REKLAMA

PIE: co czwarty Polak może pracować zdalnie

2020-10-25 08:00
publikacja
2020-10-25 08:00
fot. Kinga / Shutterstock

W Polsce 27 proc. zatrudnionych ma możliwość pracy zdalnej, a w krajach OECD 40 proc. - podaje Polski Instytut Ekonomiczny. Wskazuje, że różnica między Polską a innymi krajami OECD wynika ze struktury naszej gospodarki opartej na sektorze przemysłowym.

Jak wskazał w rozmowie z PAP starszy analityk z zespołu gospodarki cyfrowej PIE Jacek Grzeszak, zgodnie z danymi GUS z 21 października br., w trakcie pandemii w formie zdalnej swoją pracę wykonywało blisko 25 proc. pracujących osób w Polsce, z tego spora część - tych przez jakiś czas.

Powołując się na dane na koniec I kwartału poinformował, że pracę zdalną wykonywało 11 proc. pracowników, a na koniec II kwartału - 10,2 proc. zatrudnionych. Dodał, że ok. 10 proc. pracowników wykonywało wszystkie obowiązki w domu, a blisko 15 proc. albo pracowało w modelu hybrydowym albo w formie zdalnej, ale tylko przez krótki czas.

Przypomniał, że wspólne badanie PIE i PFR wykonane pod koniec lipca br. na próbie losowej 1023 osób pozwoliło oszacować skalę stosowania pracy zdalnej na podobnym poziomie do szacunków GUS. "Na pytanie o to, czy w miejscu pracy respondenta była stosowana praca zdalna w związku z pandemią, 5,5 proc. odpowiedziało, że istniała taka możliwość przez pewien czas, 12 proc. odpowiedziało, że taka możliwości istnieje do tej pory, a 9,5 proc. odpowiedziało, że w szczycie obostrzeń praca zdalna była obowiązkowa" - podał.

"Składa się więc to na 27 proc. respondentów deklarujących możliwość lub obligatoryjność pracy zdalnej w trakcie wiosennych miesięcy 2020 roku. Pozostałe 25 proc. respondentów powiedziało, że w ich miejscu pracy tylko pojedyncze osoby miały możliwość pracy zdalnej, a 44 proc., że w ich miejscu pracy nie było takiej możliwości" - dodał.

Zdaniem Grzeszaka szacunki OECD wskazują, że ok. 40 proc miejsc pracy jest możliwych do wykonywania w formie zdalnej. Według niego rozdźwięk między sytuacją pracowników w Polsce i w innych krajach OECD wynika ze struktury polskiej gospodarki, mocno opierającej się na sektorze przemysłowym (ok. 40 proc. zatrudnionych), który wyklucza możliwość przeniesienia pracy do domów pracowników.

"Choć w sektorze usług pracuje w Polsce ponad połowa siły roboczej, duża część z tej grupy pracuje w branżach, które wymagają stałej obecności w miejscu pracy – choćby w handlu (ok. 2,5 mln osób) lub transporcie (ok. 900 tys. osób)" - zaznaczył.

W ocenie eksperta, biorąc pod uwagę fakt, że praca zdalna może obejmować z racji wykonywanych zadań ok. 20-25 proc. siły roboczej, należy wziąć też pod uwagę preferencje pracowników.

"Z przeprowadzonego wspólnie z PFR badania wynika, że spośród osób, które dostrzegają możliwość wykonywania swoich obowiązków zdalnie (ok. 40 proc. badanych), tylko 12 proc. zadeklarowało, że chciałoby w ten sposób stale pracować. Kolejne 14 proc. uznało, że najlepszym dla nich modelem pracy byłoby łączenie pracy zdalnej i z miejsca pracy, a 16 proc. odpowiedziało, że woli wykonywać obowiązki w miejscu pracy" - poinformował.

Grzeszak uważa, że najbardziej prawdopodobny scenariusz przyszłości to mała grupa pracowników wykonujących wszystkie swoje obowiązki zdalnie (ok. 5-10 proc.) oraz większa grupa (ok. 15 proc.), która będzie miała możliwość pracy zdalnej, ale nie będzie to ich podstawowy sposób wykonywania obowiązków.

Polski Instytut Ekonomiczny to publiczny think tank gospodarczy, którego historia sięga 1928 roku. Instytut zajmuje się dostarczaniem analiz i ekspertyz do realizacji Strategii na Rzecz Odpowiedzialnego Rozwoju, a także popularyzacją polskich badań naukowych z zakresu nauk ekonomicznych i społecznych w kraju i za granicą. (PAP)

autorka: Longina Grzegórska-Szpyt

lgs/ pad/

Źródło:PAP
Tematy
Zapytaj eksperta o kredyt hipoteczny

Zapytaj eksperta o kredyt hipoteczny

Komentarze (5)

dodaj komentarz
igła
95% urzędników może wcale nie pracować, gdyż są zbędni.
Niezbędne są: wydawanie aktów urodzeń i zgonu, zawarcia związku małżeńskiego oraz wydawanie pozwoleń na budowę. Reszta to wymysł urzędników, mający zapewnić im zapełnianie segregatorów bzdurami.
rysiek58
bajecznie proste rozwiązanie, czemu wcześniej nikt na to nie wpadł. Geniusz.
itso_konstytucja_nie_urzadza
najlepiej przestać pracować w ogóle
rysiek58
dawniej Janusz biznesu kupował 20 komputerów poleasingowych, 20 biurek z odzysku wszystko skupiał w małym biurze. Zatrudniał 20 ludzi do boxów i tak siedzieli jak w wojsku ściśnięci. Tłumaczyło się to tym, że pracownikom łatwiej o "burzę mózgów". Naturalnie chodziło wyłącznie o oszczędności, ponieważ dawniej Janusz biznesu kupował 20 komputerów poleasingowych, 20 biurek z odzysku wszystko skupiał w małym biurze. Zatrudniał 20 ludzi do boxów i tak siedzieli jak w wojsku ściśnięci. Tłumaczyło się to tym, że pracownikom łatwiej o "burzę mózgów". Naturalnie chodziło wyłącznie o oszczędności, ponieważ ścisk tylko powodował nieporozumienia, stres i niesnaski pomiędzy pracownikami. Pracownicy najczęściej zmieniają pracę z powodu zbyt dużego stresu spowodowanego nie dogadywaniem się ze współpracownikami lub szefostwem. Jednak mało kto się do tego przyznaje. Łatwiej jest powiedzieć że chodzi o "rozwijanie kariery" lub "kwestie finansowe". Badania mówią co innego. Deficyty psycho-społeczne występujące u osób impulsywnych są dosyć powszechne w Polsce. To leży u podstawy wielu problemów na tle nawykowym, rodzinnym, budowania relacji.

Praca zdalna stanowi doskonałe remedium na te problemy w ramach Wielkiego Projektu.
arfeneusz
Większość prac można wykonywać zdalnie, ale pracodawcy się nie godzą, bo mają mieszkania na wynajem i wzajemnie sobie napędzają koniunkturę zatrudniając z innych miast i zmuszając ich do wynajmu. To jak z firmami ochroniarskimi, które kazały sobie płacić za wynajem mundurka, a sprzątaczka musiała wynająć sobie Większość prac można wykonywać zdalnie, ale pracodawcy się nie godzą, bo mają mieszkania na wynajem i wzajemnie sobie napędzają koniunkturę zatrudniając z innych miast i zmuszając ich do wynajmu. To jak z firmami ochroniarskimi, które kazały sobie płacić za wynajem mundurka, a sprzątaczka musiała wynająć sobie odkurzacz od firmy sprzątającej, która ją zatrudniała. Wszystko to w celu zarobienia podwójnie na pracowniku - na jego pracy i na jego wynajmie. Dlatego należy bojkotować firmy, które nie zgadzają się na pracę zdalną, mimo, że mają taką możliwość

Powiązane: Koronawirus a gospodarka

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki