Piaskownica regulacyjna na Litwie

Pojawiający się postulat stworzenia piaskownicy regulacyjnej polega na udostępnieniu dla start-upów bezpiecznej przestrzeni, gdzie będą one miały możliwość tworzenia i testowania zupełnie innowacyjnych rozwiązań przy ograniczonych wymogach regulacyjnych - jednak zapewniających bezpieczeństwo klientom.

Czym jest jednak sandbox w praktyce? Jak działa to rozwiązanie na Litwie? I jak zbudować przyjazne fintechom środowisko regulacyjne? O to wszystko pytamy Mariusa Jurgilasa, członka zarządu Banku Litwy.

- Właściwie, ludzie mówiący o piaskownicach (regulacyjnych), mają na myśli wiele rzeczy, i myślę, że musimy wyjaśnić, co to właściwie oznacza. Piaskownica może oznaczać po prostu reżim regulacyjny, gdzie nadzorca kieruje regulowane firmy i pomaga im wprowadzić nowe usługi, produkty na rynek finansowy.

Piaskownica regulacyjna może również być miejscem, gdzie firma dostaje zgodę na wykorzystanie swoich usług, zanim będzie mogła być dostępna na otwartym rynku. W skrócie jest to miejsce do rozwoju, gdzie grupa osób, po podpisaniu kilku zgód, może testować usługę,.

Trzeci rodzaj piaskownicy to piaskownica technologiczna. Tu nie chodzi o zgodność z regulacjami finansowymi, ani jak szybko można wprowadzić produkt,usługę na rynek, tylko o sam aspekt technologiczny.

Na Litwie próbujemy rozwijać wszystkie trzy rodzaje piaskownic. Jako że pierwsza polega na zmianie podejścia regulatora względem firm oraz ukierunkowaniu ich na dalszy rozwój usług finansowych, już tę piaskownicę posiadamy. Regulacyjna piaskownica, czyli dawanie wstępnych licencji, jesteśmy w ostatnim stadium konsultacji z rynkiem. Właśnie ukończyliśmy konsultacje i będziemy przedstawiać w parlamencie zestaw inicjatyw wymaganych, by instytucjonalizować, ugruntować proces wydawania wstępnych licencji. I trzecia, technologiczna piaskownica - Bank Litwy będzie zapewniać infrastrukturę opartą o block-chain, gdzie znajomi, przyjaciele będą zapraszani do tworzenia rozwiązań, które będą zapewnione konsumentom lub - i tym jesteśmy szczególnie zainteresowani - samemu nadzorcy - mówi Marius Jurgilas, członek zarządu Banku Litwy.

Justyna Smolińska

Źródło:

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Jeszcze nikt nie skomentował tego artykułu - Twój komentarz może być pierwszy.

Nowy komentarz

Anuluj
Polecane
Najnowsze
Popularne