REKLAMA

PKB w górę o 2,7%

2014-02-14 10:00
publikacja
2014-02-14 10:00

W czwartym kwartale 2013 roku produkt krajowy brutto Polski był o 2,7% wyższy niż przed rokiem – podał wstępne dane Główny Urząd Statystyczny. Wynik był nieznacznie niższy od szacunków ekonomistów, którzy oczekiwali wzrostu o 2,8% rdr.

Opublikowane dziś przez GUS dane o niewyrównanym sezonowo wzroście PKB były najlepsze od I kwartału 2012 r. PKB wyrównany sezonowo wzrósł z kolei o 0,5% kdk i 2,2% rdr.

Opublikowane dziś dane GUS to tzw. „szybki szacunek". Szacunek wstępny wzrostu PKB w IV kwartale 2013 r. poznamy za dwa tygodnie, 28 lutego. Dopiero wówczas poznamy wartości składowych PKB takich jak konsumpcja, inwestycje czy eksport.


źródło: GUS

Dziś poznaliśmy także dane o wzroście PKB w IV kwartale innych państwach naszego regionu. Na Węgrzech wzrost wyniósł 2,7% w ujęciu rocznym wobec oczekiwań na poziomie 1,8%. Czesi zaskoczyli rynek podając wzrost o 0,8% miast spodziewanego -0,3%, Słowacy zaraportowali 1,5% wobec oczekiwanych 1,1%. Najwyższy wzrost odnotowano w najbiedniejszym z publikujących dziś dane państw – w Rumunii (5,2%).

Lepiej od oczekiwań wypadły także dwie największe gospodarki strefy euro – Niemcy i Francja.

Komentuje Piotr Lonczak, analityk Bankier.pl
Piotr Lonczak

PKB fundamentem optymizmu

Wzrost PKB w całym 2013 roku był najgorszy od czasu kryzysu z 2009 roku, który znokautował światową gospodarkę. Polska od tego czasu nie tylko cały czas notowała dodatnią dynamikę PKB, lecz w dodatku poprawiła wydajność pracy w największym stopniu w całej Unii Europejskiej.

W tym kontekście ostatni kwartał 2013 roku daje podstawy do oczekiwania dobrych wyników gospodarki w nadchodzącym czasie. Dynamika wzrostu na poziomie 2,7% to solidny wynik zważywszy na niekorzystne otoczenie. Słabość światowego ożywienia nie zniechęciła polskich firm – nasi eksporterzy podbijają rynki wschodzące, a sprzedaż w tym kierunku wzrosła o 19,1% (w dolarze).

W dodatku nad Wisłą widać zakończenie problemów budownictwa, które czeka na pieniądze z UE oraz program inwestycyjny rządu. To właśnie firmy budowlane były najważniejszym źródłem bezrobocia, dlatego oczekiwanie poprawy na tej płaszczyźnie jest jak najbardziej uzasadnione. Co więcej, Polacy ruszyli po kredyt – chociaż wzrost finansowany w taki sposób jest niskiej jakości, to jednak wpłynie pozytywnie na nasze wyniki.

Wzrost PKB w Polsce na pewno przekroczy 3,0 proc., choć będzie to raczej bliżej 3,0 proc. niż 4,0 proc. - ocenia Jan Winiecki z Rady Polityki Pieniężnej.

"Jestem zdania, że na pewno ponad 3,0 proc. A ile ponad 3,0 - to się okaże. Nie sądzę, żeby było to bliżej 4,0 proc. niż bliżej 3,0 proc. Jak patrzymy na dane kwartał do kwartału to widać, że tempo w IV kw. jest niższe w stosunku do III niż w III w stosunku do II, więc po prostu trzeba być dość ostrożnym" - powiedział Winiecki w TVN24 Biznes i Świat. "Ale uważam, że i tak jest dobrze i te 3,0 proc. +z ogonkiem+ utrzyma się przez najbliższe 2-3 lata" - dodał.

Winiecki pytany, co będzie napędzać polską gospodarkę w 2014 roku odpowiedział: "Na pewno w dalszym ciągu to będzie eksport, ale dołączy do tego konsumpcja indywidualna, bo to jest ten drugi element. Mimo wszystko płace rosną w granicach 3,0 proc., inflacja w granicach 1,0 proc., wiec mamy przyrost siły nabywczej. To się będzie przekładać na zakupy".

"Wszystkie badania nastrojów konsumentów pokazują, że konsumenci chcą bardziej sięgać do portfela niż powiedzmy w I kwartale ubiegłego roku, czyli w tym największym dołku" - dodał.

Komentuje Łukasz Piechowiak, główny ekonomista Bankier.pl
Łukasz Piechowiak Wyniki wzrostu PKB w Polsce nie są rewelacyjne, ale biorąc pod uwagę otoczenie, to poprawa będzie zauważalna. Najważniejsze, by nie miała ona tylko statystycznego charakteru i żeby rzeczywistą poprawę koniunktury odczuli także obywatele. Z prognoz wynika, że w połowie 2014 roku odnotujemy wzrost przekraczający 3%. Wówczas odczuwalność lepszej kondycji gospodarczej przejawiać się będzie poprzez znaczny spadek stopy bezrobocia oraz realny wzrost wynagrodzeń.

Pensje Polaków w 2013 roku przeciętnie realnie wzrosły o 2,5%. W tym roku spodziewamy się lepszego wyniku. Z kolei liczba bezrobotnych powinna spaść o ok. 150-160 tys. osób, czyli 1pp. W dużym stopniu przyczynią się do tego nakłady na przeciwdziałanie bezrobociu. W tym roku na ten cel wydamy ok. 5 mld zł. Jednak żeby zatrzymać Polaków w kraju, konieczne jest tworzenie trwałych i dobrze płatnych miejsc pracy, a te zagwarantować mogą tylko firmy, które nie muszą się zgłaszać po pomoc publiczną. Wiele wskazuje na to, że w 2014 roku sytuacja przedsiębiorstw ulegnie poprawie - m.in. na skutek napływu funduszy unijnych. Sytuacja w Europie wciąż nie prezentuje się w różowych barwach. Rachityczne wzrosty dużych gospodarek europejskich to wciąż za mało, by mówić o definitywnym końcu kryzysu. Ten zaczął się w USA i tam się musi skończyć.

Inflacja na niskim poziomie

Wzrost PKB w 2014 roku może przekroczyć 3,5 proc., w pierwszym kwartale tego roku może to być około 3,2 proc. - ocenia Elżbieta Chojna-Duch z Rady Polityki Pieniężnej. Dodaje, że inflacja w 2014 roku będzie kształtować się nadal na niskim poziomie.

"Zgodnie z ostatnią prognozą szacunku PKB za IV kw. Instytutu Ekonomicznego NBP, identyczny był (wzrost PKB w IV kw. '13 - PAP). Oczywiście co jest ważne - ożywienie jest postępujące, z miesiąca na miesiąc, z kwartału na kwartał. Miejmy nadzieję, że z roku 2013 na 2014 również doświadczymy istotnej poprawy" - powiedziała Chojna-Duch w TVN24 Biznes i Świat.

"Sądzę, że on będzie dużo większy (wzrost PKB w I kw. '14), to są kolejne dane, tzw. krótkookresowa prognoza PKB, która mówi o przyspieszeniu w okolice 3,2 proc. Jeśli chodzi o cały 2014 rok - można nawet myśleć o przekroczeniu tej granicy 3,5 proc., czyli zbliżamy się do tego magicznego, 4,0 proc. wzrostu, który powoduje, że również przełoży się to chociażby na zatrudnienie, na lepsze dane z rynku pracy. Myślę, że będzie to 3,5 plus. Każda następna prognoza jest wyższa" - powiedziała.

Jej zdaniem inflacja w 2014 roku będzie się kształtować na niskim poziomie. "Poniżej dolnego progu, nawet w kilku miesiącach - z uwagi na bazę roku poprzedniego - będzie on w okolicy, przekroczy 1,5 proc. Natomiast jest to bezinflacyjny wzrost gospodarczy. Z czego to wynika? Porównanie wydajności pracy i wzrostu płac. Nie rosną płace, można powiedzieć - dyscyplina, jeśli chodzi o płace w sektorze przedsiębiorstw. To wpływa na ograniczony popyt indywidualny i również na wskaźniki inflacji" - powiedziała.

Pytana o perspektywy polityki pieniężnej RPP powiedziała, że "wolałaby na razie mówić o utrzymaniu stóp do końca pierwszego półrocza". "Co będzie się działo w drugim półroczu - o trwałości wzrostu gospodarczego i jego tempie będziemy mogli rozmawiać już w marcu i będziemy z pewnością podejmować jakieś ustalenia co do przedłużenia +forward guidance+ albo możemy się zdecydować na decydowanie z miesiąca na miesiąc, na podstawie obserwacji wszystkich danych makroekonomicznych i otoczenia zewnętrznego" - powiedziała.

W opublikowanym w poniedziałek wywiadzie dla PAP Chojna-Duch oceniła, że nie jest wykluczone, iż określony przez Radę okres stabilizacji stóp procentowych co najmniej do końca tego półrocza może się wydłużyć i że można wyobrazić sobie sytuację, w której stopy pozostają stabilne przez cały ten rok. Dodała, że jej oczekiwania odnośnie wzrostu gospodarczego w tym roku mieszczą się w przedziale 3,0-3,5 proc.

Bankier.pl/mz/PAP

Źródło:Depesza Bankier.pl: Rynki finansowe

Do pobrania

pkbIVqpng
Tematy
Kredyt dla firm. Marża od 2,4% z ubezpieczeniem. 0% prowizji za udzielenie.

Kredyt dla firm. Marża od 2,4% z ubezpieczeniem. 0% prowizji za udzielenie.

Advertisement

Komentarze (28)

dodaj komentarz
~jacek
Po co Wy wszyscy to czytacie skoro macie swoje zdanie i wiecie wszystko lepiej ?
Przeciez wystarczy spojze dookola i widac ,ze jest lepiej .
~as
Tylko w 2013 roku 500 tysięcy Polaków opuściło to ,, lepiej" . Czyżby taka masa ludzi pomyliła się ? A te 2 miliony , które wyemigrowało wcześniej - czemu nie wracają ?
Czytamy takie bzdurne artykuły ,żeby zapoznać się z propagandą rodem z PRL .A swoimi wpisami na forum chcemy pokazać ,że nie jesteśmy
Tylko w 2013 roku 500 tysięcy Polaków opuściło to ,, lepiej" . Czyżby taka masa ludzi pomyliła się ? A te 2 miliony , które wyemigrowało wcześniej - czemu nie wracają ?
Czytamy takie bzdurne artykuły ,żeby zapoznać się z propagandą rodem z PRL .A swoimi wpisami na forum chcemy pokazać ,że nie jesteśmy lemingami i nie łykamy kitu.
~i3 odpowiada ~as
Dokładnie as, napisałeś właśnie tak jak jest jeszcze nieuświadomionemu.
(usunięty)
(wiadomość usunięta przez moderatora)
~kolo
O proszę Lonczak wylazł z nory . Silne fundamenty gospodarki podparte kasą z OFE i Lasów Państwowych , o wzroście podatków , akcyz , fiskalizmu nie wspominając.
Prawdopodobnie PKB za 2013 rok wyniesie 1,5 % . Może by tak Pan Lonczak łaskawie wspomniał ,że przed nowelizacją budżetu - PKB w 2013 rok miał wzrosnąć
O proszę Lonczak wylazł z nory . Silne fundamenty gospodarki podparte kasą z OFE i Lasów Państwowych , o wzroście podatków , akcyz , fiskalizmu nie wspominając.
Prawdopodobnie PKB za 2013 rok wyniesie 1,5 % . Może by tak Pan Lonczak łaskawie wspomniał ,że przed nowelizacją budżetu - PKB w 2013 rok miał wzrosnąć do 2,2 %
W takim układzie PKB jest mniejsze od pierwotnie planowanego o 0,7% . A ,że była nowelizacja budżetu . Już jesienią 2012 roku było wiadomo ,że projekt budżetu autorstwa Rostowskiego , to ściema . Nie byłoby ściemniania - nie potrzebna byłaby nowelizacja.
Bezrobocie w styczniu wzrosło do 14 % , co przy 500 tysiącach Polaków , którzy w 2013 roku opuścili kraj - jest wynikiem TRAGICZNYM !!!
~BartoszW
Jeszcze lepszy jest ten konus Kaczyński co się chwali wzrostem PKB zafundowanym niewolnictwem kredytowym milionów Polaków zapakowanych w przewartościowane nieruchomości. Ten wzrost na bańce będzie się nam odbijał jeszcze przez długie lata.
~as odpowiada ~BartoszW
Milion kredytów hipotecznych za rządów Tuska , to niby kto zaciągnął - krasnoludki ? :-)
Ten milion kredytów chyba także trochę PKB Tuskowi nabił . Zwolennikiem Kaczyńskiego
nie jestem , ale dość już mam wciskania kitu przez POpaprańców.
~BartoszW odpowiada ~as
Jeden i drugi takie same cwaniaki na kredyt najlepiej cudzy.
~VentureProfessional odpowiada ~BartoszW
A to Ci nowość, że daj władzę cwaniakowi, a on ustawi swojego gościa przy pompce. Lubią pompować dług oj lubią, ale Doni trochę przegina z tempem pompowania. Bujnąć z około 200 miliardów zł na 900 w 4 lata DP to trzeba być artystą pompkowym. A ostatni manewr z umorzeniem zobowiązań SP wobec OFE poprzez ich przejęcie.A to Ci nowość, że daj władzę cwaniakowi, a on ustawi swojego gościa przy pompce. Lubią pompować dług oj lubią, ale Doni trochę przegina z tempem pompowania. Bujnąć z około 200 miliardów zł na 900 w 4 lata DP to trzeba być artystą pompkowym. A ostatni manewr z umorzeniem zobowiązań SP wobec OFE poprzez ich przejęcie...oj przepraszam, poprawnie politycznie - ostatnie przejęcie obligacji od niewydajnych OFE to kolejne mistrzostwo. Kiedy Doni będzie musiał wreszcie wdrożyć ESA95 (ponoć próbują przesunąć ten moment na okolice 2020r.) to nagle ukryty DP zamieni się w tej "oficjalny" i jestem ciekaw co wtedy. Chyba trzeba będzie zmienić konstytucję, ojojoj.
~sven
żenujący poziom tych kłamstw panie "kolo"

Powiązane

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki