /zadałem sobie trud i czytałem chcą poznac wroga musisz poznac jego ideologie/ napisał streszcze krotko ,jest 2 rolnikow jeden uprawia swoje pole drugiemu za nic nie chce się robic olewa to ,to ten pierwszy powinien się z tym co olal prace .............podzielić,plonami /////szok ,tj w skrocie sens socjalizmu itd. zwij jak te durnoty,jak chcesz , nie pisz bzdur o wykładach czy jakiś plusach neo socjalizmu to jest scierwo które powinno być prawnie zakazane bo prowadzi do wszelkich wypaczen i nieszczesc ,,oczywiście ze kapitalizm nie jest lekiem na cale zlo ale niestety nic lepszego nie wynaleziono

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
0 8 ~yup odpowiada ~poco

>> W socjalizmie nie chodzi o rozdawanie czegokolwiek - to jest rola kościoła nie państwa

Ale kretyn!

! Odpowiedz
2 26 ~c2h2

W bogatych społeczeństwach krzywa popytu dąży do nasycenia i jej wzrost jest minimalny bo prawie wszystkie przeciętne potrzeby są zaspokojone. Trzeba by pokazać nowe cele godne osiągnięcia . Kiedyś po prostu wywoływało się wojenkę ginęła część mieszkańców a kraj trzeba było odbudowywać i koniunktura się nakręcała. Przy okazji znikała część długów. Ale to chyba najgorsze wyjście. A tak przy rozdawnictwie pieniędzy może tylko wzrosnąć cena złota i ziemi , które ludzie będą kupować z obawy przed inflacją.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
3 9 ~Polak

I dlatego właśnie najemnicy starszych braci w wierze tj. PiS zakazał kupna ziemi Polakom a dał możliwość jej wykupu przez wyznawców Mojżesza i Allaha, dla niepoznaki dając to prawo także Kościołowi Katolickiemu

! Odpowiedz
0 8 ~Polak

I za chwilę zakażą także posiadania złota jak onegdaj w USA

! Odpowiedz
1 6 ~heh

Przecież to wszystko jest propaganda, wiadomo im mniej jest pieniędzy tym częściej i bardziej tworzy się konkurencyjność i wydajność, ludzie są bardziej aktywni również umysłowo, a tak to daje się na chwilę wakacje zanim dogoni je inflacja jednak przez ten czas byliśmy gorsi, mniej innowacyjni i mniej postępowi, a fala inflacji nie tylko nam pokarze głulpotę ale lenistwo i zmarnowany czas, bo podczas kryzysu jesteśmy bardzie innowacyjni i znajdujemy dobre rozwiązania.OKAZUJE SIĘ ŻE PRZEBUMELOWALIŚMY CZAS DO ZMIAN I BĘDZIE JESZCZE GORZEJ.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
3 26 ~mhm

Świetny artykuł, a najlepsza końcówka.

Był już taki, co w kampanii wyborczej obiecywał 100 milionów dla każdego, teraz mieliśmy 500 zł na dziecko. Przyszłe kampanie będą proste: „Ja dam 1000 zł dla każdego!”, „A ja 2000!”, „Zdrajcy Narodu! Ja dam 5000!”.

! Odpowiedz
7 2 ~niepelnosprawny_org

"Pieniądze spadające z nieba – oto nowy pomysł na wyciągnięcie zadłużonego po uszy świata z gospodarczego marazmu. Żaden helikopter z pieniędzmi do lotu jeszcze się nie poderwał, ale w hangarach banków centralnych słychać ożywione dyskusje. Kiedy śmigła naprawdę zaczną się kręcić, nic już nie będzie takie jak dawniej."
zbyt duzo tej przenośni i potocznej mowy

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
3 18 ~MacGawer

Po przeczytaniu komentarzy uważam, że jest za mało przenośni i potocznej mowy, wielu nic a nic nie zrozumiało. Nic dziwnego skoro keynesistowski kit z dobrobytem zapewnionym przez zakopywanie i odkopywanie butelek jest wciskany nawet przez profesorow. I jak tu napisac coś co jest logiczne i co za tym idzie powinno trafić do każdego? IMHO tylko i wyłącznie w formie bajki gdzie dobry krol daje każdemu poddanemu banknot do reki. Tak obdarowany natychmiast leci do sklepu by kupić to o czym dawno marzył. "Gdzie zarobiłes te pieniądze?" pyta sprzedawca. "Krol idzie ulicą i daje każdemu". Sprzedawcy długo sie nie namyślając biegną do krola by tez dostać kasę. Tak samo robotnicy, rolnicy... tylko minister fifnasów ciężko pracuje drukując pieniądze rozdawane przez krola.

I wszyscy zyli dlugo i szczęśliwie... ale tylko w bajce. BO w prawdziwym zyciu poddani lataliby z kasą po całym krolestwie szukając KOGOKOLWIEK kto jeszcze coś sprzedaje. Nie znaleźli więc wyszli poza granice ale tam nikt nie chciał pieniędzy rozdawanych przez krola. Raz to przerabiałem i nie chcę powtorki :) Tym bardziej, że tamten krol nie rozdawał każdemu po rowno i ja musiałem latać z ciężko zarobioną kasą by coś kupić, a strażnicy krolewscy po prostu wchodzili do sklepu za żółtymi firanami i... kupowali co chceli.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
0 12 ~ixi odpowiada ~MacGawer

Ja myślę, że wszyscy zapomnieli o podstawowych prawach ekonomii, bo ich skutki można wiele lat opóźniać, a to co dzisiaj jest na dłoni i może być pokazane jako pseudodowód "nowych praw" ekonomii. A konsekwencji poprzednich lekcji nikt nie pamięta. Czy żyją jeszcze ludzie pamiętający hiperinflację Republiki Weimarskiej?

A prawo ekonomii jest następujące : jeżeli pracodawca ( w geście szaleńczej hojności) da wszystkim pracownikom po 1000 zł podwyżki, to ci co dobrze zarabiali - zaczną więcej oszczędzać, a ci co mało zarabiali - zaczną więcej wydawać. Pierwsi spowodują np. bańkę inwestycyjną, drudzy inflację.
Inne prawo : starzy powodują deflację (już wszystko mają, nadwyżkę zaoszczędzą na gorsze lata, a w razie obniżki - zacisną pasa), młodzi odwrotnie.
Kolejne prawo : bogaty ma tyle, że nie przeje. Należy więc go oskubać i dać biedniejszym. Ale skubanie ma być inteligentne. Bogatemu ma się wydawać, że mimo skubania zyskuje. I po to jest inflacja. Ale bogaty jest nienasycony. Nie zna umiaru. Będzie wyciskał z biednego, ile się da. Biedny będzie miał chwilę radości, a potem wszystko wróci do "normy". Aż do hiperinflacji.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
7 23 ~edd

W Polsce właśnie zrealizowano helicopter money poprzez program 500+.
Oby przyniósł on pozytywne efekty ekonomiczne.

! Odpowiedz
0 9 trollmaster

Nic nie zrozumiałeś, z tego, co przeczytałeś.

W Polsce jak najbardziej dają realnie wypracowane pieniądze (z budżetu),
a nie sztucznie wygenerowane zapisy elektroniczne.

! Odpowiedz
3 2 ~edd odpowiada trollmaster

Na razie tak jest, w przyszłym roku jednak nie będzie na to środków, więc zacznie się luzowanie. Zresztą pisiory zaczną "drukować" pewnie jak tylko skończy się kadencja Belki.

! Odpowiedz
5 10 ~Olaf

Gospodarki krajow wysoko rozwinietych maja albo ujemny przyrost naturalny albo bardzo niewielki I to sie raczej nie zmieni. A poziom PKB (I jego wzrost) jest bezposrednio zwiazany z liczba ludnosci, wiec nadzieje na to ze Europa, Japonia, etc. rusza z kopyta (patrzac pod katem PKB) to mzonki. No chyba, ze sciagniemy 100 mln imigrantow I ci cos zaczna wytwarzac ale nawet wtedy to perspektywa srednioterminowa co najmniej.

Zamiast gapic sie na wzrost PKB rzady powinny wprowadzic pojecie wzrostu jakosci zycia dla jak najszerszej bazy populacji w danym kraju. A ten miernik nie jest rownowazny ze wzrostem PKB.

No I co bedzie jak ludzie zamiast wydac podarowana kase postanowia ja odlozyc do skarpety???

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
3 22 ~bumbum

Brednie wypisujesz. Przy tym poziomie automatyzacji problem nie leży w braku robotników, a w braku konsumentów. Natomiast 100 mln imigrantów z Afryki zrobi po prostu z Europy Afrykę. Co to za pomysł by zasypać kontynent analfabetami, którym nalezy tłumaczyć ABC zasad defekacji (np. tabliczkami aby nie robili do basenu)? Tak chcesz ratować pacjenta - zarażając go kolejną chorobą?

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
0 12 ~johnUK

to po co pracować ?

! Odpowiedz
0 9 ~Xav

To jest dobre pytanie w tak chorym systemie! Jeżeli pracować to chyba najlepiej w szarej strefie:
- Zarobisz 70% tego co wypracujesz,
- dostaniesz ten dochód podstawowy
- 500+, dodatki, zapomogi, zwolnienia.
Co oni robią z tego świata???

