REKLAMA

Ostra redukcja „shortów” w srebrze. Bez wielkich zmian w złocie

Krzysztof Kolany2021-09-28 06:00główny analityk Bankier.pl
publikacja
2021-09-28 06:00
Ostra redukcja „shortów” w srebrze. Bez wielkich zmian w złocie
Ostra redukcja „shortów” w srebrze. Bez wielkich zmian w złocie
fot. Inc / / Shutterstock

Zgodnie z przypuszczeniami wrześniowe spadki notowań kontraktów terminowych na złoto i srebro zostały wykorzystane przez tzw. banki bulionowe do ograniczenia krótkich pozycji na obu metalach. O ile w przypadku złota zmiana nie była wielka, to w srebrze ruch był znaczący.

W czwartek, 16 września mogliśmy obserwować „klasycznie dziwne” wydarzenia na rynkach metali szlachetnych (a dokładnie na rynkach kontraktów terminowych). Tamtego dnia  bez żadnej jednoznacznej przyczyny mocno spadły notowania złota i srebra.  W tle krążyły „teorie spiskowe”, że jak zwykle w tego typu sytuacjach wyprzedaż została sprowokowana przez wielkie banki mające ogromną ekspozycję po „krótkiej” stronie kontraktów na złoto i srebro (to tzw. banki bulionowe, organizujące handel kruszcami).  

Dopiero teraz dostaliśmy dane o tym, czy wrześniowe spadki zostały wykorzystane do zamknięcia krótkich pozycji po stronie „commercials” (czyli banków bulionowych) oraz długich pozycji wśród dużych i spekulacyjnie nastawionych uczestników rynku (określanych mianem „non-commercials”). Raport uwzględniający stan po wrześniowej wyprzedaży amerykański nadzór giełdowy jak zwykle opublikował w piątek wieczorem. Obrazuje on stan na koniec wtorkowej sesji, czyli 21 września.

Bankier.pl na podstawie danych CFTC

W przypadku kontraktów na złoto notowanych na nowojorskiej giełdzie towarowej (Comex) redukcja krótkiej pozycji w gronie „commercials” wyniosła 21,6 tys. kontraktów, a więc niespełna 10%. Nie udała się więc powtórka z sierpnia, gdy w ramach dziwnego, nocnego krachu udało się „wyleszczyć” dużych spekulantów i tym samym ograniczyć krótką pozycję zajmowaną przez banki bulionowe. Już wtedy spekulowano, że była to próba wyjścia z krótkich pozycji przez banki bulionowe, które prawdopodobnie zostaną zmuszone do istotnego ograniczenia handlu złotem po wejściu w życie nowych regulacji zwanych Basel III. Więcej o wpływie trzeciej edycji Reguł Bazylejskich na rynek złota pisaliśmy w artykule zatytułowanym „Złoto, banki i Bazylea III”.

Bankier.pl na podstawie danych CFTC

To, co nie wyszło w złocie, udało się na rynku kontraktów na srebro. W przypadku białego metalu ekspozycja „commercials” została zredukowana aż o 30%, do 28,1 tys. kontraktów. To najniższa wartość od czerwca 2019 roku. Dodajmy do  tego, że jeszcze trzy miesiące temu krótka pozycja banków bulionowych opiewała na przeszło 70 tysięcy „srebrnych” kontraktów.  Redukcja jest więc bardzo istotna.

Twarde dane, niepewne wnioski

Ceny srebra znalazły się w bardzo interesującym miejscu. Po trwających od czerwca spadkach dolarowe notowania białego metalu znalazły się w pobliżu linii wsparcia wyznaczanej przez lokalne minima z września i listopada ubiegłego roku. Równocześnie z rynku terminowego zdjęty został potencjalny „nawis podażowy”, co teoretycznie byłoby sygnałem kupna. Lecz nie mamy pewności, czy „ktoś” nie musi do końca roku zamknąć całek krótkiej pozycji, do czego potrzebowałby jeszcze jednego ruchu w dół.

Jeszcze bardziej niejednoznacznie sytuacja wygląda na rynku kontraktów na złoto, gdzie zarówno długa spekulacyjna pozycja netto jak i krótka pozycja banków bulionowych utrzymują się na historycznie bardzo wysokich poziomach. Także obecny poziom notowań złota pozostaje dość daleko względem kluczowego wsparcia, jakim jest strefa 1675-1680 USD/oz. Zatem w tym ujęciu paradoksalnie na krótką metę to złoto wydaje się teraz bardziej ryzykowną inwestycją niż srebro. Warto jednak pamiętać, że historycznie to srebro cechuje się znacznie większą zmiennością notowań i w razie jakichkolwiek rynkowych perturbacji zwykle bardziej niż złoto narażone jest na głębokie spadki.

Źródło:
Krzysztof Kolany
Krzysztof Kolany
główny analityk Bankier.pl

Analityk rynków finansowych i gospodarki. W zakresie jego zainteresowań leżą zarówno Giełda Papierów Wartościowych w Warszawie, jak i rynki zagraniczne: Nowy Jork, Londyn i Frankfurt. Specjalizuje się w rynkach metali szlachetnych oraz monitoruje politykę najważniejszych banków centralnych. Analizuje wpływ sytuacji gospodarczej na notowania akcji, kursy par walutowych i ceny surowców. Jest trzykrotnym laureatem organizowanego przez NBP prestiżowego konkursu im. W. Grabskiego dla dziennikarzy ekonomicznych w kategoriach dziennikarstwo internetowe (2010) oraz polityka pieniężna i stabilność finansowa (2018 i 2019). Otrzymał także tytuł Herosa Rynku Kapitałowego 2016 przyznawany przez Stowarzyszenie Inwestorów Indywidualnych. Tel.: 697 660 684

Tematy
Najlepsze konta osobiste dla młodych – październik 2021 r.

Najlepsze konta osobiste dla młodych – październik 2021 r.

Komentarze (23)

dodaj komentarz
sel
Banki są zmuszone sprzedawać papiery na srebro i sprzedają dlatego cena papierowego srebra spada, a nie odwrotnie , tylko że nie ma tego prawdziwego.. a tym bardziej po śmiesznej cenie ,gdy takie dodruki wszystkich walut....
przemek_opinia
Proszę o źródła, z tym że nie ma rzekomo tego prawdziwego?
przemek_opinia
W tzw. wolnych mediach jest nagonka, aby kupować fizyczny metal, bo wystąpi znaczne podbicie, gdy commercials zaczną redukować pozycję na srebrze, złocie. W czerwcu weszły ustalenia Basel III dla banków w Ameryce i Europie poza Londynem, jednak żadnego wystrzału i wzrostu wartości nie było! Teraz jest nam wmawiane, że W tzw. wolnych mediach jest nagonka, aby kupować fizyczny metal, bo wystąpi znaczne podbicie, gdy commercials zaczną redukować pozycję na srebrze, złocie. W czerwcu weszły ustalenia Basel III dla banków w Ameryce i Europie poza Londynem, jednak żadnego wystrzału i wzrostu wartości nie było! Teraz jest nam wmawiane, że ma to nastąpić do końca roku ponieważ, został jeszcze Londyn. Ale jakoś po wykresach wcale nie widać redukcji Commercials znaczącej. Dalej się bawią w shorty / longi tak jak było wcześniej. Zdanie redaktora " banki bulionowe, które prawdopodobnie zostaną zmuszone do istotnego ograniczenia handlu złotem po wejściu w życie nowych regulacji zwanych Basel III." sugeruje, że Basel III dopiero zostanie wprowadzone, ale to już JEST wprowadzone (oprócz Londynu). I nie ma żadnych fajerwerków. Dlatego pytam się o co tu chodzi i dlaczego wciąż na miliony sposobów próbuje się ludzi naganiać na zakupy metali.
liczygrosz
Możliwe, że kluczem jest ilość złota jakim sie obraca, a tutaj Londyn jest właśnie numerem jeden.
przemek_opinia odpowiada liczygrosz
Możliwe. Jednak to oznaczałoby, że inne banki prawie w ogóle się nie liczą, a tak przecież nie jest.
liczygrosz odpowiada przemek_opinia
Widać, że nie grasz na giełdzie i myślisz, że wszystko jest sprawiedliwe i usprawiedliwione. Muszę cię rozczarować, ale tak nie jest. Realna wartość dolara jest równa wartości słabego papieru toaletowego, a jak jest ? Realna wartość złota jest kilkukrotnie wyższa, a jak jest ? Jak ci amerykański żołnierz przystawi Widać, że nie grasz na giełdzie i myślisz, że wszystko jest sprawiedliwe i usprawiedliwione. Muszę cię rozczarować, ale tak nie jest. Realna wartość dolara jest równa wartości słabego papieru toaletowego, a jak jest ? Realna wartość złota jest kilkukrotnie wyższa, a jak jest ? Jak ci amerykański żołnierz przystawi pistolet do skroni i każe powiedzieć, że srebro jest bezwartośćiowym śmieciem, to tak powiesz.
liczygrosz odpowiada liczygrosz
Nie tutaj ta odpowiedź miała być... coś się pomieszało :)
arturosa68
Cóż, długo metale szl. się nie podnoszą, ale jak w innych tego typu przypadkach w końcu cierpliwość może popłacić. Im bardziej rynki są manipulowane, to wcześniej czy później tym większy wzrost cen może nastąpić. Manipulacja ma efekt tymczasowy. Masowy dodruk, inflacja i spadek wartości pieniądza to bardzo dobre Cóż, długo metale szl. się nie podnoszą, ale jak w innych tego typu przypadkach w końcu cierpliwość może popłacić. Im bardziej rynki są manipulowane, to wcześniej czy później tym większy wzrost cen może nastąpić. Manipulacja ma efekt tymczasowy. Masowy dodruk, inflacja i spadek wartości pieniądza to bardzo dobre fundamenty pod wzrosty (choć inflacja ma wpływ nieco mniejszy), dlatego chyba większość "analityków" poleca metale szl. Problem w tym, że zanim nastąpią wzrosty, to może jeszcze potrwać. W końcu inwestorzy też będą musieli przejrzeć na oczy, jeśli chodzi o "tymczasowość" inflacji i opłacalność obligacji w długim terminie.
przemek_opinia odpowiada arturosa68
Inflacja to dla metali pikuś. Chodzi głównie o stopy procentowe. A te mogą zostać podniesione (są na to sposoby wbrew temu co piszą pseudo eksperci, że to niemożliwe) i ze wzrostu metali nici.
pdox
A gdzie znajduje się COMEX i pod jakie regulacje podlega?

Powiązane

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki