Ostatni moment by zostać znachorem

Reporter "Polski" w trzy dni "nauczył się" leczenia depresji, lęków, uzależnień, anoreksji i zaburzeń psychoseksualnych.

Teraz zupełnie legalnie może otworzyć swój gabinet. Bez żadnych pozwoleń i kontroli. Na szczęście posłowie pracują już nad ustawą zakazującą działalności podobnie "wyszkolonych" uzdrowicieli. Za weekendowy kurs w podłódzkich Mąkolicach nasz reporter zapłacił 1,5 tys. zł. W internecie aż roi się od ofert podobnych kursów, które z laika czynią uzdrowiciela. A gabinety takich współczesnych znachorów powstają poza wszelką kontrolą Ministerstwa Zdrowia, a nawet sanepidu.

Aby ukrócić takie praktyki, posłowie PiS przygotowali projekt ustawy o niektórych zawodach medycznych. Zajmuje się nim już sejmowa komisja zdrowia. Według nowych przepisów w resorcie zdrowia powstanie rejestr osób uprawnionych do wykonywania takich zawodów jak psychoterapeuta czy masażysta.

- Podczas prac komisji doprecyzujemy, które zawody mają być objęte rygorami ustawy - mówi Tomasz Latos, lekarz i poseł PiS, członek podkomisji, która zajmie się rozpatrzeniem obu projektów. - Zmiana prawa jest konieczna, bo znachorzy to już prawdziwa plaga, z którą nikt nie może sobie poradzić - dodaje. Szczegółowe kryteria uprawniające do wykonywania tych zawodów określi minister zdrowia. Bez wpisu do rejestru nie będzie można prowadzić działalności gospodarczej. Nowe regulacje mają wejść w życie w przyszłym roku.

O tym, że zmiany są potrzebne, przekonani są lekarze. - Znachorzy tłumaczą, że masując, przekazują zdrową energię, a tak naprawdę wydają lekarskie diagnozy - mówi "Polsce" dr Wojciech Szczęsny z bydgoskiej izby lekarskiej, od lat walczący ze znachorami. - Znam przypadki, kiedy szarlatan odradzał chorym na nowotwór terapię onkologiczną. Sam raka leczył prądem.

Z szacunków Polskiego Zrzeszenia Naturoterapeutów Dyplomowanych wynika, że w Polsce już sto tys. osób posiada uprawnienia hipnotyzera czy bioenergoterapeuty. Ich zdobycie trwa góra kilka tygodni.

Jerzy Strączyński, warszawski bioterapeuta organizujący kursy w kilku miastach Polski, przyznaje bez skrupułów: Pacjentów można leczyć we własnym gabinecie bez żadnych pozwoleń, sanepid tego nie kontroluje - mówi. Gdy dowiaduje się, że rozmawia z dziennikarzem, poprawia się: - Nie leczymy, tylko dodajemy energii.

NaszeMiasto.pl
Maciej Stańczyk
Źródło: NaszeMiasto.pl

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Jeszcze nikt nie skomentował tego artykułu - Twój komentarz może być pierwszy.

Nowy komentarz

Anuluj
Polecane
Najnowsze
Popularne

Wskaźniki makroekonomiczne

Inflacja rdr 4,4% I 2020
PKB rdr 3,1% IV kw. 2019
Stopa bezrobocia 5,5% I 2020
Przeciętne wynagrodzenie 5 282,8 zł I 2020
Produkcja przemysłowa rdr 1,1% I 2020

Znajdź profil