PO z decyzją o prawyborach chce poczekać na stanowisko Donalda Tuska

PO rozważa rozpisanie prawyborów w KO, które wyłonią kandydata na prezydenta. Z decyzją zamierza jednak poczekać na stanowisko Donalda Tuska. Z nieoficjalnych informacji PAP wynika, że jeśli b. premier, szef Rady Europejskiej zdecyduje się startować na prezydenta, prawyborów nie będzie.

(fot. Andrzej Hulimka / FORUM)

O możliwości organizacji prawyborów, które wskazałyby kandydata Koalicji Obywatelskiej na prezydenta, dyskutował w środę Zarząd Krajowy Platformy Obywatelskiej. Tematami obrad była też kwestia obsady Prezydium Senatu, w tym funkcji marszałka izby oraz organizacja pracy przyszłego klubu Koalicji Obywatelskiej.

Rzecznik PO Jan Grabiec mówił dziennikarzom po zakończeniu posiedzenia zarządu, że w środę rozważane były "różne scenariusze wyłonienia kandydata Platformy Obywatelskiej i Koalicji Obywatelskiej". "Również kwestia prawyborów była analizowana, były brane pod uwagę różne scenariusze, harmonogram prac, tempo wskazania tego kandydata. Zależy nam na tym, żeby w ciągu najbliższych tygodni, do świąt Bożego Narodzenia, kluczowe decyzje w tej sprawie zapadły, żeby ruszyła prekampania" - zaznaczył Grabiec.

Z rozmów PAP z politykami z zarządu Platformy wynika, że większość jego członków opowiedziała się za organizacją prawyborów. Decyzja w tej sprawie ma jednak zapaść pod koniec przyszłego tygodnia - 8 lub 9 listopada. Do tego czasu - jak wskazują źródła PAP - Platforma chce uzyskać ostateczną odpowiedź czy Donald Tusk jest zainteresowany startem w wyborach prezydenckich.

Według źródeł PAP, niewykluczone, że do końca przyszłego tygodnia dojdzie do spotkania szefa Rady Europejskiej z liderem PO Grzegorzem Schetyną. "Jeśli Tusk zdecyduje się na start, wówczas prawyborów nie będzie" - powiedział PAP bliski współpracownik szefa PO. B. premier jest kandydatem na szefa Europejskiej Partii Ludowej; nowy lider EPL ma być wybrany 20 listopada na kongresie w Zagrzebiu.

Prawybory kandydata na prezydenta, jeśli by do nich doszło, miałyby dotyczyć nie tylko samej PO, ale całej Koalicji Obywatelskiej, którą współtworzą jeszcze: Nowoczesna, Inicjatywa Polska i Zieloni. Jak dotąd gotowość kandydowania na prezydenta zadeklarowała wicemarszałek Sejmu Małgorzata Kidawa-Błońska. Politycy PO w tym kontekście wymieniają też nazwiska: prezydenta Warszawy Rafała Trzaskowskiego i b. szefa MSZ, obecnie europosła Radosława Sikorskiego.

Według rozmówców PAP z władz PO, nie ma decyzji, kto miałby uczestniczyć w tego typu plebiscycie - wyłącznie członkowie ugrupowań KO, czy również np. sympatycy Platformy Obywatelskiej.

Sympatyk to formuła, którą kilka lat temu wprowadzono do statutu PO. Zgodnie z dokumentem, status sympatyka "przysługuje osobie, która zadeklaruje poparcie dla celów i wartości propagowanych przez Platformę oraz wyrazi zgodę na umieszczenie jej danych osobowych w bazie danych Platformy". Sympatykiem może być osoba, która ukończyła 16 lat.

Zarząd omówił też w środę kwestię organizacji prac przyszłego klubu parlamentarnego Koalicji Obywatelskiej. Według informacji przekazanych dziennikarzom przez Grabca, inauguracyjne posiedzenie klubu KO ma się odbyć 12 listopada, a więc w dniu pierwszych obrad Sejmu i Senatu. Tego dnia również wybrane miałyby zostać władze klubowe. Niektórzy członkowie zarządu w nieoficjalnych rozmowach nie wykluczali jednak, że spotkanie klubu odbędzie się wcześniej.

Na razie jedynym kandydatem na przewodniczącego klubu KO jest obecny wiceszef partii Borys Budka, który poinformował po spotkaniu zarządu, że zebrał 78 podpisów pod swą kandydaturą (cały klub KO będzie liczył 134 posłów). "Wśród tych, którzy już podpisali tę rekomendację, są również członkowie zarządu" - dodał. Zaznaczył, iż liczy się z tym, że może mieć kontrkandydata.

Z rozmów PAP z politykami z władz Platformy wynika, że Budka będzie raczej jednym kandydatem na szefa klubu KO. Niewykluczone, że na posiedzeniu w przyszłym tygodniu zarząd PO udzieli mu rekomendacji do ubiegania się o przewodnictwo w klubie Koalicji Obywatelskiej. Ewentualnymi zastępczyniami szefa klubu KO, miałyby zostać liderki Nowoczesnej Katarzyna Lubnauer, Inicjatywy Polska Barbara Nowacka i Zielonych Małgorzata Tracz. Kandydatką KO na wicemarszałka Sejmu ma być Małgorzata Kidawa-Błońska, która pełniła tę funkcję w poprzedniej kadencji parlamentarnej.

Zarząd omówił ponadto stan negocjacji w sprawie Senatu, które Schetyna prowadził w ostatnim czasie z szefami: PSL - Władysławem Kosiniakiem-Kamyszem i SLD - Włodzimierzem Czarzastym. Do spotkania tych trzech polityków doszło w poniedziałek. Choć politycy PO nie chcieli mówić w środę o personaliach, to nieoficjalnie przyznawali, że podczas rozmów opozycji była poruszana kwestię ewentualnych kandydatów na marszałka Senatu i jego następców.

Według ustaleń PAP, nie ma jednak jeszcze decyzji kto miałby pokierować pracami izby wyższej parlamentu, w której formacjom opozycyjnym i sympatyzującym z nimi kandydatom niezależnym udało się zdobyć większość - 51 mandatów. "Oczywiście, te nazwiska padają, ale nie będziemy ich zdradzać. To są decyzje, które będą podejmować liderzy partii i senatorowie" - powiedział PAP polityk z otoczenia Schetyny. W kontekście obsady stanowiska marszałka Senatu najczęściej padają nazwiska senatorów wywodzących się z PO: Bogdana Borusewicza, który sprawował już ten urząd w latach 2005-2015, Bogdana Klicha, Bogdana Zdrojewskiego a także Marka Borowskiego.

Swoich przedstawicieli w Prezydium Senatu chciałyby mieć: PSL (senatora Jana Filipa Libickiego) oraz blok lewicy - SLD, Wiosna, razem (senator Gabriela Morawska-Stanecka).(PAP)

autorzy: Marta Rawicz, Piotr Śmiłowicz

mkr/ pś/ mrr/

Źródło: PAP

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
0 4 silvio_gesell

Czy ja naprawdę będę czytał o Tusku aż do śmierci?

! Odpowiedz
2 10 pogo0

Tusk to (prawie?) najgorszy możliwy wybór kandydata z KO.
Prawie na pewno przejdzie przez pierwszą turę, a w drugiej nie ma szans. Zbyt wielu ludzi zagłosuje na Dudę tylko po to by nie głosować na Donalda.
Gorszy wynik może mieć już chyba tylko Trzaskowski.

Ja to tych panów nic nie mam, ale wystawianie dowolnego z nich to gwarancja wygranej Adriana.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
1 8 1as

Gościu może startować co najwyżej na Króla Kaszub, choć i tam już przegrywają.

! Odpowiedz
2 11 sammler

Tusk to po kaszubsku pies. Więc wątpię - mało reprezentacyjne nazwisko ;)

! Odpowiedz
28 7 jasiek2017

W Polsce jest tyle ciemnoty, ze ponownie moze wygrac Duda, ktory przy Tusku jest jak Polskie Wojsko przy Chinskiej Armii.

! Odpowiedz
4 21 sammler

Jedyne, co przegryw Tusk może zaproponować jako prezydent, to kłótnie o krzesło - które zafundował nam za czasów jego premierowania, gdy nie chciał ustępować Kaczyńskiemu, jako głowie państwa, w delegacjach na szczyty UE.

Bo osobiście nie mógł mu wybaczyć przegranej. Dziś mało kto pamięta, ale Tusk to człowiek bardzo słaby psychicznie - po przegranych wyborach z L. Kaczyńskim zaszył się gdzieś na 2 tygodnie i nikt (nawet politycy PO) nie mieli z nim kontaktu. Tak go ta porażka dotknęła osobiście (ale i zahartowała - dlatego dziś to człowiek niebezpieczny).

Tak jak Duda przyklepuje większość ustaw, tak Tusk większość by wetował. Jeden i drugi jest pod tym względem przewidywalny. Wolę jednak minimalizować ryzyko prawne, które może mieć wymierny wpływ na rating Polski (szczególnie Moody's się na to powołuje).

A pomijając wszystko, to weto powinno być stosowane WYJĄTKOWO, bo jednak zarówno Sejm, jak i Senat, przez które ustawy przechodzą, mają mandat społeczny do uchwalania ustaw. Prezydent, który ustawy "przyklepuje" jest z punktu widzenia idei demokracji mniej "niebezpieczny" niż taki, który wszystko neguje.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
12 29 pakamera

Przyjdzie Tusk,wyprowadzi sztandar,zgasi światło i taki będzie koniec Popaprańców.

! Odpowiedz
11 28 piotrpoznan

To jest parodia. Facet zrezygnowal z pozycji premiera na rzecz popychadla Merkel za 200.000 EURO rocznie a teraz hamletyzuje byle doczekac wyborow na szefa EPL. A jak go nie wybiora to moze zostanie nadydatem na prezydenta.

! Odpowiedz
10 24 sammler

Dokładnie tak. Moim zdaniem z jedną drobną różnicą. On raczej nie będzie chciał kandydować w najbliższych wyborach, bo przegra z Dudą. Drugiej porażki prezydenckiej (przypomnijmy, że ten polityczny przegryw, który bez możnych protektorów lub łutu szczęścia zawsze grzał tylne ławy w polityce) PRZEGRAŁ wybory prezydenckie z L. Kaczyńskim.

Za 5 lat stanie do wyborów, bo Duda kandydować nie będzie mógł, a jego następcą z PiS-u będzie ewentualnie tylko Morawiecki. Z nim mógłby wygrać, ale nie z Dudą.

Moim zdaniem Tusk będzie ciągnął z posadek w UE ile się da, a później wróci do Polski (Merkelowa już zapowiedziała, że to jej ostatnia kadencja). Bo będzie liczył na to, że ludzie zapomną jego słowa o byciu "strażnikiem żyrandola" (był strażnikiem żyrandola w UE ostatnie 5 lat, ale Polacy tego nie wiedzą, bo nie orientują się w unijnych instytucjach), jak pogardliwie wypowiedział się o urzędzie prezydenckim PO przegraniu wyborów z Kaczyńskim.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
Polecane
Najnowsze
Popularne

Wskaźniki makroekonomiczne

Inflacja rdr 2,6% XI 2019
PKB rdr 3,9% III kw. 2019
Stopa bezrobocia 5,0% X 2019
Przeciętne wynagrodzenie 5 213,27 zł X 2019
Produkcja przemysłowa rdr 3,5% X 2019

Znajdź profil