Pentagon zatwierdził decyzję o wysłaniu wojska do Arabii Saudyjskiej

Desygnowany na szefa Pentagonu Mark Esper zatwierdził w piątek decyzję o dyslokacji amerykańskiego kontyngentu wojskowego w Arabii Saudyjskiej. W komunikacie wskazano, że inne elementy odstraszania mogą zostać użyte, "gdyby pojawiło się wiarygodne zagrożenie".

Wcześniej o zamiarze rozmieszczenia amerykańskich wojsk na Półwyspie Arabskim poinformowała saudyjska agencja prasowa SPA, która podała, że panujący w Arabii król Salman wyraził w piątek zgodę na stacjonowanie kontyngentu amerykańskiego na terytorium królestwa. "Będzie to służyć wzmocnieniu regionalnego bezpieczeństwa" - podkreślił tamtejszy resort obrony.

W komunikacie wydanym w piątek wieczór przez saudyjskie ministerstwo obrony kierowane przez pierwszego wicepremiera i zarazem przewodniczącego komitetu ds. walki z korupcją, ks. Muhammada ibn Salmana as-Sauda, zaznaczono, że chodzi "o podniesienie poziomu współdziałania Arabii Saudyjskiej i USA na rzecz zapewnienia pokoju i stabilności w regionie".

Źródła amerykańskie, z którymi skontaktowali się dziennikarze agencji Associated Press, potwierdziły ze swej strony, że chodzi o dyslokację kontyngentu liczącego ok. 500-700 żołnierzy, a także skierowanie do Arabii Saudyjskiej samolotu myśliwskiego i dostarczenie pocisków rakiety dla obrony przeciwlotniczej tego kraju.

Również w piątek Pentagon poinformował, że koncern Lockheed Martin wygrał przetarg o wartości 1,48 mld USD na zainstalowanie i doposażenie systemu obrony przeciwrakietowej typu THAAD w Arabii Saudyjskiej.

Decyzja o ponownej dyslokacji wojsk amerykańskich w królestwie Saudów była przedmiotem negocjacji trwających od kilku miesięcy, "nie stanowi zatem odpowiedzi na przejęcie w piątek przez Irańską Gwardię Rewolucyjną brytyjskiego tankowca". Część sił USA, jakie skierowano na Półwysep Arabski, już zresztą przybyła do bazy Prince Sultan, znajdującej się na południe od saudyjskiej stolicy, Rijadu - pisze AP.

Po pierwszych doniesieniach o przejęciu w piątek przez irańską Gwardię Rewolucyjną dwóch brytyjskich tankowców, Pentagon poinformował, że na bieżąco monitoruje sytuację w Cieśninie Ormuz.

"Nieuzbrojony samolot patrolowy pozostający w międzynarodowej strefie lotów śledzi rozwój sytuacji w Cieśninie" - powiedział pułkownik Earl Brown, rzecznik Centralnego Dowództwa (Central Command) sił zbrojnych USA. Podkreślił równocześnie, że centralne dowództwo marynarki wojennej "jest w stałym kontakcie z wszystkimi amerykańskimi statkami operującymi na tamtym obszarze, by w razie czego zapewnić im maksymalne bezpieczeństwo".

W ocenie szefa podległej ministerstwu obrony USA Agencji Wywiadu Obronnego (DIA), gen. Roberta Ashleya, Iran zwiększył w ostatnim okresie liczbę incydentów i napaści, aby ukryć fakt, że znajdująca się pod naporem sankcji gospodarka znajduje się na krawędzi zapaści. "Obecne działania Iranu to rozpaczliwa próba zmiany status quo" - oświadczył Ashley w piątek podczas forum bezpieczeństwa w Aspen w stanie Kolorado.

W ocenie Agence France Presse ogłoszenie decyzji o ponownym przyjęciu wojskowych amerykańskich przez Arabię Saudyjską - poprzednio Amerykanie stacjonowali tam w latach 1991-2003 w związku z wojną w Iraku - nie było przypadkowe.

Zarówno przejęcie brytyjskiego tankowca w piątek przez Iran, jak i zestrzelenie przez amerykański okręt wojenny USS Boxer irańskiego drona, który zbliżył się do niego na odległość niecałego kilometra w cieśninie Ormuz w czwartek - to kolejne odsłony coraz ostrzejszego konfliktu między władzami USA oraz Iranu.

Tankowiec Stena Impero został przejęty krótko po 19:00 czasu lokalnego (17:00 czasu polskiego) w trakcie przepływania przez międzynarodowe wody w pobliżu cieśniny Ormuz. Na pokładzie statku znajdowały się 23 osoby.

Nie jest to pierwszy incydent tego rodzaju na wodach Zatoki Perskiej w ostatnim okresie. Waszyngton oskarża Iran i wspieranych przez Iran bojowników o ataki na statki, w tym na tankowce przewożące ropę naftową. Teheran od dawna grozi zablokowaniem cieśniny Ormuz, przez którą transportowana jest prawie 1/5 światowych dostaw ropy naftowej, jeśli nie uzyska możliwości eksportowania własnej ropy.

Zaostrzający się konflikt między Iranem i USA sprawił, że Departament Stanu zarządził wyjazd z Iraku amerykańskich "pracowników rządowych niepełniących kluczowych funkcji".

Dodatkowo na początku maja USA skierowały na Bliski Wschód grupę uderzeniową okrętów wojennych z lotniskowcem Abraham Lincoln i eskadrę bombowców B-52 oraz baterie Patriot. (PAP)

mars/

arch.

Źródło: PAP

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Jeszcze nikt nie skomentował tego artykułu - Twój komentarz może być pierwszy.

Nowy komentarz

Anuluj
Polecane
Najnowsze
Popularne

Wskaźniki makroekonomiczne

Inflacja rdr 2,9% VII 2019
PKB rdr 4,4% II kw. 2019
Stopa bezrobocia 5,2% VII 2019
Przeciętne wynagrodzenie 5 182,43 zł VII 2019
Produkcja przemysłowa rdr -2,7% VI 2019

Znajdź profil