Organiczne naczynia i sztućce zastępują plastik

Trend eko przybiera na sile. Staramy się żyć w zgodzie z naturą, każdego dnia kupując naturalne kosmetyki, nieprzetworzoną żywność czy owoce i warzywa z ekologicznych upraw. Eko może być jednak nie tylko to, co na talerzu ląduje, ale także… sam talerz.

Jednorazowe naczynia Biotrem produkowane są z naturalnych otrąb pszennych i rozkładają się w ciągu 30 dni. Chyba że zdecydujemy się taki talerz po posiłku… schrupać. Dla porównania, papierowy talerz lub kubek rozpada się dopiero po około sześciu miesiącach, a plastikowe sztućce, naczynia i słomki będą zalegać na wysypiskach kilkaset, a nawet tysiąc lat.

– Technologia Biotrem została opracowana przez Jerzego Wysockiego, wiceprezesa zarządu firmy, odpowiedzialnego za technologię i serce projektu. Bardzo długo był młynarzem, jego rodzina zajmowała się tym od pokoleń. Otręby dla młynarza są problemem, ponieważ jest to produkt uboczny przemiału zbóż i nie zawsze udaje się je w całości wykorzystać. Jerzy zaczął szukać metody przekształcenia tego odpadu w coś wartościowego. Spotkaliśmy się z w 2012 r. i już wtedy było widać, że trendy ekologiczne są coraz silniejsze i że można ten produkt, czyli opakowania z otrąb, zacząć skutecznie komercjalizować. Założyliśmy spółkę, wybudowaliśmy zakład i wprowadziliśmy produkty na rynek – opowiada Małgorzata Then, prezes Biotremu.

Trudne początki

Biotrem jest jedynym na świecie producentem naczyń ze sprasowanych otrąb i twórcą technologii umożliwiającej taką produkcję. Początki działalności firmy nie były jednak łatwe, a problemy pojawiły się już na etapie finansowania.

– Zakładając Biotrem w 2012 r., sądziliśmy, że zbudujemy zakład i od razu zaczniemy sprzedawać, bo produkt jest tak świetny, że sam się sprzeda. Zajęło to jednak trochę czasu – wspomina Małgorzata Then. – Standardowe finansowanie tego typu projektu raczej nie wchodzi w grę, ponieważ jest to coś zupełnie nowego, co dotychczas nie istniało na rynku. Najpierw trzeba de facto stworzyć rynek. Dzięki wsparciu Narodowego Centrum Badań i Rozwoju oraz Polskiej Agencji Rozwoju Przedsiębiorczości udało nam się pewne środki zdobyć i przekształcić prototyp w produkt, który już mógł być oferowany na zewnątrz. Sprzedaż tak innowacyjnego produktu szybko okazała się trudna, gdyż nie występował on wcześniej na rynku. Ten rynek dla produktu Biotrem musieliśmy zbudować od początku – edukować klienta, tłumaczyć, czym są otręby, jak wygląda proces produkcji, że nie ma tu żadnych dodatków, żadnej chemii, dlaczego naczynia są brązowe, dlaczego tak pachną... To są pytania, na które musieliśmy odpowiadać przez pierwsze 3-4 lata realizacji projektu. Odpowiedź, którą dostawaliśmy od naszych potencjalnych klientów, czyli hurtowni gastronomicznych i sieci handlowych, bardzo często brzmiała: to bardzo fajny produkt, podoba nam się, ale wróćcie do nas, jak już będziecie bardziej znani na rynku – wspomina prezes Biotremu.

Produkt uboczny

Z tony otrąb spożywczych, będących produktem ubocznym w procesie produkcji mąki, można wytworzyć do 10 tysięcy sztuk naczyń.

– Jeden talerz z otrąb pszennych powstaje w około 30 sekund, to relatywnie długo, porównując z tym, w jaki sposób produkowane są plastiki. Jest to jednak nowa technologia, dlatego dział badawczo-rozwojowy firmy cały czas pracuje nad tym, żeby tę technologię przyspieszyć, żeby była ona w jak największym stopniu ekonomiczna. Chcielibyśmy, żeby ten produkt był zbliżony cenowo do dotychczasowych jednorazówek, może nie do plastiku, ale przynajmniej do papieru – mówi Małgorzata Then.

Według szacunków Polskiej Izby Opakowań wartość światowego rynku opakowań w 2018 r. wyniosła około 750 mld euro, z perspektywą wzrostu do 860 mld euro w 2020 r. W dalszym ciągu w strukturze rynku opakowań dominować będą wyroby z tworzyw sztucznych – około 42 proc., opakowania z papieru i tektury zajmują drugą pozycję i stanowią 36 proc. rynku. Na trzecim miejscu są opakowania z metalu. Opakowania z drewna i tekstyliów stanowią jedynie około 4 proc.

Jak mówi Małgorzata Then, globalna wartość rynku naczyń i opakowań jednorazowego użytku z surowców biodegradowalnych szacowana jest obecnie na około 12 mld euro. Jest więc o co walczyć. Spółka już przygotowuje się do rozbudowy istniejącego zakładu produkcyjnego w Zambrowie oraz do kolejnych inwestycji, tym razem zagranicznych.

