REKLAMA

Orban: Europosłowie Fidesz rezygnują z członkostwa w grupie EPL w europarlamencie

2021-03-03 12:17, akt.2021-03-03 12:55
publikacja
2021-03-03 12:17
aktualizacja
2021-03-03 12:55
Orban: Europosłowie Fidesz rezygnują z członkostwa w grupie EPL w europarlamencie
Orban: Europosłowie Fidesz rezygnują z członkostwa w grupie EPL w europarlamencie
fot. JOHANNA GERON / / Reuters

Niniejszym informuję, że europosłowie Fideszu rezygnują z członkostwa w grupie Europejskiej Partii Ludowej w Parlamencie Europejskim - napisał premier Węgier Viktor Orban w liście do szefa grupy EPL Manfreda Webera. To reakcja na zmianę regulaminu grupy, tak aby umożliwiał on usuwanie z niej partii członkowskich.

List zamieściła w środę na Twitterze węgierska minister bez teki ds. rodzin i wiceprzewodnicząca Fideszu Katalin Novak.

"Nie pozwolimy, aby nasi eurodeputowani byli uciszani lub ograniczani w możliwości reprezentowania naszych wyborców. Walka z pandemią i ratowanie życia pozostaje naszym priorytetem numer jeden. Dlatego po przyjęciu nowych zasad w grupie EPL Fidesz zdecydował się ją opuścić" - dodała Novak na Twitterze.

Jej wpis ukazał się po tym, gdy w środę grupa EPL przyjęła nowy regulamin, który pozwala na zawieszenie lub wyrzucenie z niej partii.

"Podczas gdy setki tysięcy Europejczyków są hospitalizowane, a nasi lekarze ratują życie, bardzo rozczarowuje fakt, że grupa EPL jest sparaliżowana wewnętrznymi problemami administracyjnymi i próbuje wyciszyć i wyłączyć naszych demokratycznie wybranych europosłów" - napisał Orban w liście do Webera.

Ocenił, że decyzja grupy jest "ewidentnie wrogim posunięciem wobec Fideszu i naszych wyborców". "To jest antydemokratyczne, niesprawiedliwe i niedopuszczalne. Dlatego kierownictwo Fideszu zdecydowało się natychmiast opuścić grupę EPL. Nasi europosłowie będą nadal mówić w imieniu tych, których reprezentują, naszych wyborców, i bronić najlepszego interesu narodu węgierskiego" - zaznaczył.

Zatwierdzając nowy regulamin, grupa EPL zaktualizowała dotychczasowe przepisy, obowiązujące od października 2013 r. Regulamin został przyjęty kwalifikowaną większością głosów (84,1 proc.). Nowe zasady określają procedury związane z członkostwem w grupie oraz warunki, na jakich mogą mieć miejsce zawieszenia i wyłączenia z niej. Nowe przepisy zaczęły obowiązywać.

"Pomimo gróźb Viktora Orbana grupa Europejskiej Partii Ludowej przyjęła zmianę swojego regulaminu" - napisał na Twitterze europoseł Jan Olbrycht (PO).

Jak podał na Twitterze rzecznik grupy Pedro Lopez de Pablo, EPL zatwierdziła nowy regulamin 148 głosami za, przy 28 głosach przeciw i 4 wstrzymujących się.

Orban zapowiedział już wcześniej, że rządzący na Węgrzech Fidesz wystąpi z frakcji EPL w europarlamencie, jeśli zostaną przyjęte zmiany w jej regulaminie.

Podczas piątkowego posiedzenia za zamkniętymi drzwiami Weber i szefowie delegacji narodowych w EPL uzgodnili, że nowe przepisy umożliwiałyby zawieszanie nie tylko jednego europosła, ale też całej partii członkowskiej. Kilku europosłów powiedziało – według portalu Politico – że jeśli do tego dojdzie, zostanie zawieszona cała frakcja Fideszu.

Zmiany regulaminu zainicjowano po zawieszeniu w grudniu 2020 roku szefa grupy Fideszu w EPL Tamasa Deutscha za porównywanie wypowiedzi Webera do haseł gestapo i węgierskiej tajnej policji komunistycznej.

Członkostwo Fideszu w EPL zostało zawieszone wiosną 2019 roku, europosłowie tej partii nadal zasiadali jednak we frakcji EPL w PE.

