Ostre hamowanie australijskiej gospodarki

Tempo wzrostu produktu krajowego brutto Australii w trzecim kwartale okazało się o połowę niższe, niż sądzili ekonomiści. Kwartalny przyrost PKB był także trzykrotnie słabszy niż kwartał wcześniej. Mimo to gospodarka Australii śrubuje rekordy bezrecesyjności.

Po najlepszym kwartale od sześciu lat (0,9% kdk i 3,4% rdr) trzeci kwartał w wykonaniu gospodarki z  antypodów przyniósł spore rozczarowanie. Produkt krajowy brutto Australii wzrósł tylko o 0,3% kdk oraz 2,8% rdr – poinformowało Australijskie Biuro Statystyczne.

(Australian Bureau of Statistics.)

To rezultat znacznie poniżej oczekiwań ekonomistów. Rynkowy konsensus zakładał wzrost PKB na poziomie 0,6% kdk i 3,3% rdr wobec 0,9% kdk i 3,4% rdr odnotowanych w II kwartale. O ile wynik z II kwartału był najlepszy od 6 lat, to rezultat za kwartał trzeci był najsłabszy od dwóch lat.

Za słabszym odczytem PKB stało pogorszenie koniunktury na rynku nieruchomości, skutkujące gorszym od oczekiwań wynikiem budownictwa oraz inwestycji. Może to być pierwszy sygnał pękania bańki na australijskim rynku nieruchomości. Według danych „The Economist” w ciągu minionego ćwierćwiecza tylko Nowa Zelandia odnotowała silniejszy wzrost cen domów. Pod koniec 2016 roku nieruchomości mieszkaniowe w Australii były przeszło 5-krotnie droższe, niż były w roku 1990.

Mimo nieoczekiwanego spowolnienia wzrostu w trzecim kwartale australijska gospodarka pozostaje światowym rekordzistą bezrecesyjności. Australia odnotowała bowiem 109. kwartał bez tzw. technicznej recesji, definiowanej jako dwa następujące po sobie kwartały spadku PKB. Po raz ostatni tak rozumiana recesja w Australii zdarzyła się na początku 1991 roku. To najdłuższa bezrecesyjna seria wśród wszystkich krajów rozwiniętych zrzeszonych w OECD od zakończenia II wojny światowej. Drugie miejsce w tym zestawieniu zajmuje Polska.

KK

Źródło:

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
0 0 sel

Już jest ponad 100 bilionów , a co to będzie jak kraje surowcowe w końcu się zbuntują i zaczną sprzedawać surowce kilka razy drożej na początek ?, bo kilkanaście razy więcej jest dolarów obiegu.., na razie większość w bankach , ale jak to wypłynie na rynek, do tego obligacje bez pokrycia w czymkolwiek i masa innych nowych pomysłów papierowych...

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
0 8 h-b

Światowe Bańki grup interesu nabijających kabzę na Maxa ile to już ich było,ile pękło ,ile jeszcze będzie i to znacznie większych ! Największa Bańka zadłużenia finansów Państw świata obecnie 74 Bilionów dolarów stale szybko rosnąca jeszcze prze światem.Smutna ta coraz bardziej zachłanna na maxa przyszłość ...

! Odpowiedz
18 27 langdon25

Jak Morawiecki walnął dzwonem na wall street to do aussi fala „optymizmu” dotarła

! Odpowiedz
20 31 trooper

Kiedy już w Australii rypnie rynek nieruchomości to będzie to największa zwała w nowożytniej historii ludzkości.

! Odpowiedz
0 0 sel

Nie rypnie bo nadrukowano masę pieniędzy i będzie hiperinflacja a takie coś i akcje w USA stać w miejscu.

! Odpowiedz
4 24 flecik

To wszystko wina Tuska!

! Odpowiedz