REKLAMA

Perpetuum mobile, czyli 40 mln zł za nic

2020-10-22 07:11
publikacja
2020-10-22 07:11
fot. Olena Yakobchuk / Shutterstock

Tadeusz G. występował w mediach jako "ekspert od funduszy unijnych". Zdaniem prokuratury był ekspertem w oszukiwaniu przedsiębiorców - pisze czwartkowy "Puls Biznesu".

"Dziesięcioro podejrzanych, 131 przestępstw, w tym 129 oszustw na kwotę 40,8 mln zł, ponad 400 tomów akt oraz 217 pokrzywdzonych podmiotów, głównie przedsiębiorców. Tak wygląda najkrótszy bilans działalności spółki Quality All Development - Fundusz Kapitałowy (QAD-FK) i powiązanych z nią firm kontrolowanych przez Tadeusza G., który przygotowała prokuratura" - czytamy w dzienniku. Według "PB" niedługo przed Sądem Okręgowym w Warszawie powinien ruszyć proces w tej sprawie.

Jak pisze gazeta, działający w latach 2008-2015 QAD-FK przedstawiał się jako "organizator finansowania inwestycji na rzecz podmiotów z segmentu małych i średnich przedsiębiorstw do 7 mln zł oraz jednostek samorządu terytorialnego do 15 mln zł". "Renomę i rozpoznawalność spółki wzmacniała jej siedziba w warszawskim hotelu Marriott oraz organizowane tam seminaria, a także Tadeusz G., właściciel i do 2013 r. prezes, a potem szef rady nadzorczej QAD-FK, który często wypowiadał się w mediach jako +ekspert od funduszy unijnych+. Przez prokuraturę Tadeusz G. nazywany jest +głównym organizatorem przestępczego procederu+" - pisze "Puls Biznesu".

"Na czym miał polegać? W skrócie: QAD-FK, a także kilka innych firm, kontrolowanych przez biznesmena, inkasowały prowizje od pośrednictwa w załatwieniu finansowania na różne inwestycje, którego jego klienci ostatecznie nie uzyskiwali, oraz pobierały kaucje od pożyczek, których im nie udzielano" - czytamy w dzienniku.

Według gazety wśród 217 pokrzywdzonych podmiotów większość stanowią przedsiębiorcy, ale wymierne szkody (od 8,5 tys. zł do nawet 3,2 mln zł) poniosły także samorządy, spółki komunalne, szpitale powiatowe, spółdzielnie mieszkaniowe oraz kilkanaście towarzystw budownictwa społecznego (TBS) z całego kraju. (PAP)

mkr/ lena/

Źródło:PAP
Tematy
Zapytaj eksperta o kredyt hipoteczny

Zapytaj eksperta o kredyt hipoteczny

Komentarze (1)

dodaj komentarz
loool
Jako o 6 rano pukają smutni panowie to udajesz nieprzytomnego, mają 48h na przedstawienie zarzutow , jak sie nie da odczytać to muszą puścić wolno. Trzeba brać przykład z góry.

Powiązane: O tym mówią ludzie

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki