PO: Polityka zagraniczna zakładniczką propagandy. Czas to zmienić

Polska polityka zagraniczna stała się w czasie rządów PiS zakładniczką propagandy i "pasków" w TV, trzeba to zmienić - przekonywali w czwartek liderzy PO. Za porażkę rządu Mateusza Morawieckiego uznali nowy podział stanowisk w UE oraz decyzję o przywróceniu Rosji prawa głosu w ZPRE.

(fot. Łukasz Dejnarowicz / FORUM)

Szef PO Grzegorz Schetyna, były minister obrony narodowej Tomasz Siemoniak, prezydent Warszawy (także wiceprzewodniczący Europejskiej Partii Ludowej) Rafał Trzaskowski oraz b. ambasador RP w Kanadzie Marcin Bosacki, b. europoseł Paweł Zalewski i posłanka PO Agnieszka Pomaska wzięli w czwartek udział w konferencji, podczas której zaprezentowany został nowy program polityki zagranicznej PO pt. "Silna Polska, odnowiony Zachód".

Politycy Platformy Obywatelskiej nie szczędzili krytycznych słów obozowi rządzącemu, któremu zarzucali brak skuteczności m.in. w kontaktach z partnerami zarówno na Zachodzie, jak i ze wschodnimi sąsiadami naszego kraju. Krytykowali też styl uprawniania przez rząd i prezydenta Andrzeja Dudę polityki zagranicznej; padały argumenty o zrujnowaniu wizerunku Polski za granicą.

Czwartkową debatę, która odbyła się w Sejmie, otworzył Grzegorz Schetyna, który zastrzegł, że prezentowany program ma charakter "pilotażowy" i zaprosił zebranych gości (m.in. ekspertów, dyplomatów oraz b. wojskowych) do zgłaszania własnych uwag i sugestii do propozycji Platformy. Nowy program PO ma zostać zaprezentowany podczas dwudniowej konwencji partii w dniach 12-13 lipca w Warszawie.

W dalszej części wystąpienia z ust lidera Platformy Obywatelskiej padło wiele gorzkich uwag pod adresem Prawa i Sprawiedliwości. Schetyna wyraził m.in. pogląd, że ubiegłotygodniowa decyzja o przywróceniu Rosji prawa głosu w Zgromadzeniu Parlamentarnym Rady Europy (ZPRE) oraz nowy podział kluczowych stanowisk w UE pokazuje "nieskuteczność polityki zagranicznej polskiego rządu".

"Wyniki tych ostatnich zdarzeń są fatalne. Nie tylko Polska, ale cały region Europy Środkowej nie uzyskały w UE, w wyniku tych ustaleń, żadnych stanowisk, ale także jakichkolwiek wpływów. Będziemy na tym cierpieć jako Polacy, jako Europejczycy z Europy Środkowej" - podkreślał Schetyna. Dodał, że Polska przesuwa się w ten sposób "na margines unijnych decyzji".

Jako przyczyny "klęski" obecnej ekipy rządowej w obszarze polityki zagranicznej Schetyna wskazał "odrzucenie dorobku III RP, nieskrywaną niechęć do integracji europejskiej, nieufność wobec procedur, wartości, norm świata zachodniego, a także naiwną wiarę w ideologiczne, egzotyczne, polityczne sojusze". "Najpierw to był Londyn, ciągle jest Budapeszt, ostatnio Rzym. To są źródła naszej porażki: szukanie sojuszników, partnerów tam, gdzie nie można ich znaleźć" - mówił Schetyna.

Ironizował ponadto, iż deklaracja rządu "dumnego wstawania z kolan" to dziś tak naprawdę gotowość "do przyjmowania roli klienta, petenta i kupowania bezpieczeństwa jak w supermarkecie", a nie wynik partnerskich rozmów i skutecznej dyplomacji. "To, co jest kluczowe dla polityki zagranicznej, dla dyplomacji, może w ogóle dla polityki, czyli kultura kompromisu - każdy z segmentów tego sformułowania jest obcy polityce PiS, nie rozumieją ani kultury, ani kompromisu" - ocenił lider PO.

W wystąpieniach polityków PO kilkakrotnie padały zarzuty o podporządkowanie polityki zagranicznej bieżącym potrzebom polityki wewnętrznej. Mówili o tym m.in. Schetyna, Bosacki, Zalewski i Siemoniak. "Polityka zagraniczna nie może być zakładniczką polityki wewnętrznej i propagandy, bo jeżeli tak się dzieje, to nawet w ośrodkach władzy ludzie tracą rozeznanie co jest ważne, a co nie jest ważne, co jest interesem Polski, a co jest interesem +paska+ w telewizji informacyjnej" - powiedział Siemoniak.

Dodał, że według przekazu telewizji publicznej obóz rządzący nie ma żadnych porażek, jest zawsze zwycięski. "Tak, jakby jacyś supermani się tą dziedziną zajmowali. Czy w takich warunkach można podejmować właściwe decyzje?" - pytał wiceszef PO.

Krytykował także brak konsensusu w polityce zagranicznej między obozem rządzącym i opozycją. W tym kontekście przypomniał, że od trzech lat nie zebrała się działająca przy prezydencie RP Rada Bezpieczeństwa Narodowego. "Tego dialogu praktycznie nie ma - rządzący przyznali sobie monopol na słuszność, na prawdę, nie potrzebują jakiejkolwiek interakcji z opinią publiczną, z opozycją" - wskazywał Siemoniak.

Trzaskowski w sarkastycznym tonie gratulował rządowi Mateusza Morawieckiego, że wsparł i promował na ostatnim szczycie UE kandydaturę niemieckiej minister obrony Ursuli von der Leyen na funkcję przewodniczącej Komisji Europejskiej. "To dobrze, że PiS postanowił promować tego typu polityczkę czy polityka, dlatego że to jest absolutna przyjaciółka Polski, która będzie bardzo konsekwentnie realizowała wizję wspólnej Europy i również będzie bardzo konsekwentnie stała na straży praworządności. Tutaj należą się rzeczywiście gratulacje" - powiedział Trzaskowski.

Ironizował, że gratulacje obecnemu rządowi należą się też za to, że Frans Timmermans pozostanie na stanowisku wiceszefa KE. "To ważne, że PiS-owi udało się o to zadbać" - powiedział prezydent stolicy. Podkreślił, że Holender jest politykiem przyjaznym Polsce, który - jak dodał - będzie ponadto pryncypialny w kwestii przestrzegania przez nasz kraj zasad praworządności.

Bosacki poruszył z kolei sprawę przywrócenia Rosji prawa głosu w ZPRE. "Prominentni politycy partii rządzącej - i słusznie - grzmią, że ponowne przywrócenie Rosji do tego szacownego gremium (...) to skandal, tymczasem przedstawiciel tego rządu 17 maja podczas akceptacji tekstu, który tak naprawdę umożliwiał przywrócenie Rosji miejsca w ZPRE głosował za tym. Nie chcę wchodzić w teorie spiskowe - myślę raczej, że chodziło o rzecz bardzo błahą, czyli o możliwość porozmawiania po raz pierwszy od czterech lat o zwrocie (wraku) tupolewa z ministrem spraw zagranicznych Federacji Rosyjskiej Ławrowem, ale to jest tak, czy owak kompromitujące" - uznał b. ambasador RP w Kanadzie.

Bosacki, omawiając nowe propozycje programowe PO, przekonywał, że wychodzą one naprzeciw obecnym wyzwaniom przed którymi stoi nasz kraj. "Polityka zagraniczna musi opierać się na jasnej strategii oraz być polityką sprawną i profesjonalną, czymś, czym ona niestety od czterech lat nie jest. Pierwszym zadaniem nowego rządu po rządach PiS musi być opanowanie chaosu, w którym w tej chwili się znajduje polska polityka zagraniczna" - mówił b. ambasador RP w Kanadzie.

Zwracał też uwagę na potrzebę budowania odporności Polski i całego Zachodu na różnego typu zagrożenia zewnętrzne, przede wszystkim ze Wschodu (wspomniał m.in. o zagrożeniach hybrydowych, w tym propagandzie płynącej z Rosji) oraz na konieczność zwiększania jedności świata zachodniego.

Bosacki wezwał przy tym do odbudowania współpracy w ramach Trójkąta Weimarskiego (Polska, Niemcy, Francja), a także sanacji kadr w resorcie spraw zagranicznych. "Nie może być tak, że ambasadorowie wiedzą, że mają zaczynać swoją misję od puszczania propagandowego, fatalnego filmu +Smoleńsk+, nie może być tak, że ambasadorowie, zamiast zacząć spotkania z ambasadorami innych krajów, zwłaszcza bliskich nam, zaczynają od spotkań z lokalnymi klubami +Gazety Polskiej+, nie może być tak, że ambasadorowie zaczynają urzędowanie od krytykowania państwa, w którym urzędują" - powiedział były dyplomata. 

autor: Marta Rawicz

Źródło: PAP

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
47 2 ajwaj

Rosja sie po powrót do klubu wzajemnej adoracji pt.
""Zgromadzeniu Parlamentarnym Rady Europy (ZPRE) "" na zadnym etapie NIE prosila...

Ze slowianskim (i niedzwiedzim) homorem traktuja Panie i facetów co sie ziberaja, zeby sie rozejsc.

Specyfika UE wymaga niby demo-instytucji, co legitymuja wladze faktyczne jak masoneria, Soros, Rotschild etc.
________
Prez. Trump pogoni to towarzystwo

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
Polecane
Najnowsze
Popularne

Wskaźniki makroekonomiczne

Inflacja rdr 4,7% II 2020
PKB rdr 3,1% IV kw. 2019
Stopa bezrobocia 5,5% II 2020
Przeciętne wynagrodzenie 5 330,48 zł II 2020
Produkcja przemysłowa rdr 4,9% II 2020

Znajdź profil