Państwa eurolandu z coraz niższym długiem, siedem z nich z nadwyżkami budżetu

Strefa euro wykorzystuje dobrą sytuację gospodarczą, by poprawić stan finansów publicznych. Z opublikowanych we wtorek danych Eurostatu wynika, że dług publiczny państw eurolandu spadł do poziomu 86 proc. PKB. Siedem krajów "19" ma nadwyżkę budżetową.

(fot. Marcin Obara / FORUM)

Na koniec czwartego kwartału 2017 roku relacja połączonego długu publicznego do PKB 19 państw strefy euro wyniosła dokładnie 86,7 proc.

Sytuacja jest jednak zróżnicowana w poszczególnych państwach. W położonej w najtrudniejszej sytuacji finansowej Grecji dług wynosi 178,6 proc. PKB; we Włoszech 131,8 proc., w Portugalii powyżej 125 proc., a w Belgii, Hiszpanii, na Cyprze i we Francji dług oscyluje wokół 100 proc. PKB. Po drugiej stronie są państwa takie jak Estonia z długiem wynoszącym 9 proc. czy Luksemburg - 23 proc. PKB.

Gospodarki tych państw są jednak zbyt małe, by zrównoważyć większe zadłużenie Francji czy Hiszpanii. To dobra sytuacja Niemiec, gdzie zadłużenie wynosi 64,1 proc. PKB czy Holandii (56,7 proc.) wpływa na zaniżanie średniej dla całego obszaru wspólnej waluty.

Dane pokazują, że sytuacja cały czas się poprawia. W ciągu 12 miesięcy dług publiczny wszystkich krajów eurolandu zmalał z 89 proc. PKB do 86,7 proc. PKB. Części państw udaje się wypracowywać nadwyżkę budżetową. Wśród nich najwyższą, bo prawie 4-procentową (w relacji do PKB) ma Malta, nieco ponad 2 proc. mają Cypr, Luksemburg, Niemcy i Holandia, natomiast Grecja i Litwa mają powyżej 1 proc. PKB nadwyżki w swojej kasie. Zrównoważonym budżetem może pochwalić się Słowenia.

Niemal wszystkie z pozostałych krajów strefy euro miały w ubiegłym roku deficyt poniżej progu 3 proc. PKB. Zdecydowana większość mieściła się w widełkach pomiędzy 0 a 1 proc. - do tej grupy należą Estonia, Irlandia, Łotwa, Finlandia, Austria, Belgia i Słowacja.

Włochy i Francja, dwie duże gospodarki eurolandu, utrzymują deficyt na poziomie pomiędzy 2 a 3 proc. PKB, podobnie jak Portugalia. Hiszpania jest nieco ponad 3-procentowym progiem. "Gospodarki strefy euro naprawiają dach w czasie dobrej pogody" - skomentował dziennik "Financial Times".

Z Brukseli Krzysztof Strzępka (PAP)

stk/ jhp/ ap/

Źródło: PAP

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
0 0 ricozez

Groszowe różnice a wychwalają jak cudowne uzdrowienie,wszystko chwilowe,przypadkowe albo tylko przetasowane by tak wyglądało.Najważniejsze,że nikt nie próbuje potwierdzić że to pewny i stały trend bo to wirtualne !

! Odpowiedz
0 0 ernst

Niestety, my swojego dachu nie reperujemy w czasie dobrej pogody, a jedynie narzucamy folię :)
Strach pomysleć co sie stanie jak przyjdzie niepogoda a zwlaszcza burza w postaci takiej jak ostatni mega kryzys, gdzie de facto cala Unia jechala na duzym deficycie.

! Odpowiedz
2 0 bentley66

ja tam wolę inwestować w Hot Forex

! Odpowiedz
3 3 silvio_gesell

Nic dziwnego, jeśli imigranci zarobkowi z Europy Środkowej w krajach eurolandu płacą podatki i ubezpieczenia społeczne, choć to nie euroland poniósł koszty ich wychowania i edukacji. Powinniśmy wysyłać im emerytów, a nie młodzież.

! Odpowiedz