Papież zaapelował o całkowity zakaz broni nuklearnej

Papież Franciszek zaapelował w niedzielę w Nagasaki w Japonii o całkowity zakaz broni nuklearnej. Sugestywne orędzie odczytał w Parku Pokoju, w epicentrum wybuchu bomby atomowej 9 sierpnia 1945 roku.

(fot. REMO CASILLI / FORUM/Reuters)

Papież, który od soboty składa wizytę w Japonii, po przylocie rano w niedzielę do Nagasaki udał się do miejsca w Parku Pokoju, gdzie znajdowało się epicentrum wybuchu bomby atomowej zrzuconej przez Amerykanów. Park powstał w 1955 roku po to, by - jak się podkreśla - upamiętnić to tragiczne wydarzenie i grozę wojny, a zarazem szerzyć nadzieję na pokój. Są tam pozostałości katedry całkowicie zburzonej przez bombę, a także pomnik Modlitwa o Pokój.

Stojąc w strugach deszczu w Atomic Bomb Hypocenter papież oddał hołd ofiarom, modlił się w ciszy, a następnie odczytał przesłanie na temat broni nuklearnej. Podkreślił na jego wstępie: "To miejsce sprawia, że jesteśmy bardziej świadomi cierpienia i koszmaru, jakie jesteśmy w stanie sobie zadać jako ludzie".

"Zbombardowany krzyż i figura Matki Bożej, odkryte niedawno w katedrze w Nagasaki, przypominają nam po raz kolejny o niewypowiedzianych potwornościach, jakich na swym ciele doświadczyły ofiary i ich rodziny" - dodał.

Franciszek zaznaczył, że jednym z najgłębszych pragnień ludzkiego serca jest stabilność i pokój. Ocenił: "Posiadanie broni nuklearnej oraz innej broni masowego rażenia nie jest najlepszą odpowiedzią na to pragnienie. Co więcej, zdają się nieustannie wystawiać je na próbę".

"Nasz świat żyje przewrotną dychotomią chęci obrony i zapewnienia stabilności i pokoju opartej na fałszywym bezpieczeństwie wspieranym mentalnością strachu i nieufności, co doprowadza do zatrucia relacji między narodami i uniemożliwienia jakiegokolwiek dialogu" - oświadczył.

Papież wyraził przekonanie, że nie da się pogodzić pokoju między narodami i stabilności z "jakimkolwiek usiłowaniem budowania na strachu przed wzajemnym zniszczeniem lub na groźbie całkowitej zagłady".

"Jest to możliwe jedynie wychodząc z globalnej etyki solidarności i współpracy w służbie przyszłości kształtowanej przez współzależność i współodpowiedzialność całej rodziny ludzkiej dziś i jutro" - powiedział.

Jak zauważył, w mieście, które jest świadkiem katastrofalnych konsekwencji humanitarnych i środowiskowych ataku nuklearnego, "nigdy nie będzie dość usiłowań potępiania wyścigu zbrojeń".

"Trwoni on bowiem cenne zasoby, które zamiast tego mogłyby zostać wykorzystane na rzecz integralnego rozwoju ludów i ochrony środowiska naturalnego. W dzisiejszym świecie, w którym miliony dzieci i rodzin żyje w nieludzkich warunkach, wydane pieniądze i fortuny zarobione na produkcji, modernizacji, konserwacji i sprzedaży coraz bardziej niszczycielskich broni są nieustanną napaścią wołającą do nieba" - podkreślił.

Franciszek zaznaczył, że miliony mężczyzn i kobiet pragną świata pokoju, wolnego od broni nuklearnej.

"Przekształcenie tego ideału w rzeczywistość wymaga udziału wszystkich: osób, wspólnot religijnych, społeczeństwa obywatelskiego, państw posiadających broń jądrową i tych, które jej nie posiadają, sektora wojskowego i prywatnego oraz organizacji międzynarodowych" - dodał.

Zdaniem papieża reakcja na zagrożenie bronią nuklearną musi być zbiorowa i skoordynowana, oparta na żmudnej, stałej budowie wzajemnego zaufania, która "przełamałaby obecnie dominującą dynamikę nieufności".

Przypomniał, że w 1963 roku święty Jan XXIII w encyklice "Pacem in terris" domagał się zakazu broni atomowej i stwierdził, że prawdziwy i trwały pokój między narodami nie może opierać się na równowadze sił zbrojnych, ale tylko na wzajemnym zaufaniu.

"Konieczne jest przełamanie przeważającej obecnie dynamiki nieufności, która grozi doprowadzeniem do demontażu międzynarodowej architektury kontroli zbrojeń. Jesteśmy świadkami erozji multilateralizmu, jeszcze poważniejszej w obliczu rozwoju nowych technologii broni" - podkreślił w swym orędziu papież.

"Kościół katolicki ze swojej strony nieodwołalnie angażuje się w stanowcze krzewienie pokoju między ludami i narodami: jest to powinność, do której czuje się zobowiązany wobec Boga i wszystkich mężczyzn i kobiet tej ziemi" - oświadczył.

"Musimy niestrudzenie działać i nalegać na niezwłoczne wsparcie głównych międzynarodowych instrumentów prawnych dotyczących rozbrojenia i zakazu broni jądrowej, w tym traktatu o zakazie broni jądrowej" – zaapelował Franciszek.

Przyłączając się do apelu biskupów Japonii o likwidację broni nuklearnej papież wezwał do budowy świata sprawiedliwości i solidarności, by zapewnić realne gwarancje dla pokoju.

"Będąc przekonanym, że świat bez broni nuklearnej jest możliwy i konieczny, proszę przywódców politycznych, aby nie zapominali, że nie obronią nas one przed zagrożeniami dla bezpieczeństwa narodowego i międzynarodowego naszych czasów" - zaznaczył.

Franciszek zwrócił uwagę na katastrofalny wpływ używania broni z punktu widzenia humanitarnego oraz środowiskowego i wzywał, by zrezygnować z umacniania "atmosfery strachu, nieufności i wrogości, napędzanej doktrynami nuklearnymi".

Przypominając o ubóstwie na świecie, na walkę z którym należy jego zdaniem przekazać fundusze przeznaczane na zbrojenie, oświadczył: "Nikt nie może być obojętny w obliczu cierpienia milionów mężczyzn i kobiet, które wciąż pobudza nasze sumienia".

"Proszę was, abyście codziennie gromadzili się na modlitwie o nawrócenie sumień i triumf kultury życia, pojednania i braterstwa" - wezwał Franciszek.

Następnie modlił się słowami przypisywanymi świętemu Franciszkowi z Asyżu: "O Panie, uczyń z nas narzędzia Twojego pokoju, abyśmy siali miłość, tam gdzie panuje nienawiść".

Na zakończenie wizyty w tym miejscu papież pozdrowił żonę i syna Joego O’Donnella, autora fotografii zrobionych po wybuchu bomby w Nagasaki.

Z Nagasaki Sylwia Wysocka(PAP)

sw/ ndz/ jm/

Źródło: PAP

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
2 3 forfun

oni zawsze tylko apelują i nakazują. sami koszą szmal i władzę a dla innych maja bog zapłać

! Odpowiedz
1 13 and00

Dziwny człowiek
Wbrew pozorom to właśnie broni jądrowej zawdzięczamy tak długi okres bez porządnej wielkiej wojny
A nawoływanie do jej likwidacji to chyba przejaw infantylizmu.
Izrael
Korea Płn.
Chiny
Rosja
USA
Pakistan
Indie
Czy ktoś przy zdrowych zmysłach wyobraża sobie że którykolwiek z państw likwiduje swój arsenał jądrowy?
Papierz już wcześniej głupoty często gadał, le teraz przeszedł samego siebie

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
0 0 pan_stanislaw_bezdomny

Kto to jest "papierz"?

! Odpowiedz
3 7 silvio_gesell

Przecież gdyby nie było broni jądrowej to już od kilku lat trwałaby III WŚ. Na wykresie widać, że do tej pory ujemne realne stopy występowały tylko w czasie wojny:

https://bankunderground.files.wordpress.com/2017/11/chart_2.png

! Odpowiedz
20 8 pan_stanislaw_bezdomny

Znów odwracasz kota ogonem i myślisz że się ktoś nabierze. Stopy procentowe to skutek a nie przyczyna. A wojny to skutek rządów wszelkiej maści socjalistów, komunistów i ogólnie populistów. Oni lubią niskie stópki. Trump, Erdogan, Kaczyński i pewien facet z Austrii.

! Odpowiedz
6 12 and00 odpowiada pan_stanislaw_bezdomny

Uważasz że w całej historii ludzkości u władzy byli generalnie populiści?
Faraonowie, i królowie w monarchiach absolutnych (np Ludwik XIV) też???

Twierdzenie że np królowa Wiktoria, Wilhelm II, Gustaw II Adolf byli populistami jest dosyć ekscentryczne, no chyba że byli socjalistami albo komunistami?

Abstrahując od tego co TY uważasz za populizm, to jakę wojnę wywołał Kaczyński? jakąś wojnę za PiSu prowadzimy?

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
5 5 silvio_gesell odpowiada pan_stanislaw_bezdomny

Ujemne realne stopy procentowe to skutek spadku populacji w czasie wojny, a teraz jest to skutek spadku populacji w czasie pokoju. Ostatecznym celem wojny jest zdobycie kobiet, co prowadzi do wzrostu populacji i wzrostu realnych stóp powyżej zera. Ale wojna jądrowa nie prowadzi do wzrostu populacji, więc broń jądrowa jest gwarantem pokoju.

! Odpowiedz
5 4 silvio_gesell odpowiada pan_stanislaw_bezdomny

BTW w czasie ostatniej wojny zabijali i gwałcili komuniści z Chin, monarchiści z Japonii, faszyści z Włoch, liberałowie z USA, bolszewicy z ZSRR, naziści z Niemiec itd. Ideologia nie jest przyczyną, a skutkiem, wygodnym uzasadnieniem dla zabijania mężczyzn i gwałcenia ich kobiet. A druga wojna zaczęła się naprawdę w 1937r:

https://en.wikipedia.org/wiki/Nanjing_Massacre#Rape
https://en.wikipedia.org/wiki/German_military_brothels_in_World_War_II
https://en.wikipedia.org/wiki/Rape_during_the_Soviet_occupation_of_Poland
https://en.wikipedia.org/wiki/Rape_during_the_occupation_of_Germany
https://en.wikipedia.org/wiki/Rape_during_the_liberation_of_France
https://en.wikipedia.org/wiki/Allied_war_crimes_during_World_War_II#Okinawa

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
18 2 pan_stanislaw_bezdomny odpowiada and00

"Abstrahując od tego co TY uważasz za populizm, to jakę wojnę wywołał Kaczyński? jakąś wojnę za PiSu prowadzimy?"

Owszem, wojnę polsko -polską.

! Odpowiedz
6 3 pan_stanislaw_bezdomny odpowiada silvio_gesell

Silvio, żyj dalej w oparach swoich absurdalnych teorii. Tak się składa że wiem co nieco o historii II WŚ, nie mamy o czym rozmawiać.

! Odpowiedz
Polecane
Najnowsze
Popularne

Wskaźniki makroekonomiczne

Inflacja rdr 4,4% I 2020
PKB rdr 3,1% IV kw. 2019
Stopa bezrobocia 5,5% I 2020
Przeciętne wynagrodzenie 5 282,8 zł I 2020
Produkcja przemysłowa rdr 1,1% I 2020

Znajdź profil