PGE nie wycofuje się z "atomu"

Nadal nie wiadomo, kto będzie grał pierwsze skrzypce, jeśli chodzi o budowę polskiej elektrowni atomowej. Po informacjach, że PGE od atomu woli farmy wiatrowe na Bałtyku, rolę lidera miał przejąć PKN Orlen - koncern jednak szybko medialne doniesienia zdementował. Decyzja o tym, która z polskich firm weźmie na siebie "atomówkę", nie zapadła. PGE nie powiedziała jeszcze ostatniego słowa.

- Trwają prace i analizy, także to jest jeszcze na takim etapie, że ciężko jest powiedzieć, kto będzie tym liderem - mówi Paweł Śliwa, wiceprezes zarządu ds. innowacji, PGE Polska Grupa Energetyczna

- Decyzja rządu ma się okazać do końca roku co do zakresu i postawienia na atom. Natomiast my wspieramy i mamy swoje miejsca na Bałtyku, gdzie moglibyśmy offshore budować. Natomiast na dzień dzisiejszy ta dywersyfikacja źródeł wytwórczych - modyfikujemy go, że budujemy coraz więcej źródeł na gaz, ale nie zapominając o węglu, przykładem jest Opole, jest Turów - węgiel brunatny, ale myślimy o budowie i daleko zaawansowane są nasze prace co do budowy źródeł gazowych, jak na przykład dwa bloki energetyczne w Dolnej Odrze. Dlatego przygotowujemy się i myślimy o rozwoju właśnie offshoru, jest to można powiedzieć zaawansowany projekt i nie zapominamy o atomie - mówi Śliwa.

Źródło:

Newsletter Bankier.pl

Przeczytaj też

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
1 1 ajwaj

to wszystko bajka odchodzacach kompradorów

is ok > PIS is done

! Odpowiedz
1 15 rekin1986

Ktoś gra na grubym lewarku w jeden dzień spory wzrost w drugim strata czyli realizuje zysk z dnia wcześniejszego

Jak tak dalej pójdzie to pies z kulawą nogą będzie na GPW zaglądał

! Odpowiedz
Zapisz się na bezpłatny newsletter Bankier.pl