PZU rezygnuje z opłat za zarządzanie PPK?

Grupa PZU nie będzie w pierwszym roku pobierać opłat za zarządzanie funduszami w ramach Pracowniczych Planów Kapitałowych (PPK) - poinformowali przedstawiciele spółki. Jak dodano, grupa PZU liczy na 30-proc. udział w rynku PPK.

(fot. Andrzej Bogacz / FORUM)

"Chcemy przekonać Polaków, że opłaca się oszczędzać razem z nami. Dlatego w pierwszym roku rezygnujemy z opłat za zarządzanie funduszami w ramach PPK" - mówił w środę prezes PZU Paweł Surówka.

Marcin Żółtek odpowiedzialny w PZU za PPK doprecyzował, że chodzi o czas liczony od 1 lipca br. przez 12 miesięcy. "Chodzi o pierwsze 12 miesięcy od startu programu" - powiedział.

Prezes PZU Życie Roman Pałac podkreślił, że PZU ma doświadczenie i kompetencje w dziedzinie programów emerytalnych. "Zarządzamy prawie połową rynku Pracowniczych Programów Emerytalnych w Polsce" - przekazał.

Przedstawiciele spółki poinformowali, że celem grupy PZU jest ograniczenie do minimum wysiłków pracodawców w zakresie logistyki, działań administracyjnych i innych procesów związanych z wdrażaniem PPK, a także z ich późniejszym prowadzeniem. Dlatego PZU - jak zaznaczono - zamierza zaproponować kompleksową pomoc ze strony 300 doradców klienta korporacyjnego i 2500 doradców klientów indywidualnych, a także obsługę w ponad 400 placówkach PZU. Pomocne mają być również portale internetowe dla pracodawców i pracowników.

Jednym z nich będzie portal e-PPK, który ma umożliwić intuicyjne przeprowadzenie online wielu czynności, takich jak m.in. zawieranie umów na zarządzanie i prowadzenie PPK, automatyczne zgłaszanie pracowników do PPK czy przyjmowanie oświadczeń pracowników o dokonywaniu dodatkowych wpłat.

Marcin Żółtek powiedział dziennikarzom, że grupa PZU liczy na 30-proc. udział w rynku PPK.

"Chcemy, żeby nasz udział w rynku PPK był adekwatny do roli, jaką odgrywamy na rynku ubezpieczeń grupowych, i ogólnie na polskim rynku ubezpieczeń" - powiedział. "Liczymy na ten udział w granicach 30 proc. rynku w całości" - dodał.

Za zarządzanie Pracowniczymi Planami Kapitałowymi i ich prowadzenie będzie odpowiadać Towarzystwo Funduszy Inwestycyjnych PZU. Zarządza ono aktywami o wartości ponad 20 mld zł.

Żółtek poinformował, że PZU TFI chce zaoferować osiem funduszy w ramach PPK, zgodnie z wymogami ustawy.

"Nawet w najdroższych funduszach będziemy mieli opłaty za zarządzanie poniżej maksymalnych, a w tych najtańszych, najbezpieczniejszych to będziemy na poziomie połowy opłat maksymalnych" - powiedział Żółtek.

"Najniższe opłaty w funduszach, które chcemy zaproponować, będą poniżej połowy maksymalnej. To oczywiście będzie uzależnione od funduszu, ale w tych najbezpieczniejszych funduszach będziemy o połowę tańsi niż maksymalna" - wskazał.

Jak dodał, "oszczędnie mówimy o naszych opłatach, ponieważ czekamy na zarejestrowanie na portalu. (...) To się powinno zdarzyć chyba jeszcze w tym tygodniu". Chodzi o ewidencję PPK prowadzoną przez Polski Fundusz Rozwoju.

Pracownicze Programy Kapitałowe mają dotyczyć ok. 11,5 mln pracowników i mają zapewnić dodatkowe oszczędności dla przyszłych emerytów, po ukończeniu przez nich 60. roku życia.

Ustawa o PPK, zakładająca dobrowolne odkładanie oszczędności przy udziale pracownika, pracodawcy i państwa, weszła w życie 1 stycznia 2019 r. z półrocznym vacatio legis. PPK będą wprowadzane etapami. Największe firmy, zatrudniające powyżej 250 osób, zaczną stosować przepisy ustawy od 1 lipca br. Później, co pół roku, aż do stycznia 2021 r., do programu będą przystępować coraz mniejsze firmy.

Do PPK zostaną automatycznie zapisani pracownicy w wieku od 18 do 55. Pozostali, którzy przekroczyli 55. rok życia, mogą przystąpić do PPK na własny wniosek. Wszyscy mają prawo w dowolnym momencie zrezygnować z udziału w PPK, a także w dowolnym momencie do nich przystąpić.

Tzw. podstawowe wpłaty do PPK, finansowane przez pracowników i pracodawców wyniosą: 2 proc. wynagrodzenia brutto, które zapłaci pracownik (przy czym osoby zarabiające mniej niż 120 proc. minimalnego wynagrodzenia mogą wnioskować o obniżenie składki do 0,5 proc.); 1,5 proc. wynagrodzenia brutto pracownika, które ma wpłacać pracodawca.

Dopłata z państwowego Funduszu Pracy wyniesie 20 zł miesięcznie, co w skali roku daje 240 zł. Dodatkowo w pierwszym roku pracownicy otrzymają także tzw. wpłatę powitalną w wysokości 250 zł.

Zarówno pracownicy, jak i pracodawcy będą mogli zwiększyć wysokość wpłat do 4 proc. (w sumie na konta pracowników w PPK trafiałoby 8 proc. ich pensji brutto). (PAP)

autor: Aneta Oksiuta

aop/ pad/

Źródło: PAP
Firmy:

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
1 2 luster

słusznie, ppk jest dla tych którzy sami nie potrafią inwestować a takich jest przecież ogromna większość

! Odpowiedz
2 3 kosiaczkaa

Mnie cieszy ten fakt, bo sama czasem mam jakieś oszczędności ale później chce sobie coś kupić i wszystko przepada. A tak to te ppk będzie dla mnie świetnym rozwiązaniem, bo nie odczuję tej kwoty co miesiąc a będę ciągle i przez tyle lat coś odkładała to z pewnością na tym zyskam

! Odpowiedz
2 3 barnabka

A co jest złego przepraszam w tym że będziemy odkładać na dodatkowe emerytury? Dobrze ze wreszcie jakiś rząd o tym pomyślał. W Wielkiej Brytanii od dawna taki system funkcjonuje i to z powodzeniem.

! Odpowiedz
11 27 shadow_xx

Im bliżej wejścia PPK w życie tym coraz więcej będzie "zachęcających" promocji. Niestety, patrząc po tym co się w kraju dzieje i ilu wiernych ma PIS, PPK będzie miało wielu chętnych.

! Odpowiedz
15 19 leszczykowy

Jak ktoś sam nie potrafi inwestować to lepiej aby to robił z PPK niż przejadał a potem żył jak nędzarz na emeryturze. Polacy nie potrafią oszczędzać, a takie fundusze z bardzo niską opłatą i dopłatami od państwa, są atrakcyjnie, szczególnie dla tych co zarabiają poniżej średniej krajowej.

! Odpowiedz
6 13 infinum

głupich nie sieją, ale i ich nie szkoda

! Odpowiedz
5 18 shadow_xx odpowiada leszczykowy

I będzie OFE 2. Czy historia nic ludzi nie uczy? A może nie chcą pamiętać?

! Odpowiedz
17 6 leszczykowy odpowiada shadow_xx

Wszystko jest możliwe, trzymając kasę w skarpecie też ryzykujesz bo może wystąpić hiperinflacja lub pożar domu i stracisz wszystko. Mało prawdopodobna jest powtórka z OFE, ale tym razem gdy jakiś rząd zacznie szukać desperacko kasy i zaistnieje chociaż mała możliwość rabunku PPK to można się w porę ewakuować, bo środki będzie można wypłacić.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
3 13 shadow_xx odpowiada leszczykowy

Teoretycznie. Teraz tak jest, ale niddy nie wiadomo czy nie wprowadzą po cichu jakiegoś podatku "ucieczkowego" tak jak zrobili teraz z OFE.

A co do trzymania pieniędzy w skarpecie - trzeba dywersyfikować, wymienić na obcą walutę, zainwestować na zagranicznej giełdzie, kupić jakiś surowiec. Jak nastąpi hiperinflacja to nawet PPK nie pomoże. Jak było z książeczkami mieszkaniowymi?

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz