PKW: do godz. 12 frekwencja w drugiej turze wyborów wyniosła 15,61 proc.

Według stanu na godz. 12 frekwencja w drugiej turze wyborów samorządowych wyniosła 15,61 proc. - poinformował w niedzielę przewodniczący PKW sędzia Wojciech Hermeliński.

(fot. Krystian Maj / FORUM)

"Informuję, że w ponownym głosowaniu w wyborach wójtów, burmistrzów i prezydentów miast, według stanu na godz. 12, w dniu 4 listopada 2018 r. liczba osób uprawnionych do udziału w wyborach (...) wyniosła 9 mln 486 tys. 846 osób; wydano karty do głosowania 1 mln 481 tys. 178 osobom uprawnionym, co stanowi 15,61 proc. w stosunku do liczby osób uprawnionych do udziału w tych wyborach" - powiedział Hermeliński na konferencji prasowej.

Jak zaznaczył, dane te opierają się na informacjach z 7682 z 7687 obwodowych komisji wyborczych.

Do godz. 12 najwyższą frekwencję w drugiej turze wyborów samorządowych odnotowano na Podkarpaciu - 18,51 proc., a najniższą na Ziemi Lubuskiej - 12,69 proc. - poinformował w niedzielę szef PKW Wojciech Hermeliński, przedstawiając zbiorcze informacje według województw.

Hermeliński podał, że frekwencja w poszczególnych województwach wyniosła: w dolnośląskim - 13,12 proc., kujawsko-pomorskim - 14,98 proc., lubelskim - 18,12 proc., lubuskim - 12,69 proc., łódzkim - 15,37 proc., małopolskim - 17,97 proc., mazowieckim - 16,45 proc., opolskim - 14,29 proc., podkarpackim - 18,51 proc., podlaskim - 18,34 proc., pomorskim - 14,28 proc., śląskim - 13,82 proc., świętokrzyskim - 16,47 proc., warmińsko-mazurskim - 15,92 proc., wielkopolskim - 13,96 proc. i w woj. zachodniopomorskim - 13,13 proc.

Jeśli chodzi o największe miasta, to frekwencja w Gdańsku do godz. 12 wyniosła 14,02 proc., w Kielcach - 16,32 proc., w Krakowie - 16,51 proc., w Olsztynie - 15,89 proc., w Szczecinie - 12,17 proc.

"A w stosunku do liczby uprawnionych najwięcej wyborców wzięło udział w głosowaniu w gminie Nowe Piekuty, powiat wysokomazowiecki, województwo podlaskie, otóż tam wzięło udział 34,03 proc. wyborców" - dodał Hermeliński.

Do godz. 11.30 odnotowano 76 zdarzeń, które mogą być związane z przeprowadzanymi wyborami, najwięcej z nich dotyczyło agitacji i niszczenia ogłoszeń wyborczych - poinformował w niedzielę sędzia Wiesław Błuś z PKW. Zaznaczył, że wydarzenia te nie miały wpływu na przebieg wyborów.

"Jak wynika z informacji uzyskanych przez Państwową Komisje Wyborczą, wszystkie lokale wyborcze w 649 gminach i miastach, gdzie odbywa się druga tura wyborów, zostały otwarte w terminie. Nie mamy informacji, żeby w tym zakresie doszło do jakichkolwiek zakłóceń na chwilę obecną" - powiedział sędzia Błuś w niedzielę na konferencji prasowej w siedzibie PKW.

Powołując się na informacje uzyskane z Komendy Głównej Policji podał, że do godziny 11.30 "doszło do 76 zdarzeń, które mogą być związane z przeprowadzanymi wyborami, z czego najwięcej zdarzeń dotyczyło agitacji, czy też zachowań polegających na niszczeniu ogłoszeń wyborczych". "Na chwilę obecną możemy powiedzieć, że nie mają one większego wpływu na sprawny przebieg akcji wyborczej" - zaznaczył sędzia.

Podczas niedzielnej konferencji prasowej członkowie Państwowej Komisji Wyborczej pytani byli o to, czy będą problemy ze śledzeniem osób, które łamią ciszę wyborczą w internecie, korzystając m.in. z zagranicznych serwerów czy zagranicznych kont internetowych.

Hermeliński odpowiedział, że w trakcie ciszy wyborczej "agitacja nie powinna mieć miejsca ani w sferze ogólnodostępnej, czyli w prasie, w środkach masowego przekazu, jak również w internecie". Zwrócił uwagę, że łatwiej ustalić, jeśli ciszę wyborczą łamie dziennikarz, a trudniej, gdy osoba, która agitację prowadzi np. tworząc w internecie konta zagraniczne. Jak wyjaśnił, ustalenie, kim są te osoby, nie należy do obowiązków PKW, a do obowiązków organów ścigania.

"Myśmy już wcześniej uważali, że może ustawodawca powinien się zastanowić, czy cisza wyborcza jest niezbędna. A chociażby ograniczyć ją tylko do dnia wyborów" - powiedział.

Dodał, że to była jedna z propozycji PKW przedstawionych po ubiegłych wyborach. "W tym roku też przedstawimy taką propozycję" - zapowiedział. Jaki będzie rezultat, trudno powiedzieć - dodał.

Członkowie PKW pytani byli też o powołanie przez PKW korpusu komisarzy wyborczych. Hermeliński powiedział, że komisarze są już powołani na 5 lat. "Tu nie ma powodów do zmian" - ocenił.

W niedzielę od godz. 7 rano do 21, w 649 gminach, w których 21 października żaden z kandydatów na wójta, burmistrza lub prezydenta miasta nie otrzymał więcej niż połowy ważnie oddanych głosów, trwa głosowanie w drugiej turze wyborów samorządowych. Druga tura wyborów przeprowadzana jest m.in. w 5 miastach wojewódzkich: Gdańsku, Krakowie, Kielcach, Olsztynie i Szczecinie.

Pytany w porannym wywiadzie dla Radia Zet, czy jest szansa na to, że wyniki drugiej tury zostaną podane do wiadomości opinii publicznej w poniedziałek, szef PKW odpowiedział: "Myślę, że realnie można tak na to popatrzeć, że rzeczywiście, że może nie w nocy, może nie o 5 czy o 6 rano, ale myślę, że do południa, przedpołudniem czy wczesnym popołudniem (...), nie chcę zastrzegać, że może w czwartek, bo to na pewno nie, ale jednak jest dużo większa szansa niż przy poprzedniej turze, bo to już jest proste liczenie głosów, na dwie kupki rozkłada się te głosy, zlicza się i to naprawdę szybko będzie szło".

(PAP)

autorzy: Marceli Sommer, Katarzyna Lechowicz-Dyl, Ludwika Tomala, Danuta Starzyńska-Rosiecka,

msom/ ktl/ itm/

Źródło: PAP
Tematy:

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
6 3 ajwaj

Lipa :)
Nawet 500+ i miliardy (wirtualne) nie skutkuja

! Odpowiedz
Polecane
Najnowsze
Popularne

Wskaźniki makroekonomiczne

Inflacja rdr 2,2% IV 2019
PKB rdr 4,7% I kw. 2019
Stopa bezrobocia 5,9% III 2019
Przeciętne wynagrodzenie 5 057,82 zł V 2019
Produkcja przemysłowa rdr 7,7% V 2019

Znajdź profil