! Odpowiedz
1 9 ~endi

to po co pracować ? aby ten co pracuje żył na wyższym poziomie od tego z minimalnym dochodem gwarantowanym , innymi słowy możesz jeździć rowerem albo mercedesem

! Odpowiedz
0 7 ~PLanktON odpowiada ~endi

I jaki proporcjonalnie wysiłek musisz włożyć aby mieć merca w stos do obiboka w Polonezie?
Ile stresu nerwów wrzodów i nowotworów ze stresu po drodze zaliczysz?
O to tutaj jest dyskusja,że przepaść między
a)"należyMnieSię za Nic nie robienie"
b) a harówką na własny rachunek, tfu to na końcu, na podatki obiboków , urzędników i na samym końcu twój zarobek

cały czas się powiększa przez pusty socjal i rozdawanie kasy ZA NIC.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
0 0 ~zzz odpowiada ~endi

i kto bedzie tym madrzejszym???

! Odpowiedz
0 22 ~polecam

Limes Inferior Janusza Zajdla, książka z 1982 roku dokładnie opisuje społeczeństwo z bezwarunkowym dochodem podstawowym, w tą stronę zmierzamy.
Warto przeczytać, dobra książka a przy okazji można dowiedzieć się co na czeka za kilka, kilkanaście lat.

! Odpowiedz
0 9 ~Michał_

Wszystko pójdzie na giełdę jak wiać już idzie ten co nie kupił akcji przegrał jak ja

! Odpowiedz
1 16 ~Cash

Nie udało się pobudzić gospodarki poprzez banki (QE), to będą próbować nam wciskać pieniądz, abyśmy na siłę kupowali. Znowu wiedzą lepiej, czego chcemy, to tak jak Microsoft oferujący na siłę Windows 10....................

Jeśli mnożnik długu w systemie wynosi lekko licząc 10x światowy PKB, przy dzisiejszej niepewności jutra każda nadwyżka zostanie użyta do zmniejszenia zadłużenia. Albo reset (vide case Grecji) albo oczyszczenie systemu (pozwolenie na upadek zombie banków i firm) może dać nadzieję na lepszą przyszłość. Nie wierzę, że pozwolą na oddłużenie, bo straciliby kontrolę, a nade wszystko uczucie sterowania wszystkimi i wszystkim.

Niestety tzw. "niezależne" banki centralne (vide FED) na świecie są opanowane przez wyznawców neokeynesowskiej polityki interwencjonizmu, która się totalnie skompromitowała. Dopóki światem rządzi plutokracja nie ma szans, aby rozsądne myślenie przebiło się na poziomy decydentów politycznych, którzy są uzależnieni od sieci międzynarodowej finansjery. Dają pod to twarz i używają niezrozumiałego języka dla przeciętnego zjadacza hamburgerów i amatora słodzonych, gazowanych napojów zawierających połowę pierwiastków z tablicy Mendelejewa.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
2 12 ~realista

aż dziwne ze autor nie wspomniał ani słowem co spowoduje takie podarowanie ludziom tyle gotówki. mianowicie inflację i ta rzeczywista jest blizsza 8-10% niż 2%. kolejny skok na kase obywateli. to doprowadzi do stagflacji i zubozenie spoleczenstwa - dalszy zamordyzm i grodzenie obozu dla niewolnikow

! Odpowiedz
2 0 ~Sylvi91

Jest możliwość, że nie podarują gotówki, tylko prześlą na konta. Gotówka to "inny portfel" w odróżnieniu od pieniadza elektronicznego i nie podlega tym samym prawom ekonomii... w tym takiej inflacji. Dla przykładu: emitujemy milion banknotów o nominale 1000 złotych, albo 1000 banknotów o nominale milion złotych to zupełnie inne pieniadze i inny efekt końcowy. Tak samo inny efekt bedzie kiedy przesłaliby każdemu na konta sumę 1000 złotych, bo będzie to odpowiednik tysiąca złotówek, które można odliczać jednostkowo. Więc się pytam, co ma podlegać inflacji? Jeśli nie rozumiesz, że takie proste rzeczy mają znaczenie dla gospodarki to polecam Ci kampanię Positive Money UK i polski odpowiednik Pieniadz Pozytywny i znalezienie odpowiedzi na proste pytania. Skąd się biorą bieniądze? Dlaczego jest tyle długu? itp.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
18 7 ~endi

Każdy obywatel Europy - za wyjątkiem imigrantów - powinien co miesiąc otrzymywać stały dochód gwarantowany w takiej samej wysokości , wyrównałoby to dysproporcje ekonomiczne pomiędzy poszczególnymi krajami , zwiększyłoby wpływy do budżetu unijnego z biedniejszych krajów , zahamowałoby zadłużanie się UE , zlikwidowałoby deflację , Opieka Społeczna byłaby zbyteczna a wraz z nią " bezinteresowna pomoc " setek tysięcy organizacji charytatywno - kościelnych . Pomysł popieram w wersji podstawowej tj minimalny dochód gwarantowany

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
2 2 ~endi

Pozdrawiam imigrantów :)

! Odpowiedz
1 16 ~maveric

smiac mi się chce ,to co jeszcze 25 lat temu wydawalo się fikcja np. klikanie pustej kasy /bo przecież tych pieniędzy się nie drukuje/ stało się norma ,a karygodne jest to ze nam szarym obywatelom wmawia się ze tak musi być ,no nie nie musi ,tj efekt złych rzadow nadmiernych deficytow i złych posuniec ekonomicznych ,szok ze to robia ludzie z tytułami naukowymi za ciężkie setki usd czy euro ,upadek tego swiata ekonomiczny jest pewny tj tylko kwestia czasu z ta uwaga czym dalej tym będzie bardziej bolało,oczywiscie w większości masy szare masy bo ta sama gora totalnych idiotow się obroni lub jak mowil niegdsys polityczny szolmen Urban -----rząd się wyzywi----,nie widze wyjścia z tego marazmu mega spadek sily pieniadza widać na każdym kroku szczególnie w krajach takich jak Polska ,gdzie robotnik musi pracować 1 godz żeby wypic kawe w kawiarni lub co nie daj Boze kupic tam kanapke za 15 zeta ,caly ten system się co tu ukrywać zblaznil tak jak komunizm .

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
3 8 ~silvio_gesell

Przy "helicopter money" największym problemem staje się rynek ziemi, gdyż wszystkie dodrukowanie pieniądze pójdą na jej spekulacyjny zakup, a jej cena wystrzeli w kosmos.

Z tego co wiemy z historii, nic nie powoduje takiej korupcji aparatu urzędniczego jak nacjonalizacja ziemi. Innym rozwiązaniem jest opodatkowanie ziemi od jej wartości, ale w Polsce to już raczej nierealne.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
1 23 ~Mason

A kto powiedział, że gospodarka ma bez przerwy rosnąć ? Kryzysy i recesje są naturalnym stanem w gospodarce zgodnie z teorią cyklów koniunkturalnych i w związku z czym należy je przeczekać, a nie zwalczać na siłę poprzez dodruk pieniędzy.

! Odpowiedz
1 7 ~Patryk

Nie nie nie, w terorii cyklów koniunkturalnych jak sama nazwa wskazuje są cykle koniunktury i dekoniunktury, żadnych kryzysów tam nie ma! Nie ma dlatego że na wolnym rynku nigdy nie następuje nagromadzenie w czasie wielu nierentownych inwestycji, tylko wszystkie przedsięwzięcia nierentowne upadają w swoim czasie i rynek na bieżąco oczyszcza się z takich inwestycji uwalniając zasoby.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
0 9 ~krasnal

Tak było , ale nie jest...! Dawniej wystarczał koń do przemieszczania się , a dziś praktycznie zamarł ten środek transportu...!!! Dokładnie tak samo jest z tzw. ekonomią ...;-))) !!!

! Odpowiedz
0 12 ~silvio_gesell

Jeśli chodzi o obecny kryzys to nie wystarczy po prostu przeczekać. Kryzysy deflacyjne zawsze kończyły się wojną, w wyniku której następowała redystrybucja ziemi i pieniądza. Problem w tym, że od kiedy jest broń jądrowa wojna nie jest rozwiązaniem.

! Odpowiedz
2 3 ~MacGawer odpowiada ~Patryk

Cykle koniunkturalne w każdej dziedzinie mają specyficzną długość. Inny okres ma świńska górka i dołek, inny jest na ropie naftowej czy w energetyce jądrowej (chyba najdluższy w gospodarce, od planu budowy do likwidacji EJ mija bez mała 100 lat). Skoro tak to moga się one w sposób zupełnie naturalny nałozyć w ten sposób, że dołek we wszystkich wypadnie w tym samym czasie dając klasyczny kryzys. W wolnym rynku takie zjawisko byloby wyjątkowe, raz na setki lub nawet tysiace lat, a w sterowanym normalka.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
0 1 ~ettt odpowiada ~Patryk

Patryk ....................ok ale gdzie sa te uwolnione zasoby????ty chyba chcialbys he he he zrobić perepetum mobile ekonomiczne no tak się nie da

! Odpowiedz
3 2 ~silvio_gesell odpowiada ~Patryk

Niestety są dwa typy inwestycji, które zawsze są rentowne, bez względu na fazę cyklu koniunkturalnego. Pierwszy to podnajem ziemi za pieniądze, drugi to pożyczanie pieniędzy na zakup ziemi.

(Pieniądz i ziemia są wyjatkowymi dobrami gdyż odzwierciedlają czasoprzestrzeń: pieniądz to czas, ziemia to przestrzeń)

Jeśli puścić wszystko "na żywioł" to ziemia i pieniądz dąży do maksymalnie nieefektywnej alokacji przed którą nie broni wolny rynek. I nie jest to zwykły cykl dekoniunktury spowodowany przeinwestowaniem tylko kryzys . Monopolizacja ziemi i pieniądza kończyła się zawsze przymusową redystrybucją ziemi (rewolucja lub wojna) czy też zniszczeniem pieniądza (hiperinflacja lub spirala deflacyjna). Ten cykl trwa ok. 80 lat i został opisany przez Kondratiewa (który trafił za to do łagru gdzie zmarł).

Jedyny sposób na uniknięcie cyklu Kondratiewa to obniżenie stóp procentowych poniżej zera (co wymaga likwidacji gotówki) oraz zastapienie opodatkowania pracy za pomocą podatku od wartości samej ziemi (co jest równoznaczne z nacjonalizacją ziemi).

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
6 2 ~endi odpowiada ~silvio_gesell

broń jądrowa już nie stanowi problemu , istnieją bardzo skuteczne systemy przeciwrakietowe

! Odpowiedz
3 16 ~PLanktON

Najpierw zmienili metodologię liczenia inflacji (do znalezienia w googlu wartości dzisiejsze inflacji US liczone metodą lat 80tych) tak aby była niska ... na papierze.
Teraz główny pretekst to... niska inflacja..
Hipokryzja sięgnęła szczytu. Chcą rozwalić wszystko, zrobić niewolników ekonomicznych z nas.
Kolejny krok to likwidacja gotówki, bo przy ujemnych stopach procentowych depozytów MUSZĄ to wprowadzić...

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
0 6 ~PLanktON

" However, according to the USDA, beef prices have increased 26 percent over the past five years."
Źródło: http://www.forbes.com/sites/perianneboring/2014/02/03/if-you-want-to-know-the-real-rate-of-inflation-dont-bother-with-the-cpi/#235431a0118b

! Odpowiedz
0 1 ~PLanktON

Inne źródło:

http://www.cnbc.com/id/42551209

http://www.shadowstats.com/alternate_data/inflation-charts

! Odpowiedz
2 11 ~SatoshiNakamoto

jednak alluminiowe hełmy entuzjastów bitcoina mogą się jednak przydać

! Odpowiedz
6 18 ~And

To musi upasc. Sprawa powinna byc prosta - pracujacy powinni dobrze zarabiac, niepracujacy nie powinni nic dostawac.

! Odpowiedz
13 21 ~nadres

To takie same brednie jak ożywienie gospodarki przez program 500. Wzrost podaży pustego pieniądza daje efekt, ale bardzo krótkotrwały. Potem MUSI nastąpić reakcja i trzeba za ożywienie po prostu ZAPŁACIĆ bowiem nic nie bierze się z niczego. Następny etap to pogorszenie sytuacji i powrót do dodruku i......kółko kreci się dalej, za gazetę płacisz 40 000 zł, jesteś milionerem, a do koszyka wkładasz coraz mniej. Zamiast portfela nosisz torbe z kasą.
Skąd my to znamy ? Ot lata 80-te w PRL.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
9 10 ~Drzewo

Jest taki eksperyment finansowy, który proponuje jednorodną podaż M1 pieniądza do roku 2140. Jest pieniądzem, którego nie emitują banki centralne i jest odporny na politykierstwo rządów.
https://en.wikipedia.org/wiki/Bitcoin

! Odpowiedz
1 15 ~Sirk

Zwykły obywatel nie zobaczył z tego jeszcze ani grosza/centa/eurocenta itd. I nie zobaczy ...

! Odpowiedz
2 8 ~Obywatel22

Świetny artykuł Panie Michale. Jeszcze za dużo uproszczeń, ale rozumiem ich konieczność - czasem czytam komentarze ;) Tylko skąd pewność, że byłoby to ostatnie stadium ewolucji?

! Odpowiedz
0 23 ~adam

Ależ masowy dodruk to nic nowego. Przećwiczono to zaraz po wybuchu wojny w 1914 r. To wtedy zaczęła się nowa era w finansach i koniec ery standardu złota. Rządy europejskie nie będąc w stanie sfinansować wydatków wojennych podatkami i pożyczkami uciekły się do dodruku. W latach 1914-1918 ceny w Niemczech, Francji i Wielkiej Brytanii wzrosły wielokrotnie. Brytyjczycy próbowali opanować funta po 1918 r., Niemcy poszli dalej w dodruk marek co wiadomo jak się skończyło i jest pamiętane do dziś. Również odrodzona Polska finansowała się z dodruku marek polskich i też skończyło się hiperinflacją i reforma walutową Grabskiego. Z dodruku żył PRL w latach 80, skończyło się jak zawsze potrzeba obcięcia czterech zer w 1995 r.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
0 5 ~44y

dzis chce sie zlikwidowac grosze
w ciagu 20 lat obcinamy jedno zero
lepiej niz w 80 latach

! Odpowiedz
1 4 ~Cash

Przećwiczono dużo wcześniej, wbij sobie w wikipedii słowo Assignat, a poczytasz co Francuzi wymyślili w czasach bezpośrednio przez Rewolucją Francuską. Swoją drogą ciekawe, czy u nas ktoś wpadnie na podobny pomysł monetyzując zasoby ziemi KK :-)

! Odpowiedz
3 17 ~Rafi

OKi, tak mi się wydaje, że w końcówce PRL przerabialiśmy helikoptermany ? Nawet dorobiliśmy się tak pożądanej teraz inflacji ponad 600 % rocznie

! Odpowiedz
20 11 ~Oz

PRL zbankrutował ponieważ był drenowany przez ZSRR i prowadził socjalizm wojenny czyli produkcja była nastawiona na wojnę, której kraj nie prowadził. Polityka pieniężna nie miała tu wpływu.

! Odpowiedz
4 5 ~bezodbioru

Powielasz puszczoną w obieg, niezasadnioną naukowo opinię...

! Odpowiedz
6 9 ~niestetytak odpowiada ~Oz

To są nieuzasadnione brednie. To ZSRR tracił na wymianie gospodarczej z demoludami. W pierwszym roku po rozwiązaniu RWPG straciliśmy tylko na zakupie ropy 1 mld $.

! Odpowiedz
25 13 ~s6

Lepiej obniżyć wiek emerytalny do np. 55 i zakaz zatrudniania emerytów na państwowych etatach. Starzy będą odchodzić i będą zwalniać etaty młodym. Przez co bezrobocie zmaleje, szczególnie wśród młodych.
Żałosne PO wydłużyło wiek emerytalny czym zablokowali młodym etaty i dlatego młodzi głosowali na PIS.

! Odpowiedz
3 18 ~turysta

nie demonizujmy ....chcą rozdawać ? no to musimy brać , chcą rabować podatkami no to musimy ukrywać dochody .... bardzo proste bo i tak nie mamy nic do powiedzenia

! Odpowiedz
2 14 ~Rychu

Tak na prawde to bez sensu sa te qe itd (tzn one sa z zyskiem dla finacjery)

Helicopter money - jesli bedzie to przyrost typu 5% jednorazowo dla wszystkich + bedzie mozna o tyle renegocjoeac umowy to realnie w gospodarce NIC sie nie zmieni

! Odpowiedz
7 12 ~pipiipipi

MUSI WYBUCHNĄĆ 3 WOJNA. Spłonie trochę wirtualnej kasy

! Odpowiedz
0 14 (usunięty)

(wiadomość usunięta przez moderatora)

! Odpowiedz
4 24 ~obymNIEmialRACJI

dodruk pieniądza = początkowo mała deflacja którą obserwujemy obecnie, kolejnym etapem jest jakże upragniona przez bankierów inflacja (obstawiam ją za rok-dwa lata) następnie będzie hiperinflacja która pochłonie dorobki pokoleń wypracowane od WW2 i będzie katalizatorem do WW3 od cały misterny plan bankierów.
ludzie są jak żaby jak powoli ich urabiać(podgrzewać) nawet nie poczują różnicy, że zmienia się otoczeni i robi się gorąco ;)

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
0 23 ~lel

wydaje się, że ten helikopter z pieniędzmi niczego nie przynosi oprócz chwilowego ulżenia doli budżetu co jest i tak niedźwiedzią przysługą. Można ją przyrównać do porannego klina pijaczyny czy obfitego posiłku opasa. Po diecie obaj będą się tylko bardziej staczać w dół.

! Odpowiedz
20 10 ~BartoszW

To nie utopia tylko logiczna kontynuacja rozwoju technologicznego. Wyobrażmy sobie, że za x lat wszystkie prace będą mogły wykonywać roboty i komputery - pojawia się pytanie co wtedy z ludźmi? Wg mnie pojawi się masowo nowy zawód - konsument.

! Odpowiedz
3 15 ~robol

Bzdura jak szklane domy Żeromskiego

! Odpowiedz
3 19 ~Edward_G

Przecież pieniądze cały czas spadają z nieba już od 2008r. a poprawy koniunktury jak nie było tak nie ma.

! Odpowiedz
6 1 ~r5y

no to moze jeszcze beda spadac z nieba przez 20 lat
w czym problem?

! Odpowiedz
1 53 ~absurd

kiedys inflacja to byl wrog nr 1, teraz blagaja o inflacje. To jest chore ja tego nie kumam !!!!

! Odpowiedz
2 30 ~zombiefield

Dla mnie jest dalej wrogiem nr 1

! Odpowiedz
0 30 ~jojo

dla każdego szarego człowiek inf to wróg
dla bankiera wręcz przeciwnie bo dzięki niej Cię okrada w majestacie prawa

! Odpowiedz
2 25 ~felek

ten cudowny helikopter ma służyć jedynie bogatym BO BOGACĄ SIĘ ZA WOLNO - istny marazm, Niech biedni się dalej zadłużają i WYDAWAJĄ bo bogaci BOGACĄ SIĘ ZA WOLNO

! Odpowiedz
1 16 ~KIMDZONGTUSK

A co słychać w Zimbabwe ?

! Odpowiedz
17 5 ~felek

PIS i OR wie lepiej

! Odpowiedz
33 10 ~Bywalec

Jak ECB zacznie rozdawać kasę to wszyscy złapią się za głowę, dlaczego Polska nie przyjęła EUR. Ale będzie za późno. Zawsze jest efekt odwrotny. ECB będzie rozdawał kasę, czyli waluta EUR powinna tracić na wartości, a tracić będzie waluta PLN. W Unii Walutowej będą się ludzie bogacić, a Polski już nie będzie...

! Odpowiedz
3 35 ~Eltor

Jasne, od szalonego dodruku będą coraz bogatsi. Niedawno w Polsce to przerabialiśmy - państwo drukowało na potęgę, ceny rosły z dnia na dzień, a ludzie stawali się milionerami.

! Odpowiedz
15 6 ~Bywalec odpowiada ~Eltor

Znasz tylko Polskie realia i nie jesteś na bieżąco. Japonia, USA, UE drukują na potęgę od wielu lat, czy u nich jest to co było u nas? Czy są biedniejsi? Jest zupełnie odwrotnie. Wzbogacili się w tym czasie bardziej niż my. Stara szkoła ekonomii już nie działa na rynkach rozwiniętych!
Racja że u nas przy do druku byłoby to co w latach 80-tych, dlatego napisałem że wszyscy będą nie dowierzać jak to możliwe w EUR, ale będzie za późno na przystąpienie do Unii Monetarnej.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
2 12 ~PLanktON odpowiada ~Bywalec

Człowieku co ty bredzisz, sprawdź fakty jak sie ma gospodarka JP i US. Sprawdź jaka jest realna inflacja liczona np starymi metodologiami. Uwierzyłeś w propagandę w TV , CNN, NBC... Zapytaj zwykłego amerykańca co o tym sądzi. Opinia jest jedna, American Dream to pusty slogan i śmiech na sali w obecnych czasach.

! Odpowiedz
4 9 ~Bywalec odpowiada ~PLanktON

W żaden sen amerykański, japoński czy niemiecki nie wierzę. Jestem przeciwny dodrukowi, ale widzę co się dzieje. Dodruk w US, JP czy UE jest bo ich gospodarki są słabe. Niestety tak jak pisałem, oni drukują, a cierpieć będą kraje rozwijające jak Polska. U nich nic się nie stanie. Czytajcie ze zrozumieniem.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
0 5 ~PLanktON odpowiada ~Bywalec

OK, ale jest pewien "drobny" szczegół, co wolno wojewodzie (DE,US,JPY,CHRL) to nie nam smrodzie (małe kraje jak EU Wschodnia itp...)
1. Jeśli wprowadzą 0% stopy tam i u nas to jako inwestor zagraniczny wolisz mieć na koncie dolary czy PLNy?

Świat stanął na głowie, ludzie się obudzą za jakiś czas ale będzie za późno. Ba ci co się interesują tematem też wcale mądrzy nie są i nie wiedzą za bardzo w co uciekać z oszczędnościami. Nieruchomości rypną, ziemia - za dużo urzędowych obostrzeń i utrudnień w obrocie, złoto - hgw... są plusy i minusy powązne, tak jak z gotówką czy walutami trzymanymni w materacu, co pozostaje, ma ktoś jakiś pomysł?

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
6 15 ~adik

cytat "Urodzony w miejscowości Augusta w stanie Georgia, w rodzinie żydowskiej. Jego ojciec prowadził wraz z wujem aptekę odkupioną od jego dziadka, Jonasa Bernanke[2], który przed wyemigrowaniem do USA mieszkał w Przemyślu[3]. " to chyba wyjasnia wszysto

! Odpowiedz
10 6 ~ha_ha

to nic nie wyjaśni zazdrośniku, zrób coś wreszcie z sobą zazdrośniku,

! Odpowiedz
3 13 ~4B432

czyli wszystkiemu sa winni polacy, a przemysl to wylegarnia finansistów.

! Odpowiedz
8 18 ~Krzych

Nic z tego.Ludzie juz kupili wszystko czego potrzebuja. Jedyne co pomoże to wojna która dokona spustoszenia.

! Odpowiedz
2 4 ~MacGawer

"Nic z tego.Ludzie juz kupili wszystko czego potrzebuja"

Hurrrraaa!!! JUż nie potrzebuję jedzenia, ubrań, opału, materiałów budowlanych do przeprowadzenia remontu, sprzętu RTV/AGD i samchodow bo raz kupione przestały się psuć... Chyba się obudziłem, bo zbliżająca się pora obiadowa powoduje burczenie w brzuchu, za oknem zimno wiec trzeba właczyć ogrzewanie, a w zegarku wysiadły baterie ktore trzeba wymienić. A taki piękny sen miałem, że już kupiłem wszystko czego potrzebuję :)

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
2 15 ~pipiripi

Szekla pieniadz przyszlosci . Dla reszty elektroniczne impulsy na karcie magnetycznej

! Odpowiedz
4 34 ~shalom

To już się dzieje odkąd weszliśmy do EU , tylko że te dodrukowane pieniądze bez POkrycia trafiają do urzędników od kierownika wzwyż . Teraz bhyć może trafią również do szeregowego urzędnika . Za 10 lat będziemy mieć 50 % społeczeństwa na etatach urzędowych ( bezproduktywnych ) i 10 % robotników pracujących na resztę oraz 40 % bezrobotnych. W tej chwili płacimy ok 80 % podatków a za chwilę będzie to 100 % bo przecież urzędnik nie musi zarobić na ZUS w wysokości 47 % dochodu a prowadzący działalność gospodarczą bez względu na wielkość dochodu czy stratę musi co miesiąc zanieść 1500 zł do ZUS. Tą drogą nadmiernego fiskalizmu dojdziemy do upadku państwa .

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
0 35 ~Zadzior

Co jakiś czas w ekonomii pojawia się cudowna recepta na biedę, na kryzys, na deficyt budżetów państw i zwykłe długi obywateli. Zawsze musi mieć to charakter namaszczony, przez profesorskie togi i ministrów finansów - żeby nie wyglądało na zwykłą bezradność i kradzież poprzednich ekip rządowych. Właśnie trwa dziesięciolecie oszustów.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
14 11 ~Bahor

Jaky helykopter, take panstfo- nasze ma 500+

! Odpowiedz
6 39 ~marek

U nas to nie helikopter, tylko współczesny "Robin Hood". Państwo zabiera w podatkach wszystkim, żeby potem oddać tym z dziećmi (oczywiście nie wszystkim osobom z dziećmi). Rzecz jasna rząd zabiera więcej niż oddaje, bo trzeba też opłacić urzędników, którzy obsługują cały proces, systemy informatyczne, całą papierologię itd.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
17 8 ~gosc odpowiada ~marek

A taki choćby urzędnik nie pójdzie do sklepu tylko schowa pieniądze w skarpetę i nie wrócą na rynek co nie? A tak w ogóle Marku ile masz dzieci? Mam nadzieje że co najmniej dwoje bo ja nie chcę aby moje dzieci w przyszłości opłacały Twoją emeryturę, Weź się za robotą i myślenie.

! Odpowiedz
2 14 ~PLanktON odpowiada ~gosc

Posiadanie dzieci nie upoważnia do okradania reszty z ich podatków...

! Odpowiedz
Polecane
Najnowsze
Popularne

Wskaźniki makroekonomiczne

Inflacja rdr 3,4% XII 2019
PKB rdr 3,9% III kw. 2019
Stopa bezrobocia 5,2% XII 2019
Przeciętne wynagrodzenie 5 213,27 zł X 2019
Produkcja przemysłowa rdr 3,8% XII 2019

Znajdź profil