– Około 30 proc. produkcji sprzedajemy w Polsce. Zdecydowana większość trafia głównie do krajów europejskich i na tym się dziś koncentrujemy. Z uwagi na koszty transportu jest to dla nas najbardziej efektywne. Zainteresowanie naszym produktem płynie jednak z całego świata. Zdarza nam się wysyłać ilości mieszczące się w kontenerze do Australii, Kanady, USA, ale traktujemy to na razie jako test rynkowy, zbieramy opinie od klientów. Regularna sprzedaż to są jednak rynki Danii, Holandii, Czech, Słowacji, Rumunii i Polski. Sprzedajemy głównie do hurtowni obsługujących branżę HoReCa, organizatorów dużych festiwali, od niedawna jesteśmy obecni też w sieciach handlowych, takich jak Makro, Lidl, DM, Sligro – wylicza prezes Biotremu.

(Biotrem)

Korzyść w czystej postaci: Z tony otrąb spożywczych, będących produktem ubocznym w procesie produkcji mąki, można wytworzyć do 10 tysięcy sztuk naczyń, które na kompoście ulegają rozkładowi w ciągu miesiąca – mówi Małgorzata Then, prezes Biotremu.

Okiem eksperta

Światowe trendy szansą dla producentów ekologicznych opakowań

Kamil Mikołajczyk, dyrektor ds. sektora produkcji przemysłowej w Santander Bank Polska

– Dzisiaj bardzo istotny wpływ na branżę producentów opakowań mają zmiany preferencji konsumentów oraz regulacje zmierzające do ograniczenia generowania odpadów i podnoszenia stopnia odzysku materiałów. Z jednej strony rośnie świadomość ekologiczna konsumentów, przybierając formę szybko rozwijającego się trendu konsumenckiego – firmy czy lokale gastronomiczne zaczynają być coraz częściej postrzegane przez pryzmat tego, jak dbają o środowisko i w czym sprzedawane są ich produkty lub dania.

Z drugiej strony producenci opakowań i towarów pakowanych już od dłuższego czasu stopniowo dostosowują swoją ofertę do wymogów gospodarki obiegu zamkniętego. Ekologia, zrównoważony rozwój i recykling to jednak nie tylko przybierające na sile trendy konsumenckie. Ambitne cele wyznacza Unia Europejska, której chce, aby do 2025 r. średni poziom recyklingu wszystkich odpadów opakowaniowych wynosił 65 proc., a do 2030 r. aż 70 proc. Warto tu podkreślić, że krajowy sektor opakowaniowy jest jednym z ważniejszych w Europie. Nad Wisłą rocznie wytwarza się ich około 6 mln ton, a według danych Polskiej Izby Opakowań 60 proc. zapotrzebowania generuje branża spożywcza.

Przystosowanie się do nowych trendów konsumenckich i unijnych wymogów w dziedzinie produkcji i przetwarzania opakowań będzie więc sporym wyzwaniem dla polskich producentów, którzy muszą przestawić się na nowe, recyklingowe tory. Może to też być szansa dla firm, które posiadają w swojej ofercie lub pracują obecnie nad wdrożeniem alternatywy dla tradycyjnych materiałów używanych dotychczas. Na rynku pojawia się coraz więcej nowych technologii i pomysłów na surowce do produkcji opakowań. Innowacje, podobnie jak w innych branżach, są ważnym elementem osiągania przewag konkurencyjnych, a w zakresie innowacji ekologicznych wciąż mamy na rynku ogromną niszę.

Materiał powstał we współpracy z Santander Bank Polska

Źródło: Materiał we współpracy
Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
0 3 surow

Jadłem we Włoszech ryby z tego talerza i bylem zaskoczony ze były to "jadalne" talerze. Teraz jestem pozytywnie zaskoczony ze to PL firma je produkuje brawo!
I bez marudzenia Zdzisław. Wymyśl lepszy talerz i opatentuj "marudo" ;)

! Odpowiedz
2 12 karbinadel

Oczywiście talerz z substancji organicznej zawsze jest lepszy niż z plastiku, ale prawdziwie "eko" byłoby odchodzenie od jednorazówek

! Odpowiedz
8 18 zdzislaw_

Sam fakt, że jeden talerz powstaje 30 sekund już świadczy o tym, że produkt nie jest EKO (nie wierze też w sprzedaż w ilościach kontenerowych). Ilość energii potrzebna do jego wyprodukowania wyklucza go z kategorii EKO (tak samo jak elektryczne samochody). Dodatkowo otręby nie są produktem ubocznym, są wykorzystywane jako pasza dla zwierząt i nie powinny być z nich wytwarzane naczynia, które później lądują w koszu zamiast być wartością odżywczą dla zwierząt. Naczynia powinny być z porcelany/gliny - to jest eko bo są wtedy wielokrotnego użytku.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
9 18 tomitomi

....brawo ! . Takie działania należy popierać bezwzględnie !

! Odpowiedz
Polecane
Najnowsze
Popularne