Polska opozycja komentuje wyjście Fideszu z grupy EPL: Nareszcie, nie będziemy płakać

"Żegnajcie Fidesz, płakać nie będę"; "Fidesz z wozu, grupie EPL lżej" - to niektóre komentarze polityków polskiej opozycji po opuszczeniu przez węgierski Fidesz frakcji Europejskiej Partii Ludowej w PE. Bartłomiej Sienkiewicz (PO) wyraził natomiast żal, że rozstanie Fideszu z EPL trwało tak długo.

O opuszczeniu przez Fidesz frakcji Europejskiej Partii Ludowej w europarlamencie poinformował w środę lider ugrupowania, premier Węgier Viktor Orban. W piśmie skierowanym do szefa tej frakcji Manfreda Webera ocenił m.in., że EPL jest obecnie "sparaliżowana", ponieważ zajmuje się swoimi sprawami wewnętrznymi, a także próbuje uciszać i blokować demokratycznie wybranych europosłów. Grupa EPL skupia partie chadeckie i centroprawicowe z całej Europy - należą do niej m.in. niemieckie CDU i CSU, francuska Unia na rzecz Ruchu Ludowego, hiszpańska Partia Ludowa, oraz polskie PO i PSL.

Członkostwo Fideszu, ze względu na politykę prowadzoną na Węgrzech, od dawna budziło kontrowersje w Europejskiej Partii Ludowej. Środowa rezygnacja z prac tej partii w grupie EPL w PE wywołało falę komentarzy ze strony polityków opozycji w Polsce.

"Adieu #FIDESZ from @EPPGroup! I will not cry ("Żegnajcie Fidesz z grupy EPL, nie będę płakać") - napisała na Twitterze europosłanka PO Róża Thun.

"Wyjście FIDESZ Orbana z EPP pewnie dlatego, że i tak wszystko zmierzało do jego usunięcia. Ale to porażka europejskich elit politycznych, że trwało to tak długo. Swoboda działania Kaczyńskiego z tego się m.in. wzięła - poczucia bezkarności" - ocenił z kolei na Twitterze poseł KO, były minitser spraw wewnętrznych Bartłomiej Sienkiewicz.

Prezydent Gdańska Aleksandra Dulkiewicz stwierdziła na tym samym portalu, że "mentalnie, emocjonalnie i działaniami już dawno współpracownicy Orbana byli poza naszą grupą". "Oni chcieli zmienić Grupę od środka. Na szczęście się nie udało, a my od dawna mówiliśmy że jest im bliżej do PiS" - dodał europoseł PO Jan Olbrycht.

"No nareszcie! #fidesz z wozu, @EPPGroup lżej" - podkreślił wiceszef Polski 2050 Michał Kobosko.

Były wicepremier i minister gospodarki Janusz Piechociński (PSL) przypomniał kontrowersje wokół sposobu, w jaki Węgry wykorzystują środki z funduszy UE (według licznym doniesień medialnych pieniądze te płyną m.in. do prywatnych kieszeni rodziny i bliskich współpracowników Orbana). "Orban zakłada ze to zamknie sprawę jakości wykorzystania środków unijnych na Węgrzech w ostatnich latach? Liczy ,ze poza ta grupa uzyska więcej zrozumienia?" - zapytał Piechociński na Twitterze.

Europosłowie Lewicy nawiązali z kolei w swych komentarzach do ubiegłorocznej afery z udziałem byłego europosła Fideszu Josefa Szajera, który brał udział w prywatnej imprezie seksualnej w brukselskiej dzielnicy klubów gejowskich. Polityk, podobnie jak grupa pozostałych uczestników spotkania, złamał obostrzenia związane z pandemią COVID-19. Według świadków zdarzenia, kiedy na miejsce przyjechała policja, Szajer próbował opuścić imprezę schodząc po rynnie. Kilka dni później zrezygnował z mandatu europosła i wycofał się z polityki.

"Premier Orban postanowił nie czekać na zaproszenie do wyjścia z Europejskiej Partii Ludowej. Wygrała rynna, pod którą czeka już zapewne dzielna delegacja PiSu w Parlamencie Europejskim" - napisał na Twitterze europoseł i były polski premier Marek Belka.

"FIDESZ opuszcza @EPPGroup. Ciekawe... wychodzą przez drzwi, czy po rynnie?" - zastanawiał się z kolei na Twitterze lider Wiosny Robert Biedroń.

Z Brukseli Łukasz Osiński (PAP)

luo/ akl/

Źródło:PAP
Tematy
Otwórz PKO Konto za Zero na selfie albo zamów kuriera!

Otwórz PKO Konto za Zero na selfie albo zamów kuriera!

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Powiązane: Polityka

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki