REKLAMA

Orzecznicy pilnie potrzebni. ZUS stara się łatać dziury, jak może

2019-10-31 06:20
publikacja
2019-10-31 06:20

Maksymalne wykorzystywanie możliwości wydawania orzeczeń na podstawie dokumentacji medycznej i okresowa praca w nadgodzinach – tak Zakład Ubezpieczeń Społecznych próbuje zaradzić wakatom na stanowiskach lekarzy orzeczników – informuje "Dziennik Gazeta Prawna".

/ fot. Andrzej Bogacz / FORUM

Gazeta podaje, że na stronach Biuletynu Informacji Publicznej ZUS tylko w samym październiku pojawiło się kilkanaście ofert pracy dla lekarzy orzeczników. Chętnych do pracy szukają oddziały w: Chorzowie, Kielcach, Słupsku, Olsztynie, Rzeszowie, Elblągu, Chrzanowie, Wrocławiu, Częstochowie, Lublinie, Płocku, Poznaniu, Rybniku, Kielcach, Bydgoszczy, Legnicy, Bielsku-Białej, Siedlcach, Zielonej Górze i Szczecinie. Pod ofertami często znajduje się informacja, że rekrutacja zakończyła się niepowodzeniem, bo nie zgłosił się żaden kandydat spełniający wymagania formalne.

"ZUS od dłuższego czasu ma problem z lekarzami orzecznikami. Teraz jest on jeszcze widoczniejszy, bo potrzeba ich jeszcze więcej ze względu na nowe świadczenie, czyli 500 plus dla niepełnosprawnych" – mówi na łamach "DGP" Łukasz Kozłowski z Federacji Przedsiębiorców Polskich.

Gazeta podnosi, że eksperci wskazują kilka przyczyn takiego stanu. "Brak lekarzy orzeczników wynika z niedoboru medyków w całym systemie ochrony zdrowia" – wskazuje Łukasz Kozłowski. Wtóruje mu dr Tomasz Lasocki z Wydziału Prawa i Administracji UW. "Według Organizacji Współpracy Gospodarczej i Rozwoju (OECD) w Polsce na tysiąc mieszkańców przypada 2,3 lekarza. To najgorszy wynik w całej Unii. Dlatego wakaty na stanowiskach orzeczników nie dziwią" – mówi. Zdaniem Łukasza Kozłowskiego na niedobory kadrowe ma wpływ również wysokość proponowanego orzecznikom wynagrodzenia.

Wojciech Andrusiewicz, rzecznik ZUS, informuje, że średnie wynagrodzenie lekarza orzecznika to ok. 9 tys. zł brutto. "Jest ono zależne m.in. od doświadczenia i specjalizacji" – dodaje. "Oczywiście nie jest to mała kwota, ale dla lekarzy specjalistów (a tylko tacy mogą być orzecznikami) prywatne placówki mają często lepsze propozycje" – komentuje Tomasz Lasocki.

Gazeta podnosi, że Andrusiewicz przyznaje, że w grupie lekarzy orzekających są nieobsadzone etaty, dlatego ZUS prowadzi intensywne działania na rzecz uzupełnienia stanu zatrudnienia. (PAP)

ktl/ krap/

Źródło:PAP
Tematy
Zapytaj eksperta o kredyt hipoteczny

Zapytaj eksperta o kredyt hipoteczny

Komentarze (2)

dodaj komentarz
bangladesznadwisla
Nadmiar górników brak lekarzy. To jest państwo sukcesu w którym ludzie zdychają od smogu i nie ma kto ich leczyć i zrobią wszystko za 500 złotych
mkx
Czyli przyczyna braku aplikacji na stanowiska jest zidentyfikowana przez ZUS. I nic firma z tym nie zamierza robić? Kapitalizm wie, jak takie przypadki należy rozwiązywać. (Ale w PL mamy lepszy ustrój ;) ).

Powiązane

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki